Ja i pokoik, niechęć i potrzeba zmian.

  liczba postów: 6
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Ja i pokoik, niechęć i potrzeba zmian. 2014.12.16, 10:45
[autor]

Bezproduktywnie spędzam w swoim pokoiku całe dnie, nie bardzo interesując się tym, co dzieje się w domu, a co dopiero na świecie. Zwyczajnie mi się nic nie chce, chociaż wiem, że to bardzo niezdrowe podejście. Głównie śpię, słucham muzyki lub oglądam filmiki na YT... I oczywiście rozmyślam długo i w niezbyt pastelowych barwach, jakie to moje życie i mój umył są beznadziejne i posrane.

Ostatnio, zgłębiając Enneagram i rozwiązując kilka testów psychologicznych zrodziła się we mnie iskierka. Tę iskierkę można byłoby określić, jako nadzieję i potrzebę na zmiany, zmiany na leprze. Mimo to, z wielkim trudem zmuszam się do jakiegokolwiek działania. Pesymistyczne podejście sprowadza porażkę, a ta z kolei zniechęca do podejmowania kolejnych działań.

To takie błędne koło, z którego chciałoby się wyjść, a się nie chce.

Przyda mi się złoty środek: przepis na działanie, perpettummobile motywacji.

Proszę o wsparcie radą lub doświadczeniem.

Re: Ja i pokoik, niechęć i potrzeba zmian. 2014.12.16, 11:22
[autor]
Złota myśl zmuszająca do działania:
"Mam jedno życie. Żyję i natura oraz okoliczności dały mi taką a nie inną pozycję startową. Nie będę miał/miała drugiego życia. Zegar tyka - czas życia mam ograniczony, zdrowie do zmian ucieka wraz z wiekiem. Śmierć będzie końcem wszystkiego co jako "JA" mogę zrobić dla siebie i dla innych. Mogę przeleżeć ten czas w łóżku czekając na śmierć lub wstać i walczyć. Nawet jeśli coś się nie uda to umierając dumnie powiem - Próbowałam/em !!!"

Przerobiłam i czasem jeszcze i tak wracają wszelkie rozkminy typu: "dlaczego ja" , "a co jakby świat był inny...", "a co jakby ktoś... coś....." itp Jedyne co czasem warto to sobie popłakać po czym wstać z kolan i walczyć bo nikt nie wie lepiej od Ciebie kim jesteś i czego chcesz. I jak chcesz coś mieć to najszybszą i najpewniejszą drogą jest to sobie dać. Wydrzeć kure..kiemu życiu z gardła i dać sobie. I tyle


Re: Ja i pokoik, niechęć i potrzeba zmian. 2014.12.16, 11:27
[autor]
fizia pisze:
Złota myśl zmuszająca do działania:
"Mam jedno życie. Żyję i natura oraz okoliczności dały mi taką a nie inną pozycję startową. Nie będę miał/miała drugiego życia.
Takie myśli działają tylko u ludzi nie mających problemów z motywacją albo mających niewielkie.

zmian: 1, ostatnia: ktynka - 2014.12.16, 11:28
Re: Ja i pokoik, niechęć i potrzeba zmian. 2014.12.16, 11:47
[autor]
a w temacie jaką masz radę?
Bo ja sobie mniej więcej radzę, jak przestaję to wiem że mogę iść do lekarza i podleczyć deprechę

zmian: 1, ostatnia: fizia - 2014.12.16, 11:48
Re: Ja i pokoik, niechęć i potrzeba zmian. 2014.12.16, 21:44
[autor]
Fizia, oprawię w ramkę i powieszę na ścianie. To będzie taka modlitwa codzienna. :)
Re: Ja i pokoik, niechęć i potrzeba zmian. 2014.12.16, 23:30
[autor]
Przez ostatnie dni mam trochę podobnie... wiesz co pomaga? Tylko to że coś MUSZĘ zrobić (np. mam darmowy bilet na komunikację miejską, dostałem, więc "muszę" go wykorzystać, to się zwlekam z tego łóżka, wciskam śniadanie no i wychodzę z domu...). Więc może Ty też sobie ustal coś, co będziesz musieć zrobić - ot choćby weź i wykup karnet na siłownię (czy na jakiś kurs się zapisz, cokolwiek). Jak już wykupisz, to będziesz wiedzieć, że "musisz" tam iść, bo szkoda kasy :P
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj