Male to female

  liczba postów: 50
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Male to female 2011.09.01, 12:16
[autor]

SZOK.

http://www.youtube.com/watch?v=4K_Q8XKThDc&feature=relmfu

Re: Male to female 2011.09.01, 13:29
[autor]
To pięknie obrazuje jakie skuteczne są hormony pobrane w czasie wczesnej młodości. Ale w zależności od genetyki także mogą być niesamowicie skuteczne w wieku późniejszym :)
Re: Male to female 2011.09.01, 15:11
[autor]
Ale z genetyką to jak z loterią,mogą być geny podatne na kurację hormonalną ale czasem i nie są,dlatego zdecydowanie lepiej jest rozpoczynać kurację w młodym wieku,bo wtedy już prawie na pewno efekt będzie bardzo dobry.Ale na szczęście te czasy kiedy ludzie nosili się z tym problemem przez większość życia już odchodzą.Z tego co widzę,to teraz ts rozpoczynają kurację w coraz młodszym wieku i dotyczy to też oczywiście Polski.I zmiana płci już przestaje być "drogą przez piekło"a staje się normalnym leczeniem transseksualizmu.Tak jak wyleczenie się z wrodzonej choroby.
Re: Male to female 2011.09.01, 15:26
[autor]
Bo to jest wada wrodzona. Najnowsze badania jasno dowodzą że jest to zaburzenie w rozwoju na etapie płodowym. Statystycznie występuje ono 1na 10 tysi narodzin. Została już opracowana metoda diagnozowania transeksualizmu na podstawie budowy mózgu.
Re: Male to female 2011.09.01, 15:33
[autor]
Właśnie ja zawsze to powtarzam,kiedy ludzie tworzą jakieś magiczne teorie na temat ts.To jest wrodzona wada ciała,z której trzeba się jak najszybciej wyleczyć, i nie jest to nic wstydliwego z czym trzeba się kryć przez całe życie,taki wrodzony defekt wymagający wyleczenia.TS to przypadek czysto medyczny.
Re: Male to female 2011.09.01, 17:15
[autor]
Mam pytanko do ludzi o dłuższym stażu hormonowym. Ktoś skomentował pod filmikiem:
"You still have a man's hairline... always will."

Na co uzyskał odpowiedź:
"ummm, you're an idiot sweetie.... my hairline has changed."

Czy linia włosów zmienia się pod wpływem hormonów? Niby nie mam co narzekać, bo to pierdoła, ale ciekawi mnie to.
Re: Male to female 2011.09.01, 17:25
[autor]
Zmienia się ale dopiero tak po około dwóch latach kuracji,ale można też wykonać to operacyjnie.
Re: Male to female 2011.09.01, 18:08
[autor]
A to spoko. W sumie nie widać u mnie tej linii włosów, po prostu jak czasem przeglądam się w lustrze, to zwracam na to uwagę. Taka pierdoła w sumie, jednak byłoby miło, gdyby i ona uległa zmianie ;-)
Re: Male to female 2011.09.01, 18:20
[autor]
barbwire pisze:
Bo to jest wada wrodzona. Najnowsze badania jasno dowodzą że jest to zaburzenie w rozwoju na etapie płodowym. Statystycznie występuje ono 1na 10 tysi narodzin. Została już opracowana metoda diagnozowania transeksualizmu na podstawie budowy mózgu.
Najnowsze statystyki to jeden noworodek z 1200-1700 jest transgender w zroznicowanym stopniu. Jest juz opracowany scanner mozgu ale jeszcze w probach gdzie bedzie mozna wszystkie noworodki przeswietlac i od razu i klasyfikowac ich stan mozgu. Technologia niesamowita i czasy inne http://www.newscientist.com/article/dn20032-transsexual-differences-caught-on-brain-scan.html?DCMP=OTC-rss&nsref=online-news
zmian: 2, ostatnia: inna - 2011.09.01, 18:21
Re: Male to female 2011.09.01, 18:24
[autor]
W końcu nadejdzie ten czas,że nie trzeba będzie seksuologom i wszystkim wokół udowadniać swojej płci,a przedstawi się tylko wynik badania mózgu i odp.... się wszyscy ode mnie.
Re: Male to female 2011.09.01, 19:01
[autor]
Jedno dziecko na 1200-1700 to bardzo dużo. Rozumiem, że uwzględnia się tutaj wszystkie osoby transpłciowe o różnym stopniu nasilenia tego "dyskomfortu" odnośnie posiadanej płci, ale i tak trudno mi uwierzyć, że zdarza się to aż tak często. Może przesadzam, ale transpłciowość dotyczy bardzo niewielkiej grupy ludzi, a tu taka niespodziewanka.
Re: Male to female 2011.09.01, 19:04
[autor]
nie ma się czym podniecać, to azjatka, że polka się tak zmieni jak ona nie liczyłabym ;)
zmian: 1, ostatnia: littlepeople - 2011.09.01, 19:04
Re: Male to female 2011.09.01, 19:12
[autor]
A ja wierzę w te statystyki,transpłciowość cały czas obarczona jest dużym społecznym tabu i cały czas wielu ludzi nie ujawnia się z tym, w przypadku tv to nie jest żaden problem ale w przypadku ts wieczne krycie się z tym kończy się, tak jak się kończy,że ts są grupą ludzi o największym odsetku samobójstw.
Littlepeople a co do tego ma rasa?Przecież rasa nie ma wpływu na efekt kuracji hormonalnej
Re: Male to female 2011.09.01, 19:53
[autor]
Ale Azjaci generalnie wyglądają dosyć androgynicznie. Mężczyźni są niższy, drobniej zbudowani, a i twarze mają częściej cechy pośrednie. Zarostu chyba też nie mają zbyt intensywnego.
Re: Male to female 2011.09.01, 20:13
[autor]
Ja przynajmniej o czymś takim nie słyszałam ,żeby to rasa miała na to wpływ.
Re: Male to female 2011.09.01, 20:15
[autor]
Cóż, nie zapominaj, że twarz zmienia się najmniej w czasie kuracji hormonalnej. Ciałko owszem, może się ładnie ukształtować niezależnie od rasy (chyba, że jest się przeklętym szkieletem, jak ja), ale wygląd twarzy bardzo (a nawet bardzo, bardzo, bardzo) zależy od warunków wyjściowych.
Re: Male to female 2011.09.01, 20:45
[autor]
Nigdy nie mowcie nigdy a zwlaszcza skoro niewiecie.
Twaz natomiast z profilu sie niewiele zmienia chociaz troche tak. I tutaj jest mankament i potrzeba operacji FFS, ale po latach kuracji hormonalnej taka operacja tez nie wymaga duzej interwencji.

Ilosc transgender 1 na 1700 to przypuszczalnie jeszcze jest wiecej nas. Ta statystyka jest najnowsza naukowa wiaedomoscia zalaczona w pismie miesiecznym dla psychologow "International Journal of Transgender" i przypuszczenia sa ze liczba jest pomimo wieksza jeszcze. Trans natomiast obejmuje wszystkie natezenia i rodzaje.
zmian: 2, ostatnia: inna - 2011.09.02, 00:17
Re: Male to female 2011.09.01, 20:52
[autor]
Powiedziała bym,że prawie wszystko zależy od warunków wyjściowych,a drugi czynnik to indywidualna reakcja na kurację.Ale te warunki wyjściowe to nie tylko określone rysy twarzy i sylwetka ale też ilość tłuszczu w organizmie i wiele,wiele innych.A przede wszystkim wiek.
Re: Male to female 2011.09.01, 20:58
[autor]
Inna,efekt świetny,chociaż ja też jestem bardzo zadowolona z moich efektów.
Re: Male to female 2011.09.01, 21:03
[autor]

Kojarze tą dziewczynę, już wcześniej jakieś jej filmiki oglądałam.

Mi się też wydawało, że rasa ma wpły na przyswajalność hormonów, bo raczej efekt byłby lepszy na TS Azjatce niż na np. Afroamerykance, ponieważ ci drudzy mają więcej testosteronu w ciele z tego co słyszałam a wiemy, że to mocny hormon.

 

A propos, Inna, jesteś naprawdę piękna :) jak pokazałam Twoje pierwsze zdjęcie mojej babci to aż zaniemówiła widząc efekt.

Re: Male to female 2011.09.01, 21:37
[autor]
Ina, ale super wyglądasz :D I masz fajne nogi (moje niestety trochę krzywe:/)

Ja słyszałam, że Azjaci rzeczywiście z najlepszym efektem przechodzą korektę płci, bo mają właśnie drobniejsze ciała, mniejsze owłosienie, ich twarze mają bardziej androgeniczny kształt :)
Re: Male to female 2011.09.01, 21:39
[autor]
supernata pisze:
Powiedziała bym,że prawie wszystko zależy od warunków wyjściowych,a drugi czynnik to indywidualna reakcja na kurację.Ale te warunki wyjściowe to nie tylko określone rysy twarzy i sylwetka ale też ilość tłuszczu w organizmie i wiele,wiele innych.A przede wszystkim wiek.
No ten poziom tłuszczu straszliwie mnie dobija, gdyż mam go w ciele jak na lekarstwo. Zawsze jadłam normalnie, a po pół roku HTZ schudłam 6 kilogramów i tylko dzięki temu, że zaczęłam jeść więcej, już dalej nie chudnę. Dziewczyny ciągle narzekają na to, że nie mogą jeść tego, czego chcą, a ja narzekam, że nawet jedząc wszystko, co mi się nawinie, nie jestem w stanie przytyć. I skąd tu wziąć te wymarzone kobiece kształty?

Inna, nogi rzeczywiście masz fajniutkie. Ja mam takie jakieś krzywe te kulasy, więc tylko pozazdrościć ^.^ .
zmian: 2, ostatnia: papercat13 - 2011.09.01, 21:41
Re: Male to female 2011.09.01, 21:48
[autor]
Jedz dużo chipsów i ptasiego mleczka:)musisz trochę przytyć,bo z czegoś przecież muszą ci się zrobić nowe kształy.
Re: Male to female 2011.09.02, 08:26
[autor]
Supernata, wiek się nie liczy, widziałam nie raz piętnastolatków którzy już są tak zmaskulinizowani, że kobiet by z nich nie było. A niby młody wiek.

Warunki wyjściowe są kluczowe, a reakcja na hormony też nie ma wiele wspólnego, bo hormony wiele nie zmieniają, jedynie redystrybucja tłuszczu, a to i nie tak ładnie jak u genetycznych, oraz czasami zmiana owlosienia, tyle.

rasa ma OGROMNE znaczenie, każda rasa jest inna, inaczej reaguje na hormony, azjatki się NAJLEPIEj zmieniają ze wszystkich, jeszcze arabki ładnie, ale azjatki wiodą prym. Nawet z męskim pycholem jak ta MACJunkie zmieniła się w seksowną laskę.

papercat, mysle ze nawet jakbyś jadła to "kobiece kształtki" nie urosną. dlatego że hormony nie mają aż takiej siły by ci zrobić biodra i piersi, baaardzo rzadko to sie zdarza. druga kwestia: słowianki nie mają bioder i piersi, najzwyczajniej w świecie. są regularnie zbudowane. biodra to mają latynoski, afroamerykanki, a nie błagam europejki.
Re: Male to female 2011.09.02, 12:35
[autor]
Littlepeople, nie wiem, skąd teoria, że słowianki ni bioder, ni piersi nie mają. Faktem jest, że latynoski mają generalnie szersze biodra, tu się zgadza. Poza tym ten rozkład tkanki tłuszczowej jest naprawdę piekielnie ważny. Na szerokość bioder nie narzekam, a jedynie na to, że są zbyt kościste, kiedy mogłyby pokryć się tą warstewką tłuszczu i nieco zaokrąglić w ten sposób.

Hormony z pewnością nie zmieniają kośćca, ale wpływają bardzo silnie na kondycję skóry, włosów oraz wyżej wspomniany rozkład tkanki tłuszczowej oraz mięśniowej. Naprawdę sądzisz, że to mało? Nawet moje chude ciało po pół roku HTZ zauważalnie się zmieniło. Zauważył to nawet mój niewtajemniczony jeszcze wtedy brat. 

Choć faktem jest, że wszystko zależy od warunków wyjściowych. Ja do nich mam nawet sporo szczęścia, ale mam znajomych którzy już na początku liceum wyglądali na 25 lat co najmniej. Szerocy, umięśnieni, z szeroką szczęką każdy, a na tym gęsty zarost. Faktem jest, że tu nawet długa kuracja hormonalna niewiele by zmieniła, a i operacje miałyby minimalny wpływ na wygląd (wszystko ma swoje ograniczenia).
Re: Male to female 2011.09.02, 15:51
[autor]
chodziło mi nie o to ze nie mają w ogole, ale mają małe, tyle.

nie sądzę, że to mało, sądzę że to niewystarczająco by zmienić cialo męskie w kobiece.

operacje twarzy nie mają swoich ograniczeń, uwierz :D widziałam nieraz takie zmiany, że szok, cała morda przebudowana od a do zet.
Re: Male to female 2011.09.02, 18:10
[autor]
Littlepeople,wiek na prawdę ma znaczenie,piszesz,ze widziałaś bardzo umięśnionych już 15 latków ale to jest wyjątek co do zasady osoba w wieku 15 lat nie posiada aż tak bardzo wykształconych męskich cech żeby w przypadku korekty nie można ich było usunąć hormonami.I na prawdę wierz mi,że 15 latka zmienić w laskę jest bez porównania łatwiej niż osobę na przykład już 25 letnią,a na przykład kiedy ktoś rozpoczyna leczenie w wieku lat 50 to już na prawdę trzeba brać ogromne ilości hormonów żeby był jakikolwiek efekt.Na prawdę wiek ma znaczenie,po prostu u 15 latka testosteron jeszcze tak nie namieszał,jak już u osoby na przykład 25 letniej.Ale to jest ogólna zasada, są osoby o wrodzonych cechach androgynicznych a chyba częściej zdarza się to właśnie u ts,nie wiem może to psychika i taka osoba mając nawet 40 lat świetnie się zmieni ze względu właśnie na te cechy, a jeszcze jak ma podatne na hormony geny to kwestia wieku praktycznie wtedy odpada.
No na prawdę hormony wiele zmieniają,masz choćby przykład z linka,który rozpoczął ten wątek,fakt,że hormony kośća nie zmienią ale efekty i tak są świetne ale to oczywiście zależy też od indywidualnej reakcji na kurację.
Po prostu współczesna medycyna może nam zaoferować właśnie tyle, kurację hormonalną i operacje mniej czy bardziej skuteczne, a chyba to i tak dużo.Z osobami ts jest tak ,że komfort naszego życia w ogromnym stopniu uzależniony jest od aktualnego poziomu wiedzy medycznej.TS żyjące na przykład 100 lat temu nawet nie mogły pomarzyć o syntetycznych hormonach,więc może nie jest tak zle.A wiadomo ,że za następne 100 lat ts pewnie praktycznie nie będą się rózniły od kobiet genetycznych.
Re: Male to female 2011.09.02, 18:14
[autor]
Jużsię nie różnią ;) Poza tym dawki hormonów niczego nie zmienią, stara osoba z widocznymi cechami meskimi musi robić operacje, to czy zacznie brać kg estrogenu dziennie niczego nie zmieni
Re: Male to female 2011.09.02, 18:19
[autor]
Ja wiem,że z wyglądu już coraz częściej nie różnią się, ale miałam na myśli,że w przyszłości możliwe będą też i przeszczepy narządów wewnętrznych.
Re: Male to female 2011.09.02, 19:12
[autor]

Pierdzielicie farmazony, siejecie ferment.

Chormony daja dużo do tego dochodzi makijaż, ubranie + wrodzona kobiecość

 

Ile ja znam lasek  genetycznych którzy mają twarzoczaszke jak facet, nawet nie które mają takie bary, nie mówiąc o braku piersi czy duże nosy.

Nie myślmy, że jak coś tam hormony nie zdziałają to oo nie bede wiarygodna.

Anna Grodzka chyba pokazała, że nawet po 50 da się zmienić. Wygląd naszej mentorki chyba pokazuje, że wystarczy chcieć. To ze nie ktorym nie urosly piersi i nie cos tam coś tam, nie oznacza ze moga na forum wypisywac jakie to zle jest itp.

Myślmy o tym, że coś sie nie uda, to trudno ffs czy cos innego, a co sie uda to nasze i wara.

A pierdzielenie, ze azjatki mają lepiej o nie my europejki w ogole same chlopy ble fuj.

Rownie dobrze mozna dac sobie spokoj i pozwalac teściowi robić z nas facetów.

Myslmy o tym tak, że bedzie dobrze, a nie zastanawiajmy sie czy cos nam nie da hormon jakis tam. Nie da, da cos innego.

 

A Jak nic nie zmieniają to zostań sobie facetem idz na silke i nie marudz. Tyle.

 

Pozdrawiam

 

Szczęscliwa Trans ;)

Re: Male to female 2011.09.02, 19:24
[autor]
Ale zaraz to chyba nie było do mnie,ja przecież cały czas piszę,że hormony bardzo wiele dają a u mnie to dały już wyjątkowo dużo.Kiedyś umieszczę tu moje zdjęcia z początku leczenia i zdjęcie obecne żeby przekonać niedowiarków.A prawdą jest ,że jeśli ktoś rozpoczyna leczenie w wieku lat 50 to efekt zazwyczaj jest słaby.
Re: Male to female 2011.09.02, 19:39
[autor]

no ale co ciebie obchodzi czyjs efekt? Masz 50 lat? bierzesz hormony w tym wieku? Może niech sami zain. sie wypowiedza. Ja tez moge mowic, że po 80 słabo sie jeździ na rolkach, ale czy ja coś o tym wiem?

Ekspertów w Polsce nigdy mało. Trenerów reprezentacji, prezydentów, papieży itd.

Nie skupiajmy się naprawde na tym co nie jest pewniakiem. Co innego jakby tu kazdy ćwierkał jakie to hormony są super. kazdy wie co daja, czego nie, na co mozna liczyc na co nie. nie trzeba dodatkowo tam jeszcze informowac. zainteresowani wiedza:)

Re: Male to female 2011.09.02, 20:25
[autor]
moniczka a co Ty wiesz na ten temat,że tak autorytarnie się wypowiadasz?Bierzesz w ogóle hormony?Znasz ten temat?Bo szkalujesz tu wszystkich,jak jakaś domorosła ekspertka.Odnoszę wrażenie,że bardziej chcesz tu wszystkich rozstawiać po kątach niż wnieść coś do dyskusji.
Przecież to są powszechnie znane fakty,że w pozniejszym wieku kuracja słabiej skutkuje i nie ma co się boczyć z tego powodu.
Re: Male to female 2011.09.02, 20:57
[autor]

Jestem taka osobą, ze wolę nie skupiać się zbytnio na negatywnych rzeczach. Wiadomo, trzeba myslec logicznie i życiowo, ale nie warto drazyc jednego.

Ja na forum wchodze po to aby pogadac z wami o naszym zyciu, przezyciach, jakis fajnych milych rzeczach bo sie w miare rozumiemy. Dosc smutkow mam w zyciu codziennym, zeby jeszcze na forum zastanawiac sie czy jakz aczne terapie to cos mi to da.

Duzo ludzi, na takich forach potrzebuje wsparcia, dobrego slowa ktorego nie maja od rodziny. Fajnie jak ktos wrzuca artykol filmik jak innym ts sie udalo.

 

I tyle. rozstawiac po katach, dobre sobie :)

Re: Male to female 2011.09.02, 21:05
[autor]
No ale przecież Ty przynajmniej dzisiaj nikomu tu nie udzieliłaś wsparcia, a wszczęłaś awanturę,najpierw może rozpocznij leczenie, jeśli w ogóle jesteś jesteś ts,a dopiero potem zacznij komukolwiek udzielać rad.Nic nie wiesz na te tematy a tylko rzucasz się tu.Wypowiadasz się na temat leczenia hormonalnego, a przecież nie masz o tym zielonego pojęcia.Posłuchaj lepiej koleżanek,które coś wiedzą na ten temat,to przynajmniej dowiesz się czegoś na te tematy.
Re: Male to female 2011.09.02, 22:24
[autor]

Przepraszam.

 

Po prostu tak bardzo chce wierzyć, że mi się uda. Że nic a nic nie pokrzyżuje moich planów.

Nie wiem moze to głupie, ale chce w to wierzyć.

Wiem to głupie. Już nie bede. Sama gowno wiem a sie wymądrzam. Przepraszam ;*

Re: Male to female 2011.09.03, 04:32
[autor]

Ponad miesiąc temu za to samo zostałam niemalże tu opluta i dostałam milion ostrzeżeń.

Monika - mam pytanie do Ciebie. Czy takie filmiki dają Ci naprawdę nadzieję? Czy wierzysz przez to w zbawienną moc hormonów?

Powiem ci coś na własnym przykładzie - jestem pochodzenia semickiego, mocno wschodnio-arabskie rysy. Zmieniłam się pięknie na samych hormonach i nie ukrywam tego. Kiedyś pokazywałam początkującym moje zdjęcie dając im nadzieję że to możliwe, że skoro mi się udało (co prawda zaczęłam przed 18stką, ale nieważne bo i takie znajome miałam) to im też może. Dawałam im poczucie że wszystko jest do zrobienia, że może im urosnąć duży satysfakcjonujący biust, że mogą mieć 64cm w talii i wyglądać jak ja.


I tak było przez ponad rok, aż spora grupa tych TSek napadła mnie sugerując że wciskam im kit, bo one nie wyglądają jak ja, że nie mają głosu jak ja, że wszystko to ściema a ja na pewno pokradłam foty z sieci i wykorzystuję ich naiwność dając im dmuchaną nadzieję. A część tych które mnie widziały na żywo/słyszały przez tel zrobiły mi świnie i wystawiły moje foty na stronach escortowych z shemales. 


Tyle że ja nie miałam pojęcia o jednym - urodziłam się z pewną wadą genetyczną zwaną 47,XXY i dyzgenezją gonad co właściwie nie wywołało u mnie dojrzewania płciowego we właściwym wieku i moja przyswajalność hormonów była o wiele większa niż u standardowej TS. O tym dowiedziałam się dopiero robiąc zaległe badania do sądu. I nigdy nie miałam zamiaru nikogo oszukać, nikomu dawać złudnej nadziei, nie chciałam nikogo zawieść. Naprawdę myślałam że skoro mi się to udało to jest to realne dla wszystkich.


Teraz jestem po wszystkich operacjach - i twarzy i biustu i SRS i szczerze - jak ktoś pyta WOW, jak to ci się udało to wole mówić że to wyłącznie kwestia operacji żeby nie dawać komuś sztucznej nadziei, bo mimo że każdy zmienia się inaczej to wiem że przez pokazywanie siebie sprzed zabiegów mogę powtórzyć sytuację z kiedyś.

Uważam że lepiej się pozytywnie zaskoczyć niż rozczarować mizernymi efektami.


Dlatego do wszystkich - ja, Harajuku naprawdę nigdy nie chciałam was dołować na zasadzie 'JA JESTEM ZAJEBISTA A WY TO CHŁOPY'. Wszystkie jesteśmy takie same, pomimo tego że inaczej wyglądamy. Ale nigdy nie powiem komuś 'będzie dobrze, będziesz piękna' kiedy wiem że tak nie będzie. Kiedy jej rysy twarzy przed leczeniem są na tyle prominentne i twarde że bez skalpela się nie obejdzie. 

Zawód może być jeszcze bardziej bolesny kiedy dziewczyna przeświadczona o swojej wyjątkowości wyjdzie szczęśliwa na ulicę, a społeczeństwo pokaże jej prawdę. 


Ciężka praca nad sobą to klucz i każda z was ma tu rację. Ja ćwiczę makijaż odkąd poszłam do gimnazjum, z tym wiążę moją przyszłość. Umiem ładnie układać włosy, jestem pewna swojej kobiecości. To rokuje więc róbcie to. To na pewno się przyda i na pewno wam pomoże. Ale błagam o jedno - nigdy nie nastawiajcie się na cuda. Jak już pisałam - lepiej się pozytywnie zaskoczyć, niż dostać od życia (kolejnego) kopa w dupę.


I żeby nikt nie miał wątpliwości - są tu osoby które mnie znają realnie (littlepeople) i inne które mnie widziały na zdjęciach. Nie jestem żadną manifestantką, ale oskarżono mnie wielokrotnie o to że gaszę w ludziach nadzieję i ich gnoję. Nie mam z gnojenia nikogo żadnych profitów ani przyjemności. Po prostu wolałabym uniknąć po raz kolejny bycia kimś kto narobił nadziei, które się nie spełniły. 

Dziękuję za uwagę.

zmian: 1, ostatnia: safiya - 2011.09.03, 04:37
Re: Male to female 2011.09.03, 06:43
[autor]
Safiya witaj z powrotem, muszę przyznać ze słowa twoje są cieple i niosą w sobie dużo mądrości. Jest bardzo łatwo wyobrazić siebie jako sukces ale bardzo trudno to naprawdę osiągnąć. Prawda także ze wyolbrzymione wyobrażenie o perfekcji prawdopodobnie skończy się rozczarowaniem albo gorzej, depresja. Ale, wiara jest silą niezmierna, i potrafiła ocalać życia jeńców w obozach koncentracyjnych. Nie możemy także pozbawić TSek nadziei ze zmiany będą, a i może całkiem całkiem. Natomiast powinniśmy wszystkie/cy pamiętać ze czy hormony czy operacje każdy będzie miał/la indywidualne rezultaty.
zmian: 1, ostatnia: inna - 2011.09.03, 06:43
Re: Male to female 2011.09.03, 09:29
[autor]
Hormony to jest kwestia indywidualna, i nie porównujcie się do azjatek, bo to inna rasa, inaczej przyswajają, inaczej się zmieniają.

Wg mnie dawanie komuś takiej nadziei to wyrzadzanie krzywdy. Mi ktoś dawał takie nadzieje, i potem tylko mialam potwornego doła, i trudno mi się było pgoodzić z rzeczywistością, że to co mi mówiła osoba X tak naprawdę jest nieprawdą i nigdy takie zmiany nie zajdą... Co prawda nie jestem jakaś chodzącą tragedią, ale w porównaniu co tamta osoba mi mówiła, to ogromna różnica.

Lepiej naprawdę nie nastawiać się na nic i się miło zaskoczyć, mówię ze swojego i wielu innych osób doświadczenia. Naprawdę, nie bierzcie za pewnik, że to i to i to się napewno zmieni.

P.S. moniczka, czy tam supernata - podalłyście przykład Anny Grodzkiej, ale ona kochanie miala FFSa w Tajlandii, więc sama sobie zaprzeczyłaś.
zmian: 1, ostatnia: littlepeople - 2011.09.03, 09:30
Re: Male to female 2011.09.03, 13:45
[autor]
Harajuku fajnie,że znowu jesteś na tym forum,a co do hormonów to przecież i ja nie obiecuję nikomu gruszek na wierzbie,ja tylko cały czas powtarzam,że jeśli ktoś na prawdę to czuję,to niech bierze się za to jak najwcześniej, bo potem kończy się to tragediami życiowymi.
Re: Male to female 2011.09.03, 16:14
[autor]

Filmik podałam bo naprawde fajnie jest zrobiony. Nikt nie mówił, ze hormony tak działają jak na filmiku.

 

Sama zmiana, to szereg tych wszelkich zabiegów, tabletek itp. itd.

Jednym się udaje innym nie. Inni w wieku 18 lat są myleni załóżmy tak jak ja, za kobiete nawet przez telefon, inni juz w wieku 16 lat wiedzą, ze bez ffs, jakiejs diety itp się nie obejdzie.

 

Ale czy warto patrzeć tak na zmiane ? Ja traktuje całą zmianę, jak dostosowanie swojej płci fizycznej do tej psychicznej. Może hormony mi nic nie dadzą, na ffs nie będzie mnie stać. Może. Ale będę kiedys tam miała te papiery i tyle. Będę kobietą, czy wyglądająca jak bym chciała czy lekkim babochłopem. Ale będę.

Ja wiem, wiele z was myśli sobie, ze albo piekną albo smierc czy coś w ten deseń. Ale czy naprawde bycie kobietą to piekna buzi, duze piersi proste nogi? I nie mowie tego bo mam nadwage, zarost 60% i meską buzię. Mówie to jako tska naprawde z młodziencza buzią, z prostymi nogami i fajną figurą. Ale pomimo tego, ze jednak tam przeczuwam, że mi sie uda, to i tak nie uwazam, ze to jest istotą mej zmiany. Ja chce móc zachowywac sie tak jak czuje, zeby do mnie tak mowiono jak ja chce, zeby mnie postrzegano. A nie zebym miala wielkie cycki i nadęte usta. Nie wszystkie kobieta są piekne. Nie zapominajmy o tym.

 

Ja sobie postanowiłam,że jak sama sobie nie dam pozytywnej energii to kto mi ją da? Musiałam najpierw sama się z tym zmierzyć. Wiem co mnie czeka. Ale biorę za to odpowiedzialność. Chce tego. Oczywiscie, zakładam, ze hormony jedynie zapsują mi wątrobę i bedę musiala mieć ffs. Ale nie żyje z myślą, że nic się nie uda, że nie warto.

 

I oglądam  male to female. I się zachwycam. Nie skutkami, ale tym, ze są inne takie jak ja, i im się udaje/udało. I mi też się uda. I każdej z nas która sobie wyznaczy cel i bedzie do tego dązyc

Re: Male to female 2011.09.03, 16:21
[autor]
Moniczko, robisz błąd w jednym rozumowaniu. FFS i hormony nie gwarantują ŁADNEJ BUZI tylko co najwyżej KOBIECĄ buzie. Nie myl kobiecej buzi, z atrakcyjną buzią.

Mieć męską buzię, a brzydką to naprawdę gigantyczna różnica.
zmian: 1, ostatnia: littlepeople - 2011.09.03, 16:22
Re: Male to female ˝Propozycja nowego wątku˝ 2011.09.03, 17:10
[autor]
A wiec po przeczytaniu wszystkich tu wypowiedzi proponuje aby stworzyć Nowy Post o tym jekie sa realne oczekiwania zmian podczac "transition. Zapraszam wszystkie dziewuchy do umieszczenia faktow o swojej "transition", prosze o fakty i obiektywność a nie filozofie czy przypuszczenia. Po otrzymaniu wielu wypowiedzi te zmiany ktore beda oczywiste beda umieszczone jako fakt, a te ktorych efekt jest zroznicowany w zaleznosci od osoby beda podane jako przypuszczalne.

Mysle ze w ten sposob stworzymy podstawy do realnych oczekiwan i na zawsze pozbedziemy sie bajek ktore faktycznie moga prowadzic do depresji i zalamania.

(prosze o wypowiedzi dziewuch a nie chlopakow poniewaz hormonalne zmiany M-K sa odrebne od zmian M-K, natomiast przydalo by sie stworzyc taki sam watek wlasnie dla K-M takze, a wiec zapraszam chetnych :)
zmian: 2, ostatnia: inna - 2011.09.03, 17:12
Re: Male to female ˝Propozycja nowego wątku˝ 2011.09.03, 18:29
[autor]
Podoba mi się idea Inny. Rzeczywiście przydałoby się uświadamiać TS co do faktycznych możliwości w czasie zmiany.

Co do wypowiedzi Moniczki i ogólnego tematu FFS i innych poprawek. Gdzieś przeczytałam, że FFS dla wielu transek nie jest koniecznością, ale chcą mieć ten zabieg, by pozbyć się pewnych kompleksów. Jest to niejako wewnętrzna potrzeba. Tak jest m.in. w moim przypadku, bo choć ludzie, pomimo męskiego ubioru, często biorą mnie za kobietę, a koledzy żartuję sobie, że "fajna ze mnie laska", widzę pewne cechy męskie w mojej twarzy. A widzę je, bo po prostu mam świadomość tego, jaka jest różnica np. pomiędzy męskim a kobiecym profilem czoła. Większość ludzi nie jest w stanie tego zauważyć, to jedynie kompleks, który jednak nie daje mi spokoju. I to chyba jest najważniejsze, Moniczko: samoakceptacja. Masz rację, że najważniejsze to czuć się sobą, pytanie jedynie brzmi: Jak wiele musimy przejść, by czuć się dobrze, będąc sobą?

Poza tym,Littlepeople ma rację, że celem FFS nie jest uzyskanie ładnej buzi, lecz takiej, która wygląda kobieco. Jednak jeżeli warunki wyjściowe są ok, to i ładną buzię będzie się miało bez większego problemu.
zmian: 1, ostatnia: papercat13 - 2011.09.03, 18:29
Re: Male to female ˝Propozycja nowego wątku˝ 2011.09.03, 18:30
[autor]

W zupełności Cię popieram Inna, tak naprawdę nigdzie nie ma takich faktów bo zwykło mówić się 'zmiany są indywidualne', ale jednak przydałoby się rzucić trochę światła na sam proces przemiany od strony wizualnej jak i emocjonalnej :) 


Proponowałabym jednak zrobić ten wątek w ukrytym dziale, żeby osoby postronne albo ciekawscy nie mieli dostępu do naszych prywatnych zbiorów.

Chętnie podzieliłabym się również swoimi doświadczeniami do A do Z, nawet mogę udostępnić zdjęcia, ale jak już mówiłam - w ukrytym dziale (do którego póki co nie przydzielono mi dostępu)


zmian: 2, ostatnia: safiya - 2011.09.03, 18:38
Re: Male to female ˝Propozycja nowego wątku˝ 2011.09.03, 18:38
[autor]


papercat13 pisze:.
Co do wypowiedzi Moniczki i ogólnego tematu FFS i innych poprawek. Gdzieś przeczytałam, że FFS dla wielu transek nie jest koniecznością, ale chcą mieć ten zabieg, by pozbyć się pewnych kompleksów. Jest to niejako wewnętrzna potrzeba.


Ja nazwałabym to inaczej - to komfort. Komfort tego że nawet idąc 3 dni przez pustynię, z tłustymi włosami, brudna i z piaskiem w oczach nikomu nawet do głowy nie przyjdzie że nie jesteś kobietą od urodzenia. Albo basen, ulewa - wtedy makijaż i starannie ułożone włoski na nic się nie zdadzą.

Re: Male to female ˝Propozycja nowego wątku˝ 2011.09.03, 20:57
[autor]

dokladnie to. liczyłam na to, że wrócisz do nas bo włąśnie brakowało mi twoich zyciowych, madrych i naprawde prawdziwych postow

 

dzieki ze wrocilas :)

Re: Male to female ˝Propozycja nowego wątku˝ 2011.09.09, 15:49
[autor]

http://www.youtube.com/watch?v=jE2WuXeYowc&feature=related


jak widac warunki wstepne tez nas nie ograniczaja, nawet z tak kwadratowa szczeka mozna wyjsc na ludzi ;)

Ale ja tez jestem za tematem w ktorym mozna porozmawiac o oczekiwanych rezultatach i o tym jak to wyglada w praktyce. Wiele osob ma juz w tej kwestii doswiadczenie przeciez

Re: Male to female ˝Propozycja nowego wątku˝ 2011.09.09, 16:37
[autor]
Dr Ousterhout FFS
Re: Male to female ˝Propozycja nowego wątku˝ 2011.09.09, 16:43
[autor]
safiya pisze:
Dr Ousterhout FFS
Cholera, mialam juz prawie go ustawionego na operacje, widzialam sie z nim 2 razy ale szczerze, tak od serca, staruszek- dziadzina :(  
Kiedy pomyslalam ze 10 godzinna operacja i ten dziadek na demna z kilofem, to zrezygnowalam, chociaz bylo to jedno z najwiekszych rozczarowan w zyciu. Dr.O naprawde byl Master of FFS, i pionier ale ostatnio slyszalam ze wiek jego przyczynil sie do okropnych rezultatow w czasie operacji.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj