xxx

  liczba postów: 17
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
xxx 2014.11.13, 22:13
[autor]
Ostatnio za dużo myślę. Chce kiedyś zmienić płeć, ale boje się. Boje się operacji. Boję się powiedzieć mamie. Boje się wielu rzeczy. Chce zapisać się na kółko teatralne (chce być aktorem), ale boje się. Boje się powiedzieć "hej jestem __, ale wolę żebyście traktowali mnie jak chłopaka." boję spytać się, czy mógłbym grać w przedstawieniach męskie role. Boje się jak by było po zmianie płci, nawet jeżeli nie wiem czy się na to zdecyduję. Boję się wszystkiego na zaś... Nie chce przez swój strach stać się szarym człowiekiem, nie chce na starość umierać z wyrzutami sumienia, czemu moje życie jest zmarnowane. Czemu nie zrobiłem niczego, co naprawdę chciałem, czemu nie osiągnąłem nic... Rzadko płacze... Prawie wcale... Ale teraz pisząc to łzy ściekają mi po policzkach... To nie to że nie mam wiary w siebie, ja zawsze za szybko się poddaje... Jestem [...]ym pesymistą...
zmian: 1, ostatnia: freja - 2014.11.13, 23:02
Re: xxx 2014.11.13, 22:28
[autor]
Też boję się tego samego, co Ty. Więc z czystego rozsądku jestem Ng, a dodatkowo dorabiam na pensji ASa. Takie przyjemnie z pożytecznym . Polecam serdecznie.
Re: xxx 2014.11.13, 22:38
[autor]
emilymae pisze:
Też boję się tego samego, co Ty. Więc z czystego rozsądku jestem Ng, a dodatkowo dorabiam na pensji ASa. Takie przyjemnie z pożytecznym . Polecam serdecznie.
Obawiam się że nic nie rozumiem :) eh... Jesteś Ng czyli? Ja się nie znam i nie wiem o co chodzi...
i nie wiem też o co chodzi o dorabianiu na pensji ASa.
Re: xxx 2014.11.13, 22:43
[autor]
AS Ng to opcja dla wytrwałych i mocno zdesperowanych graczy. Chodzi o to, że nie identyfikujesz się z żadną płcią oraz że nie interesują Cię zagrania seksualne.
Re: xxx 2014.11.13, 22:44
[autor]
Hm... Zastanawiam się, co mogłabym doradzić. Choć doświadczenie mam naprawdę niewielkie.
Ale... chyba wiem co było jednym z decydujących czynników, że zdecydowałam się na terapię hormonalną.
Przede wszystkim, kiedy tylko zauważyłam, że jednak chyba jestem dziewczyną, niemal od razu umówiłam się do seksuologa. Aby właśnie tego typu problemy przynajmniej obgadać.
Później sama z siebie zaczęłam mówić innym. Już po pierwszej wizycie powiedziałam o tym rodzicom. Później innym znajomym.
Gdy zauważyłam, że choć opowiadam o mojej dziwnej sytuacji, to nikt mnie nie zjadł - a nawet znalazły się osoby otwarte i gotowe wspierać mnie - uwierzyłam, że znajdę grono, w którym będę akceptowana.
Może spróbuj Olku zacząć od wizyty u seksuologa ? Jednocześnie zastanów się, czy masz tak naprawdę, naprawdę zaufanych znajomych, którym rzeczywiście możesz powiedzieć o tej sytuacji i wiesz, że kontakt przetrwa w imię przyjaźni.
Nie chcę niczego narzucać z góry, bo ja mam naprawdę małe doświadczenie. Dzielę się z Tobą moją historią w nadziei, że Ciebie pozytywnie ona zainspiruje.
Re: xxx 2014.11.13, 22:45
[autor]
emilymae pisze:
AS Ng to opcja dla wytrwałych i mocno zdesperowanych graczy. Chodzi o to, że nie identyfikujesz się z żadną płcią oraz że nie interesują Cię zagrania seksualne.

Emilymae, ja też tak naprawdę do końca tego nie rozumiem... Czy to kwestia wyobraźni, wyćwiczenia ? Czy też to jest coś, co dla niektórych osób jest czymś naturalnym ?
Re: xxx 2014.11.13, 23:02
[autor]
aleksander pisze:
Ostatnio za dużo myślę. Chce kiedyś zmienić płeć, ale boje się. Boje się operacji. Boję się powiedzieć mamie. Boje się wielu rzeczy. Chce zapisać się na kółko teatralne (chce być aktorem), ale boje się. Boje się powiedzieć "hej jestem __, ale wolę żebyście traktowali mnie jak chłopaka." boję spytać się, czy mógłbym grać w przedstawieniach męskie role. Boje się jak by było po zmianie płci, nawet jeżeli nie wiem czy się na to zdecyduję. Boję się wszystkiego na zaś... Nie chce przez swój strach stać się szarym człowiekiem, nie chce na starość umierać z wyrzutami sumienia, czemu moje życie jest zmarnowane. Czemu nie zrobiłem niczego, co naprawdę chciałem, czemu nie osiągnąłem nic... Rzadko płacze... Prawie wcale... Ale teraz pisząc to łzy ściekają mi po policzkach... To nie to że nie mam wiary w siebie, ja zawsze za szybko się poddaje... Jestem pierdolonym pesymistą...
Lękowość generalnie stawia człowieka na przegranej pozycji. Mi przez to nie dokończyło się zmiany (przy okazji rozwalając sobie wszelkie perspektywy) i jeśli nie ogarnę lęków to pewnie się to nie zmieni.

Pójdź na odpowiednią terapię/popróbuj leków (jeśli nie boisz się efektow ubocznych). Bez tego możesz mieć ciężko nie tylko w kwestiach "zmianowych".

A emilymae to forumowy schizofrenik, który lubi pisać o swoim domniemanym braku płci i pociągu w każdym aktualnym temacie na forum, nie polecam podejmowania prób rozgryzienia logiki rozumowania tej osoby.
zmian: 2, ostatnia: prolaktynka - 2014.11.13, 23:07
Re: xxx 2014.11.13, 23:07
[autor]
Kasiu mam dwie przyjaciółki (znamy się od zerówki. raz przez moją głupotę nie mieliśmy kontaktu przez rok, ale naprawiłem to) one o mnie wiedzą i mnie wspierają.
Re: xxx 2014.11.13, 23:12
[autor]
kasia_89 pisze: ...

Dla mnie to jest czymś BARDZO naturalnym, bo wreszcie czuję się we własnej skórze
Tego nie da się wyćwiczyć, Ng po prostu jest się całym ciałem i duchem
Re: xxx 2014.11.13, 23:14
[autor]
aleksander pisze:
Boję się wszystkiego na zaś... Nie chce przez swój strach stać się szarym człowiekiem, nie chce na starość umierać z wyrzutami sumienia, czemu moje życie jest zmarnowane.
Cóż... będąc w twoim wieku, bałam się wejść do urzędu po swój paszport - serio :) Jak dzisiaj o tym myślę, to nie mam pojęcia, czego właściwie, ale wtedy się bałam.

Szukaj pokręconych artystycznych środowisk (bo tam więcej uchodzi, a klimat by ci chyba pasował), szukaj transów i środowisk LGBT (są cykliczne spotkania w całym kraju). Wśród innych nietypowych łatwiej się przełamać i otworzyć. Znajdź sobie na początek 1-2 osoby z takich grup do poznania przez net i bądź przy nich sobą, spotkaj się z nimi potem w realu, a potem wybierz się z nimi na spotkanie większej liczby osób, będzie ci łatwiej i mogą ciebie przedstawić jako ciebie.
Re: xxx 2014.11.13, 23:16
[autor]
:)
Cieszę się zatem, że masz przyjaciółki, na których wsparcie możesz liczyć, Olku.
Może zatem porada Prolaktynki okaże się bardziej trafna.
Mi akurat pomaga, że choć sporu osobom powiedziałam o tym, to jeszcze się nie "skaleczyłam".
Natomiast oczywiście każdy jest inny. Ma inne lęki i inaczej je zwalcza.
Chciałam pomóc, może następnym razem uda mi się lepiej.
Jeżeli coś mi przyjdzie do głowy, podzielę się z tym. Ale są tutaj o wiele bardziej doświadczone osoby niż ja :)
Re: xxx 2014.11.13, 23:19
[autor]
freja pisze:
aleksander pisze:
Boję się wszystkiego na zaś... Nie chce przez swój strach stać się szarym człowiekiem, nie chce na starość umierać z wyrzutami sumienia, czemu moje życie jest zmarnowane.
Cóż... będąc w twoim wieku, bałam się wejść do urzędu po swój paszport - serio :) Jak dzisiaj o tym myślę, to nie mam pojęcia, czego właściwie, ale wtedy się bałam.

Szukaj pokręconych artystycznych środowisk (bo tam więcej uchodzi, a klimat by ci chyba pasował), szukaj transów i środowisk LGBT (są cykliczne spotkania w całym kraju).
Do tych środowisk zdecydowanie dodałabym Ośrodki Buddyjskie jeżeli masz takie w okolicy :)
Tam ludzie na co dzień ćwiczą otwartość do świata. I z doświadczenia wiem, że tam naprawdę można znaleźć akceptację. Oczywiście ludzie są różni, ale jest duża szansa że możesz tam znaleźć przyjaciół :)
Re: xxx 2014.11.13, 23:27
[autor]
prolaktynka nie jestem osobą lękliwą... W klasie większość mnie lubi, rozmawiam z każdym, umiem okazywać uczucia... Jestem osobą żywą, społeczną, lubię rozmawiać i przebywać z ludźmi. Problem leży w tym, że czasem jak mam podjąć jakąś ważną dla mnie decyzję, to się boję. Umiem się przełamywać i pokonywać swoje lęki... Ale czasem boję się że decyzje podejmę za późno...

Poza tym dziękuję wam wszystkim :)
Re: xxx 2014.11.14, 00:09
[autor]
Rozumiem Cię, sam przez to właśnie przechodzę. Sam też nie jestem najlepszy w decydowaniu, bo boję się konsekwencji. Nie jestem w trakcie leczenia, ani jakoś tuż przed, myślę, że do tego daleka mi jeszcze droga.
Moja rozmowa (rozmowy) z rodzicami przebiegały dość burzliwie, ale minęło pół roku i jest dobrze. Wciąż zwracaj się do mnie po staremu, nie wspierają mnie jakoś szczególnie w tym, mówią, że to tylko zagubienie, chodzę do psychologa (wg mnie za rzadko i bez większych efektów, bo nie jestem w stanie rozmawiać nawet na temat, omijam go szerokim łukiem :P) Więc rozważ, że rozmowa z rodzicami może być ciężka, ale plusy są takie, że nie trzymasz tej całej złości w sobie za to, jak Cię traktują, czy jak się do Ciebie zwracają.
Znajomi... powiedziałem 2 przyjaciołom, pełna akceptacja, ale niestety wyjechali na studia i do pracy, więc kontakt jest dość rzadki, ale jest. Mam też dziewczynę, tu też nie było żadnych problemów z jej akceptacją (raczej mamy problemy z planowaniem przyszłości, nie możemy powiedzieć o nas jej rodzicom, choć moi wiedzą, itd.)
A co do tego traktowania jak chłopaka... kiedy nazwą mnie Panem lub powiem, cześć jestem Michał (bo wiem, że nie muszę pokazywać dowodu osobistego ani nic) to fajnie mi jest :D Ale jeśli powiedzą inaczej, to raczej nie poprawiam, ani nie zmieniam, dostosowuję się raczej, szczególnie przy rodzinie.
Czuję to samo co Ty... czasami zasypiam z myślą, jak to świetnie byłoby mieć zarost... albo mieć płaską klatę... a potem siebie pytam - będę mieć zarost i pusto w spodniach i wypukły tors... będę wyglądać jak dziwadło. Chciałbym, żeby tak z dnia na dzień wszystko się zmieniło - papiery, wygląd itd. a to jest czasochłonne.
I co do przebywania w towarzystwie ludzi takich jak my z grupy LGBT, ja osobiście tego nie robię raczej, chyba nawet tego bym nie polecał na start (bez urazy forumowiczom) - chodzi mi raczej o to, że tacy ludzie będą mieli wpływ na Twoje decyzje, duży wpływ... jeśli będziesz się swobodnie wśród nich czuł, odizolujesz się zupełnie od pozostałych ludzi, a przecież każdy ts dąży do tego by być szarym ludziem w tłumie, pewnie podobnie jak ja pragniesz być normalnym mężczyzną, który chodzi codziennie do pracy i zakłada rodzinę, dlatego izolować się nie można. Najlepiej najpierw samemu dotrzeć do momentu w którym powiesz sobie "tak, chcę zmian, chcę wyglądać inaczej, chcę być w końcu sobą". To moment, w którym właściwie obrałeś ścieżkę.
A co na start polecam? Ściąć włosy, nosić męskie ciuchy, kupować w męskich działach, rozmawiać z właściwymi końcówkami, zacząć się randomowym ludziom przedstawiać tym imieniem męskim, może ćwiczyć? Możesz też zainwestować w jakiś tani paker i zobaczyć jak czujesz się z pełnymi spodniami, czy nie czujesz tego jako obiekt obcy i niepożądany :D Takie drobne rzeczy... w kwestii zarostu proponuję zabawę, pomalować się farbką do twarzy, zobaczysz, czy podobasz się sobie z takim czymś. Dla mnie było super, tylko mnie koleżanka pomalowała długopisem, bo miałem być jak Rysiek Riedel :D

To raczej tyle ode mnie. Niewiele raczej udzielam się na forum, bo ani doświadczenia nie mam, ani też zbyt wiele czasu, ale wpadam tu czasem i akurat zobaczyłem Twój post i pomyślałem, że coś na szybko napisze i o co wyszło :D

EDIT: Widzę, że jesteśmy z tego samego rocznika, witam rówieśnika :D Też gram w gry i lubię informatykę :D
zmian: 1, ostatnia: charlie95 - 2014.11.14, 00:11
Re: xxx 2014.11.14, 02:04
[autor]
aleksander pisze:
Chce kiedyś zmienić płeć, ale boje się. Boje się operacji. Boję się powiedzieć mamie. Boje się wielu rzeczy. Chce zapisać się na kółko teatralne (chce być aktorem), ale boje się. Boje się powiedzieć "hej jestem __, ale wolę żebyście traktowali mnie jak chłopaka." boję spytać się, czy mógłbym grać w przedstawieniach męskie role. Boje się jak by było po zmianie płci, nawet jeżeli nie wiem czy się na to zdecyduję. Boję się wszystkiego na zaś... Nie chce przez swój strach stać się szarym człowiekiem, nie chce na starość umierać z wyrzutami sumienia, czemu moje życie jest zmarnowane. Czemu nie zrobiłem niczego, co naprawdę chciałem, czemu nie osiągnąłem nic... Rzadko płacze... Prawie wcale... Ale teraz pisząc to łzy ściekają mi po policzkach... To nie to że nie mam wiary w siebie, ja zawsze za szybko się poddaje... Jestem [...]ym pesymistą...
http://wendigo.blog.pl/2003/11/27/boje-sie/ - innymi słowy: znamy to.
Nie ma chyba innego sposobu na strach jak tylko nie myśleć o nim. Może przytoczę mój ulubiony cytata: "Wszyscy ludzie się boją ale odważni nie myślą o strachu i idą na przód, czasem po śmierć, ale zawsze po zwycięstwo".
Re: xxx 2014.11.14, 07:41
[autor]
charlie95 mam ścięte włosy, noszę męskie ciuchy. Często mylono mnie z chłopakiem. Dopóki się nie odezwę. Bo automatycznie zaczynam napierdzielać słodkim głosem xD, ale próbuje się tego oduczyć. W klasie pare osób wie, że wolałbym być chłopakiem, ale usłyszałem na to "o ja też tak kiedyś myślałam" albo "pierdolisz". Z zarostem zbyt pięknie wyglądać nie będę. Boję się przedstawić, bo co mam powiedzieć..? "hej jestem ___, ale mówcie mi Alex, bo czuje się facetem"... eh... ale wiem, że w końcu się odważę. Po prostu ostatnio mój strach się skumulował, bo za rok matura, potem studia, a ja nie wiem nawet gdzie chce iść... Chciałbym iść na aktorskie, ale rekrutacji na dzień dzisiejszy nie przejdę. Dlatego najpierw chciałbym iść na coś z informatyką, a potem na aktorskie... Ale nie wiem czy się uda.
Re: xxx 2014.11.14, 08:03
[autor]
Haha, dobrze to znam. Dopóki się nie odezwę to jestem Panem :D Co do rekrutacji, ja po liceum jestem, więc miałem w tym roku i startowałem na medycynę, ale się nie udało, nie dostałem się, maturę poprawiam za rok. Tragedia z tego powodu była w wakacje i trochę na początku października, ale teraz jest lepiej. Co do przedstawiania się, no to albo przedstawiasz się tylko jako Alex, czy po męsku po prostu... (nie wszyscy mężczyźni mają niskie głosy) o ile nie musisz się legitymować (np. w biedronce przy kupowaniu alkoholu, no nie ma wyjścia, trzeba dać dowodzik czasami), albo po prostu imieniem z dokumentów i znosisz traktowanie :P Kwestia w tym, że ludzie bardzo szybką oceniają i jeśli na wstępie powiesz komuś "hej jestem...., ale traktujcie mnie jak chłopaka" to w 90% zostaniesz skreślony jako osoba, z którą potencjalnie można utrzymać bliższy kontakt, czy dokonać jakiejś transakcji. Przedstawiać się tylko po męsku można zacząć od momentu otrzymania zmian w dokumentach.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj