Jestem partnerką ts (k/m)

  liczba postów: 18
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Jestem partnerką ts (k/m) 2012.01.22, 23:57
[autor]
Witajcie, 
Na początek się przedstawię będzie mi łatwiej.. Jestem Fajnajna znaczy Natalia. 
Z Nikodemem jestem od 13msc w związku. Ja identyfikuję się jako lesbijka, lecz z czasem zastanawiam się czy nie jestem biseksualna patrząc na jego osobę, ale nie o to mi chodzi.. 
Poznałam Elę i przez 3msc związku byłam pewna, że jestem z "męską lesbijką" lecz Nikodem w końcu przyznał sie przede-mną do tego kim jest.. Zaakcentowałam to, bo wcześniej byłam w związku z ts (m/k), po za tym zakochuje się w człowieku a nie w jego seksualności.. 
Więc tak mam do was takie pytanie, hmm może nie pytanie..  Sama nie wiem.. Po prostu czuję taką małą niepewność.. Przeprowadził się dla mnie po 4msc z drugiego końca Polski.. Rzucił wszytko.. Ja hmm co ja zrobiłam.. Ujawniłam się przed rodziną zrobiłam mój comming out.. Nieco nieodpowiedni, bo pod wpływem alkoholu..  

I Natalia się znowu rozpisała.. 

Mam pytanie po prostu.. Jak to jest być w takim związku? Jak radzicie sobie z problemami typu "mój facet ma okres" czy "ma iść na mojej uczelni do damskiej czy męskiej toalety" 
Nikodem na 23 lata nie leczy się jeszcze z powodów finansowych..  
Należy do "biuściastych" (85F) szyłam mu różne koszulki itp.. Ale to nie pomagało.. Jak sprawić by czuł się komfortowo z tzw "balastem" (odchudzanie nie pomogło, biust zostawał).. 

Przepraszam za długość.. 
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.01.23, 08:04
[autor]
fajnajna pisze:
Witajcie, 
Na początek się przedstawię będzie mi łatwiej.. Jestem Fajnajna znaczy Natalia. 
Z Nikodemem jestem od 13msc w związku. Ja identyfikuję się jako lesbijka, lecz z czasem zastanawiam się czy nie jestem biseksualna patrząc na jego osobę, ale nie o to mi chodzi.. 
Poznałam Elę i przez 3msc związku byłam pewna, że jestem z "męską lesbijką" lecz Nikodem w końcu przyznał sie przede-mną do tego kim jest.. Zaakcentowałam to, bo wcześniej byłam w związku z ts (m/k), po za tym zakochuje się w człowieku a nie w jego seksualności.. 
Więc tak mam do was takie pytanie, hmm może nie pytanie..  Sama nie wiem.. Po prostu czuję taką małą niepewność.. Przeprowadził się dla mnie po 4msc z drugiego końca Polski.. Rzucił wszytko.. Ja hmm co ja zrobiłam.. Ujawniłam się przed rodziną zrobiłam mój comming out.. Nieco nieodpowiedni, bo pod wpływem alkoholu..  

I Natalia się znowu rozpisała.. 

Mam pytanie po prostu.. Jak to jest być w takim związku? Jak radzicie sobie z problemami typu "mój facet ma okres" czy "ma iść na mojej uczelni do damskiej czy męskiej toalety" 
Nikodem na 23 lata nie leczy się jeszcze z powodów finansowych..  
Należy do "biuściastych" (85F) szyłam mu różne koszulki itp.. Ale to nie pomagało.. Jak sprawić by czuł się komfortowo z tzw "balastem" (odchudzanie nie pomogło, biust zostawał).. 

Przepraszam za długość.. 
Cześć...skoro jest tak bardzo biuściasty to tylko operacja...niestety nie da się tego obejść...gdyby to trafiło na mnie jeżeli chodzi o WC to bym udawał, że idę w koedukację :) i dlatego zaliczam męskie przybytki cywilizacji :), odchudzanie niestety nie pomoże! A co z okresem?... to dla niego jest największy problem...to on czuje się niekomfortowo...a zniknie z czasem po rozpoczęciu kuracji hormonalnej...Pozdrawiam...
zmian: 1, ostatnia: atropos - 2012.01.23, 10:01
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.01.23, 15:49
[autor]
atropos pisze:
fajnajna pisze:
Witajcie, 
Na początek się przedstawię będzie mi łatwiej.. Jestem Fajnajna znaczy Natalia. 
Z Nikodemem jestem od 13msc w związku. Ja identyfikuję się jako lesbijka, lecz z czasem zastanawiam się czy nie jestem biseksualna patrząc na jego osobę, ale nie o to mi chodzi.. 
Poznałam Elę i przez 3msc związku byłam pewna, że jestem z "męską lesbijką" lecz Nikodem w końcu przyznał sie przede-mną do tego kim jest.. Zaakcentowałam to, bo wcześniej byłam w związku z ts (m/k), po za tym zakochuje się w człowieku a nie w jego seksualności.. 
Więc tak mam do was takie pytanie, hmm może nie pytanie..  Sama nie wiem.. Po prostu czuję taką małą niepewność.. Przeprowadził się dla mnie po 4msc z drugiego końca Polski.. Rzucił wszytko.. Ja hmm co ja zrobiłam.. Ujawniłam się przed rodziną zrobiłam mój comming out.. Nieco nieodpowiedni, bo pod wpływem alkoholu..  

I Natalia się znowu rozpisała.. 

Mam pytanie po prostu.. Jak to jest być w takim związku? Jak radzicie sobie z problemami typu "mój facet ma okres" czy "ma iść na mojej uczelni do damskiej czy męskiej toalety" 
Nikodem na 23 lata nie leczy się jeszcze z powodów finansowych..  
Należy do "biuściastych" (85F) szyłam mu różne koszulki itp.. Ale to nie pomagało.. Jak sprawić by czuł się komfortowo z tzw "balastem" (odchudzanie nie pomogło, biust zostawał).. 

Przepraszam za długość.. 
Cześć...skoro jest tak bardzo biuściasty to tylko operacja...niestety nie da się tego obejść...gdyby to trafiło na mnie jeżeli chodzi o WC to bym udawał, że idę w koedukację :) i dlatego zaliczam męskie przybytki cywilizacji :), odchudzanie niestety nie pomoże! A co z okresem?... to dla niego jest największy problem...to on czuje się niekomfortowo...a zniknie z czasem po rozpoczęciu kuracji hormonalnej...Pozdrawiam...

Jako, że też nie mam najmniejszego rozmiaru można zrobić 2 rzeczy:
a) ćwiczyć na siłownię po to, żeby mięśnie zastąpiły tłuszcz. Z C można zejśc na B czy nawet A przy odrobinie wysiłku. A to się opłaca. "Dziewczęce odchudzanie" nic tu nie da. Tzn dieta
b) kupić binder (tzw. spłaszczacz) z underworks (double najlepiej) nie ma bata żeby nie spłaszczyl, chyba że ktoś ma rozmiar F, ale to nawet dla genetycznej tragedia.

A operacja będzie konieczna. Ale lepiej wychodzi jeśli jest się w lepszej formie. Więcej mięśni mniej tłuszczu ;)

http://www.underworks.com/995.html
http://www.underworks.com/995.html
albo któryś z tych:
http://www.underworks.com/998.html
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 15:39
[autor]
Witaj:)
Mam podobne problemy do twoich, chociaz mysle ze tak naprawde problem odczuwaja wlasnie nasi partnerzy. Jesli chodzi o okres, to u nas problem znika (ze wzgledu na terapie hormonalna) a problem biustu wydaje sie nie az tak duzy jak u was. Ale ostatnio temat korzystania z toalet publicznych zaczal dawac nam sie we znaki. Ze wzgledu na te wspomniane hormony mojemu facetowi zaczely pojawiac sie zmiany fiziczne, na tyle ze kobiety zaczely mu zwracac uwage ze korzystac nie z tej toalety, z ktorej powinien. Ze wzgledu na to ze w niektorych meskich sa jedynie pisuary, jest ograniczony do damskich. Wiec sa stresujace sytuacje z tym zwiazane. Jednak wiem ze duzo jeszcze przed nami. Gdybys chciala tak zupelnie na privie pogadac to zapraszam ines170@o2.pl
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 16:50
[autor]
Jeszcze chyba nie spotkałem toalety gdzie by były tylko pisuary :P Z resztą... jak będzie po zmianie danych to tez będzie chodził do żeńskich, bo w męskich są tylko pisuary? ;) Z resztą... jak ma facet paruresis to też się przy pisuarze nie wysika, nie mówiąc już o poważnym spodziectwie itp...
Ja bym sugerował powolną zmianę na te męskie... ja zacząłem chodzić krótko po rozpoczęciu przyjmowania hormonów. Na pewno można znaleźć takie gdzie nie tylko pisuary są :)
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 17:47
[autor]
wendigo pisze:
Jeszcze chyba nie spotkałem toalety gdzie by były tylko pisuary :P Z resztą... jak będzie po zmianie danych to tez będzie chodził do żeńskich, bo w męskich są tylko pisuary? ;) Z resztą... jak ma facet paruresis to też się przy pisuarze nie wysika, nie mówiąc już o poważnym spodziectwie itp...
Ja bym sugerował powolną zmianę na te męskie... ja zacząłem chodzić krótko po rozpoczęciu przyjmowania hormonów. Na pewno można znaleźć takie gdzie nie tylko pisuary są :)
Wiekszosc z Panów wchodzi chyba jednak do kabiny, żeby się wysiusiać. Świadczą o tym najlepiej mokre deski, a często również obsiusiana podłoga.
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 18:08
[autor]
W każdej męskiej toalecie są również kabiny...Trzeba się przestawić i wszystko będzie dobrze. To tylko kwestia czasu...
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 18:46
[autor]
przestawia sie, przestawiamy sie. Ale wierzcie albo nie, zdarzyla sie toaleta meskie bez kabiny.
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 19:52
[autor]

Wierzę, bo też taką widziałem. Wyszedłem i poszedłem do damskiej, gotowy na informowanie, że sorry, ale ja z grubszą potrzebą i pisuar mi nie do końca odpowiada...

Pisuary bez kabin to mniejszość, a skoro Twojego faceta wyrzucają z damskich, to znaczy, że w męskich nikt na niego pewnie nie zwróci uwagi: mężczyźni akceptują nasz wygląd zanim kobiety zaczną się burzyć, bo oni się prawie nie gapią w toaletach na siebie nawzajem, a kobiety często unikają zwracania uwagi. Ja chodziłem do męskiej na dwa i pół roku przed hormonami i w najgorszym razie pewnie brali mnie za geja (nie żeby się baaardzo mylili XD), ale nigdy nie usłyszałem żadnego komentarza.

Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 22:21
[autor]
marcin pisze:

 bo oni się prawie nie gapią w toaletach na siebie nawzajem


bo za gapienie się można mieć nieprzyjemności :) A dodatkowo -tak sądzę że jesli k/m-a wezmą za babkę w męskim kibelku to też jest cool postrzegane raczej.

 

M/k-i maja chyba nieco trudniej co do wizyt w ubikacjach - do męskiego w kiecce i z makijażem leopiej nie włazić :) a w damskim może sie zrobić głośno :) i torebką w łeb można oberwać pewnie :)

 

Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 22:51
[autor]
Cóż, mnie zawróciła babcia klozetowa od męskiej jak się zagapiłam, trzeba było odstać swoje w kolejce. Ale wcale mnie to nie zmartwiło. Właściwie od półtora roku, czy nawet i więcej nie byłam w męskiej. A leczenie mam 2 lata, jakoś tak. A ostatni razem jak byłam to się właśnie na mnie dziwnie patrzyli.
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.02, 23:14
[autor]
marcin pisze:

Wierzę, bo też taką widziałem. Wyszedłem i poszedłem do damskiej, gotowy na informowanie, że sorry, ale ja z grubszą potrzebą i pisuar mi nie do końca odpowiada...

/cytat Też bym tak zrobił, no bo w końcu może tak być.
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2012.03.03, 11:52
[autor]
bozena pisze:
trzeba było odstać swoje w kolejce.


ale nie chcesz wrócić do czasów kiedy każdy krzaczek i każdy zaułek był potencjalnym miejscem na szybkie załatwienie, przynajmniej małej potrzeby? :)

 

 Mam gdzieś zdjecie z windy mojego bloku na dowód że i dużą potrzebę można załatwić w windzie - ciekawe czy musiał/a zatrzymywać windę miedzy piętrami czy tak gdzieś pomiedzy 1 a 12piętrem sie udało zmiescić całą "sekwencję" :)

Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2013.06.04, 15:15
[autor]
Witam,

Realizuję program telewizyjny dotyczący związków z osobami ts. Szukam kogoś, kto jest w podobnej sytuacji  do Twojej:) Jeżeli byłabyś chętna niezobowiązująco porozmawiać, to bardzo proszę o kontakt na maila:  joannawilk@formacjatv.pl lub pod nr telefonu 697 667 712. 
W celu zachowania anonimowości, w programie jest możliwa zmiana wizerunku. Za udział w programie oczywiście honorarium!
Nagranie odbędzie się 17 czerwca w Warszawie. Wszystkie szczegóły omówimy już indywidualnie:)

Pozdrawiam wszystkich:))
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2013.06.04, 18:49
[autor]
Zapomnij!!!! :)
fizia pisze:
bozena pisze:
trzeba było odstać swoje w kolejce.


ale nie chcesz wrócić do czasów kiedy każdy krzaczek i każdy zaułek był potencjalnym miejscem na szybkie załatwienie, przynajmniej małej potrzeby? :)

 

 Mam gdzieś zdjecie z windy mojego bloku na dowód że i dużą potrzebę można załatwić w windzie - ciekawe czy musiał/a zatrzymywać windę miedzy piętrami czy tak gdzieś pomiedzy 1 a 12piętrem sie udało zmiescić całą "sekwencję" :)


Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2013.06.04, 18:53
[autor]
formacja pisze:
Witam,
Ja mam pomysł na jeszcze inny program... to nie na tu... ;> jak Cię zaciekawiłam to nawiąż kontakt :> hua hua :)
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2013.06.05, 01:54
[autor]
nightmare pisze:
Wiekszosc z Panów wchodzi chyba jednak do kabiny, żeby się wysiusiać. Świadczą o tym najlepiej mokre deski, a często również obsiusiana podłoga.

Osobiście nie rozumiem jak można obsikać deskę czy nawet podłogę obok :D natomiast wydaje mi się że jednak bardzo dużo osób czy to z nieśmiałości czy innych względów woli jednak skorzystać z kabiny niż pisuaru, jak już musi skorzystać z pisuaru to w taki sposób żeby przypadkiem czegoś nie było widać, i wcale się nie dziwie :D

fizia pisze:

ale nie chcesz wrócić do czasów kiedy każdy krzaczek i każdy zaułek był potencjalnym miejscem na szybkie załatwienie, przynajmniej małej potrzeby? :)

 

 Mam gdzieś zdjecie z windy mojego bloku na dowód że i dużą potrzebę można załatwić w windzie - ciekawe czy musiał/a zatrzymywać windę miedzy piętrami czy tak gdzieś pomiedzy 1 a 12piętrem sie udało zmiescić całą "sekwencję" :)


nie wiem jak wy ale ja nie bardzo :P natomiast żeby było weselej wiem że dalej tak bym mogła to jednak jakaś blokada psychiczna nie pozwala, jak mogę to szukam jednak toalety. Za to nie raz słyszałam że dziewczyna z potrzeby skorzystała z wspomnianego krzaczka czy zaułka.

zdjęcia tej windy może nie dawaj :D za to jak ktoś nie potrzebował gazety na tronie to da się w minute wszystko załatwić ;)
Re: Jestem partnerką ts (k/m) 2014.02.27, 19:15
[autor]
Hej powiem szczerze co do biustu to napewno Twojego partnera na maksa wkurza niech spróbuje zabandazowac i ubrać szeroką bluzę za nim je usunie,a co do związku skoro go kochasz to chyba nie trzeba się zastanawiać nad tym kim jesteś, pewnie on i tak ma więcej obaw
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj