O kobiecie, która z patriarchatem przystawała

  liczba postów: 3
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
O kobiecie, która z patriarchatem przystawała
zobacz komentowany artykuł
Re: O kobiecie, która z patriarchatem przystawała 2009.12.22, 15:23
[autor]

Najwyraźniej Tatiana musiała napisać jeszcze jedną "Trans-Seksmisję". Bo najwyraźniej ta, którą czytał Wiktor, to inna książka niż ta, którą czytałam ja.

W zasadzie nie jestem przekonana, czy żale Wiktora pod adresem tej pozycji są własciwie ukierunkowane. Z recenzji wynika, że sam Wiktor pogubił się nieco w tym, co chciał skrytykować. Najpierw bowiem powołuje się na słowa Autorki, dotyczące atmosfery panującej w "Brazylii", po czym kwestionuje opisujące ją określenie, ale już nie w odniesieniu do atmosfery, lecz w odniesieniu do książki. No tak się nie robi! Autorka określiła jako "filozoficzno-erotyczną" atmosferę panującą wśród pacjentów kliniki, a nie walory własnego dzieła, więc nie można stawiać takich zarzutów, jakie stawia Wiktor, książce, lecz atmosferze panującej w klinice. To, że Autorka opisała życie takim, jakim ono jest, nie jest winą Autorki, lecz życia. 

Moim zdaniem "Trans-Seksmisja" jest doskonale i nowocześnie napisaną książką, która niemal w sposób naturalistyczny oddaje to, co dzieje się w kaliningradzkiej klinice "Brazylia". Dodajmy: napisaną przez Rosjankę po polsku (och, gdybyż każdy Polak był w stanie posługiwać się taką polszczyzną i tak pisać po polsku!). Pozycja ta nie jest żadną nowością, była półtora roku temu szeroko komentowana na Crossdressingu. Napisałam wówczas, że jest to to, czego ja od współczesnej literatury oczekuję. To znakomicie pod względem językowym zrobiony zapis autentycznych wydarzeń. Autorka przy okazji doskonale oddaje wzajemne stosunki polsko-rosyjskie, które w opisywanych przez nią okolicznościach zyskują zupełnie inny wymiar. To książka inteligentna i zabawna. Myślę, że Wiktor posuwa się za daleko, oczekując od niej głębszego przesłania. Bo nie ono jest celem - jak mniemam - który Autorce przyświecał. Choć z pewnością i to głębsze dno można tu odnaleźć. Najważniejszą zaletą tej ksiązki jest jej - jak to określiłam kiedyś na Crossie - fleszowość. Właśnie bez zbędnego rozwodzenia się, bez zbędnych dygresji, bez ciągnących się dziesiątkami stron głupawych roważań o istocie wszechbytu - to prawie jak artykuł w gazecie (ja to połknęłam w parę godzin). To świat w pigułce, to coś, co dzisiejszemu zaganianemu człowiekowi czyta się najlepiej, to współczesność.

Więc, Wiktorze, chyba czytaliśmy różne "Trans-Seksmisje"...  

Re: O kobiecie, która z patriarchatem przystawała 2009.12.22, 15:25
[autor]
Już tylko na marginesie dodam, że tytuł inkryminowanej recenzji Wiktora powinien brzmieć "O kobiecie, która z patriarchatem przestawała", bo taki, jaki jest, to jakoś mi tak nie leży. Że niby gdzie ona miała przystawać?
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj