Androgynia

  liczba postów: 12
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Androgynia 2013.02.06, 17:11
[autor]

Osoby androgyniczne łączą w sobie cechy psychiczne i sposoby zachowania (radzenia sobie w trudnych sytuacjach) charakterystyczne dla tradycyjnie pojmowanej męskości i kobiecości. Osobowość takich jednostek zawiera w sobie jednocześnie niezależność, jak i opiekuńczość, agresywność i łagodność, stanowczość i uległość, racjonalność i uczuciowość. Osoby płciowo stypizowane (kobiece kobiety, męscy mężczyźni) wbudowały w pojęcie "ja" gotowe schematy tego, jak powinni czuć, działać i myśleć "prawdziwi" mężczyźni i "prawdziwe" kobiety. Androgyni natomiast, łączą w pojęciu "ja" oba schematy, co pozwala im reagować adekwatnie do sytuacji, plastycznie. Badania psychologiczne nad androgynią psychologiczną zapoczątkowała Sandra Bem. Opracowała inwentarz ról płciowych - BSRI (w polskiej adaptacji IPP Alicji Kuczyńskiej), wyłaniający osoby o różnym stopniu typizacji płciowej:

  1. osoby androgyniczne - osiągające wysokie wyniki w obu skalach: męskości i kobiecości
  2. osoby stypizowane płciowo zgodnie z płcią biologiczną - kobiece kobiety i męscy mężczyźni
  3. jednostki stypizowane "na krzyż" - męskie kobiety i kobiecy mężczyźni
  4. jednostki niezróżnicowane - o niskich wynikach na obu skalach

wikipedia.






Zapraszam do rozmowy na ten temat :)
zmian: 1, ostatnia: karolciakosmyk - 2013.02.06, 20:07
Re: Androgenizm 2013.02.06, 19:29
[autor]
A nie "Androgynia" przypadkiem?
Androgenizm kojarzy mi się, (choć nie jestem pewna) z torbielami na jajnikach.
Re: Androgenizm 2013.02.06, 20:08
[autor]
tytka pisze:
A nie "Androgynia" przypadkiem?
Androgenizm kojarzy mi się, (choć nie jestem pewna) z torbielami na jajnikach.
Racja, dzięki za uwagę, poprawione :)
Re: Androgenizm 2013.02.07, 12:23
[autor]
Rzuciłaś definicją i...? Aby zacząć dyskusję trzeba czegoś więcej, jakiejś tezy, sugestii, opinii, teorii, czegokolwiek. Chyba, że liczysz, że ktos to zrobi za Ciebie :)
Re: Androgenizm 2013.02.07, 18:13
[autor]
autumn pisze:
Rzuciłaś definicją i...? Aby zacząć dyskusję trzeba czegoś więcej, jakiejś tezy, sugestii, opinii, teorii, czegokolwiek. Chyba, że liczysz, że ktos to zrobi za Ciebie :)
Czego się czepiasz? dla mnie to nowy temat, zamiast opinii mojej jest filmik i rozmowa powinna być do filmiku, jak przystało do tego działu na forum. Definicja jest by wyjaśnić w skrócie temat, a filmik by zacząć rozmowę. Ja rzucam swoje mądrości w temacie które znam, a ten temat dopiero poznaje. No, ale jeśli chcesz to opowiem o swoich przemyśleniach.

Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, to baśń z dzieciństwa o Fantagiro, kobieta, która pasuje do opisu kobiety androgynicznej, takie postacie także były w innych kulturach, Platon także mówił o tym, co świadczy o tym. Że teoria, że to moda, jest bezpodstawna.
Zastanawia mnie także pogarda i ignorancja ludzi, co nie znają się na rzeczy, a wiele mają do powiedzenia, jak pokazane przychodniów na tym filmiku, którzy pogardliwie się wypowiadali. Na tym forum także bywają takie teksty pogardliwe, które osądzają innych na podstawie siebie, bo uważają, że są mądrzejsze. Więc to nie problem tylko ludzi schematycznych, ale każdego, kto wydaje osądy na podstawie swojego świata. Mi się też pewnie zdarza być ignorantką i osądzać ludzi, ale staram się, w przeciwieństwie do wielu ludzi, podkreślać, że wyrażam swoje zdanie, albo że mam otwarty umysł. To dotyczy tematów kulturowych, religijnych, toku myślenia i wyrażania swojej opinii. (na filmiku widać przepaść miedzy wiedzą przechodniów, a specjalistkami w studiu)

Re: Androgenizm 2013.02.08, 04:58
[autor]
Co do wizerunku androgynicznego - myślę, że nawet buntujące się nastolatki i artyści, którzy taki mają, mają jakieś podstawy do tego w charakterze/tożsamości. Wątpliwe, żeby artysta był w stanie konsekwentnie i twórczo utrzymywać taki wizerunek tylko dla zarobku czy sztuki. Maski są mało twórcze, prawdopodobnie wypaliłby się po jakimś czasie, bo nie inspirowałoby to jego samego.

Na uwydatnienie się lub wygasanie sprzeczności cech można prawdopodobnie do pewnego stopnia wpływać. Moda na androgynię polega moim zdaniem na tym, że w epoce, kiedy jest to modne, ludzie, którzy są trochę androgyniczni, podkreślają te swoje cechy i zaczynają być widoczni. W epoce, w której nie jest modne, "trochę androgyniczni" ludzie wyciszają te swoje cechy.

Tylko czy rzeczywiście mamy modę na androgynię?
Z filmu tak wynika, ale akcja dzieje się na "ulicy" i przemyślenia również dotyczą ulicy, ewentualnie sceny (+ przykłady zachodnich gwiazd). A co ze zwykłą firmą, spotkaniami na oficjalnym szczeblu, bankietami? Tam już obowiązuje dress code i niezależnie od osobowości, wyłamanie się z klasycznego stroju traktowane jest jak "widzimisię", które nie powinno mieć miejsca.
Ponadto przytoczone przez gości przykłady to androgynia wąsko pojęta. Np. przez androgyniczną kobiety panie rozumieją stereotypową businesswoman (w domyśle: umalowaną po kobiecemu kobietę w podkreślającym talię kostiumie), a już nie np. nieumalowaną kobietę z męską fryzurą w męskich butach. I pomimo tego, że i jedna i druga mieści się w pojęciu androgynicznego wyglądu, ta druga będzie uważana raczej za zaniedbaną niż pięknie androgyniczną i będzie mieć pewne trudności w sytuacjach oficjalnych.
Re: Androgenizm 2013.02.09, 12:43
[autor]
kasiaa pisze:
 Wątpliwe, żeby artysta był w stanie konsekwentnie i twórczo utrzymywać taki wizerunek tylko dla zarobku czy sztuki. Maski są mało twórcze, prawdopodobnie wypaliłby się po jakimś czasie, bo nie inspirowałoby to jego samego. 
Mało znasz środowisko artystów. Tu już nie chodzi by przedstawić jakąś idee, najpierw należy zostać dostrzeżonym, ale "wiarygodny może być tylko artysta głodny".
Zobacz film Art School Confidential - wielu "artystów" (odrzuci nazwę artysta) zgodzi się z tym co tam pokazano. Cała sztuka to jedna wielka maska, gra formy (gdzie forma wychodzi daleko poza same dzieło).
Autentyczność nie znosi sztuki. Sama napisałaś, że:
 W epoce, w której nie jest modne, "trochę androgyniczni" ludzie wyciszają te swoje cechy.
Moda nie ma nic wspólnego z autentycznością cyba, że na "metapoziomie" (jest się autentycznym w tym, że się jest osobą podążającą za modą).

Nawiązując jednak do dyskursu jaki próbują nakreślić w tym filmiku. Czy androgynia to...? Mówiąc inaczej w filmie pojawia się pytanie o autentyczność. Zastanawiam się czy wrzucenie w ramki jakieś definicji jest w ogóle zasadne w przypadku androgynii? Bo ogólnie zadam pytanie, czy jeśli Ziobro ma delikatniejsza skórę niż ja, bardziej okrągłą twarz, bardziej jednolita w kolorycie, do tego jego czaszka nie ma zarysowanych silnie męskich cech jak wał nadoczodołowy, mały nosek, usta ułozone w specyficzny sposób, zawsze lekko błyszczące, to czy jest bardziej androgyniczny niż ja?
Czy pedagog przedszkolny jest bardziej androgyniczny niż pan od informatyki?
Problem polega na tym, że najpierw ktoś powiedział JAKI JEST MĘŻCZYZNA, JAKA JEST KOBIETA a potem stwierdził TO JEST KOBIECY MĘŻCZYZNA bo w mojej definicji mężczyźni nie nosza długich włosów.
Czy mężczyźni w XVII/XVIII wieku byli bardziej androgyniczni bo się malowali i chodzili w butach na obcasie?
Problemem w tym przypadku jest aprioryczne myślenie.

Re: Androgenizm 2013.02.10, 23:56
[autor]
Myślę, że nie do końca aprioryczne, chodzi trochę o rysy/budowę ciała na tle większości ludzi.
Re: Androgenizm 2013.02.11, 14:56
[autor]
Wszystkie powyżej wypowiedzine opinie  mają swoją rację.  Nie ma zdefinowanej książkowo osoby . Odmiany są we wszystkim. Koegzystencja naszego ciała i duszy nie zawsze idzie w parze , nie wszystkie osoby są w stanie  , nawet poprzez długotrwałe dzialania - uzyskać choć namiastkę tej wewnętrzej akceptacji siebie...... jakąkolwiek by nie była.
Natomiast , efektem trendow cywilizacyjnych  następuje istotne pomieszanie stylów, orientacji, wizerunku, zachowań. Jednak , o ile nie jest to uwarunkowane wewnętrznymi cechami danej osoby...a tylko jest grą, modą - na pokaz...no to wtedy nie mamy do czynienia z sednem poruszanego tematu.

Uwarunkowania osób andro są głęboko skrajne o odmienne, chyba bardziej niż istnieje to w sytuacji osób TS , choć nie o takim naileniu i determinacji jak wlaśnie TS.

Czasem nie sposób zrozumieć motywów dzialania czy odmienności a raczej zmienności smaków  stylu, nastroju...itd.... . Dla polepszenia sobie samopoczucia nazywam to pięknem istoty ludzkiej - odmienność każdego i każdej z nas.
Re: Androgenizm 2013.02.12, 09:01
[autor]
Polecam w poruszonym temacie pracę z UMCS Androgynia – model człowieka XXI wieku 

EWA GŁAŻEWSKA . 

Co do aspektów fizyczno - medycznych, autorka nie wypowiada się .


Re: Androgenizm 2013.02.16, 15:55
[autor]
Ja powiem tyle, że uważam, że to nie moda, ponieważ od zawsze zapewne były takie osoby, a teraz jest taki czas, gdzie mówi dużo o takich sprawach. To tworzy złudzenie, że tego nie było. Co nie oznacza, że tak jest.
Re: Androgenizm 2013.02.17, 10:56
[autor]
karolciakosmyk pisze:
Ja powiem tyle, że uważam, że to nie moda, ponieważ od zawsze zapewne były takie osoby, a teraz jest taki czas, gdzie mówi dużo o takich sprawach. To tworzy złudzenie, że tego nie było. Co nie oznacza, że tak jest.

O mnie dużo osób mówi, że ubieram się jak kobieta. Ostatnio nawet kupiłam sobie zielone rurki i jedna koleżanka mi powiedziała, że zielone spodnie są dla dziewczyn. Poza tym przez całą zimę noszę damskie rękawiczki, a nikt nawet nie zdaje soie z tego sprawy...
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj