Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona nabiera kolorów

  liczba postów: 72
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona nabiera kolorów
zobacz komentowany artykuł
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 13:12
[autor]
Ano zobaczymy co z tego wyniknie, bo ja jakoś wiary nie mam że cokolwiek dobrego......
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 14:08
[autor]
Popatrzcie jak wyglada, i pozniej na myslenie ludzi w polsce.
No ciekawe co moze wyniknac.
zmian: 1, ostatnia: morrigan - 2011.11.13, 14:13
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 14:23
[autor]
Morrigan
co masz na myśli mówiąc "popatrzcie jak wygląda"?

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 15:09
[autor]
julita_borowska pisze:
Morrigan
co masz na myśli mówiąc "popatrzcie jak wygląda"?

Również jestem ciekaw o co chodzi?...???
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 15:30
[autor]
http://gfx.dlastudenta.pl/fotoalbum/973/a5f/0cc/bc4/580974
Badzcie powazni. Jesli jest to reprezentarka "nas" ktora cos probuje zmienic, to zmieni tylko na gorsze, chodzi o slowo "trans".

No ciekawe jaka bedziemy miec reputacje po dluzszym czasie, gdy nawet w szkole slysze ciekawe odzywki na temat Grodzkiej. Wzbudzila sensacje, i gdy ktos pierwszy raz spotkal sie ze slowem "Transseksualizm" dzieki pani Grodzkiej, to jak uslyszy drugi raz to nie bedzie mial raczej pozytywne mysli.

MOZE cos sie zmieni w polsce z sytuacja trans(papiery, itd) ale reputacja nam sie pogorszy, i jeszcze bardziej bedziemy musieli sie chowac.
zmian: 2, ostatnia: morrigan - 2011.11.13, 15:33
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 15:43
[autor]
Anna Grodzka nie jest nastolatką, więc nie może wyglądać jak sexbomba.
Co zaś się tyczy reputacji, jeśli czujesz się na siłach, aby podobnie otwarcie jak Ona walczyć o tolerancję, to walcz.
Zatem jeśli jesteś osobą odważną, otwartą na ludzi, masz prezencję, stań obok Anny Grodzkiej.
J.B. 
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 15:48
[autor]
Zadzieram kiece i lece. Nie bede probowac walczyc o tolerancje, jak ktos nie jest tolerancyjny to nie wbije mu tolerancji mlotem.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 15:50
[autor]
Zatem nie miej pretensji do kogoś, kto taką walkę podejmuje.
Jeśli nie podpisujesz się pod działaniami Anny Grodzkiej, to Twoja sprawa.
Nie musisz.
:)
J.B.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 15:54
[autor]
morrigan pisze:
Zadzieram kiece i lece. Nie bede probowac walczyc o tolerancje, jak ktos nie jest tolerancyjny to nie wbije mu tolerancji mlotem.
Trudno po 50-tce wyglądać na dwudziestolatkę...ja podziwiam ją za odwagę...sam nie jestem w stanie wprost zdeklarować się do takiej walki...za dużo bym stracił...w ogóle staram się o swojej przeszłości nikomu nie mówić więc tym większy szacunek dla Anny...jednakowoż...gdy słyszę różnego rodzaju docinki...opinie...staram się pracować u podstaw i nie dopuszczać do głębszej eskalacji negatywnych emocji...może właśnie o to też tu chodzi...????
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 16:02
[autor]
julita_borowska pisze:
Zatem nie miej pretensji do kogoś, kto taką walkę podejmuje.
Jeśli nie podpisujesz się pod działaniami Anny Grodzkiej, to Twoja sprawa.
Nie musisz.
:)
J.B.
Nigdzie, ale to nigdzie nie napisalam ze mam pretensje.

Trudno po 50-tce wyglądać na dwudziestolatkę...

A teraz sprobuj to wytlumaczyc przecietnym ludziom ktorzy ogladaja i slysza Grodzka.
O to mi wlasnie chodzi. Nawet jesli walczy, to moze osiagne to co chce osiagnac, ale minusy tego beda.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 16:03
[autor]
Obawiam się, że tolerancja nie jest nam dana raz na zawsze przy narodzinach, a raczej kształtuje się z biegiem czasu (wychowanie, doświadczenia). Oczywiście, że należy walczyć.
Ale walczyć o tolerancję, a nie walczyć z ludźmi.
Nie wiem, jak to było konkretnie w przypadku Pani Grodzkiej, więc pozwolę sobie na ogólniejszą refleksję: im mniej tolerancji, tym później ludzie mają odwagę sięgnąć po życie zgodne z ich potrzebami/przekonaniami. A im później- w przypadku osób transseksualnych- tym słabiej zadziałają hormony.
Walcząc o tolerancję, walczysz o wolność wyboru i prawo do godnego życia.
Pani Grodzka powalczy również o Ciebie- bez względu na to, jak wyglądasz.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 16:09
[autor]
Morrigan
Idę o zakład, że większość Twoich rówieśników wie co to znaczy "transseksualizm".
Czyż nie?
:)
A jest to efektem działania ludzi takich jak Pani Anna Grodzka, którzy od lat oswajają społeczeństwo z tym zjawiskiem.
Wyobraź sobie, że jeszcze 20 lat temu, nie znalazłabyś w polskiej literaturze definicji słowa "transseksualizm".
Uwierzysz w to?
:)
A dziś włączasz kompa, wchodzisz w net i jak na tacy masz podane wszelkie informacje gdzie, kto i w jaki sposób może Ci pomóc. Jak sądzisz? Skąd w necie się wzięły te informacje?
I na tym właśnie polega sens działań osób takich jak Pani Anna Grodzka.
:)
J.B.

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 16:20
[autor]
morrigan pisze:
julita_borowska pisze:
Zatem nie miej pretensji do kogoś, kto taką walkę podejmuje.
Jeśli nie podpisujesz się pod działaniami Anny Grodzkiej, to Twoja sprawa.
Nie musisz.
:)
J.B.
Nigdzie, ale to nigdzie nie napisalam ze mam pretensje.

Trudno po 50-tce wyglądać na dwudziestolatkę...

A teraz sprobuj to wytlumaczyc przecietnym ludziom ktorzy ogladaja i slysza Grodzka.
O to mi wlasnie chodzi. Nawet jesli walczy, to moze osiagne to co chce osiagnac, ale minusy tego beda.
Nie chcę się tu bawić w wychowanie nas samych...uważam jednak ,że powinniśmy zacząć od samych siebie...po pierwsze Pani Anna Grodzka nie zasługuje na ocenianie jej ze względu na wygląd...tempr głosu...a za to, co robi dla nas wszystkich...dlatego na początku powiedziałem, że pracuję u podstaw...uwrażliwiam "innych" na różnego rodzaju problemy z szacunkiem w głosie i na to jak inni nas postrzegają...również...Szacunek należny się każdemu...Pozdrawiam pozytywnie...
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 16:20
[autor]
julita_borowska pisze:
Morrigan
Idę o zakład, że większość Twoich rówieśników wie co to znaczy "transseksualizm".
Czyż nie?
:)
A jest to efektem działania ludzi takich jak Pani Anna Grodzka, którzy od lat oswajają społeczeństwo z tym zjawiskiem.
Wyobraź sobie, że jeszcze 20 lat temu, nie znalazłabyś w polskiej literaturze definicji słowa "transseksualizm".
Uwierzysz w to?
:)
A dziś włączasz kompa, wchodzisz w net i jak na tacy masz podane wszelkie informacje gdzie, kto i w jaki sposób może Ci pomóc. Jak sądzisz? Skąd w necie się wzięły te informacje?
I na tym właśnie polega sens działań osób takich jak Pani Anna Grodzka.
:)
J.B.

1. Idziesz o zaklad? Ostrzegam, ze wygram.
2. Nikt sie w to nie zaglebia. Kazdy odbierze jak to chce, nie bedzie szukal co to transseksualizm a co to transwestyzm.
3. O, naprawde? Chcialabym miec tak wszystko na tacy. Poszukaj troche glebiej, jest pelno bredni. Na samym poczatku ciagle mialam problemy z ustaleniem co jest prawda np z efektami hormonow. Jedni wymyslali "magie" drudzy mowili ze nic nie daja. Naprawde im dziekuje.
zmian: 2, ostatnia: morrigan - 2011.11.13, 16:32
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 16:21
[autor]
nat pisze:

Walcząc o tolerancję, walczysz o wolność wyboru i prawo do godnego życia.
Pani Grodzka powalczy również o Ciebie- bez względu na to, jak wyglądasz.
I właśnie o takie postrzeganie walczy każdy z nas więc się pod tym podpisuję...
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 17:02
[autor]
Szczerze mowiac to jakby przeciagnac ten dialog to podniosa sie byc moze glosy ze osoby transseksualne powinien prezentowac trans k/m nastepnie pojawi sie byc moze kilka innych wariantów.  Bo czemu nie przeciez ?

Ktos moze napisze ze reprezentantem powinna lub powininen byc ktos na wzor matki Teresy z kalkuty  o wygladzie modela/modelki zeby hipnotyzowac tlumy , czyli nie pali , nie pije , nie puszcza sie i charyzma zmusza tłumy do posłuszeństwa ;)

Troche osob ktore bedzie sie chcialo zapoznac sie z postacia waszej reprezentantki bedzie mialo jeszcze inne zdanie niz sadzicie .
 Bo pani Anna miala syna i zdecydowała sie na zmiane po jego odchowaniu. Co prawda w wywiadzie jest zaznaczone ze po wyjsciu z choroby no ale.

Wiec czesc osob odbierze ja jako osobe powazna , przekładajaca szczescie swoich bliskich ponad swoje co ma pewne uniwersalne wartosci o duzej wartosci odbierana nawet przez przecietnego borskuka.
Nie macie zle , nie narzekajcie.

A ze polityka to ... i coz moralnosc jest tylko wsrod rownym sobie, oraz poki interesy sa wspolne to wszyscy sa szczesliwi , to jak to sie mowi czas pokaze.
No oby dobrze dla Was , jak to sie mowi.
(powyzsze opinie sa oczywiscie tylko moimi opiniami)

zmian: 1, ostatnia: stary_sciemniacz - 2011.11.13, 17:05
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 17:56
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
Szczerze mowiac to jakby przeciagnac ten dialog to podniosa sie byc moze glosy ze osoby transseksualne powinien prezentowac trans k/m nastepnie pojawi sie byc moze kilka innych wariantów.  Bo czemu nie przeciez ?

Może nas reprezentować każdy kto ma ku temu predyspozycję, odwagę, siłę, kulturę osobistą, wiedzę i do niej zacięcie....dosłownie każdy...byle potrafił to zrobić i nie bał się tego...tymczasem robi to pani Anna i niech tak zostanie...
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 17:59
[autor]
Póki co nie znam odpowiedniejszej osoby od Pani Grodzkiej
A może po prostu jeszcze taka się nam nie ujawniła
:)
Pani Aniu! Trzymamy kciuki
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 19:19
[autor]
re::
Ja napisalem jak ja to widze ...bo jakos mi tego punktu widzenia brakowalo w tej dyskusji i bardziej mi chodzilo o wymiar ludzki niz etykietkowy .. :)
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 19:23
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
re::
Ja napisalem jak ja to widze ...bo jakos mi tego punktu widzenia brakowalo w tej dyskusji i bardziej mi chodzilo o wymiar ludzki niz etykietkowy .. :)
Wiem, wiem...jest ok...
zmian: 1, ostatnia: atropos - 2011.11.13, 19:30
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 19:54
[autor]
Kolejny raz się potwierdza, że od osób trans wymaga się o wiele więcej, niż od przeciętnej osoby cispłciowej.
Wiktor pisał "Wszyscy jesteśmy trans" - w znaczeniu: nie ma ludzi doskonale wpasowanych w binaryzm płciowy, którzy nigdy w życiu nie poczuli w tym systemie niezadowolenia, ucisku czy dezorientacji. Tymczasem od osób trans oczekuje się calkowicie jednoznacznego, nieugiętego i pozbawionego wszelkiej nienormatywności przekonania o swojej Prawdziwej Płci.
A teraz okazuje się, że od osób trans oczekuje się jeszcze bycia cudem urody i najbardziej kompetentną osobą w Sejmie*, jeżeli w ogóle chcą do polityki "startować".
Gdyby Ania nie była trans, nikt by się do niej nie przyczepił. Z wyglądu jest osobą jakich wiele. Owszem, jest wyższa i potężniejsza od przeciętnej kobiety, ale czy cisposłanki (zabrzmiało, jakby transposłanek były już całe tabuny... ;)) w jej wieku wszystkie wyglądają na "stare malutkie" tudzież lale świeżo po pompowaniu botoksem? Ale oczywiście - jeśli osoba trans nie jest nadprzeciętnie piękna, zaraz "robi złą opinię środowisku".
Chyba wiem już, skąd w środowisku LGB moda na nielubienie Biedronia...

[uwaga:
* W pewnym sensie to sie wzajemnie wyklucza: nieprzeciętnie piękne kobiety - zwłaszcza działające w obszarach kojarzonych z kompetencją (polityka, nauka...) - bardzo często na podstawie samego wyglądu są odbierane jako mniej kompetente. Owszem, mniej ładne polityczki są z kolei wyśmiewane jako "kaszaloty" - toż dobrze wiadomo, że patriarchat w wielu sytuacjach oczekuje od kobiet spełniania wzajemnie sprzecznychwarunków - ale piękne też mają przesrane. W potocznym wyobrażeniu uroda i wiedza się wykluczają, do tego kobiety w otoczeniu takiej Pięknej zapewne są wytresowane do odczuwania zawiści na widok każdej ładniejszej kobiety...]

Na koniec jeszcze mała osobista deklaracja.
Otóż uważam całkowicie poważnie, że świat bez ludzi "brzydkich" byłby o wiele brzydszy. Świat samych doskonale pięknych ludzi byłby lodowaty i przerażający. Zresztą czym jest piękno? Nie sposób tego wyznaczyć, nie sposób znaleźć ludzi, którym podoba się to samo. Dawno przestały mi się podobać wymuskane ludzie lalki, nieskazitelnie gładkie buzie i ciała greckich posągów. O wiele bardziej zachwyca mnie różnorodność - ta najbardziej codzienna i w swej ulotności niepowtarzalna - twarze niekiedy przeorane przez życie, ale zamykające w sobie tajemnicę jedyności tej osoby, tego, czego nigdy nie poznamy, bo żadna chwila nie zostanie opowiedziana bez reszty. Pragnienie wyjrzenia poza tylko-swoje życie - i nadzieja, że można dotknąć życia innej osoby tam, gdzie Rozum przestaje wszechwładać.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 21:50
[autor]
Anno do boju w czasie pokoju :)
A ja pierniczę wyglądy, budowę ciała, głos itd. I się kurcze pochwalę. Stanęłam obok Anny i się nie przestraszyłam. I co się okazało? Nikt mnie nie wyśmiał, nie pobił, nie zmieszał z błotem...
Mam nadzieję, że odrobinkę pomogłam i dalej w miarę możliwości będę to robiła.
Wrrr... niektóre wypowiedzi mnie tu "lekko" wpieniły.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 22:02
[autor]
morrigan pisze:
Popatrzcie jak wyglada, i pozniej na myslenie ludzi w polsce.
No ciekawe co moze wyniknac.


Wiesz, że spośród osób, z którymi ja mam kontakt, tylko transki - niektóre - patrzą na Anię Grodzką krytycznie i twierdzą, że jej bycie posłanką komuś zaszkodzi?

Cała transpłciowo-cispłciowa reszta cieszy się, że Polska wreszcie idzie do przodu (ba, przegoniła większość świata!), że osoby trans będą teraz miały łatwiej, że wreszcie ktoś, w kogo wierzą i kto jest autentyczny, a nie nastawiony na zagarnianie kasy i kolejne sejmowe przepychanki. Nawet kiedy pojawił się w Fakcie ten artykulik pod hasłem "nie mam co na siebie włożyć" tylko transki (dwie) czepiały się Ani Grodzkiej, że jej odbija, zaś cispłciowe koleżanki a) rozumiały problem braku odpowiednio dużego wyboru reprezentatywnych strojów, b) stwierdziły, że no tak, "Fakt" znalazł temat na swoim poziomie.



A czepianie się czyjegoś wyglądu jest... 

No cóż.

Prymitywne.

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 22:36
[autor]
Wiem o tym ze jest prymitywne, ale niestety duza czesc ludzi tak mysli i patrzy. Ja tam sie ciesze ze sie cos zmieni, ale niestety slowo "Transseksualista/stka" troche sie zepsuje posrod prymitywnych ludzi, i przejdzie troche na madrych.

Zaszkodzi? Hmm.. Nie powiem ze zaszkodzi, ale ma swoje minusy. Poza tym, po dluzszym przemysleniu: juz niektore TS i tak psuja reputacje innym z grona TS wiec i tak wychodzi na to ze same plusy.

Ludzie, przestancie odbierac moje posty negatywnie. Probuje pokazac jak mysla inni patrzac na Anne Grodzka z punktu widzenia mojego miasta i szkoly.
zmian: 3, ostatnia: morrigan - 2011.11.13, 22:41
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 22:49
[autor]
morrigan pisze:
 juz niektore TS i tak psuja reputacje innym z grona TS wiec i tak wychodzi na to ze same plusy.
Morrigan
Staraj się tak postępować, abyś nie musiała się wstydzić za siebie.
Inni z grona TS, niech się o siebie martwią.
:)
J.B.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 23:12
[autor]
morrigan pisze:
Badzcie powazni. Jesli jest to reprezentarka "nas" ktora cos probuje zmienic, to zmieni tylko na gorsze, chodzi o slowo "trans".                  


Sory ale mi kończyny "zwiędli" na ten Twój tekst.

 

Transeksualizm nie jest związany z tym jak kto wygląda.

 

Może i Tobie sie przyda świadomość istnienia ANNY GRODZKIEJ, choćby po to żebyś sobie uświadomiła że oprócz tych transek M/K które mają od urodzenia idealnie kobiece kształty, brak zarostu oraz generalnie nie potrzebują SRSa :)  są jeszcze takie które jednak wyglądają na to na co przeszły, mają tyle lat ile mają i nie pretendują do tytułu Miss Universe, tylko chcą w miarę normalnie żyć. I pokazać innym, że sa zwyczajnymi ludźmi

 

 

 

I jak tu tolerancji oczekiwać od "obcych"  ???? 

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.13, 23:13
[autor]
Ja uwazam, ze fajnie ze tyle sie mówi o TS czy TG.
Popatrzcie - troche artykułow, jest.
Ponadto osoby publiczne juz.
Anna Grodzka
Szpak, Madox
a teraz bardzo pozytywna Michalina w Top model - im wiecej takich osób tym lepiej. Trzeba im kibicować i zyczyc jak najlepiej bo mimo naszych roznic jedziemy na tym samym wózku
zmian: 1, ostatnia: adatoniewypada - 2011.11.13, 23:14
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 00:22
[autor]

Ale te próby pokazania jak myślą inni mówią dużo o tym, jak bardzo Ty się tym przejmujesz.


W tym akapicie:

No ciekawe jaka bedziemy miec reputacje po dluzszym czasie, gdy nawet w szkole slysze ciekawe odzywki na temat Grodzkiej. Wzbudzila sensacje, i gdy ktos pierwszy raz spotkal sie ze slowem "Transseksualizm" dzieki pani Grodzkiej, to jak uslyszy drugi raz to nie bedzie mial raczej pozytywne mysli.


jest Twoja ocena, są Twoje obawy.


Oczywiście, że Ania Grodzka wzbudziła sensację. Każdy transseksualista jak na razie wzbudza sensację, sam poruszyłem cały swój kierunek... I? Oni sobie pomarudzą, a Ania Grodzka będzie. Co więcej, będą ją kojarzyli jako Annę Grodzką, a nie pana X, nawet jeśli pomylą TS z TV czy zrobią inne głupie błędy. A w końcu przywykną: jest transseksualistka w Sejmie, okej, świat się nie zawalił... 

A poza tym, wiesz co - projektujesz na "kogoś, kto pierwszy raz" własne lęki, a ja ze swoją postawą myślę, że ktoś może sobie pomyśleć, że łał, może i duża z niej kobieta, ale za to jaka odważna i w sumie całkiem normalna. Bo dzięki Ani Grodzkiej transseksualizm w Polsce ma twarz. Transseksualistka to już nie jest anonimowy dziwak - to posłanka w Sejmie, ktoś inteligentny i z poczuciem humoru, historią życia, planami, marzeniami, rodziną...


Dla mnie pierwszą kojarzoną transseksualistką była Ewa Hołuszko i widziałem ją jako prześladowaną nauczycielkę, nerwową, wyśmiewaną, zmuszoną do rezygnacji z uczenia w szkole. I jakkolwiek Ewę bardzo szanuję - wolałbym najpierw zobaczyć odnoszącą sukcesy posłankę. Lepiej bym się czuł z samym sobą jako nastolatek i prawdopodobnie miałbym mniej lęków do przepracowania.

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 10:42
[autor]
Na razie usłyszałam ,że w damskim wc w sejmie brak jest wieszaków na torebki......
Zajmując sie takimi sprawami naprawdę obraz osób TS będzie super

Znając życie to ani p.Grodzka, ani p.Biedroń poza swoimi sprawami raczej nic nie zrobia i nie zalatwia
nie chce być czarnym prorokiem.......
Pozyjemy zobaczymy
zmian: 1, ostatnia: magda_anika - 2011.11.14, 10:43
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 10:51
[autor]
marcin pisze:

....

Dla mnie pierwszą kojarzoną transseksualistką była Ewa Hołuszko i widziałem ją jako prześladowaną nauczycielkę, nerwową, wyśmiewaną, zmuszoną do rezygnacji z uczenia w szkole. I jakkolwiek Ewę bardzo szanuję - wolałbym najpierw zobaczyć odnoszącą sukcesy posłankę. Lepiej bym się czuł z samym sobą jako nastolatek i prawdopodobnie miałbym mniej lęków do przepracowania.

Nie znałem tej postaci a ze akurat o zródła było łatwo.
artykul o Ewie H i komentarz samej zainteresowanej do artykułu  po publikacji -zeby hmm nie bylo ze manipuluje trescia ...
http://www.gender.uw.edu.pl/node/832

Komentarz na temat artykułu ciekawy moim zdaniem zwłaszcza podsumowanie.
http://www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=700
Interesujaca czesc zaczyna sie od słow "Mogłoby się wydawać, że jest to historia " .

Postanowiłem jeszcze dorzucic cytat z wypowiedzi pani Ewy H .
Ktory jest co prawda komentarzem do artykułu ale odaje jej nastawienie w pewnych sprawach. Moze to zmieni Twoj sposob postrzegania tej osoby.

"Cóż, całe dorosłe życie poświęciłam walce o godność istoty ludzkiej, o poszanowanie w niej czegoś niezbywalnego, danego przez Stwórcę. Czy czasy, które wartość tej istoty przelicza się na pieniądze, a w tym przypadku na ewentualne zwiększenie poczytności, gdy tą godność rozmieni się na tanią sensację są tymi, o których marzyłam? Na pewno nie! Jestem kobietą i kategorycznie nie zgadzam się na przypisywanie mi męskiego "ja" - teraz i przeszłości. Spójność i ciągłość wizerunku własnego "ja" u takich osób jak ja, to nie żadne wymysły lecz potwierdzone badaniami naukowymi fakty. A sprawy korekty płci powinny być traktowane jak każdy biologiczny defekt człowieka - jeden urodził się z niewładną kończyną, drugi garbaty, a ja z mózgiem kobiety, a ciałem mężczyzny. I o to mi chodzi, o to będę walczyć niezależnie od potrzeb karmionego sensacjami tłumu. Taki, według mnie, powinien być przekaz artykułu, gdyż większość osób ma swoje mniej lub bardziej widoczne defekty - słabe strony. Czy są więc one odmieńcami?"

Piszesz o pozytywnych wzrorcach , ja w sumie tez sie nad tym zastanawiałem jak wdałem sie w dyskusje z  pewna osobe ktora zaczynała swoja droge jakie to by mogły byc wzorce( ale to było dawno temu ).
Po jakims czasie doszedłem do tego ze po prostu raczej mieszaja sie z tłumem i zycja swoim zyciem.
Raczej nie posługuja sie etykietka uważają ja za sprawe drugorzedna.
Chociaz sam nie wiem bo sie na tym nie znam ..

Natomiast reszta zawartych tresci  (w artykule i wypowidzi) jest poza moimi możliwościami interpretacji i oceny.
zmian: 3, ostatnia: stary_sciemniacz - 2011.11.14, 10:58
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 11:41
[autor]
magda_anika pisze:
Na razie usłyszałam ,że w damskim wc w sejmie brak jest wieszaków na torebki......
Zajmując sie takimi sprawami naprawdę obraz osób TS będzie super

Znając życie to ani p.Grodzka, ani p.Biedroń poza swoimi sprawami raczej nic nie zrobia i nie zalatwia
nie chce być czarnym prorokiem.......
Pozyjemy zobaczymy


Taaaaaak, bo do tej pory Ania Grodzka i Robert Biedroń nie zrobili nic dla osób LGBT, prawda? Ani Trans-Fuzja, ani KPH niczym się nie zajmowały przez cały czas swojego istnienia, po prostu sobie były, nikt o nich nie słyszał, nic się przez czas ich istnienia nie zmieniło, nikt nie skorzystał z tego, że istnieją.


Nie wiem, skąd u ludzi przekonanie, że jak ktoś znajomy zostaje politykiem, to przestaje się czymkolwiek zajmować i zaczyna dbać tylko o swoje.


Może i "znasz życie", ale piszesz jakbyś w życiu o tych dwóch osobach nie słyszała i nie miała pojęcia o dotychczasowej działalności Trans-Fuzji i KPH.


A jak boisz się o "obraz osób TS", to najlepiej zacznij aktywnie działać na rzecz jego zmiany. Im więcej widocznych osób, tym lepiej.

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 12:04
[autor]
Jak to mówią, czego oczy nie widzą...
Uważam podobnie. Anna Grodzka przyczyniła się znacznie dla dostrzegania problemu TS w społeczeństwie. To, że nagle ludzie zaczęli się śmiać z "chwytów poniżej pasa", zaczęli mówić ON/ONA albo ONO, tylko pokazuje, że problem środowiska LGBT stał się elementem dyskursu społecznego.
Jak mawiał Gandhi: "Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz".
Jeśli się śmieją znaczy, że jesteśmy na drugim etapie :)
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 15:49
[autor]
fizia pisze:
morrigan pisze:
Badzcie powazni. Jesli jest to reprezentarka "nas" ktora cos probuje zmienic, to zmieni tylko na gorsze, chodzi o slowo "trans".                  


Sory ale mi kończyny "zwiędli" na ten Twój tekst.

 

Transeksualizm nie jest związany z tym jak kto wygląda.

 

Może i Tobie sie przyda świadomość istnienia ANNY GRODZKIEJ, choćby po to żebyś sobie uświadomiła że oprócz tych transek M/K które mają od urodzenia idealnie kobiece kształty, brak zarostu oraz generalnie nie potrzebują SRSa :)  są jeszcze takie które jednak wyglądają na to na co przeszły, mają tyle lat ile mają i nie pretendują do tytułu Miss Universe, tylko chcą w miarę normalnie żyć. I pokazać innym, że sa zwyczajnymi ludźmi

 

 

 

I jak tu tolerancji oczekiwać od "obcych"  ???? 

Totalnie inaczej odbierasz to co mowie.

To teraz pokaze o co mi chodzi ze zmieni sie na gorsze(minusy Anny Grodzkiej w sejmie) na przykladzie osob ktore 
"jednak wygladaja na to na co przeszly, maja tyle lat ile maja i nie pretenduja do tytulu Miss Universe".

Przez ta cala sensacje trudniej bedzie im jednak pokazac innym ze sa zwyczajnymi ludzmi.
Zwlaszcza, ze przecietni ludzie na ulicy patrzac na takie osoby maja gdzies czy jestes TS czy TV, ludzie na ulicy oceniaja po wygladzie. Udowodnij mi, ze jest inaczej(zycze powodzenia), widze to po kolezance ktora ma problemy ze skora. Dla nich ktos taki po prostu jest dziwną osoba, zboczencem, a dla tej mniejszej czesci, po prostu zwyczajną osoba.

Teraz rozumiesz czy jeszcze bardziej musze ci wytlumaczyc co autor mial na mysli?

Doceniam starania Anny Grodzkiej, bardzo, ale po prostu spoleczenstwo jest troche nietolerancyjne na "cos innego".
zmian: 4, ostatnia: morrigan - 2011.11.14, 15:58
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 16:39
[autor]
marcin pisze:
Nawet kiedy pojawił się w Fakcie ten artykulik pod hasłem "nie mam co na siebie włożyć" tylko transki (dwie) czepiały się Ani Grodzkiej, że jej odbija, zaś cispłciowe koleżanki a) rozumiały problem braku odpowiednio dużego wyboru reprezentatywnych strojów, b) stwierdziły, że no tak, "Fakt" znalazł temat na swoim poziomie.



A czepianie się czyjegoś wyglądu jest... 

No cóż.

Prymitywne.


Nie tylko transki q-: Faktem jest, że Anka musi trochę popracować nad kończeniem "faktowych" zaczepek w miarę nisko i szybko zanim rozwinie się temat, aby nie wpływało to negatywnie na jej wizerunek jako posłanki. Polityk to poważne stanowisko.

Na temat polityków do tej pory mam zdanie, że to hipokryci. Zobaczę, czy dotyczy to też posłanek. Anka ma kadencję, oceńmy co zrobiła przed kolejnymi wyborami. Może okaże się, że nie wszyscy politycy są hipokrytami
magda_anika pisze:
Na razie usłyszałam ,że w damskim wc w sejmie brak jest wieszaków na torebki......
Zajmując sie takimi sprawami naprawdę obraz osób TS będzie super

Znając życie to ani p.Grodzka, ani p.Biedroń poza swoimi sprawami raczej nic nie zrobia i nie zalatwia
nie chce być czarnym prorokiem.......
Pozyjemy zobaczymy

Na razie minęło bardzo mało czasu - w tym czasie nie da się sporzadzić ustawy i jej przegłosować. Oceńmy jaką była posłanką pod koniec kadencji po jej czynach i po tym co robiła lub próbowała zrobić (czasem może po prostu głosów "za" nie wystarczyć). Miejmy nadzieję, że z czasem mniej usłyszymy o haczykach/wc/ubraniach, a więcej o projektach zmian ustaw do przegłosowania. Chociaż wiadomo jedno - "fakt" lubi więcej mówić o negatywnych zdarzeniach niż o pozytywnych.
zmian: 1, ostatnia: pantera - 2011.11.14, 16:53
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 17:51
[autor]

Przez ta cala sensacje trudniej bedzie im jednak pokazac innym ze sa zwyczajnymi ludzmi.


Mamy inne definicje "zwyczajnego człowieka".

Dla mnie właśnie dzięki Ani Grodzkiej ludzie będą mieli szansę przekonać się, że kobieta mająca metr osiemdziesiąt, niski głos i szerokie ramiona jest zwyczajnym człowiekiem. Może trans, może nie trans, za to zwyczajna - jak oni sami.


Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 18:01
[autor]
Marcinie
Ania nie musi być wcale postrzegana jako zwyczajna (przeciętna) kobieta.
Chodzi przede wszystkim o ty, aby ludzie zrozumieli i przyjęli do wiadomości, że ma takie same prawa do życia, jak przeciętny Kowalski.
koniec kropka amen
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 19:49
[autor]
Kadencja się dopiero zaczęła. Z tego co wiem, projekt ustawy o określaniu płci ma być gotowy w przyszłym roku. Na razie Ania ma prawo narzekać choćby na brak haczyków.
(A tak na marginesie, to: a) gdzie mężczyźni umieszczają ewentualne bagaże? Przecież nie da się nosić wszystkiego w kieszeniach; b) czy projektanci toalet oczekują, że ludzie będą kładli torby na prawdopodobnie obsikanej podłodze? To jest powszechny problem. Osobiście jako posiadaczka ciężkiej i workowatej torby na długim pasku, przewieszanej ukośnie przez pierś, najbardziej chwalę sobie toalety z dużą półką nad sedesem.)
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 20:37
[autor]
morrigan pisze:
Doceniam starania Anny Grodzkiej, bardzo, ale po prostu spoleczenstwo jest troche nietolerancyjne na "cos innego".


Ale Ona po prostu jest. Nie mineło chyba jeszcze 100lat jak kobiety maja prawa wyborcze w niektórych krajach. Nie muszą nosić gorsetów. Mogą nosić spodnie. 100lat temu też to przyciągało wzrok na ulicach i co...? Ano teraz mogą bo były takie co się nie bały "odstawać" od zastraszonego ogółu obgryzającego paznokcie po kątach.

 

Ania to juz jest Zjawisko i bardzo dobrze że jest "zjawiskiem" bo dla świadomości robi wiecej niż 1000transek które po SRS-ie "utonęły" w normalnym kobiecym życiu.

 

Bardzo dobrze się dzieje. Oby tak dalej 

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 21:02
[autor]
Dokładnie, odważni tworzą ten świat!  Bunt, albo niewola! Nikt w świecie cię nie  zaakceptuje bo JESTEŚ.

Tak na marginesie w takiej Szwajcarii to kobiety mają dopiero 30 lat prawa wyborcze.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 22:39
[autor]
Zauwazcie, ze coraz wiec osob TS pokazuje sie, mówi o nich, czesto dobrze o calej historir. Ostatnio w TVN bylo o Michalinie. Swietnie i ciepło. 
Mysle, ze przyjdzie czas wiekszego zrozumienia i akcpetacji dla osob TS, TG.
Dlatego nie krytykujmy, latwo sie dzielic, krytykowac, wymawiac, A przeciez to 'DLA DOBRA WSPOLNEGO" Bo o co nam chodzi, o normalnosc. Wiec ilosc osob TS / TG  których widac coraz wiecej spowoduje kiedys ze ilosc przejdzie w jakosc. Bedziemy traktowani zwyczajnie przez wiekszosc a nie jak wybryk natury, gdzie niewiadomo jak sie zachowac
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.14, 23:01
[autor]
adatoniewypada pisze:
"(...) Bedziemy traktowani zwyczajnie przez wiekszosc a nie jak wybryk natury, gdzie niewiadomo jak sie zachowac"
Amen...
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 00:08
[autor]
Z Morrigan się zgadzam odnośnie oceniania po wyglądzie, ale moim zdaniem tak czy inaczej taki stereotyp m/k już istnieje wiec nie sądzę, żeby odbieranie nas wyszło ogólnie gorzej - bo już i tak jest źle. :P To bynajmniej nie jest wina pani Grodzkiej, właściwie niczyja wina - tylko taka jest rzeczywistość.

Pani Anna Grodzka nie zasługuje na ocenianie jej ze względu na wygląd...tempr głosu...a za to, co robi dla nas wszystkich...
Nie zasługuje, i nikt jej przez ten pryzmat nie ocenia w środowisku osób transpłciowych którym bardzo pomogła...

Ale ludzie z zewnątrz i tak będą oceniać ją i innych pod tym katem. Zobaczcie zresztą nastawienie mediów do niej, zawsze jest jakieś takie robienie z niej atrakcji... Co jej to da, że uchodzi i jest naturalna, skoro znając jej przeszłość ludzie i tak będą doszukiwać się męskich cech które normalnie by zignorowali. :/
zmian: 4, ostatnia: jul7 - 2011.11.15, 00:31
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 10:40
[autor]

Moim zdaniem im dłużej żyjesz w nie swojej płci tym trudniej jest Ci później być "normalną".

Transem się chyba jest do końca życia niezależnie od SRSa, wyglądu i "wtopienia" w tłum.

Przejście jest raczej po to żeby wogóle życie biegło dalej ale powiedzenie  po przeżyciu 35 i więcej lat w nieswojej roli "OK - jestem po SRS więc jestem normalna, zwyczajna.." to jest chyba 99% szalonej nadziei że tak jest i 1% rosądku :)

Jak się robi tranzycję w wieku 15-20lat to jest pewnie łatwiej ale Ania chyba nie miała realnych myśli że "ot siup" - nagle będzie zwyczajną filigranową blondynką wyglądającą na 32lata.

 

Jest kobietą  i robi co robi a że robi dużo dobrego, również dla mnie, to się cieszę.

 

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 11:37
[autor]
Ja od grubo ponad roku żyję jako kobieta a dawno skończyłam 18 lat. I nie miałam prawie żadnych problemów ze zmianą, wreszcie wyglądam i żyję tak jak zawsze czułam myślałam i wreszcie nie muszę udawać kogoś innego. Uważać na to co i jak mówię. Dla mnie zmiana była czymś całkowicie naturalnym i oczywistym. Przestałam udawać, a zaczęłam być po prostu sobą. Teraz jestem pewna siebie, uśmiechnięta, wreszcie mogę się realizować. Obecnie jestem już na końcu drogi. Czy pozostanę ts?? Nie!! Zawsze byłam, jestem i będę kobietą bo to jest mój świat to jest moje miejsce w społeczeństwie.  
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 12:08
[autor]
Moim zdaniem nawet jak się zmienisz późno to nie jesteś żadnym transem tylko co najwyżej kobietą/mężczyzną z męskimi/kobiecymi cechami wyglądu. Transem się jest dopóki się przechodzi z jednej płci w drugą, gdy już się ona ustali i się jest z płci zadowolonym, to "trans" znika. :P
zmian: 2, ostatnia: jul7 - 2011.11.15, 12:16
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 21:03
[autor]

Hejka

Mnie nie do końca chodziło o negowanie sensu przejścia bo to akurat dosyć pojmuję tylko stwierdzenie że TS do końca życia będzie miał w swojej historii bycie transem.

- związki seksualno-partnerskie...?

- lekarze w specyficznych przypadkach...?

- CV, dorobek zawodowy....?

- fotki z dzieciństwa....?

- znajomi - nowi...?

 

Nie chodzi mi o t,o że to oznacza że jest w tym jakiś bezsens - bo wg mnie wszystko razem jest bardzo sensowne i warte zrobienia tylko, że nawet jeśli wspomniane wyżej problemy uda się sprawnie "wyminąć" to od osoby po SRS będzie to wymagało nieco innych działań niż od osoby genetycznej żyjacej zgodnie z płcią urodzenia. Po prostu normalność i normalność.

Tylko tyle.

 

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 21:15
[autor]
fizia pisze:

Hejka

Mnie nie do końca chodziło o negowanie sensu przejścia bo to akurat dosyć pojmuję tylko stwierdzenie że TS do końca życia będzie miał w swojej historii bycie transem.

- związki seksualno-partnerskie...?

- lekarze w specyficznych przypadkach...?

- CV, dorobek zawodowy....?

- fotki z dzieciństwa....?

- znajomi - nowi...?

 

1) po operacji współżyjesz jak kobieta z mężczyzną - nie widze problemu
2) Jakie to specyficzne przypadki - czy zaburzenia hormonalne (za niski estradiol i progesteron) to coś czego zwykłe kobitki nie doświadczają?
3) jeżeli rozpoczynasz wcześnie to nie masz dorobku lub możesz z niego zrezygnować - do emerytury no i tak się wliczy tylko nie podajesz w CV.
4)fotki z dzieciństwa spalasz w piecu (o ile nie wyglądasz tam jak dziewczyna lub nie możesz patrzeć na ubiór)
5) lepsi nowi niż fałszywi
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 22:08
[autor]
pantera pisze:
fizia pisze:

Hejka

Mnie nie do końca chodziło o negowanie sensu przejścia bo to akurat dosyć pojmuję tylko stwierdzenie że TS do końca życia będzie miał w swojej historii bycie transem.

- związki seksualno-partnerskie...?

- lekarze w specyficznych przypadkach...?

- CV, dorobek zawodowy....?

- fotki z dzieciństwa....?

- znajomi - nowi...?

 

1) po operacji współżyjesz jak kobieta z mężczyzną - nie widze problemu
2) Jakie to specyficzne przypadki - czy zaburzenia hormonalne (za niski estradiol i progesteron) to coś czego zwykłe kobitki nie doświadczają?
3) jeżeli rozpoczynasz wcześnie to nie masz dorobku lub możesz z niego zrezygnować - do emerytury no i tak się wliczy tylko nie podajesz w CV.
4)fotki z dzieciństwa spalasz w piecu (o ile nie wyglądasz tam jak dziewczyna lub nie możesz patrzeć na ubiór)
5) lepsi nowi niż fałszywi
Fizia ma racje, ale nie zawsze mamy swiadomosc, tego co powinnismy zrobic, w wieku nastoletnim. Natomiast im czlowiek starszy tym wiecej "sladów" zostawia, tak naprawde musiałby "rzucic" wszystko i zaczac w innym miejscu zagranicą. Szczegolnie wlasnie trudnosci maja osoby które pracuja na codzien z ludzmi np, mecenasi, lekarze i sa w otoczeniu dosc znani, wtedy tak naprawde nigdy nie beda wtopieni w tłum. Nie wspominam tutaj o osobach najblizszych, ktorzy akceptuja, kochaja, towarzyszyly w najgorszych depresjach, ale wiemy ze sa pewne granice których nie przekroczą. Ale to wlasnie dzieki tym osobom, zycie "nie do konca prawdziwe" jest zyciem w udanym. Wiec nie zawsze decydujemy sie na to co pragniemy najbardziej, bo po prostu jeszcze kogos kochamy i tak całkowicei skrzywdzic nam iich nie wolno, swoją decyzją, gdyz potem ogladajac zgliszcza, zniszczone zycie waznych dla nas osób, moze nie byc zadnej radosci z podjetych działan. Teraz mlodziez ma lepiej, wiecej sie o tym mówi, jest internet, takie portale jak ten. Wiec stosunkowo szybko wiedza co sie dzieje i gdzie uzyskac pomoc. Ale nie jest latwo, tak zyc bedac TS
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 22:10
[autor]
adatoniewypada pisze:
pantera pisze:
fizia pisze:

Hejka

Mnie nie do końca chodziło o negowanie sensu przejścia bo to akurat dosyć pojmuję tylko stwierdzenie że TS do końca życia będzie miał w swojej historii bycie transem.

- związki seksualno-partnerskie...?

- lekarze w specyficznych przypadkach...?

- CV, dorobek zawodowy....?

- fotki z dzieciństwa....?

- znajomi - nowi...?

 

1) po operacji współżyjesz jak kobieta z mężczyzną - nie widze problemu
2) Jakie to specyficzne przypadki - czy zaburzenia hormonalne (za niski estradiol i progesteron) to coś czego zwykłe kobitki nie doświadczają?
3) jeżeli rozpoczynasz wcześnie to nie masz dorobku lub możesz z niego zrezygnować - do emerytury no i tak się wliczy tylko nie podajesz w CV.
4)fotki z dzieciństwa spalasz w piecu (o ile nie wyglądasz tam jak dziewczyna lub nie możesz patrzeć na ubiór)
5) lepsi nowi niż fałszywi
Fizia ma racje, ale nie zawsze mamy swiadomosc, tego co powinnismy zrobic, w wieku nastoletnim. Natomiast im czlowiek starszy tym wiecej "sladów" zostawia, tak naprawde musiałby "rzucic" wszystko i zaczac w innym miejscu zagranicą. Szczegolnie wlasnie trudnosci maja osoby które pracuja na codzien z ludzmi np, mecenasi, lekarze i sa w otoczeniu dosc znani, wtedy tak naprawde nigdy nie beda wtopieni w tłum. Nie wspominam tutaj o osobach najblizszych, ktorzy akceptuja, kochaja, towarzyszyly w najgorszych depresjach, ale wiemy ze sa pewne granice których nie przekroczą. Ale to wlasnie dzieki tym osobom, zycie "nie do konca prawdziwe" jest zyciem w udanym. Wiec nie zawsze decydujemy sie na to co pragniemy najbardziej, bo po prostu jeszcze kogos kochamy i tak całkowicei skrzywdzic nam iich nie wolno, swoją decyzją, gdyz potem ogladajac zgliszcza, zniszczone zycie waznych dla nas osób, moze nie byc zadnej radosci z podjetych działan. Teraz mlodziez ma lepiej, wiecej sie o tym mówi, jest internet, takie portale jak ten. Wiec stosunkowo szybko wiedza co sie dzieje i gdzie uzyskac pomoc. Ale nie jest latwo, tak zyc bedac TS
PS. ale czy ktokolwiek ma latwo ile jest innych nieszczesc, kazdy cos w zyciu statystycznie ma nie tak przeciez.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 22:58
[autor]
adatoniewypada pisze:
adatoniewypada pisze:
pantera pisze:
fizia pisze:

Hejka

Mnie nie do końca chodziło o negowanie sensu przejścia bo to akurat dosyć pojmuję tylko stwierdzenie że TS do końca życia będzie miał w swojej historii bycie transem.

- związki seksualno-partnerskie...?

- lekarze w specyficznych przypadkach...?

- CV, dorobek zawodowy....?

- fotki z dzieciństwa....?

- znajomi - nowi...?

 

1) po operacji współżyjesz jak kobieta z mężczyzną - nie widze problemu
2) Jakie to specyficzne przypadki - czy zaburzenia hormonalne (za niski estradiol i progesteron) to coś czego zwykłe kobitki nie doświadczają?
3) jeżeli rozpoczynasz wcześnie to nie masz dorobku lub możesz z niego zrezygnować - do emerytury no i tak się wliczy tylko nie podajesz w CV.
4)fotki z dzieciństwa spalasz w piecu (o ile nie wyglądasz tam jak dziewczyna lub nie możesz patrzeć na ubiór)
5) lepsi nowi niż fałszywi
Fizia ma racje, ale nie zawsze mamy swiadomosc, tego co powinnismy zrobic, w wieku nastoletnim. Natomiast im czlowiek starszy tym wiecej "sladów" zostawia, tak naprawde musiałby "rzucic" wszystko i zaczac w innym miejscu zagranicą. Szczegolnie wlasnie trudnosci maja osoby które pracuja na codzien z ludzmi np, mecenasi, lekarze i sa w otoczeniu dosc znani, wtedy tak naprawde nigdy nie beda wtopieni w tłum. Nie wspominam tutaj o osobach najblizszych, ktorzy akceptuja, kochaja, towarzyszyly w najgorszych depresjach, ale wiemy ze sa pewne granice których nie przekroczą. Ale to wlasnie dzieki tym osobom, zycie "nie do konca prawdziwe" jest zyciem w udanym. Wiec nie zawsze decydujemy sie na to co pragniemy najbardziej, bo po prostu jeszcze kogos kochamy i tak całkowicei skrzywdzic nam iich nie wolno, swoją decyzją, gdyz potem ogladajac zgliszcza, zniszczone zycie waznych dla nas osób, moze nie byc zadnej radosci z podjetych działan. Teraz mlodziez ma lepiej, wiecej sie o tym mówi, jest internet, takie portale jak ten. Wiec stosunkowo szybko wiedza co sie dzieje i gdzie uzyskac pomoc. Ale nie jest latwo, tak zyc bedac TS
PS. ale czy ktokolwiek ma latwo ile jest innych nieszczesc, kazdy cos w zyciu statystycznie ma nie tak przeciez.

IMHO, żyje się po to aby być kobietą, a nie TS. TS to jest stan przed leczeniem, zaś po przejściu wszystkiego - jesteś kobietą (to jest twoim celem).
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.15, 23:05
[autor]

dokladnie tak. Zgadzam sie. A jak napisala jul7, "trans" znika i zostajemy juz tylko "seksualistami":P 

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 13:06
[autor]
Takie przedstawienie TS jestem przed, ale już nie po, jest rzeczywiście wizją idealną. Jednak czas życia w nieodpowiedniej formie ciała jest znaczący i waży na psychice. Płeć staje się blizną na naszej seksualności. W innym wątku jedna dziewczyna pisała o ts k/m jak go upewnić, że widzi w nim faceta a nie faceta, który był kobietą. W odpowiedzi dostała informację, że takie osoby nie mają 100% poczucia męskości (zreszta jak większość facetów, ale jakościowo odczucie to jest zapewne inne).
Po wszystkim, po całym "przejściu" można powiedzieć, że taka osoba zawsze będzie miała odczucie inności. Jestem kobietą, ale ..., jestem mężczyzną jednak... Takie odczucie sądzę, że po wszystkim dalej będzie istniało. Nie jesteśmy przecież jedynie ciałem, czy imieniem zapisanym w dowodzie. Imię moge mieć inne, ciało moge zmodyfikować (lub coś może je zmodyfikować) ale ja pozostanę sobą. Kiedy myślę iż posiadając penisa jestem ts, a jeśli go zmienię w waginę już ts nie będę to wydaje mi się, że gram ze sobą w samooszukiwnie. Bycie TS to pewne nastawienie wobec świata, to dążność do bycia osobą płci odczuwanej, ale to zawsze jest dążność, nawet "po wszystkim" istnieję dla siebie jako osoba, która była kiedyś inną osobą. Transcendencja bycia sobą jest nieskończona, a to oznacza, że zawsze będzie coś co mają osoby nieTS, co ja jako osoba TS nie będę posiadać. To, że posiadam (po) waginę czy penisa, nie wymażę tego, że "przed" było tam coś innego. Moim skromnym zdaniem płeć i transpłciowość nie są sprowadzalne do siebie. Płeć można zmienić (skorygować), ale bliznę (świadomość bycia) zostaje.
Nawet jeśli płeć jest identyfikowaniem się z grupą osób będacych danej płci, to zawsze będę siebie interpretować jako TS, bo kobiety/mężczyźni TS są w takim samym położeniu jak ja. Zmiana (korekta) płci nie jest niczym magiczna różdżka, która rozwiązuje wszystkie problemy. Transseksualizm zostawia bliznę, której usunąć (bez kawałka mózgu) raczej nie da rady. Chyba, że jest tu ktoś, kto po operacji stał się osobą w 100% danej płci, zapominając o tym kim się było?
Nie jest tak, że to co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Jest tak, że to co by być mogło a nie jest nie pisze się w ten rejestr.

Kobieta/ mężczyzna z urodzenia nie muszą uwiarygadniać swojej płci, oni są tym kim są. TS muszą uprawomocnić swoją płeć, a proces gruntowania nie ma końca, gdyż zawsze istnieje coś co wskazuje na to kim się było.
zmian: 1, ostatnia: wronowata - 2011.11.16, 13:10
[usuniety] 2011.11.16, 15:50
[autor]
[usuniety]
barbwire
Sorki, że usunęłam Twój post. Rzeczywiście mógł "zdołować" tych już zdołowanych, bądź pchnąć ich doskrajnie radykalnych rozwiązań.
Mam nadzieję że mi wybaczysz.
:)
J.B.
zmian: 2, ostatnia: julita_borowska - 2011.11.16, 21:40
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 16:01
[autor]
Amen.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 19:41
[autor]

no sorry, barbwire, masz problemy to sobie je tak rozwiazuj, ale nie pisz wszedzie dookola jakie to samobojstwo jest wspaniale i jak jesli Tobie sie nie uda to sie zabijesz... Ja sie nie zabije, bo przeciwnosci sa po to by je pokonywac i bede walczyc poki nie opadne z sil... Ale to jest forum na ktore trafiaja zalamane osoby ktore nie wiedza co sie z nimi dzieje i jak sobie z tym poradzic. Szukaja wsparcia. I trafiaja na taka "perelke".. Wiec za ten post ostrzezenie ode mnie. Po co to w ogole piszesz?! Lepiej Ci jak sobie popiszesz? Moze jeszcze podaj parenascie przykladow na dobre samobojstwo?!

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 19:44
[autor]
maja pisze:

no sorry, barbwire, masz problemy to sobie je tak rozwiazuj, ale nie pisz wszedzie dookola jakie to samobojstwo jest wspaniale i jak jesli Tobie sie nie uda to sie zabijesz... Ja sie nie zabije, bo przeciwnosci sa po to by je pokonywac i bede walczyc poki nie opadne z sil... Ale to jest forum na ktore trafiaja zalamane osoby ktore nie wiedza co sie z nimi dzieje i jak sobie z tym poradzic. Szukaja wsparcia. I trafiaja na taka "perelke".. Wiec za ten post ostrzezenie ode mnie. Po co to w ogole piszesz?! Lepiej Ci jak sobie popiszesz? Moze jeszcze podaj parenascie przykladow na dobre samobojstwo?!

Zgadzam się z Mają.
J.B.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 20:11
[autor]
Chyba musicie pomyslec o moderacji tego forum.

Mało prawdopodobne ze trafi sie ktos tak załamany swoimi problemami
 ze pomysl przedstawiony powyzej wyda mu sie realny
 ale nigdy nie wiadomo...

Nie ukrywam ze kazdy tam ma swoja jakas koncepcje   zycia i zycia po zyciu .
To logiczne tylko coz , to z nauka ani proza zycia nic wspolnego nie ma.
Takie dywagacje proponuje od razu na kółko filozoficzne...albo do kosza.
Nawet bym sie nie zastanawiał czy warto kogos za to ganić bo na to szkoda czasu bo  jak ktos w cos wierzy to jego sprawa.

Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 21:27
[autor]
A zatem śmierć jest ostatecznym wyzwoleniem, ostateczną ucieczką i końcem naszych cierpień.
Myślę tak samo jak Ty z tą różnicą, że postrzegam śmierć jako ostateczne przekreślenie sobie wszystkich, nawet najmniejszych szans na choćby namiastkę szczęścia. Jaka ucieczka? W nieistnienie? Nie można uciec w miejsce w którym nic nie ma. :P

@stary_sciemniacz

Daj spokój, jeśli ktoś zdecyduje się na odebranie sobie życia to na pewno nie przez to, że przeczytał coś na forum. A że ktoś z takimi rozważaniami się tu pojawi jest więcej niż pewne.
zmian: 3, ostatnia: jul7 - 2011.11.16, 21:34
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 21:29
[autor]
Wyluzujcie, Barbwire nie to miała raczej na myśli :)

barbwire pisze:
Bóg nie wspomniał ani tu ani nigdzie indziej o istnieniu nieśmiertelnej duszy.
Ależ co Ty opowiadasz, w Bhagawadgita Bóg wspomina o reinkarnacji! ;]
(wiesz do czego zmierzam - Biblia nie jest dla mnie bardziej świętą księgą niż Koran czy Bhagawadgita właśnie, więc nie wypowiadaj się z taką pewnością :P )
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 22:22
[autor]
Wiem.... będę się powtarzać, cytować itp. ale nie moge się powstrzymać gdyż ten cytat cholernie tutaj pasuje:
"Wielu ludzi sądzi, że najważniejszym na świecie pytaniem jest: Kim jest Jezus Chrystus? - Błąd! Wielu sądzi, że jest nim pytanie: Czy istnieje Bóg? - Źle! Dla wielu będzie to pytanie: Czy istnieje życie pozagrobowe? - Źle! Natomiast pytanie: Czy jest życie przed śmiercią? - wydaje się nikogo nie interesować."
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 22:48
[autor]
jul7 pisze:
A zatem śmierć jest ostatecznym wyzwoleniem, ostateczną ucieczką i końcem naszych cierpień.
Myślę tak samo jak Ty z tą różnicą, że postrzegam śmierć jako ostateczne przekreślenie sobie wszystkich, nawet najmniejszych szans na choćby namiastkę szczęścia. Jaka ucieczka? W nieistnienie? Nie można uciec w miejsce w którym nic nie ma. :P

@stary_sciemniacz

Daj spokój, jeśli ktoś zdecyduje się na odebranie sobie życia to na pewno nie przez to, że przeczytał coś na forum. A że ktoś z takimi rozważaniami się tu pojawi jest więcej niż pewne.
Ty masz jakies zdrowe logiczne podejscie do tematu...
No tak ale wiesz ze w zyciu to roznie bywa chocby po tym przypadku jakiegos małolata ktory popełnil samobójstwo bo czul sie zaszczuty. Niby USA i cywilizacja ale coz jednak czegos zabrakło. I czego zabrakło i w ktorym momencie to bedzie niewiadomą. Tak wiec  lepsze wydaje mi sie wycinanie takich pogladów niz wchodzenie z nimi w dyskusje.  Ja nie zakładam ze ktos cos przeczyta i akurat dozna "objawienia " ..bo jest to mało prawdopodobne z roznych powodów ale dopuszczam taka możliwosc bo nie mam 100% pewnosci i Ty tez.
Im wiecej osob i problemow tym wieksze prawdopodobieństwo ze beda sie działy rzeczy nieprzewidywalne i nielogiczne.
 Natomiast nie bede sie wypowiadał zakladajac zakres "wszyscy" bo nikt nie ma takiego prawa ani tez mozliwosci przewidywania.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 22:56
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
jul7 pisze:
A zatem śmierć jest ostatecznym wyzwoleniem, ostateczną ucieczką i końcem naszych cierpień.
Myślę tak samo jak Ty z tą różnicą, że postrzegam śmierć jako ostateczne przekreślenie sobie wszystkich, nawet najmniejszych szans na choćby namiastkę szczęścia. Jaka ucieczka? W nieistnienie? Nie można uciec w miejsce w którym nic nie ma. :P

@stary_sciemniacz

Daj spokój, jeśli ktoś zdecyduje się na odebranie sobie życia to na pewno nie przez to, że przeczytał coś na forum. A że ktoś z takimi rozważaniami się tu pojawi jest więcej niż pewne.
Ty masz jakies zdrowe logiczne podejscie do tematu...
No tak ale wiesz ze w zyciu to roznie bywa chocby po tym przypadku jakiegos małolata ktory popełnil samobójstwo bo czul sie zaszczuty. Niby USA i cywilizacja ale coz jednak czegos zabrakło. I czego zabrakło i w ktorym momencie to bedzie niewiadomą. Tak wiec  lepsze wydaje mi sie wycinanie takich pogladów niz wchodzenie z nimi w dyskusje.  Ja nie zakładam ze ktos cos przeczyta i akurat dozna "objawienia " ..bo jest to mało prawdopodobne z roznych powodów ale dopuszczam taka możliwosc bo nie mam 100% pewnosci i Ty tez.
Im wiecej osob i problemow tym wieksze prawdopodobieństwo ze beda sie działy rzeczy nieprzewidywalne i nielogiczne.
 Natomiast nie bede sie wypowiadał zakladajac zakres "wszyscy" bo nikt nie ma takiego prawa ani tez mozliwosci przewidywania.
Ja absolutnie nie mam wątpliwości co to tego, że istnieje życie po śmierci. Kiedyś bawiłam się takimi rzeczami ja LD czy OOBE i te doświadczenia dają naprawdę dużo do myślenia.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 23:14
[autor]
Szczerze mowiac to mam nadzieje ze robicie sobie jaja...
Nie mam sil na komentarz.
ech...

po edycji jednak...
Nie odnosze sie do tego ze czy istnieje czy nie zycie po smierci :)
Zakładam ze na razie jest tylko jedno i o nie warto dbac.
Jak ktos do mnie zadzwoni z przyszego zycia i powie ze mu jest ok to uwierze.
Zreszta w poprzednim poscie nie poruszalem tego tematu jedziemy w roznych kierunkach i piszemy o roznych rzeczach odnoszac sie do tej samej tresci :)
Pisałem o toksycznych , indoktrynujacych tresciach i o niczym wiecej.
Pozatym jul7 skasowalas swego posta to nie mam ci jak odpowiedziec ale moze tak jest lepiej .


zmian: 3, ostatnia: stary_sciemniacz - 2011.11.16, 23:27
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.16, 23:17
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
Szczerze mowiac to mam nadzieje ze robicie sobie jaja...
Nie mam sil na komentarz.
ech...
a o co chodzi?

Pozatym jul7 skasowalas swego posta to nie mam ci jak odpowiedziec ale moze tak jest lepiej .

Nie rozumiem czy masz coś przeciwko bawieniu się w świadome śnienie - które jest całkiem bezpieczne i nieszkodliwe dla zdrowia, czy odnosiło się to do mojego stwierdzenia, że nie wychodzi mi to. :P
zmian: 1, ostatnia: jul7 - 2011.11.17, 00:05
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.17, 01:25
[autor]
Drodzy;
Nie pisałam na tym forum przez ostatnie dwa lata. Skoro moje poglądy religijne nie były wówczas akceptowane przez ówczesną moderatorkę, a jednocześnie współdyskutantkę i zostałam przez nią potraktowana w sposób niezbyt tolerancyjny, stwierdziłam wówczas, że pisanie nie ma sensu. Pomyślałam, że osoby, które przeszły już korektę płci, a których zapatrywania są nieco inne niż te popierane oficjalnie przez organizację Transfuzja powinny działać w innych nurtach społecznych. Dopiero teraz, gdy zostałam "wywołana do tablicy" podczas dyskusji o Annie Grodzkiej postanowiłam napisać.

Tak jak większość z Was cieszę się, że Ania została posłanką. Jest jedną z nas - osób, których dotknął syndrom transseksualizmu i jej sukces dotyczy nas wszystkich - niezależnie, czy nasza prawdziwa płeć (psychiczna) jest męska, czy żeńska. Tą wielką radość podzielamy prawdopodobnie Wszyscy, niezależnie od tego, czy zgadzamy się z politycznym programem Ruchu Palikota, czy jesteśmy w niektórych zagadnieniach jemu przeciwni. W tym sensie Ania reprezenuje nas wszystkich niezależnie od opcji politycznych.

Należy jednak pamiętać, że sukces Ani poprzedziły drobne kroki tych z nas, którzy zdecydowali się ujawnić i działać w znacznie trudniejszym okresie niż obecnie. To te drobne kroki zmieniły na tyle oblicze naszego społeczeństwa, że możliwe było zdobycie tych kilkunastu tysięcy głosów potrzebnych do uzyskania mandatu posła. To mozolna praca wśród elit, które stoją na czele różnych frakcji politycznych naszego państwa zmieniła je na tyle, że akceptacja osoby, która przeszła korektę płci stała się możliwa w naszym parlamencie. Jedne z nas były znieważane w urzędach lub wprost bite na polskich ulicach, inne nie wytrzymywały tak silnej presji biedy i negacji, że ich nerwy i psychika zawodziły. Lecz to one świadczyły, że nie jesteśmy dziwolągami lecz ludźmi obdarzonymi dużym zasobem zdolności psychicznych. To tak, jak na początku zeszłego wieku sufrażystki organizowały pikiety, wdzierały się do instytucji państwowych zastrzeżonych tylko dla mężczyzn, czy nawet ginęły w aktach odwagi pod kopytami lub kołami pierwszych samochodów. To były te "znerwicowane i stuknięte idiotki", które nie bały się głosić swoich przekonań i spowodowały uzyskanie praw wyborczych, najpierw czynnych, a później biernych, przez kobiety niemal we wszystkich krajach świata. Czy kobieta, która uzyskała te prawa po I wojnie światowej np. w Anglii uprawniona byłaby do stwierdzenia, że chciałaby mieć tylko za wzór te pierwsze posłanki, które dostały się do angielskiego parlamentu, określając jednocześnie żyjące jeszcze wówczas sufrażystki mianem "znerwicowanych". Chyba nie byłoby fer w stosunku do tych drugich. A Ty Marcinie określiłeś mnie wzorcem "znerwicowanej nauczycielki". Czy kiedyś pomyślałeś, co przeszły takie osoby jak ja. Jak było trudne życie kogoś  naznaczonego transseksualizmem, a jednocześnie stojącego w opozycji do całego totalitarnego systemu. "Było mi dane" wyrzucanie z pracy z przyczyn politycznych, obławy, nawet strzelanie do mnie, wreszcie więzienie na Rakowieckiej i wytrzymanie kolejnych - wszystkich przesłuchań. Czy było to zaszycie się w tłumie (odpowiadam tu staremu_ściemniarzowi) stanąć przed uczniami (i to trudnymi uczniami) gimnazjalnymi, czy licealnymi zaraz po zabiegu korekty płci i znosić ich próby poniżenia mnie? Czy kiedykolwiek wtopiłam się w tłum? Przecież artykuł, na który stary_ściemniarz się powołuje i moje sprostowanie, to tylko jakiś oderwany z kontekstu przyczynek mojej historii. Nie zwolniłam ani na trochę, czy wówczas, gdy odznaczano mnie już po wszelkich zmianach orderem oficerskim Polonii Restituty, czy później. Ciągle działam w środowisku mniejszościowym i to w znacznie szerszym zakresie niż nasze "transseksualne podwórko". Może oglądając strony Transfuzji wydawać się by mogło, że Ewa Hołuszko gdzieś się zaszyła, umarła. Nie dbam o cenzurę, która dotyka tą stronę. Wiem z doświadczenia, że niepisanie o tych, co byli na indeksach komunistycznej cenzury skończyło się wręcz odwrotnym efektem. Moje słowa o "godności" przytoczone na tym forum przez starego_ściemniarza są dalej aktualne.

Wracając do meritum dyskusji, to proszę tylko przeczytać pozytywne zdania, które padły z ust Ludwika Dorna (tak, tak, tego PIS-owca i b. ministra. spraw wewnętrznych), po wyborze Anny Grodzkiej na posła. Jakie doświadczenia spowodowały, że miał on aż tak przychylne zdanie o takiej osobie ...? To już zostawiam dociekliwości czytających.

Ewa Hołuszko
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.17, 19:45
[autor]
Jul7
Mam gorącą prośbę
Zanim opublikujesz na Forum swój post, napisz go w jakimś osobnym notatniku.
Tak często modyfikujesz bądź usuwasz swe posty, że można się pogubić.
:)
J.B.
Re: Anna Grodzka - znak czasu w polskim Sejmie - biało-czerwona 2011.11.17, 19:48
[autor]
marcin pisze:
magda_anika pisze:
Na razie usłyszałam ,że w damskim wc w sejmie brak jest wieszaków na torebki......
Zajmując sie takimi sprawami naprawdę obraz osób TS będzie super

Znając życie to ani p.Grodzka, ani p.Biedroń poza swoimi sprawami raczej nic nie zrobia i nie zalatwia
nie chce być czarnym prorokiem.......
Pozyjemy zobaczymy


Taaaaaak, bo do tej pory Ania Grodzka i Robert Biedroń nie zrobili nic dla osób LGBT, prawda? Ani Trans-Fuzja, ani KPH niczym się nie zajmowały przez cały czas swojego istnienia, po prostu sobie były, nikt o nich nie słyszał, nic się przez czas ich istnienia nie zmieniło, nikt nie skorzystał z tego, że istnieją.


Nie wiem, skąd u ludzi przekonanie, że jak ktoś znajomy zostaje politykiem, to przestaje się czymkolwiek zajmować i zaczyna dbać tylko o swoje.


Może i "znasz życie", ale piszesz jakbyś w życiu o tych dwóch osobach nie słyszała i nie miała pojęcia o dotychczasowej działalności Trans-Fuzji i KPH.


A jak boisz się o "obraz osób TS", to najlepiej zacznij aktywnie działać na rzecz jego zmiany. Im więcej widocznych osób, tym lepiej.


Działac? uważasz że być mooże parady równości coś dają? - Skutek odwrotny ( zawsze byłam przeciwnikiem.....)
Nie krytykuję p.Grodzkiej ale znamy już polityków...a temat wieszaków w wc... to byl naprawdę priorytet
Priorytetem dla mnie jest jakakolwiek refundacja , jest brak dyskryminacji w miejscu pracy- im wiecej widocznych osób- w moim przypadku to utrata pracy. nie wiem ile masz lat i byc może nie spotkałeś sie z dyskryminacją
co jest priorytetem
Masz przed srs  mieć 2 lata próby- no suuuper bez zmiany dokumentów i może  ztym wyglądem który posiadamy....
Wiesz to są priorytety

Działac- co wyjść tupać , skakać i krzyczeć jestem TRANS?
Mam pojęcie o KPH o Transfuzji- wiesz żyję troszkę na tym swiecie bo juz ponad 40 lat i mam
Piszesz widocznych tym lepiej
a nie pomyslałeś, o czym juz tu niejednokrotnie pisałam że jest coś takiego jak projekt obywatelski i wystarczy [pewna ilosc podpisów?

Ciesze sie że p.Grodzka jest poslem m, że został posłem p. Biedroń- sa to jakies zmiany
zobaczymy co czas pokaże


zmian: 1, ostatnia: magda_anika - 2011.11.17, 19:49
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj