rodzajniki

  liczba postów: 47
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
rodzajniki 2014.11.21, 21:17
[autor]
Wkurzają mnie na maxa rodzajniki w naszym języku. Coś tak czuję, że z jednej strony mam sentyment do żeńskiego, ale jednak jest chyba nie dla mnie. Z kolei do męskiego jestem przyzwyczajony, ale to też nie to. Jako, że jestem andro, to i przysługują mi rodzajniki również andro- .
Re: rodzajniki 2014.11.21, 21:18
[autor]
zazdroszcze problemow
Re: rodzajniki 2014.11.21, 21:26
[autor]
Za: Perfekcyjną Niedoskonałością Dukaja

on, ona, ono, nu
Nu używału rodzaju posthuman.
Ja używałum rodzaju posthuman.

Za: Stanem Wyczerpania Egana
on, ona, ono, vo

Vo używało rodzaju aseks.
Ja używałom rodzaju aseks.

Do wyboru. Albo wymyśl swoje własne
zmian: 2, ostatnia: freja - 2014.11.21, 21:27
Re: rodzajniki 2014.11.21, 21:26
[autor]
w takim razie mów zrobiłom, byłom, chodziłom, Np: Byłom ostatnio w sklepie chodziłom dwie godziny i kupiłom pare rzeczy.
Re: rodzajniki 2014.11.21, 21:30
[autor]
fancy pisze:
zazdroszcze problemow

Wkurza mnie to do granic możliwości. I jest tak upierdliwe jak hemoroidy
Re: rodzajniki 2014.11.21, 22:20
[autor]
można mówić bez rodzajników, to nie jest aż tak wielki problem.
Re: rodzajniki 2014.11.21, 23:02
[autor]
jakup pisze:
można mówić bez rodzajników, to nie jest aż tak wielki problem.
no prosba, po polsku nawet nie powiesz "i farted" bez odmiany przez rodzaj. Rodzajniki rodzajnikami ale odmiana zostaje. Ja jak mowie w 1 os to zjadam koncowki bo mi glupio i w 1 i w 2 strone powiedziec i i tak wychodze na debila. A jak sie wyjedzie z tym co freja podaje (nie mowie ze to zla rzecz bo fajna sprawa te koncowki tylko szkoda ze:) to popatrza jak na zj*** co najmniej /:
Re: rodzajniki 2014.11.21, 23:25
[autor]
mr_kitty pisze:
no prosba, po polsku nawet nie powiesz "i farted" bez odmiany przez rodzaj. R
"pierdło mi się"? :P
Ew. "przepraszam za zepsucie powietrza".

Ja w realu nie używam takich form, bo czuję się jak wariatka po użyciu jakiegokolwiek płciownika (i męskich i żeńskich).
zmian: 5, ostatnia: ktynka - 2014.11.21, 23:29
Re: rodzajniki 2014.11.21, 23:55
[autor]
Shh z tym pierdzeniem to taki przyklad. Chodzi o to ze ciezko powiedziec cokolwiek bezrodzajowo zeby nie brzmiec jak pomyleniec
Re: rodzajniki 2014.11.22, 01:48
[autor]
ktynka pisze:
mr_kitty pisze:
no prosba, po polsku nawet nie powiesz "i farted" bez odmiany przez rodzaj. R
"pierdło mi się"? :P
Ew. "przepraszam za zepsucie powietrza".
Pewien mój znajomy pociot przyłapany na kradzieży i nie mogąc się już absolutnie wykręcić od oskarżenia, w końcu przyznał:
- Pewna rzecz została wzięta.

Re: rodzajniki 2014.11.22, 08:17
[autor]
Kiedyś dawno moja mama używała w stosunku do mnie bardzo dziwnych form w rodzaju :
<< Zrobifszy lekcje ? >> albo << Posprzątafszy pokój ? >>
Wtedy było to dla mnie nieco dziwne, ale jak myślę o tym dzisiaj, to nawet by podpasowało.
Re: rodzajniki 2014.11.22, 11:32
[autor]
emilymae pisze:
Kiedyś dawno moja mama używała w stosunku do mnie bardzo dziwnych form w rodzaju :
<< Zrobifszy lekcje ? >> albo << Posprzątafszy pokój ? >>
A tam dziwnych: imiesłów przysłówkowy uprzedni
Re: rodzajniki 2014.11.22, 11:39
[autor]
gabi pisze:
Czy Hans Kloss jako sowiecki agent wchodząc do kwatery gestapo mówił " Zdrastwujtie"? Nie! mówił "Hail Hitler" Choć myślał w tym momencie "a żeby was ...."
- Stirlitz to sowiecki agent - mówi Müller do Schellenberga - Musimy go zdemaskować. Kiedy wejdzie, proszę uderzyć go polanem w głowę. Jeśli jest Rosjaninem, na pewno się wygada.
Po chwili wszystko przebiegło według zaplanowanego scenariusza.
- Job twoju mat'! - zaklął Stirlitz.
- Ubit'! - rozkazał Müller.
- Ciszej, towarzysze - szepnął Schellenberg - Niemcy dookoła!
Re: rodzajniki 2014.11.22, 11:56
[autor]
ania515 pisze:
Np: Byłom ostatnio w sklepie chodziłom dwie godziny i kupiłom pare rzeczy.

Ehh, żeby moje myślenie było tak perfekcyjnie ukierunkowane...
Re: rodzajniki 2014.11.22, 13:35
[autor]
emu pisze:
gabi pisze:
Czy Hans Kloss jako sowiecki agent...
- Stirlitz to sowiecki agent...

Zimny ranek. Stirlitz budzi się z ciężką głową na łóżku w ponurym pomieszczeniu i absolutnie nie może sobie przypomnieć, w jakim kraju aktualnie się znajduje:
- Poczekam, aż ktoś się zjawi - myśli. - Jak będzie w czarnym mundurze, to esesman i wtedy mówię, że jestem Stirlitz, bo to oznacza, że dookoła hitlerowcy. Jeżeli będzie w zielonym, to jest z NKWD, i wtedy powiem, że jestem Isajew, bo nareszcie wróciłem do swoich.

Drzwi się otwierają i wchodzi facet w szarym mundurku:
- Ależcie się wczoraj urżnęli, towarzyszu Tichonow! W drobny mak! I nie wstyd wam? A do tego jeszcze taki znany aktor!
zmian: 1, ostatnia: freja - 2014.11.22, 13:38
Re: rodzajniki 2014.11.22, 13:50
[autor]

Można mówić bez rodzajników i być odbieranym jak upośledzona usoba :)


Żebym to ja miała tylko takie problemy!

Re: rodzajniki 2014.11.22, 14:01
[autor]
lena_kazuro pisze:

Można mówić bez rodzajników i być odbieranym jak upośledzona usoba :)


Żebym to ja miała tylko takie problemy!

Najwyraźniej masz ich sporo, skoro w każdym poście musisz kogoś obrażać.
Re: rodzajniki 2014.11.23, 00:06
[autor]
mr_kitty:
Chodzi o to ze ciezko powiedziec cokolwiek bezrodzajowo zeby nie brzmiec jak pomyleniec


Chyba trochę przesadzasz :) Oczywiście jest o wiele trudniej niż w języku obcym, ale jednak można np. zamiast: "Wczoraj w sklepie widziałem taką ładną kurtkę..." powiedzieć: "Wczoraj w sklepie była taka ładna kurtka..." i brzmi to zupełnie normalnie :P Trzeba się tylko trochę przestawić.


Gabi:
Z drugiej strony. Jakie to ma znaczenie jak o sobie mówisz? liczy się to jak o sobie myślisz. Ja mówię tak jak wymagają tego okoliczności. Ludzie nie widzą mojego wnętrza a jedynie opakowanie, więc mówię tak aby nie zakłócać im odbioru tego co słyszą z tym co widzą.


Jeżeli to dla kogoś nie ma aż takiego znaczenia, to nie ma problemu :) Mnie to po prostu niemal fizycznie bolało gdy miałem mówić o sobie "-am", tym bardziej już po comming oucie. A jednocześnie nie miałem odwagi czy nie umiałem mówić "-em", więc trzeba było kombinować :P


lena_kazuro:
Można mówić bez rodzajników i być odbieranym jak upośledzona usoba :)


Można też mówić w żeńskich wyglądając po męsku i dostać w zęby. Faktycznie, żaden problem.


ktynka pisze:
lena_kazuro pisze:

Można mówić bez rodzajników i być odbieranym jak upośledzona usoba :)


Żebym to ja miała tylko takie problemy!

Najwyraźniej masz ich sporo, skoro w każdym poście musisz kogoś obrażać.
+
(rzeczywiście może przydałoby się ocenianie postów :P )
Re: rodzajniki 2014.11.23, 00:15
[autor]
no pewnie faktycznie przesadzam ale męczy mnie to, kiepsko mi idą interakcje i zawsze mam wrazenie ze z siebie robie debila a panikowanie z powodu gramatyki i mamrotanie nie pomaga :'c
Re: rodzajniki 2014.11.23, 00:53
[autor]
gabi pisze:
"przepraszam panią, to piesek czy suczka?" na to ja najbardziej męskim głosem jak potrafię odpowiedziałam "suczka". Psa dostałam za darmo, mina faceta bezcenna X-D
ROTFL :)
Dawno, dawno, dawno temu, jak świat był smutny, a my z kumplem młodzi, pijani i samotni, wymyśliliśmy świetny sposób na zaczepianie lasek w parku.
Podchodziliśmy do tych, które były z psem i pytaliśmy lekko zawianym głosem:
- Przepraszamy, a czy ten pies jest na baterie?
Re: rodzajniki 2014.11.23, 02:51
[autor]
Gabi:
A widzisz ale to co innego bać się czy aby przejdzie to co mówisz z tym co widzą a mówić sprzecznie z wizerunkiem


No ale nie o to (chyba) chodzi :P późno jest i może już nie wiem o co chodzi w tym temacie :D ale pisałaś że to nie ważne jak się o sobie mówi, a to nie do końca prawda. Uważam, że dla niektórych to ważne i ogólnie to ważny temat (a nie"żaden problem" - jak to niektórzy ujęli).
Re: rodzajniki 2014.11.23, 02:51
[autor]
wendigo pisze:
Mnie to po prostu niemal fizycznie bolało gdy miałem mówić o sobie "-am", tym bardziej już po comming oucie. A jednocześnie nie miałem odwagi czy nie umiałem mówić "-em", więc trzeba było kombinować :P

Wiesz, Wendigo, właśnie prostym sposobem wyraziłeś o co tutaj chodzi. Tak po ludzku. Analogicznie jest z tą nieszczęsną płcią. Może o tym już pisałem, ale wygląda to tak, że M być nie chcę a K się boję. Więc analogicznie też trza coś kombinować. Z jednej strony, wiadomo, że jak czegoś "nie chcę" to nie warto, bo się nie sprawdzi, po prostu mi nie pasuje. A jak się boję - to już co innego. Ale nie oznacza to, że nie chcę, po prostu mam setki takich "ale", bo "ale to" , "ale tamto" i ostatecznie się wycofuję. Jak ktoś ma wgrane w dzieciństwie dziwne "schematy", czy mówiąc w języku informatycznym "oprogramowanie", to tym się będzie sugerować i na tym cały problem polega.
Re: rodzajniki 2014.11.23, 11:45
[autor]
rodzajniki sprawiają wrażenie jakby kobieta była innym rodzajem człowieka
Re: rodzajniki 2014.11.23, 11:50
[autor]
wannabeboy pisze:
rodzajniki sprawiają wrażenie jakby kobieta była innym rodzajem człowieka
LOL :)

"A było tam wielu ludzi oraz kobiet"
Re: rodzajniki 2014.11.23, 12:14
[autor]
freja pisze:
wannabeboy pisze:
rodzajniki sprawiają wrażenie jakby kobieta była innym rodzajem człowieka
LOL :)

"A było tam wielu ludzi oraz kobiet"
no mnie właśnie wkurzało jak naakademię szkolną brat mógł isc w spodniach a ja musiałam w kiecce
Re: rodzajniki 2014.11.23, 14:02
[autor]
ktynka pisze:
lena_kazuro pisze:

Można mówić bez rodzajników i być odbieranym jak upośledzona usoba :)


Żebym to ja miała tylko takie problemy!

Najwyraźniej masz ich sporo, skoro w każdym poście musisz kogoś obrażać.


Czy wyrażenie swojego zdania było obraźliwe dla kogoś?


Jeśli tak, to powinna coś z tym zrobić, np. dokształcić się z j. polskiego. Podczas normalnej rozmowy jak ktoś tak zaczął by do mnie mówić, pomyślałabym, że albo jest chory, albo analfabeta. Nie wiec co gorsze, pierwsze można wyleczyć, drugie świadczy o jego inteligencji, a tej nie da się chyba leczyć.


W śród swoich znajomych nie mam osób które mają takie problemy dlatego mam takie zdanie.





Dla mnie osobiście naturalnym było, że po coming out'cie zaczęłam mówić tak jak czuję, i mało mnie to obchodziło co sobie ludzie myśleli, może nawet patrzyli czasem jak na wariatkę, ale cóż. Jak się ma odwagę być sobą to trzeba być nią do końca, a nie jak chorągiewka, raz w lewo raz w prawo, bo tak wiatr właśnie zawiał.


Jeśli chcecie oceniać moje posty to oceniajcie, załóżcie nowy wątek do tego celu, będziecie tam cytować moje obraźliwe wypowiedzi i dawać tam naganę :) bardzo mnie to ucieszy, ciekawa jestem waszych opinii anonimowi forumowicze, których nie stać na podanie podstawowej informacji - wieku.

zmian: 1, ostatnia: lena_kazuro - 2014.11.23, 14:12
Re: rodzajniki 2014.11.23, 14:11
[autor]
wannabeboy pisze:
no mnie właśnie wkurzało jak naakademię szkolną brat mógł isc w spodniach a ja musiałam w kiecce
no i dlatego chyba wlasnie żal mi dupy nie ściska że poszedlem do plastyka a nie do technikum leśniczego :B
Re: rodzajniki 2014.11.23, 15:22
[autor]
lena_kazuro pisze:


Czy wyrażenie swojego zdania było obraźliwe dla kogoś?


Jeśli tak, to powinna coś z tym zrobić, np. dokształcić się z j. polskiego. Podczas normalnej rozmowy jak ktoś tak zaczął by do mnie mówić, pomyślałabym, że albo jest chory, albo analfabeta. Nie wiec co gorsze, pierwsze można wyleczyć, drugie świadczy o jego inteligencji, a tej nie da się chyba leczyć.


W śród swoich znajomych nie mam osób które mają takie problemy dlatego mam takie zdanie

Nieużywanie rodzajników w mowie jest oznaką braku umiejętności czytania i pisania? :D

Poza tym, to nie braki w "inteligencji" skutkują analfabetyzmem, a raczej braki w edukacji (która nie wszędzie jest publicznie dostępna). Ludzie w krajach trzeciego świata nie są głupsi od mieszkańców Europy. Więc tak - uważam, że wymowa twojego postu jest (celowo) obraźliwa.

Jeśli chcecie oceniać moje posty to oceniajcie, załóżcie nowy wątek do tego celu, będziecie tam cytować moje obraźliwe wypowiedzi i dawać tam naganę :) bardzo mnie to ucieszy, ciekawa jestem waszych opinii anonimowi forumowicze, których nie stać na podanie podstawowej informacji - wieku.
Ile pogardy... :D (i problemów z samooceną)
Podawanie danych osobowych w internecie generalnie nie jest najrozsądniejszym z działań i osobiście nie znam żadnego forum gdzie panuje taki zwyczaj, ale może "wśród twoich znajomych" jest inaczej.
zmian: 1, ostatnia: ktynka - 2014.11.23, 15:27
Re: rodzajniki 2014.11.23, 18:37
[autor]
lena_kazuro pisze:
Wśród swoich znajomych nie mam osób które mają takie problemy dlatego mam takie zdanie.

Jak byś mnie znała, to wiedziałabyś, że te i inne, bardziej przyziemnie problemy są u mnie na porządku dziennym. Może mi nie uwierzysz na słowo, ale moje typowe zmartwienie to potrafi być [...] [ z drugiej strony, nie, bo nikt mi w to nie uwierzy ]
Więc wszystko, co związane z ts, w tym rodzajnik, to już jest... noo poważne zmartwienie, baa, nawet na tyle poważne, że aż warto o tyn napisać. Rodzina już przywykła do moich niecodziennych dziwactw i ani im to ziębi ani grzeje.


Wgl, wracając do rodzajników, to mój mikrouszkodzony mózg zachowuje się bardzo specyficznie. Powiedzmy zaczynam coś robić ( mam to od zawsze ), coś czego się przecież boję i przez jakiś moment jest ok... a w pewnym momencie włącza się opcja mega paniki - to tak jak było kiedyś np z wchodzeniem na drabinę, już jestem prawie u góry i nagle zonk, ani w prawo, ani w lewo & opcja << Houston... we have a problerm >> i mi się nagle przypomniało, że co prawda, ten drugi rodzajnik jest całkiem ok, ale boję się go używać oficjalnie z takich czy innych powodów. Nie chce mi się pisać z jakich, bo to materiał na inny wątek.

zmian: 1, ostatnia: emilymae - 2014.11.23, 18:38
Re: rodzajniki 2014.11.23, 19:12
[autor]
ktynka pisze:
lena_kazuro pisze:


Czy wyrażenie swojego zdania było obraźliwe dla kogoś?


Jeśli tak, to powinna coś z tym zrobić, np. dokształcić się z j. polskiego. Podczas normalnej rozmowy jak ktoś tak zaczął by do mnie mówić, pomyślałabym, że albo jest chory, albo analfabeta. Nie wiec co gorsze, pierwsze można wyleczyć, drugie świadczy o jego inteligencji, a tej nie da się chyba leczyć.


W śród swoich znajomych nie mam osób które mają takie problemy dlatego mam takie zdanie

Nieużywanie rodzajników w mowie jest oznaką braku umiejętności czytania i pisania? :D

Poza tym, to nie braki w "inteligencji" skutkują analfabetyzmem, a raczej braki w edukacji (która nie wszędzie jest publicznie dostępna). Ludzie w krajach trzeciego świata nie są głupsi od mieszkańców Europy. Więc tak - uważam, że wymowa twojego postu jest (celowo) obraźliwa.

Jeśli chcecie oceniać moje posty to oceniajcie, załóżcie nowy wątek do tego celu, będziecie tam cytować moje obraźliwe wypowiedzi i dawać tam naganę :) bardzo mnie to ucieszy, ciekawa jestem waszych opinii anonimowi forumowicze, których nie stać na podanie podstawowej informacji - wieku.
Ile pogardy... :D (i problemów z samooceną)
Podawanie danych osobowych w internecie generalnie nie jest najrozsądniejszym z działań i osobiście nie znam żadnego forum gdzie panuje taki zwyczaj, ale może "wśród twoich znajomych" jest inaczej.


Ale mi dane osobowe, WIEK, no naprawdę bardzo skrupulatnie chowajcie się, jeśli ktoś ze chce was znaleźć to i tak was znajdzie po IP lub innym sposobem. Nie umiecie się chować tak głęboko bo używanie standardowego oprogramowania systemowego i ewentualnie powszechnych przeglądarek.

Rozumiem, jeśli mam do czynienia z rozmówcą, który chociaż trochę dorównuje dla mnie wiekiem a za tym idzie i doświadczeniem życiowym, ale rozmówca w wieku 20lat to za dużo o świecie przeważnie nie wie, ale za to jak się mądrzy i krzyczy :)


Jeśli chciałabym obrazić kogoś, to dosadnie bym to napisała bez owijania w bawełnę, tylko podała konkretnie NICK do kogo to kieruję. Takie branie do siebie wypowiedzi moich jest przejawem zaniżonej wartości tej osoby, która tak na to reaguje. Wyrażam swoje zdanie tak jak każdy inny, mam do tego prawo. Dopiero jak zacznę kierować swoje obraźliwe posty do konkretnej osoby to ona może się oburzać z tego powodu i mi coś dosadnie napisać.


ktynka daj na luz dzieciaku, bo się kompleksów większych nabawisz niż już masz. A po co tobie na początku kariery życiowej jeszcze więcej zmartwień, choćby z mojego powodu :) Jeśli chcesz tak bronić reszty, to zacznij coś poważnego robić w swoim życiu, wolontariat np. dla osób chorych lub starszych i niedołężnych, a nie siedzisz przed komputerem i obrażasz się z byle powodu.


Jak zauważyłam, potraficie tylko łapać za słówka, zamiast w postach pisać o swoich doświadczeniach. Bardziej wartościowym byłoby pisanie o sobie w jakimś temacie (np. jak sobie z tym radzicie) a nie dawanie dziwnych rad lub przytaczanie jeszcze dziwniejszych czyiś wypowiedzi. To forum powinno pomagać, ale jak podejmuje się choć trochę poważniejszy temat to przeważnie dość szybko on zamiera, ale jak trafia dość błahy temat to potrafi żyć dość długo i jak wiele osób wtedy się udziela :) ...................

Re: rodzajniki 2014.11.23, 19:32
[autor]
ktynka pisze:
lena_kazuro pisze:


Czy wyrażenie swojego zdania było obraźliwe dla kogoś?


Jeśli tak, to powinna coś z tym zrobić, np. dokształcić się z j. polskiego. Podczas normalnej rozmowy jak ktoś tak zaczął by do mnie mówić, pomyślałabym, że albo jest chory, albo analfabeta. Nie wiec co gorsze, pierwsze można wyleczyć, drugie świadczy o jego inteligencji, a tej nie da się chyba leczyć.


W śród swoich znajomych nie mam osób które mają takie problemy dlatego mam takie zdanie

Nieużywanie rodzajników w mowie jest oznaką braku umiejętności czytania i pisania? :D

Poza tym, to nie braki w "inteligencji" skutkują analfabetyzmem, a raczej braki w edukacji (która nie wszędzie jest publicznie dostępna). Ludzie w krajach trzeciego świata nie są głupsi od mieszkańców Europy. Więc tak - uważam, że wymowa twojego postu jest (celowo) obraźliwa.

Jeśli chcecie oceniać moje posty to oceniajcie, załóżcie nowy wątek do tego celu, będziecie tam cytować moje obraźliwe wypowiedzi i dawać tam naganę :) bardzo mnie to ucieszy, ciekawa jestem waszych opinii anonimowi forumowicze, których nie stać na podanie podstawowej informacji - wieku.
Ile pogardy... :D (i problemów z samooceną)
Podawanie danych osobowych w internecie generalnie nie jest najrozsądniejszym z działań i osobiście nie znam żadnego forum gdzie panuje taki zwyczaj, ale może "wśród twoich znajomych" jest inaczej.


Oczywiście nie wszędzie, w Polsce edukacja podstawowa jest przymusowa i dostępna w całym kraju. Ograniczmy się do miejsca w którym żyjemy stosując przykłady, nie interesują mnie kraje w Afryce.

Osobiście mam odczucia, że akurat nieużywanie rodzajników zgodnych z płcią psychiczną jest oznaką jednak niskiego poziomu inteligencji lub analfabetyzmu, choć tutaj może masz racje, że te drugie nie kwalifikuje się ku temu, bo wykształcenie nie ma większego znaczenia, aczkolwiek inteligencja idzie w parze z wykształceniem lub na odwrót. Tego jak mówimy nie uczymy się w szkole, lecz od urodzenia słuchając otoczenia. Więc tutaj skłaniałabym się w stronę niskiej inteligencji.


"Ile pogardy... :D (i problemów z samooceną)"

Ja nie mam problemów z samooceną, jak niedawno napisałam nawet dojrzałam już do tego, iż mam 100% passing swojej osoby. Życzę wszystkim takiego etapu w swoim życiu, teraz zaczyna się właśnie dla mnie radość życia.


Re: rodzajniki 2014.11.23, 20:03
[autor]
lena_kazuro pisze:

Rozumiem, jeśli mam do czynienia z rozmówcą, który chociaż trochę dorównuje dla mnie wiekiem a za tym idzie i doświadczeniem życiowym, ale rozmówca w wieku 20lat to za dużo o świecie przeważnie nie wie, ale za to jak się mądrzy i krzyczy :)



lena_kazuro pisze:

Czy wyrażenie swojego zdania było obraźliwe dla kogoś?

Jeśli tak, to powinna coś z tym zrobić, np. dokształcić się z j. polskiego.
Popieram!
Re: rodzajniki 2014.11.23, 20:29
[autor]
Argument "mam 40 lat, co ty wiesz o życiu".
Ciekawe, że tak często używają go osoby które dość późno dojrzały do zrobienia czegoś ze swoim własnym.

Ja wysiadam. Nie mi się spierać z takim autorytetem w dziedzinach języków i zaburzeń psychicznych.
zmian: 4, ostatnia: ktynka - 2014.11.23, 20:37
Re: rodzajniki 2014.11.23, 20:47
[autor]

Tu akurat nie chodzi o transseksualizm i tranzycję, to jest akurat indywidualna rzecz u osób kiedy zaczynają tranzycję i z jakich powodów tak późno, albo tak wcześnie.


Chodzi o doświadczenia życiowe, 20 latek zlewie oderwany od domu rodzinnego jakie może mieć doświadczenie życiowe w porównaniu do 40latka który 20 lat już żyje na swoim???


Akurat w ciągu roku przeszłam 3 psychologów, 2 seksuologów pomijając Libera, 3 psychiatrów klinicznych i dzięki temu masę testów, więc proszę nie porównujcie takiego przeżycia do kogoś kto dopiero myśli o sobie w formie żeńskiej i zamierza podjąć w tym kierunku działania.


Może wróćmy lepiej do tematu.

Uważam, że lepiej będzie, jak ktoś napisze co sam przeżył w tej kwestii, jak sobie poradził, radzi lub myśli jak poradzić z problemem w jakiej formie słownej siebie wyrażać.

Re: rodzajniki 2014.11.23, 21:31
[autor]
lena_kazuro pisze:

Akurat w ciągu roku przeszłam 3 psychologów, 2 seksuologów pomijając Libera, 3 psychiatrów klinicznych i dzięki temu masę testów, więc proszę nie porównujcie takiego przeżycia do kogoś kto dopiero myśli o sobie w formie żeńskiej i zamierza podjąć w tym kierunku działania.

Rozumiem, że masz na myśli mnie. Jejku... jakie to zabawne :P
zmian: 1, ostatnia: ktynka - 2014.11.23, 21:32
Re: rodzajniki 2014.11.23, 21:43
[autor]
ktynka pisze:
lena_kazuro pisze:

Akurat w ciągu roku przeszłam 3 psychologów, 2 seksuologów pomijając Libera, 3 psychiatrów klinicznych i dzięki temu masę testów, więc proszę nie porównujcie takiego przeżycia do kogoś kto dopiero myśli o sobie w formie żeńskiej i zamierza podjąć w tym kierunku działania.

Rozumiem, że masz na myśli mnie. Jejku... jakie to zabawne :P
Osobiście stronię od kierowania swoich wypowiedzi personalnie, ale nie da się ukryć że chodzi tutaj akurat o Ciebie.
Re: rodzajniki 2014.11.23, 22:11
[autor]
Tak już całkiem offtopowo... ostatnio stykam się zadziwiająco często z osobami w średnim wieku, które posiadły nadludzką zdolność pozyskiwania informacji na czyjś temat jakby z eteru. Są w stanie w ten sposób poznać czyjeś imię, orientację seksualną, wiek, wykształcenie, doświadczenia życiowe, czy nawet myśli i prywatne odczucia tych osób na podstawie ich zdjęcia, kawałku tekstu lub własnego tylko przeczucia.

Wysyp proroków. Szkoda tylko, że nie wnoszą nic świeżego do myśli filozoficznej ani technicznej (niecodzienne talenty takiego kalibru mogłyby posłużyć do wprowadzenia ludzkości w jakiś nowy złoty wiek) zamiast tego koncentrują się na błahostkach... taka szkoda :(

EDIT: http://pl.wikipedia.org/wiki/Adultyzm
zmian: 3, ostatnia: ktynka - 2014.11.23, 22:43
Re: rodzajniki 2014.11.23, 22:33
[autor]

Proponuję zakończyć już wymianę swoich uwag, bo nie na tym powinna polegać dyskusja w tym temacie.

Re: rodzajniki 2014.11.24, 00:23
[autor]
lena_kazuro pisze:
Chodzi o doświadczenia życiowe, 20 latek zlewie oderwany od domu rodzinnego jakie może mieć doświadczenie życiowe w porównaniu do 40latka który 20 lat już żyje na swoim???
Osobiście w swoim życiu poznałam kilkoro dwudziestoparolatków, którzy przerastali mnie w pewnych kwestiach odwagą, dojrzałością, ambicją i rozmachem swoich planów w momencie, kiedy sama miałam lat trzydzieściparę. Z drugiej strony, znam mnóstwo osób w kwiecie wieku, a nawet w jesieni życia, które trudno byłoby mi określić takimi słowami (chociaż w tej grupie wiekowej też spotkałam takie, które mnie czegoś nauczyły i nie mówię tu o rodzicach). Z wiekiem nasze doświadczenie i mądrość mogą faktycznie rosnąć, ale jakoś nie u wszystkich to działa, ew. działa tylko w niewielkim stopniu.

lena_kazuro pisze:
Może wróćmy lepiej do tematu.

Uważam, że lepiej będzie, jak ktoś napisze co sam przeżył w tej kwestii, jak sobie poradził, radzi lub myśli jak poradzić z problemem w jakiej formie słownej siebie wyrażać.

U mnie to wygląda kontekstowo:
- Jestem w sklepie - męski głos, męskie końcówki.
- Jestem w domu, u przyjaciól itp - żeński głos, żeńskie końcówki.

Był taki okres, kiedy stosowałam konstrukcje typu: "przydarzyło mi się", ale aktualnie nie chce mi się już wydziwiać i mówię tak, albo tak. No ale mam ten komfort, że jako facet muszę gadać raczej sporadycznie. Jakbym musiała np. codziennie w robocie, to mogłoby być wkurzające.
Re: rodzajniki 2014.11.24, 00:37
[autor]
lena_kazuro:
Podczas normalnej rozmowy jak ktoś tak zaczął by do mnie mówić, pomyślałabym, że albo jest chory, albo analfabeta. Nie wiec co gorsze, pierwsze można wyleczyć, drugie świadczy o jego inteligencji, a tej nie da się chyba leczyć.

No to wyobraź sobie, że ten temat jest właśnie po to by radzić sobie co zrobić by nie być postrzeganym jak upośledzony. I jak mówić bez rodzajników żeby też możliwie normalnie to brzmiało.


lena_kazuro:
Jak się ma odwagę być sobą to trzeba być nią do końca, a nie jak chorągiewka, raz w lewo raz w prawo, bo tak wiatr właśnie zawiał.


A jak się nie ma odwagi? To lepiej nic nie robić? Super. Gdybym ja postępował w myśl tej zasady, to może już bym nie żył :) Bo nigdy do niczego nie miałem odwagi. A też jestem sobą. Czyli można nawet bez odwagi :)


lena_kazuro:
ciekawa jestem waszych opinii anonimowi forumowicze, których nie stać na podanie podstawowej informacji - wieku.


28 lat i chyba nie jestem już w internecie za specjalnie anonimowy. Ale nie wiem co to ma do rzeczy.


lena_kazuro:
ale rozmówca w wieku 20lat to za dużo o świecie przeważnie nie wie, ale za to jak się mądrzy i krzyczy :)


Niestety przeżycie większej ilości lat nie zawsze świadczy o większej inteligencji czy jakimś specjalnie większym doświadczeniu życiowym.


lena_kazuro:
Jak zauważyłam, potraficie tylko łapać za słówka, zamiast w postach pisać o swoich doświadczeniach.


Przecież napisaliśmy. To Ty skwitowałaś, że to żaden problem i po co w ogóle o tym gadać.


lena_kazuro:
ale jak podejmuje się choć trochę poważniejszy temat to przeważnie dość szybko on zamiera, ale jak trafia dość błahy temat to potrafi żyć dość długo i jak wiele osób wtedy się udziela :)


Bo może poważny i niepoważny temat to określenia bardzo subiektywne.


lena_kazuro:
Chodzi o doświadczenia życiowe, 20 latek zlewie oderwany od domu rodzinnego jakie może mieć doświadczenie życiowe w porównaniu do 40latka który 20 lat już żyje na swoim???


A to w domu rodzinnym nie można nabyć doświadczenia życiowego??? A to nowość! A jak ma patologiczny dom, to nie sądzisz, że czasem ma tego doświadczenia więcej niż niejeden 40 latek?
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj