Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta

  liczba postów: 15
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta
zobacz komentowany artykuł
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.08, 09:06
[autor]
Jakieś źródła odnośnie tego, że w Belgii wymagana jest 3 dla k/m? Czyli powinien być srs dla m/k, a według moich informacji od osoby żyjącej tam wymagana jest sterylizacja. Też nie jest to godne pochwalenia, ale wypadałoby nie wprowadzać ludzi w błąd. Oczywiście mogę się mylić, dlatego proszę o źródła.

Zdajecie sobie również sprawę, że w Belgii np. w szkołach od podstawówki dzieci uczone są co to jest transpłciowość, co zrobić jeśli dziecko czuje się transpłciowe i jak traktować transpłciowe osoby? Rodziny raczej nie da się nawrócić, ale warto pamiętać o sytuacji w danym kraju obwiniając system w Belgii.
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.08, 10:34
[autor]
Dzień dobry,

źródła na jakich się opieramy, to przede wszystkim stworzony przez TGEU Trans Rights Europe Map & Index 2013 dostępny pod adresem http://www.tgeu.org/Trans_Rights_Map_Europe. Dane pochodzą z tego roku.

Według belgijskiego prawa korekta płci może odbyć się jedynie po "jak najbliższym dostosowaniu ciała do preferowanej płci". Oznacza to na pewno wymuszaną sterylizację, zdarzają się również przypadki wymagania operacji genitalnej.

Belgijskie prawo chroni osoby transpłciowe przed dyskryminacją ze względu na tożsamość płciową (np. prawo pracownicze), jednakże ochrona przed dyskryminacją nie zawsze oznacza odpowiedni dostęp do procedur korekty płci.

Polecam przede wszystkim indeks sytuacji w Europie dostępny pod adresem - http://www.tgeu.org/sites/default/files/Trans_Rights_Europe_Index_2013.pdf.

Pozdrawiam serdecznie
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.09, 08:46
[autor]
Linki nie działają, ale znalazłam tabelkę dzięki. Inna sprawa, że nigdzie tam nie ma informacji o wymaganych operacjach poza sterylizacją. Rozumiem, że w komentowanym artykule chodziło o dodanie dramatyzmu?

Drugą sprawą jest jednak fakt, że w Belgii wsparcie Państwa dla osób Transseksualnych jest na tyle duże, że akapity o nie akceptacji społecznej w dalszym ciągu wydają mi się naciągane. Nie akceptację przez rodzinę w tym wypadku należy oczywiście potępiać, ale według informacji jakie przedostają się z prasy, ta nie akceptacja była obecna na długo przed jakimikolwiek próbami Tranzycji tego Belga.


Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.09, 13:45
[autor]
A ja mam wrażenie że ten Belg nie był transseksualną osobą. Prześladowania ze strony własnych rodziców wpędziły tą dziewczynę w wielki kompleks. I stąd ta chęć zmiany płci. Ciągle słyszała - gdybyś był chłopcem, nie czuła się akceptowana nawet przez własnych rodziców jako dziewczyna, jako kobieta. I być może tutaj leżała przyczyna tej desperacji. Ale nie sądzę że to był prawdziwy transseksualizm. Skoro dla niej jej męskie ciało wydawało się odrażające i nie mogła zaakceptować tej zmiany.
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.09, 13:59
[autor]
A ja mam wrażenie że ten Belg nie był transseksualną osobą. Prześladowania ze strony własnych rodziców wpędziły tą dziewczynę w wielki kompleks.

 

"Wiesz" to bo tak napisały gazety. Ów Belg był po pierwsze prawnie mężczyzną i z tego co czytałam to aż do śmierci używał takiej formy do mówienia o sobie - uszanujmy przynajmniej jego pamięć; ja bym nie chciała być po śmierci nazywana "facetem z kompleksami który zmienił płeć bo miał zaborczą matkę i nie szło mu z kobietami" a coś takiego po pobieżnym przestudiowaniu mojego życiorysu można by rzec.

 

A ty chciałbyś?

 

"Prawdziwy transseksualizm" jakoś nie wydaje mi się powodem, dla którego ktoś miałby lekko podejść do sytuacji, że jego nowo stworzony penis mu odpadł i najprawdopodobniej wdały się dodatkowe komplikacje medyczne. Człowiek ten nie widział sensu życia i komisja lekarska uznała, że nikt już mu go nie ukaże - ja to tak widzę.

zmian: 4, ostatnia: hikaru - 2013.10.09, 14:05
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.09, 20:08
[autor]
hikaru pisze:
A ja mam wrażenie że ten Belg nie był transseksualną osobą. Prześladowania ze strony własnych rodziców wpędziły tą dziewczynę w wielki kompleks.

 

"Wiesz" to bo tak napisały gazety. Ów Belg był po pierwsze prawnie mężczyzną i z tego co czytałam to aż do śmierci używał takiej formy do mówienia o sobie - uszanujmy przynajmniej jego pamięć; ja bym nie chciała być po śmierci nazywana "facetem z kompleksami który zmienił płeć bo miał zaborczą matkę i nie szło mu z kobietami" a coś takiego po pobieżnym przestudiowaniu mojego życiorysu można by rzec.

 

A ty chciałbyś?

 

"Prawdziwy transseksualizm" jakoś nie wydaje mi się powodem, dla którego ktoś miałby lekko podejść do sytuacji, że jego nowo stworzony penis mu odpadł i najprawdopodobniej wdały się dodatkowe komplikacje medyczne. Człowiek ten nie widział sensu życia i komisja lekarska uznała, że nikt już mu go nie ukaże - ja to tak widzę.

Jednak mam na myśli coś zupełnie innego. Motywy dla których ta kobieta chciała  zmienić płeć. Co innego kiedy czujesz od dziecka że z twoim postrzeganiem własnej osoby i płci jest coś nie tak, czujesz że jest zupełnie odwrotnie a potem zdajesz sobie z tego sprawę coraz mocniej. A czym innym jest kiedy dziewczyna być może nie czuła tego wszystkiego co odczuwa trans ale na skutek prześladowania i ciągłych słów - gdybyś była chłopcem po prostu zapragnęła tego. To jakby miało pomóc w akceptacji samej siebie skoro nawet matka nie mogła jej zaakceptować. Być może stwierdziła że ten sposób na życie jest najlepszy i najlepiej jest być mężczyzną.
Bo widzisz, trans niekoniecznie musi mieć tam ślicznie zrobionego penisa. Nawet jeśliby odpadł jak mówisz to można kupić sobie super strap-ona czy inne rzeczy są przecież pakery i trzy w jednym do siusiania, noszenia i gry. Zresztą nie każdy trans decyduje się na dół, zwłaszcza K/M
Ale ona widząc że już nie ma piersi, że ma męskie ciało, to jej się nie spodobało bo w gruncie rzeczy, w głębi siebie być może nie przestała być kobietą, bo może nigdy nie czuła że jest mężczyzną. I dlatego być może jej życie wydało się bez sensu bo nie chciała żyć jako kobieta ale nie mogła zaakceptować swojego ciała jako mężczyzna.
Mnie by tam nawet blizny nie przeszkadzały żebym miał płaską klatę, blizny można usunąć, coś z tym zrobić a płaska klata to powód do pewnej szczęśliwości dla transa. To jakby wielki krok w stronę - jestem bardziej we własnej płci.

zmian: 1, ostatnia: antares - 2013.10.09, 20:10
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.09, 20:19
[autor]

Rzecz w tym, że nie siedziałeś w jego jego głowie i nie wiesz, jaki był motyw jego zmiany płci. Wiesz tylko to co piszą gazety szukające sensacji.


Natomiast depresje po SRS-owe zdarzają się często osobom transseksualnym, tak samo jak np. depresja poporodowa u kobiet po porodzie.


Poza tym: jeżeli domagamy się np. od pana Terlikowskiego, żeby szanował naszą tożsamość płciową, to szanujmy też tożsamość płciową innych.


Więcej nic chyba nie muszę pisać?

zmian: 4, ostatnia: hikaru - 2013.10.09, 20:20
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.09, 21:45
[autor]
Do Autumn:
W tekście nie ma akapitów o nieakceptacji społecznej w przypadku Nathana. Zwróciłam jedynie uwagę na fakt, że akceptacja społeczna jest nieodzownym elementem udanej tranzycji. Nie wypływa z tego jednak wniosek, że w Belgii jej nie ma. Zwróciłam także uwagę na nieakcpetację jego otoczenia (to jeszcze nie oznacza nieakceptacji społecznej) z zastrzeżeniem, że mamy za mało danych, by się na ten temat wypowiadać. W związku z czym teza o tym, że akapity o niekaceptacji społecznej w Belgii są naciągane, jest również mocno naciągana. Na przyszłość proszę uważniej czytać.

Co do tego, jakie operacje są wymagane w Belgii, to podejrzenia o manipulowanie prawdą w celu nadania dramatyzmu, są również naciągane. Opeiramy się na dostępnych nam informacjach, głównie medialnych, dotyczących przypadku Nathana. Jeśli wynika z nich, że musiał się poddać tym operacjom, to znaczy, że musiał i nie mamy powodu tego kwestionować. Tym bardziej, że mieści się to w wymaganiach systemu Belgijskiego, o których wspomniał Wiktor.

Proszę sie nie doszukiwać jakiejś złej woli w tym tekście, ani próby przeinaczenia czegoś. Bazujemy na skąpym materiale dotyczącym Nathana. Istostą jest zaś ostrzeżenie przed wprowadzaniem podobnych nakazów systemowych w Polsce, a także zwrócenie uwagi na fakt, że nawet w kraju tolerancyjnym i generalnie może i nawet transprzyjaznym życie transów też nie musi być usłane różami, jeśli system działa przeciwko nim, a nie w ich interesie.  
zmian: 2, ostatnia: edyta - 2013.10.09, 21:48
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.09, 22:07
[autor]
antares:
Skoro dla niej jej męskie ciało wydawało się odrażające i nie mogła zaakceptować tej zmiany.

Ale może efekt III był tak nie udany, że to sprawiło że postrzegał swoje ciało jako odrażające? Sprawa jest mocno niejasna, zwłaszcza, że na relacji jakaś babka się wypowiada, że eutanazja jest możliwa - i tu podaje kryteria, a jednym z nich cierpienie fizyczne - i podsumowuje, że one były spełnione. Wychodzi na to, że jakieś dolegliwości fizyczne w tym przypadku też wchodziły w grę - może efekt był aż tak tragiczny, że coś mocno popsuli? To wprawdzie rzadko występujące powikłanie, ale zawsze trzeba się liczyć nawet z takim ryzykiem.
Re: Czy zawinił system? Po eutanazji Nathana Verhelsta 2013.10.09, 22:11
[autor]
antares pisze:
Ale nie sądzę że to był prawdziwy transseksualizm. Skoro dla niej jej męskie ciało wydawało się odrażające i nie mogła zaakceptować tej zmiany. 



antares pisze:
Jednak mam na myśli coś zupełnie innego. Motywy dla których ta kobieta chciała  zmienić płeć. (...)  
Bo widzisz, trans niekoniecznie musi mieć tam ślicznie zrobionego penisa. Nawet jeśliby odpadł jak mówisz to można kupić sobie super strap-ona czy inne rzeczy są przecież pakery i trzy w jednym do siusiania, noszenia i gry. Zresztą nie każdy trans decyduje się na dół, zwłaszcza K/M
Ale ona widząc że już nie ma piersi, że ma męskie ciało, to jej się nie spodobało bo w gruncie rzeczy, w głębi siebie być może nie przestała być kobietą, bo może nigdy nie czuła że jest mężczyzną. I dlatego być może jej życie wydało się bez sensu bo nie chciała żyć jako kobieta ale nie mogła zaakceptować swojego ciała jako mężczyzna.
Mnie by tam nawet blizny nie przeszkadzały żebym miał płaską klatę, blizny można usunąć, coś z tym zrobić a płaska klata to powód do pewnej szczęśliwości dla transa. To jakby wielki krok w stronę - jestem bardziej we własnej płci.


ZNOWU generalizujesz.


Naucz się, że nie wszystkie osoby transpłciowe są identyczne i nie wszystkie chcą korekty ciała, nie wszystkie chcą blizn, nie wszystkie zadowoli strap-on zamiast odpadniętego penisa, nie wszystkie identyfikują się jednoznacznie jako "kobieta" lub "mężczyzna". DLA CIEBIE płaska klata to powód do szczęścia, ale JA czułbym się z nią źle.


I naucz się, że jeśli z dużą pewnością siebie mówisz o kimś, kto funkcjonował jako K/M per "kobieta" i "ona", bo nie spełnia wszystkich TWOICH kryteriów tzw. "prawdziwego transseksualizmu", to brzmisz obrzydliwie, potwornie transfobicznie, poniżasz ludzi wokół i pokazujesz braki w edukacji - bo ewidentnie nie pamiętasz, że poza "prawdziwymi transseksualistami" jest jeszcze mnóstwo innych osób transpłciowych.



Gdybyś nie zauważył, jestem wściekły.

offtopic + eutanazja Nathana Verhelsta 2013.10.10, 11:23
[autor]
Mnie by tam nawet blizny nie przeszkadzały żebym miał płaską klatę, blizny można usunąć, coś z tym zrobić a płaska klata to powód do pewnej szczęśliwości dla transa. To jakby wielki krok w stronę - jestem bardziej we własnej płci.

Ale wiesz, że któregoś dnia dojdziesz do tzw. końca, czyli momentu, w którym będziesz mieć płaską klatę, wspaniale wyrzeźbioną muskulaturę, fajny zarost i niski, przyjemny głos, a nikt w codziennym kontakcie nawet nie pomyśli, że mógłbyś być kiedyś kobietą? I wtedy jest całkiem spora szansa, że uderzy cię znienacka myśl, że twoje ciało nadal nie jest ciałem biologicznego mężczyzny, nadal znajdziesz masę rzeczy, które będą przypominać ci, że jednak nie urodziłeś się biologicznym mężczyzną?

 

Bo prawie wszystkie osoby transseksualne, z którymi miałam kontakt, któregoś dnia dochodzą do tego punktu. Ja nie doszłam, ale po rozmowach z innmi mam świadomość, że tak by było. Życie zmianami i nadzieją, że któregoś dnia będzie się już "normalną kobietą" / "normalnym mężczyzną" tylko oddala ten moment w czasie.

 

Jeżeli nie akceptuje się swojego ciała przed SRS to akceptacja w magiczny sposób sama nie pojawi się po nim.

 

Jest szansa, że tamten Belg po prostu tak bardzo silnie chciał być normalnym mężczyzną, że nie mógł znieść sytuacji, że operacja się nie udała. Takie przypadki też mogą być. Natomiast ty piszesz raz, że osoba transseksualna pragnie być taka jak osoba biologiczna, a raz, że prawdziwy transmężczyzna pogodziłby się z tym, że zamiast penisa będzie miał protezę lub musiał używać strap-ona. Wydaje mi się to niekonsekwentne.

zmian: 5, ostatnia: hikaru - 2013.10.10, 11:29
Re: offtopic + eutanazja Nathana Verhelsta 2013.10.10, 18:56
[autor]
hikaru pisze:
Mnie by tam nawet blizny nie przeszkadzały żebym miał płaską klatę, blizny można usunąć, coś z tym zrobić a płaska klata to powód do pewnej szczęśliwości dla transa. To jakby wielki krok w stronę - jestem bardziej we własnej płci.

Ale wiesz, że któregoś dnia dojdziesz do tzw. końca, czyli momentu, w którym będziesz mieć płaską klatę, wspaniale wyrzeźbioną muskulaturę, fajny zarost i niski, przyjemny głos, a nikt w codziennym kontakcie nawet nie pomyśli, że mógłbyś być kiedyś kobietą? I wtedy jest całkiem spora szansa, że uderzy cię znienacka myśl, że twoje ciało nadal nie jest ciałem biologicznego mężczyzny, nadal znajdziesz masę rzeczy, które będą przypominać ci, że jednak nie urodziłeś się biologicznym mężczyzną?

 

Bo prawie wszystkie osoby transseksualne, z którymi miałam kontakt, któregoś dnia dochodzą do tego punktu. Ja nie doszłam, ale po rozmowach z innmi mam świadomość, że tak by było. Życie zmianami i nadzieją, że któregoś dnia będzie się już "normalną kobietą" / "normalnym mężczyzną" tylko oddala ten moment w czasie.

 

Jeżeli nie akceptuje się swojego ciała przed SRS to akceptacja w magiczny sposób sama nie pojawi się po nim.

 

Jest szansa, że tamten Belg po prostu tak bardzo silnie chciał być normalnym mężczyzną, że nie mógł znieść sytuacji, że operacja się nie udała. Takie przypadki też mogą być. Natomiast ty piszesz raz, że osoba transseksualna pragnie być taka jak osoba biologiczna, a raz, że prawdziwy transmężczyzna pogodziłby się z tym, że zamiast penisa będzie miał protezę lub musiał używać strap-ona. Wydaje mi się to niekonsekwentne.


Chciałbym być taki jak biologiczny, ale wiem że to nie jest możliwe, dlatego uważam że są pewne granice i każdy rozsądny człowiek zdaje sobie z tego sprawę. Nikt nie zmieni mi płci całkowicie i doskonale w sferze biologii. Wiem że w moim przypadku świadomość bycia niepełnym na pewno mogłaby pozostać. Mówiłem o tym w innym wątku. Ale tutaj, w sprawie tego Belga pojawia się inna informacja o prześladowaniu polegającym na nie akceptacji go jako dziewczynkę w dzieciństwie. Istnieje coś takiego jak transseksualizm nabyty. Mogło się zdarzyć że nie był transseksualny ale na skutek tego ciągłego przypominania że lepiej byś była chłopcem nabrał przekonania że może żyć tylko jako mężczyzna ponieważ w taki sposób zdobędzie akceptację innych i siebie samego. Być może doszedł do tego stopnia że znienawidził swoje kobiece ciało. I chciał być normalnym mężczyzną ale zorientował się że operacje nie dają w pełni takiej zmiany i trzeb się liczyć z tym że będzie lepiej ale może być także gorzej i taka operacja może nie spełnić oczekiwań. 
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj