poznam TS m/k

  liczba postów: 196
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
poznam TS m/k 2014.09.14, 14:07
[autor]
witam,
poznam TS m/k. jestem normalnym facetem po 30-ce.
Re: poznam TS m/k 2014.09.14, 14:51
[autor]
Pokaż nam swoje wiersze poeto.
Re: poznam TS m/k 2014.09.14, 20:38
[autor]
poeta81 pisze:
jestem normalnym facetem
Zabrzmiało groźnie. ;)
Re: poznam TS m/k 2014.09.14, 21:06
[autor]
gabi pisze:
poeta81 pisze:
witam,
poznam TS m/k. jestem normalnym facetem po 30-ce.

Gdybyś był normalny, to by cię tu nie było ;-) ale ok. No to jakie masz wymagania?
a dlaczego faceci, ktorym podobaja sie TSki są nienormalni?
Re: poznam TS m/k 2014.09.14, 22:45
[autor]
gabi pisze:
duzami pisze:
gabi pisze:
poeta81 pisze:
witam,
poznam TS m/k. jestem normalnym facetem po 30-ce.

Gdybyś był normalny, to by cię tu nie było ;-) ale ok. No to jakie masz wymagania?
a dlaczego faceci, ktorym podobaja sie TSki są nienormalni?
Bo normalni faceci wolą normalne kobiety?
dla mnie bardziej nienormalna jest kobieta, która np. nie lubi sukienek, niż ta z penisem.


dziwne masz podejście heloł


:)
Re: poznam TS m/k 2014.09.14, 23:07
[autor]
cleopatra pisze:
dla mnie bardziej nienormalna jest kobieta, która np. nie lubi sukienek, niż ta z penisem.

Czemu tak sądzisz ?? Bo ja np się wpisuję w ten pierwszy schemat
Re: poznam TS m/k 2014.09.14, 23:18
[autor]
ja lubie sukienki, bardzo, takie kolorowe, z falbankami. love it !

a tak swoja drogą, to o ile stwierdzenie, że mężczyzna woli normalną kobietą od ts kobiety jest mocno nie na miejscu, bo jest zbyt ogólnikowe, to fakt, facet ktory szuka laski na transfuzja.org, ma coś z głową.


:P
Re: poznam TS m/k 2014.09.14, 23:21
[autor]
cleopatra pisze:
ja lubie sukienki, bardzo, takie kolorowe, z falbankami. love it !

Nie jestem TV, więc nie lubię i nie bawię się w to. Fetyszystą też nie. I nikt mnie nie zmusi
Re: poznam TS m/k 2014.09.14, 23:58
[autor]
duzami:
a dlaczego faceci, ktorym podobaja sie TSki są nienormalni?


Normalnym facetom podobają się kobiety - po prostu kobiety (ewentualnie mężczyźni) - i tyle :P Jak ktoś szuka osoby ts, to rzeczywiście coś z nim nie ten ;)
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 00:08
[autor]
emilymae pisze:
cleopatra pisze:
ja lubie sukienki, bardzo, takie kolorowe, z falbankami. love it !

Nie jestem TV, więc nie lubię i nie bawię się w to. Fetyszystą też nie. I nikt mnie nie zmusi
no do bycia normalną osoba nigdy nikt cie nie zmusi.
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 03:16
[autor]
gabi pisze:
już myślałam, że znajdę miłość mojego życia X-D

Tu raczej nie znajdziesz nikogo oprócz fetyszystów, co to nawet "kozy się imają".
zmian: 1, ostatnia: emilymae - 2014.09.15, 03:18
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 08:11
[autor]
a tak swoja drogą, to o ile stwierdzenie, że mężczyzna woli normalną kobietą od ts kobiety jest mocno nie na miejscu, bo jest zbyt ogólnikowe
Jest prawdziwe w tym samym stopniu jak zdanie, że woli ładne kobiety od brzydkich. W ogólności jest prawdziwe, ale nie wyczerpuje wszystkich możliwości, niektóre wady można nadrobić charakterem, a ludzie mają różne potrzeby.

dla mnie bardziej nienormalna jest kobieta, która np. nie lubi sukienek, niż ta z penisem
Zabawne, że mówimy o jakichś normach, a pod tym względem różnisz się od ponad 99% społeczeństwa.
zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.09.15, 08:27
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 09:02
[autor]
Witam to o jakim chakterze szukasz i pragniesz poznac m/k?Chcesz się zaprzyjażnic pisac ,a może chodzic ze mną na rantki?Warto się dla ciebie zastanowi, to tylko zależy od ciebie. Daje tobie sansze czekam na twoją decyzję :-) Pozdrawiam Stanisia :-)
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 10:29
[autor]
mikro pisze:
a tak swoja drogą, to o ile stwierdzenie, że mężczyzna woli normalną kobietą od ts kobiety jest mocno nie na miejscu, bo jest zbyt ogólnikowe
Jest prawdziwe w tym samym stopniu jak zdanie, że woli ładne kobiety od brzydkich. W ogólności jest prawdziwe, ale nie wyczerpuje wszystkich możliwości, niektóre wady można nadrobić charakterem, a ludzie mają różne potrzeby.

dla mnie bardziej nienormalna jest kobieta, która np. nie lubi sukienek, niż ta z penisem
Zabawne, że mówimy o jakichś normach, a pod tym względem różnisz się od ponad 99% społeczeństwa.
No tak, ale życie to życie. Wyobraź sobie, że nie każda ts ma na czole to napisane. Niektóre oprócz faktu, że się zmienił, z ts za dużo wspólnego nie mają. A jednak takie zdanie, może je urazić. Ale mniejsza o to, lanie wody. Wiadomo lepsza wilgotna Marysia, niż przerobiona Halinka.

A co do sukienkach, to był sarkazm. Więc zluzuj poślady.


Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 10:31
[autor]
wendigo pisze:
duzami:
a dlaczego faceci, ktorym podobaja sie TSki są nienormalni?


Normalnym facetom podobają się kobiety - po prostu kobiety (ewentualnie mężczyźni) - i tyle :P Jak ktoś szuka osoby ts, to rzeczywiście coś z nim nie ten ;)
no dla mnie facet która szuka faceta to też coś troche nie ten.


Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 10:36
[autor]
Wyobraź sobie, że nie każda ts ma na czole to napisane.
Generalnie znam ich dużo - co w związku z tym?

Niektóre oprócz faktu, że się zmienił, z ts za dużo wspólnego nie mają.
Ciekawe zdanie. Nie mają za dużo wspólnego z TS - to co? Jak ciąża? Planują?

A jednak takie zdanie, może je urazić.
Och, urazić. Normalne kobiety można urażać non-stop ale nikt się tym nie martwi.

A co do sukienkach, to był sarkazm.
Ok, nie wyłapałam.
zmian: 2, ostatnia: mikro - 2014.09.15, 10:38
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 10:37
[autor]
no dla mnie facet która szuka faceta to też coś troche nie ten
Dla mnie homofobia jest nie ten, i to bardzo.

a dlaczego faceci, ktorym podobaja sie TSki są nienormalni?
Nie wiem, taki świat.
zmian: 3, ostatnia: mikro - 2014.09.15, 10:40
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 10:47
[autor]
No tak świat światem jest co zrobictak jest hm. Chodzi o to żeby nie zostac na laulach właśnie.To może ze mną może coś nie tak czyzby:-)Ciekawa sprawa kto to wie.
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 11:02
[autor]
cleopatra pisze:
facet ktory szuka laski na transfuzja.org, ma coś z głową.
Zapewne nie mocniej niż facet, który uważa, że jest kobietą.
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 11:48
[autor]
cleopatra, zluzuj, nie baw się w policyjność seksualności mężczyzn, daj żyć i żyj sama, pełnią życia, powodzenia
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 11:58
[autor]
spoliszuj swój Polisz
zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.09.15, 12:05
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 14:01
[autor]
wendigo
Przepraszam, że tak nie w temacie. Wendigo, dałbyś mi swój e-mail czy coś na co raczej często wchodzisz albo chociaż nie rzadko?
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 17:04
[autor]
czarnowron pisze:
cleopatra pisze:
facet ktory szuka laski na transfuzja.org, ma coś z głową.
Zapewne nie mocniej niż facet, który uważa, że jest kobietą.
A to już nie wiem, ale skoro tak piszesz to pewno skądś to wiesz :)


Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 17:35
[autor]
cleopatra pisze:
czarnowron pisze:
cleopatra pisze:
facet ktory szuka laski na transfuzja.org, ma coś z głową.
Zapewne nie mocniej niż facet, który uważa, że jest kobietą.
A to już nie wiem, ale skoro tak piszesz to pewno skądś to wiesz :)
Wystarczy poczytać posty niektórych osób.
Re: poznam TS m/k 2014.09.15, 18:35
[autor]
poeta81 pisze:
witam,
poznam TS m/k. jestem normalnym facetem po 30-ce.

No i widzisz, automatyczne sito uruchamia się samo . Poza kilkoma rynsztokowymi wypowiedziami było jeszcze kilka zniechęcających odpowiedzi - zresztą nie w temacie.
Ogromna frustracja i chyba krytyczna samoocena płynie z wielu uszczypliwych wpisów.

Niczym się sie przejmuj , Ty szukasz tej ,,jednej,, TS a nie tabunu kibicow ...którzy swoje szanse chyba sami/same odslaniają.

Pozdrawiam , powodzenia
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 07:20
[autor]
Cleopatra:
no dla mnie facet która szuka faceta to też coś troche nie ten.

Czyli to tylko potwierdza fakt, że norma jest pojęciem względnym :)


suxje:
Przepraszam, że tak nie w temacie. Wendigo, dałbyś mi swój e-mail czy coś na co raczej często wchodzisz albo chociaż nie rzadko?


Wchodzę często na mojego bloga (link w profilu) :P Jestem też raczej codziennie na gg, ale najlepiej Ty podaj numer, to się odezwę :)


androgenid:
No i widzisz, automatyczne sito uruchamia się samo . Poza kilkoma rynsztokowymi wypowiedziami było jeszcze kilka zniechęcających odpowiedzi - zresztą nie w temacie.
Ogromna frustracja i chyba krytyczna samoocena płynie z wielu uszczypliwych wpisów.

Niczym się sie przejmuj , Ty szukasz tej ,,jednej,, TS a nie tabunu kibicow ...którzy swoje szanse chyba sami/same odslaniają.



Ale o czym Ty piszesz? :) No ok, odpowiedzi w tego typu tematach są zwykle bardzo niemiłe, ale no... jakośtam też mogę to zrozumieć. Co to w ogóle ma być "kobiety TS"? Większość (ogromna) "kobiet TS" zapewne wolałaby aby o nich mówić po prostu "kobiety" a nie "kobiety TS"... Frustracja? Oczywiście, że frustracja. Też byłbym sfrustrowany.
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 07:24
[autor]
Co to w ogóle ma być "kobiety TS"? Większość (ogromna) "kobiet TS" zapewne wolałaby aby o nich mówić po prostu "kobiety" a nie "kobiety TS"...
Wendigo, dziwi mnie że wciąż tego nie rozumiesz. Kobiety go nie pociągają, mu chodzi o shemale - czyli tak naprawdę nie ma znaczenia czy to "kobieta TS", "TV" czy gej w damskich ciuchach. Nie ważne kim ta osoba się czuje, liczy się tylko te kilka chwil w łóżku.
zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.09.16, 07:24
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 07:32
[autor]
Wiem, że pewnie tak jest, ale... nie zawsze tak do końca :) Są faceci, którym jednak "gej w damskich ciuszkach" nie wystarczy. No a pewnie wielu się wydaje że jak napiszą "kobieta TS" to nic takiego i brzmi to zupełnie normalnie :D
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 08:32
[autor]
Wpis powyżej jest niezwykle trafny - kobiety TS są kobietami w życiu codziennym, są nimi i już takimi zostaną. Kobieta to kobieta , tyle , że w kontakcie z lekarzem zawsze musi odsłonić swoją genetyczną przeszłóść....zresztą zawsze to wyjdzie przy badaniach.
Dlatego zwrot kobieta TS jest jak najbadziej właściwy ...oczywiście nie używany publicznie w stosunku do konkretnej osoby - tutaj obowiązuje zasada prawa (orzeczenie , że ta osoba jest kobietą ) .
Co do shemalek i TV nie chcę się wypowiadać ....bo zwyczajnie nie akceptuję takiego zachowania.
Oczywiste , że shemale to nie TS .
Inna sprawa jest z osobami po kosmetycznym SRS i tutaj wybór manifestowanej płci zależy od samej zainteresowanej osoby i....orzeczenia sądu ( jeśli jest ..... bo i są sytuacje w których takiego orzeczenia nawet nie wymagano )

Doskonale rozumiem, że są osoby specjalnie szukające - wyłącznie TS kobiety - nie genetycznej . W poszukiwaniach , osoby takie są opacznie rozumiane a nawet same ts odnoszą się ze sporą dozą rezerwy do takiej sytuacji....choć wiele ts pragnie mieć męża , stworzyć stabilną rodzinę - choćby najmniejszą.
Tutaj, mieszanie zachowań- wyłącznie skierowanych na poszukiwanie kolejnego kontaktu seksualnego z stabilną relacją z osobą ts - jest zwykłym nieporozumieniem i chyba punktem widzenia osób niewiele rozumiejącym życie prawdziwej TS , jej pragnienia ale i problemy samotności , potrzeby oparcia w partnerze ( ale nia takim - na chwilę )

Dlatego, warto powstrzymać uszczypliwe uwagi....bo być może ktoś zdecydowany szuka tej ,,drugiej połówki,, ........ale tylko ts .

Od przygod seksualnych są internetowe strony adekwatne od stopnia dewiacji i innych potrzeb.


Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 08:45
[autor]
kobiety TS są kobietami w życiu codziennym, są nimi i już takimi zostaną
Czytając takie teksty na tym forum chciałabym, żeby to była prawda. Rzeczywistość jest dużo bardziej bolesna dla wielu z nas.

Oczywiste , że shemale to nie TS .
Tylko dla ciebie to oczywiste, dla panów szukających "kobiety TS" te pojęcia są równoznaczne.

Bo przecież dlaczego mieliby szukać "TS" skoro nie osoby która ma wielkie cycki i wielkiego penisa którym ich przeleci?

Pomyśl...

z osobami po kosmetycznym SRS
SRS to nie jest operacja "kosmetyczna", "upiekszająca" ani zaspokajanie fetyszów, mimo, że po czytaniu postów większości osób TS można odnieść takie wrażenie...

bo być może ktoś zdecydowany szuka tej ,,drugiej połówki,, ........ale tylko ts
Ha ha. Szukają "drugiej połówki" bo szkoda im kasy na prostytutki a obiecując miłość i grając na frustracji samotnością można łatwo kogoś zmanipulować.
zmian: 7, ostatnia: mikro - 2014.09.16, 10:17
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 08:49
[autor]
mikro pisze:
Bo przecież dlaczego mieliby szukać "TS" skoro nie osoby która ma wielkie cycki i wielkiego penisa którym ich przeleci?

Nie bardzo rozumiem :/ Czy jak nie mam ani jednego ani drugiego, to wielki brzuch też się liczy, czy już nie ?

zmian: 1, ostatnia: emilymae - 2014.09.16, 08:51
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 08:50
[autor]
nic na to nie poradzę :P
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 09:00
[autor]
Jak rozumiem, jeśli ktoś szkuka ,,koiety TS,, to chyba wie czego chce..... . Z całą pewnością ,,koieta ts,, nie jest zainteresowana wspólzawodnictwem z kolejnymi podbojami kogoś kto poszukuje wyłącznie ,, by pobawić się trochę,, .

W takiej sytuacji kosmetyczne SRS plasuje się w dość ,,niekorzystnym,, miejscu . Dlaczego ? - tylko osoby po takim zabiegu mogą zaświadczyć , choć ( plastyczne SRS polega na podobnej procedurze do zwykłego SRS , jednak bez wytworzenia pochwy - zewnętrzne organy uformowane na kobiece ) jeśli kogoś to uwolni od koszmaru płci niechcianej - to już jest dobrze .

Masowy przekaz, internet, media wszelakie - tworzą jednak jakąś formę edukacji społeczeństw i tolerancji .....choć idzie to opornie .


Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 12:18
[autor]
Noramalny czy nie, może nasz jegomość nie chce mieć dzieci, a związek z tską to 100 % metoda antykoncepcji.
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 13:25
[autor]
są skutecznie metody antykoncepcji, gwarantuję ci :)

temu panu chodzi o to coś, co kobieta TS posiada, a normalna nie posiada - o nic więcej :P

a seks bez szansy na dziecko to właśnie seks bez zobowiązań, akurat z nim co ładniejsze mk problemu nie mają...
zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.09.16, 13:44
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 16:53
[autor]
suxje:
Przepraszam, że tak nie w temacie. Wendigo, dałbyś mi swój e-mail czy coś na co raczej często wchodzisz albo chociaż nie rzadko?


Wchodzę często na mojego bloga (link w profilu) :P Jestem też raczej codziennie na gg, ale najlepiej Ty podaj numer, to się odezwę :)

Napisałem Ci wiadomość na e-mail, który znalazłem na twej stronie w profilu. Nie chcę tu podawać numeru.
Re: poznam TS m/k 2014.09.16, 23:50
[autor]
androgenid:
Dlatego, warto powstrzymać uszczypliwe uwagi....bo być może ktoś zdecydowany szuka tej ,,drugiej połówki,, ........ale tylko ts .

Ale dlaczego tylko ts?
Ja w przeciwieństwie do mikro nie będę się upierać że taki facet szuka tylko penisa u kobiety ale czegokolwiek by nie szukał... jest to po prostu przykre. To że w jakiś sposób odróżnia "kobiety TS" od "normalnych kobiet". Nie ważne czego szuka, ważne że podkreśla tą różnicę, o której pewnie większość dziewczyn tutaj wolałaby nie pamiętać.


suxje:
Napisałem Ci wiadomość na e-mail, który znalazłem na twej stronie w profilu. Nie chcę tu podawać numeru.


Ok, odebrałem. Się odezwę.
Re: poznam TS m/k 2014.09.17, 07:37
[autor]
Obraz wypowiedzi zamazuje się zupełnie, brak punktu odniesienia rozmowców.
Chyba najprościej by zaradzić : kto i z jakiego punktu widzenia i jakich własnych doswiadczeń wypowiada się - warto wprowadzić dobrowlny dopisek do avatara .

np Androgenid
(GRS 2012)

a co to ma konkretnie oznaczać ? dobrowolną identyfikację . Przynajmniej wtedy byłoby dla mnie wiadomym , że na wypowidzi TV przestanę wogóle reagować .

A w tym konkretnym wątku - ktoś kto szuka kobiety TS - miałby natychmiast orientacje - z kim prowadzi swoistą rozmowę. Wiadomo, że ta osba nie szuka transwestyty i są nikłe szanse na dialog z TV (w tym temacie )
Re: poznam TS m/k 2014.09.17, 08:02
[autor]

temat związków ts m/k z facetami to trudna sprawa. Bardzo często m/k są wykorzystywane przez facetów pod płaszczykiem miłości po prostu do sexu, bo to cos nowego od znudzonego już sexu z genetycznymi kobietami. Związki takie kończą się często z dnia na dzień, gdy ów kochający men, przypomni sobie ze chce mieć dzieci i kochającą rodzine, a m/k się dla niego do tego nie nadaje, bo(brutalna prawda) nie da mu dziecka(nie mam na myśli adopcji, zdecydowana większość facetów nie będzie łożyc na obce dziecko). Sama znam przypadek tski wyrzuconej z dnia na dzień na bruk, gdyż się już nieco postarzała i znudziła panu, a ze dzieci ani slubu z nią mnie miał, wiec rozstanie było dla niego pikusiem.

Jeśli facet nie przedstawia wam po dluzszym czasie związku swojej rodzinie, nie ma planów z jego strony co do wspólnego zamieszkania, ślubu, założenia rodziny, to jesteście raczej dla takiego faceta zabawką do sexu, którą można wyrzucić jak się znudzi.

Re: poznam TS m/k 2014.09.17, 11:27
[autor]
Dobrze, że jestem bi. Może inne dziewczyny będą w tym temacie lepsze.


Re: poznam TS m/k 2014.09.17, 13:34
[autor]
zenita pisze:

temat związków ts m/k z facetami to trudna sprawa. Bardzo często m/k są wykorzystywane przez facetów pod płaszczykiem miłości po prostu do sexu, bo to cos nowego od znudzonego już sexu z genetycznymi kobietami. Związki takie kończą się często z dnia na dzień, gdy ów kochający men, przypomni sobie ze chce mieć dzieci i kochającą rodzine, a m/k się dla niego do tego nie nadaje, bo(brutalna prawda) nie da mu dziecka(nie mam na myśli adopcji, zdecydowana większość facetów nie będzie łożyc na obce dziecko). Sama znam przypadek tski wyrzuconej z dnia na dzień na bruk, gdyż się już nieco postarzała i znudziła panu, a ze dzieci ani slubu z nią mnie miał, wiec rozstanie było dla niego pikusiem.

Jeśli facet nie przedstawia wam po dluzszym czasie związku swojej rodzinie, nie ma planów z jego strony co do wspólnego zamieszkania, ślubu, założenia rodziny, to jesteście raczej dla takiego faceta zabawką do sexu, którą można wyrzucić jak się znudzi.


Nic dodać , nic ująć......jeśli ktoś rozumie łzy w takiej sytuacji...to jeszcze nie rozumie całej goryczy jak się za taką sytuacją kryje.....
Związek osób ma wynikać z miłości i oddania ...,, kocha się nie za coś...ale mimo coś....mimo wszystko.....,,,
A sam fakt, kim jest porzucana osoba , że jest kobietą transeksualną - nie ma tu nic do rzeczy ......faktem jest tylko łajdactwo lekkoducha który nie do końca zdaje sobie sprawę z ogromu zła prowadząc zwyrodniały styl życia.
Re: poznam TS m/k 2014.10.18, 19:28
[autor]
jurekaleks pisze:

-------------------------------------------------------------------------
Ja tak mam - poznałem kobietę ts i ona mnie nawet lubi , ale w to że ją kocham uwierzyć chyba nie może ( albo się tego boi? no nie wiem ). A pewnego stopnia znajomości sam przeskoczyć nie mogę - to bardzo boli.


Piszesz słowa o bardzo mocnym wydzwięku Twojego nastawienia do partnerki. Wiele osób ts ma bardzo bolesne i przykre doświadczenia jeśli chodzi o wiarygodność deklerowanych im ( nam ) uczuć, deklaracji oddania czy nawet planowanego małżeństwa .
Być może idę zbyt daleko w swoim interpretowaniu sytuacji...ale jeśli osoba o której piszesz jest Ci bliska i wiesz , że chcesz spędzić z Nią życie...zwyczajnie okazuj Jej to . Myślę , że jeśli będziesz dla Niej prawdziwym przyjacielem , tak na codzień ,będziesz ostoją pewnego oparcia dla Niej i stabilności , nie tylko emocjonalnej...wtedy , jak myślę stopnieją lody niepewności i jeśli tylko Ona będzie w Tobie widziała mężczyznę swojego życia , zapewne powie TAK - w jakim zakresie ? - no, to już Wasza prywatna sprawa......
Powodzenia i wytrwałości , życie może nabrać dla Was cudownego blasku
Re: poznam TS m/k 2014.10.18, 19:58
[autor]
Kobiety ts mają na pewno mniejszy wybór niż zwykłe kobiety i jeżeli się z kimś wiążą to przeważnie z facetami o skłonnościach homo lub bi . Czyż o nie jest jakby przyznanie się do klęski całej transformacji ?
Mówisz o kobietach transgednerowych, czyli takich które nie potrzebują modyfikować chirurgicznie / hormonalnie swoich ciał. kobiety transseksualne wiążą się z mężczyznami hetero i kobietami homo. I nie ma mowy o żadnej "klęsce transformacji".

Re: poznam TS m/k 2014.10.18, 20:48
[autor]
mikro pisze:
kobiety transseksualne wiążą się z mężczyznami hetero

Tak? Tak się wiążą? To skąd tyle smutnych tematów o niepowodzeniach w związkach?
Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 00:44
[autor]
ts zawsze będą szukać dziwnych facetów, o dziwych zachciewejkach, dopóki będą się utożsamiały jakoś ts.

A jeżeli są kobiety, które przeszły etap korekty płci i żyją jako kobiety, to nie mają takich problemów.

Ktoś kto miał raka i raka wyleczył, nie opowiada wciąż każdemu, że miał raka. Nie. Może jedynie wspomnieć o tym, że na wskutek raka nie moze mieć dzieci.

Naprawdę, z całą stanowczością mogę powiedzieć, że na forum raczej nie przesiadują szczęśliwe kobiety po korekcie w związkach. Wątpie, żeby takie tu były.

Ja jestem singielką, do tego z cichą nadzieją, że coś co tu czasem pisze dotrze do kogoś. Bo jak słyszę kolejnego krypto gejka o miłości do ts m/k to zbiera mi sie na wymioty.

Obłudne.

Dziewczyny, zajmijcie się przemianą, po wyjściu z tego z czego macie wyjść, zaczynacie normalne życie i heja. A zboczuszków zostawcie, niech sami ze sobą się .... W koncu ile to zalozyc kiecke.

Pozdrawiam jakże serdecznie.
Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 07:34
[autor]
cleopatra pisze:
Dziewczyny, zajmijcie się przemianą, po wyjściu z tego z czego macie wyjść, zaczynacie normalne życie i heja. A zboczuszków zostawcie, niech sami ze sobą się .... W koncu ile to zalozyc kiecke.

Pozdrawiam jakże serdecznie.
Z tą ostatnią częścią postu to się zgodzę.
Dziewczyny zajmijcie się przemianą a w trakcie tej przemiany omijajcie szerokim łukiem wszelkich zboczeńców.
Co innego jeśli poznajecie faceta i o nic kompletnie nie wie że jesteście ts i że spotyka się z najzwyczajniejszą ciską. Po odpowiednim czasie lepiej wyjawić prawdę, jak nie zaakceptuje to się nie ma co obrażać na świat tylko żyć dalej i czekać na takiego który to zaakceptuje.




Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 07:52
[autor]
jurekaleks pisze:
A o problemach ze znalezieniem faceta hetero czytałem gdzie indziej. Pisała to ts, taka już po SRS. Może kłamała ? A może była nie ładna lub miała pecha?
Słuchaj no gościu, nie pisałam wcześniej bo myślałam że inne dziewczyny się tutaj Toba zajmą (zeżrą Cię).
To że ty poznałeś jedną tskę która jak twierdzi jest jej trudno kogoś poznać po SRS to mnie to nie dziwi. Ale zapamiętaj sobie raz na zawsze że jeśli jednej tsce którą poznałeś nie wychodzi to nie znaczy że wszystkim nie wychodzi.
Są dziewczyny ts które przechodzą leczenie, wykonują operacje, poznają chłopaków i żyją w normalnych związkach. I powiem Ci jako ciekawostkę że nawet za mąż wychodzą a ich mężowie wiedzą o ich przeszłości.

Prawdą jest to że niestety ale wiele takich osób omijają wręcz środowisko osób trans. Tutaj na forum to my już mieliśmy takie "prawdziwe kobiety" oraz takie którym rodzice fundowali wszystko łącznie z imprezami gdzie laski limuzynami przyjeżdżały pod klub, to była bodajże Natalia? Pamiętacie Ją jeszcze? :D
Ona pisała że jak się zmienia płeć to po przemianie trzeba zerwać kontakt z TS i mieć całkowicie nowe koleżanki, jak zrobiła tak zrobiła bo na forum ani widu ani słuchu.

Ale to nie tylko na forum, ja sama poznaję osoby ts które nigdy na to forum nie wchodzą. Wręcz omijają to środowisko z daleka. Poznaję je na innych portalach, raczej społecznościowych a ostatnio przez swoich znajomych.
I też mi mówili że znają "taką jak ja" i że ma ona już 27 lat i wychodzi za mąż, jak mi się z nią udało pogadać to mi powiedziała że jej chłopak oczywiście o wszystkim wie ale ona nie chce mieć tego całego trans towarzystwa po którymi widać. Jej zależy na tym aby nigdy nikt z jej rodziny (od strony chłopaka) się nie dowiedział.

Trochę to przykre bo na forum tras-fuzji chyba nikt ich nie rozszyfruje ale wolą trzymać się z daleka i szczęśliwie i spokojnie żyć. I chyba też je rozumiem bo też marzę o tym że jak już będę po wszystkim to jak poznam takiego chłopaka który mnie zaakceptuje to będę chciała już tylko spokojnie sobie z nim żyć.
Tyle że ja konta na trans fuzji nagle nie usunę, nie zerwę kontaktów z trans przyjaciółmi i wręcz wprowadzę swojego chłopaka w to środowisko. A jak jemu się to nie będzie podobało bo będzie taki strasznie męski że kontakt z transkami i gejami będzie uwłaczał jego męskiej dumie to zrywam z nim i Arrivederci Roma! szukaj sobie innej. :))
Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 09:32
[autor]
Hej ja uważałam i uważam nadal że muwiąc otwarcie.Rorzumie jestem taką a nie inną osobą na całe swoje życie.Ja nie widzę w tym sensu by odcinac się całkiem od swojej przeszłości czy swoich znajomych.Przeciesż wszystko mam w swojej głowie ułożone kim jestem. Wszelkie sprawy problemy które wcześniej przeszłam mnie ubogaczają-w ten sposób jestem wstanie innym pomódz,pomagac, to jest moja siła oraż wartośc którą mam w sobie.Troszeczke rozumie te osoby które rezygnują z naszego środowiska-to ich własny wybór.Ale czy są gotowe na takie wydarzenie w swoim życiu jak gdzieś czy kiedyś coś się wyda,ale co wtedy zimny prysznicz nagle od życia czy znajomych. Wtedy widze to tak ze chyba płaczą po nocach ale to też ich wybór. Jednak warto by sobą akceptowac siebie na dobre i złe,sama bym chciała kiedyś porozmawiac z taka osobą bo wiem co może odczuwac.Pracuje obecznie z genetycznymi kobietami które wiedzą o mnie to co jest dla nich i dla mnie ważne i wieszcie lub nie ale ja tylko raz powiedziałam o co chodzi na zapytanie i od tej pory mam spokój.Otwarcie nikt mi ze dokucza, oraż już nie dopytuja mam spokój.Czyli we mnie mają pomocną dłoń aby nie które sprawy zrozumiec czy też poprostu pojąc w prosty sposób.Pozdrawiam wszystkich ciepło Stasia:-)
Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 21:05
[autor]
Martyna_1989:
Słuchaj no gościu, nie pisałam wcześniej bo myślałam że inne dziewczyny się tutaj Toba zajmą (zeżrą Cię).


No co jak co ale akurat nie widzę najmniejszego powodu do zeżarcia użytkownika jurekaleks. Z żadnego jego postu nie wynika, że jest fetyszystą m/k i że zakochał się w TS m/k DLATEGO ŻE jest ona TS. Ja to zrozumiałem, że spodobała mu się dziewczyna. Przy okazji jest ona ts i dlatego boi się wejść w tą znajomość (bo ma właśnie takie obawy).

Pisanie, że dziewczyny po SRS nie mają żadnego problemu jest też generalizowaniem, zwłaszcza, że wiele pisze że ma. Ok, może ktoś powie, że coś z nimi nie tak - no może, ale faktów to nie zmienia.


Martyna_1989:
I też mi mówili że znają "taką jak ja" i że ma ona już 27 lat i wychodzi za mąż, jak mi się z nią udało pogadać to mi powiedziała że jej chłopak oczywiście o wszystkim wie ale ona nie chce mieć tego całego trans towarzystwa po którymi widać. Jej zależy na tym aby nigdy nikt z jej rodziny (od strony chłopaka) się nie dowiedział.


I myślisz, że to jest zdrowe podejście? Bo moim zdaniem nie. Gdyby nie miała problemów ze swoją przeszłością, to też nie byłoby dla niej tragedią że ktoś może się dowiedzieć. (Twoje podejście wydaje mi się o wiele bardziej właściwe).
Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 21:50
[autor]
jurekaleks pisze:
Sporo piszesz głupot i snujesz wiele insynuacji. Kobieta ts jest dla mnie kobietą już przed operacją. Taką samą jak każda inna. Może jedyna różnica to ta , że nie będzie mieć dzieci . Ale ja mam to w nosie , bo ja już dzieci mam ( dorosłe!) i mamusi dla kolejnych nie szukam. Więc dla mnie to chyba nawet zaleta kobiet ts.
A o problemach ze znalezieniem faceta hetero czytałem gdzie indziej. Pisała to ts, taka już po SRS. Może kłamała ? A może była nie ładna lub miała pecha? Ty oczywiście wszystko wiesz.
Wiesz nawet co ja myślę i co czuję . Oczywiście wiesz to lepiej niż ja sam.
Jedyny mocny argument jaki masz , to obrażanie mnie i moich uczuć do poznanej przeze mnie kobiety ts. Gratuluje taktu, kultury i dobrego humoru.
Możliwe, że ona do mnie nic nie czuje albo jeszcze nic nie czuje. Jest wolna i ma takie prawo.
Ale jeżeli tak jest , to ja mam prawo aby się o tym dowiedzieć od niej . Bo na pewno nie od Ciebie. A jak jest, to się dopiero jeszcze okaże. Nie wypadłem sroce spod ogona , nie licz na to. Mogę przegrać , ale tylko po walce, bo ja się nie podaję.





Wiem , że to nie do mnie ale ta część akurat obrazuje , że niewiele osób ma tak naprawdę coś do powiedzenia. W osobach ts ( w nas ) jest cały ogrom zawiłości ktore nie są powtarzalne . W czym jest problem - chyba doskonale już dostrzegasz.
Niemniej jednak, uważam , że skoro pragniesz związku z Tą osobą ....to , nie odpuszczaj , nie daj się zwieść zmiennym nastrojom . To , by wniknąć w jej świat wymagać będzie wiele okazywanego ciepła na codzień i jednak otwartości Twoich zamiarów.
Akurat znane mi pary , będące w związku z osobą ts są rewelacyjnymi przyjaciółmi , choć wiem , że nim do tego doszło - sporo wody upłynęło.
Nie zwracam uwagi na destrukcyjne utyskiwania osób którym w życiu nie wychodzi , patrzę na każdą osobę ts jak na wyzwoloną z podarunku genetyki . Samo SRS jest drogą początkową a cały proces transformacji .... praktycznie nigdy się nie kończy .
Warto o tym pamiętać i uzbroić się w dobrą cierpliwość . Dopasowanie poziomu intelektualnego z całą pewnością będzie pomocą nieocenioną , choćby z uwagi na wspólne tworzenie czegoś w życiu . I taką wizję warto roztaczać .
Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 23:32
[autor]
Życzymy powodzenia Romeo. Oby tylko Twoja Julia nie wyglądała jak Romeo, bo wtedy to będzie jedna wielka homoseksualna parodia jakże pięknej historii o miłości.

A tak swoją drogą, zmień dilera
zmian: 2, ostatnia: cleopatra - 2014.10.20, 23:42
Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 23:38
[autor]
Cóż, cleopatra wyczerpała temat, powodzenia w poszukiwaniu Julii co (nie) miała/ma wacława. Ale co kto lubi, jedni lubią chłopców inni dziewczynki, inni pomniki, inni dziury w drzewach, inni kozy, a inni teeski...
zmian: 2, ostatnia: veronique - 2014.10.20, 23:43
Re: poznam TS m/k 2014.10.20, 23:42
[autor]
veronique pisze:
Cóż, cleopatra wyczerpała temat, powodzenia w poszukiwaniu Julii co (nie) miała/ma wacława. Ale co kto lubi, jedni lubią chłopców inni dziewczynki, inni pomniki, inni dziury w drzewach, inni kozy, a inni teeski...
Swoją drogą zwróć uwagę na to jak Juruś o tej miłości pisze. O miłości do trans, przez internet której nigdy nie widział.

Naprawdę, moja rada od serca, pilnie psychiatra. Bo naprawdę to co on pisze, to jest tak słodkie, że aż chyba herbaty nie będę słodziła przez następną dekadę.

No jak widać na tym forum to już nic nie jest w stanie zaskoczyć. Po chore umysłowo transki, do transek które się nie leczą a wywody dają długości uhuhuhu na temat leczenia, do tego fajni seksualnej strony transek, po transki z problemami w składaniu poprawnie prostych zdań.

Naprawde niezłą beke można mieć z tego forum. A ja mam dystans. Wiem z czym to sie je. Ale jak ktos tu zaglada nie znajacy realiow, to naprawde moze sie posmiac. A i poplakac takze.

Re: poznam TS m/k 2014.10.21, 08:28
[autor]
cleopatra pisze:
No jak widać na tym forum to już nic nie jest w stanie zaskoczyć. Po chore umysłowo transki, do transek które się nie leczą a wywody dają długości uhuhuhu na temat leczenia,
No dobrze wiem do kogo była ta aluzja. :)) Bo też to ja w tym temacie czasłam najdłuższego posta.
Przynajmniej widać że wredota zawsze pozostanie wredotą. :)
Re: poznam TS m/k 2014.10.21, 08:38
[autor]
Jurku, słuchaj, przepraszam że takim ostrym tonem do Ciebie wtedy napisałam. Wynikło to z przyzwyczajenia, myślałam że pewnie poznałeś ją gdzieś na jakimś portalu gdzie już szukałeś po prostu TS/ shemale i że jedyne co przez Ciebie przemawia to fantazja erotyczna z ta kobietą.
A tutaj się trochę zaskoczyłam, i to dobrze! :)

Skoro się poznaliście tak przypadkiem i przypadkiem wyszło że jest TS i że ty nie zerwałeś z nią kontaktu to ja mogę Ci tylko pogratulować tej otwartości. :)

Mogę Ci powiedzieć jedno, że skoro ona jest bardzo zdystansowana to staraj się robić wszystko aby nie czuła jakieś presji że musi wyglądać jak top model. Skoro jeszcze nie widziałeś jej żadnego zdjęcia to też domyślam się jaki ona musi przeżywać stres. Myślę że jak ma opory to głównie wynikające z tego strachu że jak ty ją poznasz to że pewnie od razu uciekniesz, postaraj się ją zrozumieć.

Co do zakochania sie przez internet to jestem sceptyczna co do tego. :)) Na pewno jesteś Nią zainteresowany i zaintrygowany.
Pozostaje mi tylko trzymać kciuki za Ciebie jak i za Nią!. :)
Napisz później jak to się tez potoczyło.
Powodzenia i sorry jeszcze raz że w pierwszym poście tak na Ciebie naskoczyłam. Takie moje zboczenie zawodowe. :P


Re: poznam TS m/k 2014.10.21, 20:49
[autor]
Clepatra:
No jak widać na tym forum to już nic nie jest w stanie zaskoczyć. Po chore umysłowo transki, do transek które się nie leczą a wywody dają długości uhuhuhu na temat leczenia, do tego fajni seksualnej strony transek, po transki z problemami w składaniu poprawnie prostych zdań.

Plus cała masa złośliwych transek :) Tych jest chyba najwięcej ;D


jurekaleks:
No to ładne masz przyzwyczajenia... gratuluję...


Właśnie takie nasze reakcje też musisz zrozumieć... Jak mówisz - jesteś spoza środowiska, gdybyś tu dłużej posiedział i poczytał, to sam byś zobaczył te posty jak to "młody przystojny pokocha panią ts" itp. :D
Re: poznam TS m/k 2014.10.22, 08:24
[autor]
jurekaleks pisze:
wendigo pisze:
Właśnie takie nasze reakcje też musisz zrozumieć... Jak mówisz - jesteś spoza środowiska, gdybyś tu dłużej posiedział i poczytał, to sam byś zobaczył te posty jak to "młody przystojny pokocha panią ts" itp. :D
Masz racje , miłe to wejście w Wasz świat nie było - gorsze niż się spodziewałem. Ale jednak coś z tego skorzystałem , trochę do przemyślenia mam.
Jurku właśnie tak jak Ci Wendigo napisał. My tutaj co jakiś czas mamy wątek w którym to młody atrakcyjny chłopak pozna z chęcią kobietę TS. Pół biedy jeśli robi to na portalach internetowych stworzonych do tego, ale już czymś bezczelnym jest jak robi to tutaj i jeszcze nie daj boże jakaś młoda ts dziewczyna da się w to wciągnąć.

A teraz napiszę Ci dlaczego takich typków nie lubimy. Otóż jest tak że zazwyczaj heteroseksualni mężczyźni nie szukają kobiet transseksualnych. Teraz szukają i wręcz są bardzo nachalni. Sama mam konta na portalach erotycznych już od wielu lat więc mam doświadczenie. Mężczyźni piszą nam że chcą nas poznać, piszą przy tym że jesteśmy wyjątkowe. A wiesz jak ta wyjątkowość wygląda? Tak na prawdę jest to tylko pociąg fizyczny, podniecenie, mężczyźni oglądają w necie filmiki erotyczne z kategorii Shemale/ Tranny girls. Niektórych tak strasznie podnieca to że kobieta ma i piersi i jednocześnie penisa że od razu wariują.
Przez te wszystkie lata jak mam konta na portalach internetowych to tutaj bym mogła wstawić nie jeden przykład takiej wiadomości od takiego przeciętnego faceta.
Różnie jest, jedni chcą seksu bo ich podnieca widok penisa u kobiety najlepiej aby był też duży i strzelał spermą. Chcą spróbować seksu oralnego ale tak aby to oni mogli zrobić tego loda kobiecie z penisem.
A najlepsze to są takie nabytki i tutaj bez kitu ale najlepsi to są Ci Np pisze z takim jednym na czacie, mówi mi że on to jest takim męskim hetero facetem, wysyła mi kilka fotek i faktycznie siłownię widać, z twarzy męski też. A tu on mi pisze że podnieca go że ma fantazję aby spróbować seksu analnego w którym to ja będę w niego wchodzić swoim penisem w jego męski otwór. :DD
Tak to wygląda! :DD
Wtedy sobie myślę o faktycznie hetero i męski. :))

A my dziewczyny TS chcemy aby ktoś z nami był nie dla tego że z nami może spełnić swoje skryte fantazje erotyczne ale dlatego że będzie się podobał mu nasz charakter, sposób bycia, osobowość. My chcemy aby chłopak traktował nas jako normalne dziewczyny nie patrzył na nas przez pryzmat seksualności. Ma na nas patrzeć nie jak na ts girl tylko po prostu ja na zwykłą kobietę.

Było już parę takich historii gdzie chłopak był w związku z trans dziewczyną, dziewczyna usunęła penisa czyli wykonała operacje SRS i chłopak nagle jej powiedział że z nią zrywa. Arrivederci Roma i pewnie już jego ts dziewczyna straciła "tą wyjątkowość" w postaci penisa, miała pochwę i od razu stała się mniej wyjątkowa.

Jeśli o mnie chodzi to ja mimo iż mam już 25 lat i od wielu mam mam kontakt z tymi wszystkimi facetami (napaleńcami,/ fanatykami shemali) którym się podobam to nigdy nie byłam na tyle naiwna aby uwierzyć w te kity mi mówili że jestem wyjątkowa i że mam "to coś w sobie". ;)
Wolę poczekać tyle lat ile to będzie potrzebne może nawet i do 30tki. Ale chciałabym też później poznać mężczyznę który od samego początku nie będzie wiedział że jestem ts, dowie się on o tym w odpowiednim czasie.

Jeśli nie zaakceptuje mojej przeszłości, tego ze miałam penisa i że sikałam na stojąco jak on. :D To trudno, ale jak spotkam wreszcie takiego dla którego moja przeszłość gdy mu ją wyjawię nie będzie miała znaczenia i że powie mi że on we mnie widzi po prostu kobietę. Że jest ze mną bo podoba mu się mu moje poczucie humoru, charakter, osobowość, to że zawsze jak kupuję hamburgera to od razu z trzema kotletami i mówię tej pani aby mi nie dawała tego zielonego (ogórków), że po prostu będzie chciał ze mną być za to jakim jestem człowiekiem.
I ja tego też Życzę sobie i Wszystkim pozostałym dziewczynom ts (nawet chorej na chamstwo pannie Moniczce czyli CzciGodnej Cleopatrze. :D) i Wszystkim chłopakom TS!

Tak więc Jurku, mam nadzieję że teraz zrozumiesz dlaczego tak zareagowałam. Na prawdę nic do Ciebie nie mam, napisałeś więcej jak się poznaliście że nic nie wiedziałeś że jest TS i ok.
Życzę powodzenia. :)
Re: poznam TS m/k 2014.10.22, 10:49
[autor]
jurekaleks pisze:
Wiesz co , Martyno , tak mi ciężko , że żałuję chyba, że nie trafiłem na kogoś podobnego do Ciebie - usłyszałbym pewnie od razu na początek : Spadaj do psychiatry czubku! . Ale za to miałbym teraz spokój.
Ale Ona nic nie powie - okrutna jak urodzona kobieta, gorzej niż zawodowy kat.
A robiła wrażenie, naprawdę , szalenie miłej ...
Jurku! Chyba nie czytałeś z uwagą moich postów. Pisałam o tym dlaczego na Ciebie zaskoczyłam ale napisałam także że Ciebie ten opis nie dotyczy. Ja Ci nie zarzucam już że ty szukasz kobiety TS aby mieć z nią seks. Napisałeś że dowiedziałeś się kim jest przypadkowo i ja w żaden sposób nie postrzegam Cie jako napalonego fanatyka Shemali i transek. Na prawdę nie.
Wszystko wyjaśniłeś i mi trochę głupio że naskoczyłam na Ciebie z rozpędu myśląc że jesteś kolejnym zboczkiem. Pomyliłam się co do Ciebie i jeszcze raz Cię za to przepraszam. Za żadnego psychola Cię nie uważam. Raczej jestem pełna podziwu że mimo iż zdajesz sobie sprawę że ta osoba może nie wyglądać jak top modelka, nie ma też jak sam napisałeś zbyt kobiecego głosu a ty i tak piszesz o niej w pozytywny sposób. Mimo to i tak chciałbyś się z nią spotkać. I jeszcze wchodzisz tutaj na forum takich osób i próbujesz się o niej czegoś dowiedzieć, na prawdę mi się to podoba.

A co do niej to słuchaj no nikt z nas nie wie do końca co ona może myśleć. Można się tylko domyślać. I tak ja myślę że po prostu ona boi się tego spotkania bo może obawia się że ją odrzucisz, że będziesz chciał szybko zakończyć spotkanie. No wiesz nie wiemy co tak na prawdę w niej siedzi. Ja pisze to co ja bym teraz myślała gdybym to ja była na jej miejscu.
Miałabym takiego stresa że nawet myśląc o tym spotkaniu z Tobą musiałabym zakupić Stoperan. ;)
Myślałabym cały czas o tym że nie spodobam się facetowi, sama też wiem że nie wyglądam jeszcze zbyt kobieco a na pewno nie tak jak bym chciała wyglądać. Myślę więc że ona może mieć podobnie.
Re: poznam TS m/k 2014.10.22, 16:42
[autor]
Martyna_1989:
Wtedy sobie myślę o faktycznie hetero i męski. :))

Hahahaha, uwielbiam Twoje posty! :D fajnie to napisałaś :D (w ogóle cały post fajny bardzo, to jest sedno sprawy, ja chociaż nie jestem kobietą to czuję tak samo, zwłaszcza o tym kotlecie fajnie ;) ).


jurekaleks:
Wiem czego się spodziewać - na wszelki wypadek przygotowuję się na wszystko. To i nic mnie nie zaskoczy - może być tylko lepiej niż się nastawiam.


To fajnie, że masz takie podejście :) Ale ja bym się też bał na jej miejscu (no w zasadzie mogę kiedyś być na jej miejscu, bo mnie też interesują mężczyźni). Po prostu bałbym się, że MIMO WSZYSTKO osoba, z którą mam się spotkać będzie rozczarowana... Dlatego nie mam dla Ciebie rady :( jeśli naprawdę Ci zależy, to musisz uzbroić się w cierpliwość, boże ona w końcu mimo obaw się odważy...
Re: poznam TS m/k 2014.10.22, 19:13
[autor]
jurekaleks pisze:
martyna_1989 pisze:
... My chcemy aby chłopak traktował nas jako normalne dziewczyny nie patrzył na nas przez pryzmat seksualności. ..
A czy Ty jesteś tu niewinna ? Jaką szanse dajesz sobie i temu wymarzonemu "normalnemu" skoro masz to co masz miedzy nogami???
No właśnie mam to co mam czyli penisa więc na razie nie przyjmuje zaproszeń na kawę od chłopaków. Poczekam do wykonania operacji SRS czyli wytworzenia pochwy.
Domyślam się że chłopakowi będzie ciężko zaakceptować to że mam penisa a też ja marzę o tym aby się go pozbyć a mieć pochwę i dopiero sama też wtedy będę czuć się komfortowo.
Re: poznam TS m/k 2014.10.22, 19:26
[autor]
jurekaleks pisze:
Ale to jest najmocniejsze i widzę , że często się powtarza też w wypowiedziach innych ts:
"... chciałabym też później poznać mężczyznę który od samego początku nie będzie wiedział że jestem ts, dowie się on o tym w odpowiednim czasie."
To co ? na fałszu , chcesz budować udany związek , swoje szczęście ? To kiepski fundament.
Tak jasne! My tski powinnyśmy robić to tak jak ty nam to radzisz czyli na początku powiedzieć. -Cześć jestem Martyna, mam peniska i tak jak ty sikam na stojąco!. :D
A ja tylko dodam że implantologia to nie jest tania sprawa.

Powiem Ci że trochę źle piszesz. Od razu kawę na ławę to można wyłożyć jak się kogoś poznało na internetowym czacie. W realnym życiu to nawet nie ma co z takim tekstem wylatywać. To tak jakby kobieta która nie może miec dzieci powinna już na pierwszej lub drugiej rande poinformować partnera o tym.
Błędne. Przecież nawet na początku znajomości może okazać się że się do siebie nie pasuje i po co to mówić? Żeby się tak wygłupić. Moim zdaniem jak chłopak zaczyna się na tyle interesować że chciałby się całować czy już może nawet iść do łóżka to jeśli chodzi o mnie to dla mnie ten moment byłby decydujący.
Gdybym widziała że bardzo się mną interesuje, traktuje mnie na poważnie, lubi spędzać ze mną każdy swój wolny czas wtedy bym mu powiedziała.

Tak więc kłamstwo nie, nigdy bym swojej przeszłości nie ukrywała bo to zwykła obłuda. Jednak jeśli chodzi o momentu w którym mam to wyjawić to się nie zgodzę że na początku.
Jak mam pokazać chłopakowi że jestem zwykła, przeciętna dziewczyną? Jak mu powiem od razu to może nie chcieć mnie już widzieć a nawet jeśli to może już myśleć o mnie w inny sposób. Myślę że inaczej byś myślał gdybyś był na naszym miejscu.

Na resztę pytań nie piszę bo już i tak napisałam wszystko w moich poprzednich postach.
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 08:54
[autor]
To co ? na fałszu , chcesz budować udany związek , swoje szczęście ? To kiepski fundament.
Tak, jak nie muszę się przedstawiać "cześć, mam niedoczynność tarczycy" tak nie muszę przedstawiać się dla twojego komfortu psychicznego "cześć, jestem chłopcem który tylko udaje kobietę" bo to oznacza w mniemaniu większości ludzi "jestem transseksualna".

Dopóki nie zrozumiesz podstawowej różnicy między transseksualnymi kobietami a osobami transgender i transwestytami nie zrozumiesz, że kobieta przedstawiająca się jako kobieta nikogo nie oszukuje.

I tak, transseksualne kobiety są normalne. Wiążą się z hetero facetami, wychodzą za mąż, mają rodziny. Nie musisz wierzyć jeżeli nie chcesz.
zmian: 6, ostatnia: mikro - 2014.10.23, 09:26
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 09:02
[autor]
Skoro planujesz SRS
Planować można sobie całe życie.

Powiedzieć ci ciekawy fakt? Każda TG planuje SRS, a każda osoba TV planuje kiedyś zacząć hormony. Kiedyś, w przyszłości, może, nie teraz, bo teraz nie ten moment w życiu.

I - więcej: większość "transseksualnych kobiet" w Internecie to osoby które transseksualne po prostu nie są. Różni ludzie, z różnymi problemami psychicznymi, mniej lub bardziej poważnymi, a te osoby które faktycznie są transseksualne, też mają zwykle zaburzenia osobowości itd. - więc w kreowaniu obrazu o nich nie kieruj się tym czy innym forum.

Jeżeli pociągają cię dziewczyny to poznawaj dziewczyny, cóż, to tyle. "Płeć ts" nie istnieje. Może jakaś z nich będzie transseksualna ale pewnie nie będzie chciała o tym mówić za dużo bo będzie to przeszłość do której nie chce wracać.
zmian: 3, ostatnia: mikro - 2014.10.23, 09:10
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 09:15
[autor]
piszesz takie coś:
Z wypowiedzi jakie czytam , to szanse kobiety ts m/k po operacji na znalezienie faceta hetero są marne.
to co, myślisz, że znajdzie sobie geja? z kobiecym ciałem i wyglądem?

masz jakieś złudzenia, gejów pociągają mężczyźni - męscy mężczyźni, z męskim ciałem, wyglądem, zapachem i ekspresją, nie kobiety, i nie wiążą się z kobietami transseksualnymi, tylko z mężczyznami

więc jak kobiety ts miałyby się nie wiązać z hetero? to z kim?

zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.10.23, 09:26
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 10:01
[autor]
jurekaleks pisze:
martyna_1989 pisze:
No właśnie mam to co mam czyli penisa więc na razie nie przyjmuje zaproszeń na kawę od chłopaków. Poczekam do wykonania operacji SRS czyli wytworzenia pochwy.
Domyślam się że chłopakowi będzie ciężko zaakceptować to że mam penisa a też ja marzę o tym aby się go pozbyć a mieć pochwę i dopiero sama też wtedy będę czuć się komfortowo.
Skoro planujesz SRS , to zwracam honor - ale sama pisałeś że flirtujesz przez internet z tymi "zbokami" , więc skoro to robisz z własnej woli to dziwne że jednocześnie ich potępiasz. Ale może i nie takie dziwne , pewnie innych amatorów do flirtowania teraz jest niewielu.
Tak planuję SRS, to znaczy zbieram pieniądze bo gdybym miała wystarczającą sumę to już bym rezerwowała bilet do Tajlandii.

Jakie flirtowanie? Słuchaj, mam konta na portalach różnych, chłopaki sami piszą. A piszą głównie dlatego że w opisie mam kim jestem bo nikogo nie okłamuję. I piszą też bez ściemy że interesuje ich seks że ich podniecają shemale. Jedni zaś wolą trochę bardziej pościemniać że jeszcze chcą wypić kawkę, pospacerować, że chcieliby taką dziewczynę tylko od razu jest ciagłe pytanie się mnie czy aby na pewno nie usunę penisa.
Nawet niektórzy mi piszą że by się ze mna ożenili. Już miałam kilku takich którzy mnie chcieli rodzicom przedstawić. Z jednym młodym chłopakiem to się wystraszyłam kazałam zatrzymac samochód i uciekłam jak usłyszałam że jedziemy do niego to mnie rodzicom przedstawi.

Wszystko fajnie pięknie tylko że zawsze w tym jest takie dopytywanie się z ich strony czy aby nie mam w planach usuwanie tego penisa. Nawet potrafią mi przedstawić same fakty przeciw operacji, a to że niebezpieczne a to że sie okaleczę.
Wolę jak od razu powiedzą że chcą być ze mną tylko dlatego że podnieca ich to że mam penisa.
I też wielu z nich po czasie się do tego przyznaje. Czasem jak nie potrafię już kogoś rozszyfrować to wtedy kłamię że właśnie wyjechałam na operację SRS i wtedy szydło wychodzi samo z worka bo chłopak traci ze mną kontakt i czasem pisze mi że zrobiłam błąd.
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 10:31
[autor]
jurekaleks pisze:
Ale takie życie w niepewności , że partner się dowie gdzieś bokiem, od kogoś obcego a nie od Ciebie , to by chyba było jak pożycie sapera z bombą - bliskość może i wielka ale ciągle w napięciu i bez prawdziwej swobody.
O życiu na takiej tykającej bombie mi nie musisz pisać a raczej innym trans które właśnie tak żyją, nawet ślub planują z kimś kto nic o nich nie wie ale one nawet na to forum już nie wchodzą.
Na takiej bombie sama nigdy bym nie chciała żyć. Wręcz marzę o chłopaku który kiedy juz zaakceptuje to jaka jestem nie będzie miał nic przeciwko moim znajomym i tym że zapraszałabym ich do naszego domu.

Chciałabym aby wszedł w to środowisko, nie musi sie tym chwalić przed swoimi znajomymi i rodziną, ważne aby akceptował mnie i moich znajomych.
Nie jestem typem trans dziewczyny która po dokonaniu operacji SRS, poznaniu chłopaka nagle kasuje konto na forum dla transów. Odcina się od środowiska i zrywa kontakty z osobami trans w obawie że ktos mnie nagle rozszyfruje po wyglądzie moich znajomych trans.
Poznałam wśród osób trans fajne osoby i te niefajne i te aż okropne (jak np forumowa Cleopatra). Z tymi fajnymi osobami łączą mnie wspólne problemy, troski i z tego mogą być w przyszłości bardzo fajne przyjaźnie a jak wiadomo przyjaciół się nie zostawia.
Więc gdy mi się się uda przejść operację, poznam chłopaka to na pewno nie odetnę się nagle od nich tylko wręcz będę chciała aby mój chłopak poznał moich znajomych, moje środowisko.


Mam też jednocześnie kontakt na facebooku z takimi trans dziewczynami które na to forum nie zaglądają nawet. Żyją, szykują się do ślubu. Ich partnerzy wiedzą o ich przeszłości ale denerwuje mnie to że one to normalne życie rozumieją od razu tak że trzeba sie odciąć od reszty.
Przykre, bo jeśli są już po wszystkim, ożeniły się z chłopakami którzy są hetero i ich zaakceptowali to powinni tutaj na forum dawać wsparcie, wskazówki i rady dla pozostałych osób które to wszystko mają dopiero przed sobą.

Dobra kończę ale Jurku jeśli czytasz to powiem Ci że nie zgadzam się z Tobą. Takie dziewczyny jak my nie powinnyśmy mówić o sobie na samym początku. Lepiej dać czas temu chłopakowi aby nas poznał jako osobę, jako człowieka. Aby widział że spotyka się z normalną dziewczyną która ma coś do powiedzenia, ma jakiś charakter, swoje zainteresowania, określony światopogląd czyli tak jak chłopak z dziewczyną powinni się poznawać, no przynajmniej wg mnie. Jeśli ktoś na początku zaczyna od sfery seksualnej to jego sprawa ja bym tak nie chciała a jeśli bym na początku oznajmiła mu kim jestem to mogłoby się okazać że chłopak już nawet nie chciał by mnie dalej poznawać.
A tak to przynajmniej mnie pozna i w momencie w którym wyznam mu o sobie prawdę on będzie jednocześnie wiedział już o mnie wiele o tym jaką jestem osobą, i to być może wpłynie pozytywnie lub nie na jego ocenę.
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 10:39
[autor]
mikro pisze:
I tak, transseksualne kobiety są normalne. Wiążą się z hetero facetami, wychodzą za mąż, mają rodziny. Nie musisz wierzyć jeżeli nie chcesz.
On już wie lepiej bo porozmawiał z jedną trans z netu i naczytał się o nas w necie, więc on juz wie lepiej jak wygląda życie transów.
Pewnie nie zna żadnej trans m/k która poznała mężczyznę heteroseksualnego on to zaakceptował i teraz są małżeństwem.

Chyba nawet jedna z administratorek tej strony Julita B. (właśnie gdzie ona się podziała) napisała raz swoja historię. Kiedy już byli ze sobą bardzo blisko ona wyznała mu prawdę o sobie. On powiedział jej że dobrze że nie zrobiła tego na samym początku bo mógłby się nią nie zainteresować przez to.
Dziś są szczęśliwym małżeństwem a jak Julita pisała to że ich dom jest także otwarty dla ludzi z naszego środowiska i chyba nawet chcieli komuś pomóc zatrudniając jedną osobę trans w ich firmie.
Nie wiem jak tam jest u Julity, szkoda że nie ma jej na forum, ktoś coś wie? Freju, wiesz coś? ;)
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 11:00
[autor]
mikro pisze:
Skoro planujesz SRS
Planować można sobie całe życie.

Powiedzieć ci ciekawy fakt? Każda TG planuje SRS, a każda osoba TV planuje kiedyś zacząć hormony. Kiedyś, w przyszłości, może, nie teraz, bo teraz nie ten moment w życiu.
Z tym nazywnictwem to też różnie bywa. Niektórzy TV po jakimś czasie dochodzą do wniosku że jednak są TS i w późniejszym wieku dokonują przemiany.

A teraz, wiem że nie na temat ale. :)
Co mnie ostanio zaskoczylo? Często na naszym forum czy nawet w tym serialu o którym tak żarliwie dysktutowaliśmy. A mianowice chodzi mi o osoby który założyły swoje rodziny, mają dzieci i po trzydziestce czy czterdziestce zaczynają nagle przemianę. I to mnie nie zaskakuje ale zaskakuje mnie ostatnio to że poznaję wiele młodych osób które tak robią.

Rok temu jakoś poznałam chłopaka młodszego ode mnie, teraz znowu poznałam Grzegorza, lat 25, żonaty i dwuletnia córka.
Zaskakuje mnie to że wiele osób młodych które gdzieś tam czują się trochę inni decydują się na małżeństwo z kobietą.
Niektórzy myślą że ten problem dotyczy głównie starszych osób TV które sie ożeniły a ja widzę że nawet młode osoby tak robią.
Wydaje mi się że problemem jest to że w młodym wieku jeszcze nie potrafili się określić, odnaleźć? Bynajmniej teraz dla takich osób jak np tej Magdy jest to problem, szuka ciągle kontaktu ze mną. Mówi mi o wszystkich swoich problemach, że żona chce drugie dziecko, że na temat osób trans wypowiada się negatywnie.

Kurcze coraz więcej poznaję osób które żyją no w takim można powiedzieć kłamstwie.
Teraz ta Magda mówi mi że gdyby przed ślubem wiedziała więcej o samej sobie to teraz ruszyła by ze swoją przemianą a tak to teraz nie może nic zrobić bo nie chce zranić nawet wyjawieniem prawdy swojej żony która jest też studentką psychologii...

Dobra kończę rozpisywanie się bo jak Wendigo wróci z pracy to zaśnie przed czytaniem moich litanii. :P

Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 12:28
[autor]
mikro pisze:
I tak, transseksualne kobiety są normalne. Wiążą się z hetero facetami, wychodzą za mąż, mają rodziny. Nie musisz wierzyć jeżeli nie chcesz.

Dwa pytania :
- Czy osoby no genderowe też są "normalnie" ?
- Z KIM one się wiążą? Czy to może nie zależy od ich no genderowatości ??
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 12:34
[autor]
martyna_1989 pisze:
nie chce zranić nawet wyjawieniem prawdy swojej żony która jest też studentką psychologii...

Skoro jest studentką psychologii to tym bardziej powinna to zrozumieć bo inaczej te jej studia będą o kant rozbić. Po to je robi by w przyszłości, po ich zakończeniu, wysłuchać i naprowadzać ludzi na rozwiązanie problemu, być może z podobnymi przypadłościami.
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 12:40
[autor]
Wydaje mi się że problemem jest to że w młodym wieku jeszcze nie potrafili się określić, odnaleźć?
Myślę że wyjaśnienie może być też takie, że przedtem problem, którego rozwiązaniem ma być dla tej osoby zmiana płci, jeszcze po prostu nie istniał.

Skoro jest studentką psychologii to tym bardziej powinna to zrozumieć bo inaczej te jej studia będą o kant rozbić.
W jaki sposób studiowanie psychologii ma wpłynąć na rozumienie lub brak postępowania, czasami nieetycznego, różnych ludzi w twoim życiu prywatnym?

Studia psychologiczne mają robić z ludzi ideały bez uczuć?

Dwa pytania : - Czy osoby no genderowe też są "normalnie" ? - Z KIM one się wiążą? Czy to może nie zależy od ich no genderowatości ??
Odpowiedź na te pytania jest taka:
- tak
- z kim chcą

Wystarcza ci?

zmian: 3, ostatnia: mikro - 2014.10.23, 12:42
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 12:45
[autor]
martyna_1989 pisze:
mam konta na portalach różnych, chłopaki sami piszą.
Nawet niektórzy mi piszą że by się ze mna ożenili.

Oj taak, jak ja to dobrze znam... Zdawało mi się jeszcze do niedawna, że jeśli mnie zobaczą na żywo to im się odechce, bo grube to i do niczego nie podobne + no gender ale im to jakimś cudem nie przeszkadza. A mnie zaczyna powoli irytować. Skoro mam teraz status androchopaka to automatycznie powinny do mnie zagadywać różne ciekawe babki a nie stare dziadki w podejrzanych miejscach. A niestety jeśli już do mnie zagadują te babki, to na dworcu głównym we Wrocku o 2 zł i wcale nie są ciekawe - takie moje szczęście. A tak na serio to nie kumam tego. Nie rozumiem dlaczego to działa w ten sposób.
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 12:48
[autor]
Niektórzy TV po jakimś czasie dochodzą do wniosku że jednak są TS i w późniejszym wieku dokonują przemiany.
Zjawisko to jest znane szeroko i od lat. W pewnym momencie życia fetysz tv zaczyna bardzo mocno doskwierać i taka osoba dąży do częściowej przemiany choćby po to, żeby zmniejszyć dyskomfort natury seksualnej, nawet jeżeli nie miała wykształconej w pełni jednoznacznej tożsamości płciowej. W drugim przypadku może chodzić o kryzys życiowy: ktoś, często w średnim wieku, o tożsamości dwupłciowej, czyli genderqueer, może uznać, że nie sprawdził się w męskiej roli (np. żona od niego odeszła albo nie układa im się pożycie, zwolnili go z pracy itd.) i że zostaje mu już tylko ta druga kobieca. Tylko, że te osoby rzadko dążą do pełnej przemiany fizycznej i nie o nich mówimy w tym temacie ponieważ pociągają ich albo kobiety, albo są bardzo autoerotyczni.

Nie rozumiem dlaczego to działa w ten sposób.
Przede wszystkim, kobiety raczej nie zagadują ludzi na ulicy, swoje zainteresowanie wyrażając subtelniej, zwłaszcza te o wysokiej samoocenie (czyli "ciekawe"). Ponadto, jeżeli twoja ekspresja nie jest heteromęska, a queerowa właśnie, to sugeruje, że możesz być zainteresowana mężczyznami a starszych mężczyzn z problemem ze znalezieniem partnera seksualnego jest sporo, ponadto często nie znają lub nie potrafią używać fellow itp. portali.

zmian: 2, ostatnia: mikro - 2014.10.23, 12:53
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 13:05
[autor]
mikro pisze:
sugeruje, że możesz być zainteresowana mężczyznami

Jaaaa ???? W ŻADNYM WYPADKU ! Wręcz przeciwnie ! To oni są zainteresowani mną a ja chcę żeby po prostu zostawili mnie w spokoju. Ale faktycznie zaskoczyłoby mnie bardzo pozytywnie gdyby na ulicy zamiast nich zagadała do mnie jakaś babka, no ale jak piszę ww, jak już zagadują to o 2 zł. Takie moje szczęście
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 22:19
[autor]
mikro:
więc jak kobiety ts miałyby się nie wiązać z hetero? to z kim?


Z nikim. Nie rozumiesz? Właśnie o to chodzi, że z nikim. Ok, powiesz że znasz jakąś w szczęśliwym związku ale ile ich znasz? Jedną? Dwie? Trzy? A ile znasz kobiet TS w ogóle? Ze trzydzieści? Nadal uważam, że na tle trzydziestu, trzy w szczęśliwych związkach to malutko (nawet jeśli odliczyć lesbijki). I nie mów mi czasem, że przesadzam, bo popatrz choćby na to forum, ile tu jest żalu i strachu. Skoro nie ma problemu z facetami hetero, to dlaczego tak jest?


Martyna_1989:
Dobra kończę rozpisywanie się bo jak Wendigo wróci z pracy to zaśnie przed czytaniem moich litanii. :P


Haha, spoko :D akurat dziś czytałem sobie na bieżąco na każdej przerwie w pracy :D


mikro:
W drugim przypadku (...)


A nie bierzesz pod uwagę trzeciego przypadku, w którym osoby TS starały się radzić sobie bez leczenia i dlatego określały się jako "tylko TV" ale w końcu nie wyszło, bo jednak są TS i pragnienie korekty jest zbyt silne?
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 22:39
[autor]
wendigo pisze:
popatrz choćby na to forum, ile tu jest żalu i strachu. Skoro nie ma problemu z facetami hetero, to dlaczego tak jest?
No, na przykład w tym wątku pojawiła się historia faceta hetero, który by chciał, ale dziewczyna się za bardzo boi, a inne jeszcze odstraszają chcącego hetero faceta swoimi podejrzeniami i agresją.
Bardzo ciekawe studium przypadku.
Re: poznam TS m/k 2014.10.23, 23:00
[autor]
Ok, powiesz że znasz jakąś w szczęśliwym związku ale ile ich znasz? Jedną? Dwie? Trzy? A ile znasz kobiet TS w ogóle? Ze trzydzieści?
Każda kobieta TS po skończonej tranzycji i bez problemów psychicznych, którą znam, ma normalne życie związkowe, a jeżeli ma problemy, to nie przekraczające problemów zwykłej ciski. Mówię tu także to tych niehetero i non-op. Dwie-trzy znam w udanym związku małżeńskim... I wbrew pozorom, wygląd czy młody wiek wcale nie są tu decydujące.

Poza tym, tak naprawdę większość moich koleżanek cis nie ma mężów, a wiele nie jest w tej chwili w związku z żadnym chłopakiem. Tylko często to dla nich mniejszy problem, mają z tym większy luz...

A nie bierzesz pod uwagę trzeciego przypadku, w którym osoby TS starały się radzić sobie bez leczenia i dlatego określały się jako "tylko TV" ale w końcu nie wyszło, bo jednak są TS i pragnienie korekty jest zbyt silne?
Tak się też zdarza, ale nie zawsze. Często jest to coś innego. Dlatego pisałam w odpowiedzi na to nad czym zastanawiała się Martyna: że są osoby których zachowania nie rozumie. Nie każdy kto deklaruje chęć zmiany płci jest TS, ludzie są różni, naprawdę...
zmian: 11, ostatnia: mikro - 2014.10.24, 10:22
Re: poznam TS m/k 2014.10.26, 17:36
[autor]
mikro:
Każda kobieta TS po skończonej tranzycji i bez problemów psychicznych, którą znam, ma normalne życie związkowe, a jeżeli ma problemy, to nie przekraczające problemów zwykłej ciski.

Ok, to pozostają jeszcze te z problemami psychicznymi - ile ich będzie? 50%?
A jeżeli jest naprawdę tak świetnie jak mówisz, to trzeba o tym mówić częściej tu na forum, bo jednak posty wskazują na coś innego...

@jurekaleks
Widzę, że post 7 razy zmieniany ;) ja go pierwszy raz przeczytałem nieco wcześniej i nie był łady... teraz jest ok :) Teraz ładnie to napisałeś. Takie życie, my też mamy ciężko stąd ta cała nieufność.
Re: poznam TS m/k 2014.10.26, 18:37
[autor]
A jeżeli jest naprawdę tak świetnie jak mówisz, to trzeba o tym mówić częściej tu na forum, bo jednak posty wskazują na coś innego...
Ale sprawa jest prosta: albo ktoś czuje się kobietą / mężczyzną i tak żyje, albo czuje się trans i żyje jak trans. Jeżeli komuś udało się dokończyć tranzycję i żyje normalnie to nie musi pisać na forum dla transów - nie to że odcina się świadomie, po prostu nie ma takiej potrzeby.

Czego może szukać transseksualna kobieta po skończonej tranzycji, z ułożonym życiem rodzinnym, na tym forum? Opowieści fetyszystów o wymuszonej feminizacji, rad co robić z zarostem czy jak ukryć penisa? :P Skoro ona zajmuje się tym czym inne kobiety: swoimi zainteresowaniami, pracą, domem, związkiem i samorozwojem, i na takie pierdoły po prostu nie ma czasu? :P

Ludzie bez problemów psychicznych zajmują się głównie swoim życiem a nie problemami o jakich pisze się na forach. A transseksualizm wbrew stereotypom chorobą psychiczną nie jest - nie ma więc powodu zakładać, że osoby transseksualne jakiekolwiek problemy z głową muszą w ogóle mieć.

ile ich będzie? 50%?
50% ludzi którzy próbują zmieniać płeć, ani nie wszystkie są transseksualne, ani nie wszyscy powinni ją zmieniać. Wszystko bowiem zależy od nas samych i naszego podejścia do życia.
zmian: 5, ostatnia: mikro - 2014.10.26, 18:44
Re: poznam TS m/k 2014.10.26, 19:28
[autor]
Jeżeli za Twoim nickiem mikro kryje się osoba, którą znam osobiście to jestem zaskoczona pozytywnie, ale mniejsza z tym.

Własnie przygotowuje się (za kilka dni) do pierwszego z serii zabiegów jakie mnie czekają przed SRS i sądzę, że wreszcie się to skończy. Ze te 8 miesięcy minie jak ręką odjął i nareszcie będę mogła żyć innym problemami niż to. Zresztą powoli utwierdzam się w przekonaniu, że nie jestem aż tak brzydka jak myślałam - no chyba, że znajdzie się ktoś kto mi to powie wprost (a do tej pory nikt mi tego nie powiedział).

Tak apropo tak czytam moje pierwsze posty na tym forum i na mojej twarzy pojawia się jakiś dziwny wyraz - ni to śmiech, ni to łzy wzruszenia no i zaskoczenie, ze już mijają od tamtej pory 2 lata :P
zmian: 2, ostatnia: kyoto - 2014.10.26, 19:37
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 03:05
[autor]
jurekaleks:
Niuanse niby , ale istotne.

No nie wiem czy takie niuanse, ja tam nawet imiona widziałem.


mikro:
Czego może szukać transseksualna kobieta po skończonej tranzycji, z ułożonym życiem rodzinnym, na tym forum?

Niczego. Ale może sobie poczytać z ciekawości :P (a przy okazji poradzić innym),


mikro:
A transseksualizm wbrew stereotypom chorobą psychiczną nie jest - nie ma więc powodu zakładać, że osoby transseksualne jakiekolwiek problemy z głową muszą w ogóle mieć.

Oczywiście, że nie muszą. Ale często mają :P Ale nie tyle problemy z głową, co różne jakieś emocjonalne problemy. I nie ma to nic wspólnego z tym, że transseksualizm chorobą psychiczną nie jest. Oczywiście, że nie jest ale jest takim doświadczeniem, które może doprowadzić do chorób/problemów psychicznych/psychologicznych - po prostu.

Wiesz co... może i nawet bym uwierzył, że mniejszość a nie większość osób TS potrzebuje... opieki psychologicznej (tak to ujmijmy), ale jednak z moich doświadczeń oraz obserwacji wynika, że to niestety nie jest prawda :P
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 13:44
[autor]
mikro pisze:
Czego może szukać transseksualna kobieta po skończonej tranzycji, z ułożonym życiem rodzinnym, na tym forum?
Tak jak Wendigo napisał, może służyć radą.
Bo oczywiście najlepiej jest usunąć konto, zerwać kontakt ze środowiskiem. Znam te transki z facebooka i z poza środowiska, ja rozumiem że bierze się ślub, ale czy trzeba od razu zrywać kontakt ze środowiskiem. Tak strasznie się boja że jak będą miały nawet w swoich znajomych osobę trans po której "widać" kim jest to jej nie przyjmie do znajomych bo się boi co pomyślą członkowie rodziny jej męża, i jego znajomi...
Rozumiem te obawy ale no bez przesady.

Jeśli już komuś uda się przejść przez to wszystko, znaleźć chłopaka, ożenić się nawet, adoptować dzieci, znam i takie to czy nie można być dalej na forum i dawać wsparcie i przykład pozostałym osobom które maja to wszystko dopiero przed sobą.

Jak mi się uda przejść przez to piekło to na pewno trans znajomych po których widać, oraz to że lajkuję trans-fuzję czy lambdę na pewno nagle nie usunę tego ze swojego konta.
Jak poznam chłopaka i jego znajomi będę sie mnie pytać co ja mam za dziwadła w swoich znajomych że jakiś transwestytów to powiem im a co wy sobie ku**a myślicie? To nie wasza sprawa kto kim sie czyje i proszę mi moich znajomych nie obrażać.
Tylko dlatego że znajomi i rodzina mojego chłopaka mogliby dziwnie na to reagować ja nagle mam zrywać kontakty z ludźmi, tylko po to aby do mnie się nikt nie doczepiał. Nie na tym polega przyjaźń.

Już tak po części teraz mam z moją rodziną. Nikt o mnie nie wie w rodzinie oprócz matki i brata. Raz wpadła kuzynka i też od razu były pytania że po co ja mam perukę na głowie to jej powiedziałam że to jest moja sprawa.
Tak samo z reszta rodziny, nie boje sie przy ojcu, matce, wujkiem i ciotce powiedzieć że to jest moja sprawa kogo mam w znajomych na facebooku. I żadne tam głupie komentarze mojego kuzynostwa nie robią na mnie wrażenia. Powiedziałam im przy całej rodzinie że to jest moja sprawa jakie ja mam tez zdjęcia w necie i że nie pozwolę o swoich znajomych mówić dziwadła.
Tak samo jak będę mieć w przyszłości chłopaka, to że brat czy siostra mojego chłopaka mi zasugeruje że mam dziwaków i zboczeńców w swoich znajomych to będzie miała ze mną problem bo ja swoich przyjaciół nie zdradzam tylko bronie.
Jak ktoś obraża moich przyjaciół to tak jakby obrażał mnie samą.

Wiem że wiele transów to osoby fałszywe, dbające o własny tyłek, nie rozumiejące czym jest przyjaźń i czym jest bycie w jakiejś mniejszości i wspieranie jej.

Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 15:57
[autor]
Jeśli już komuś uda się przejść przez to wszystko, znaleźć chłopaka, ożenić się nawet, adoptować dzieci, znam i takie to czy nie można być dalej na forum i dawać wsparcie i przykład pozostałym osobom które maja to wszystko dopiero przed sobą.
Nie rozumiesz. Jeżeli się nie odetniesz to przeszłością cały czas będziesz żyła i nie będzie cię opuszczać. To nie jest wyjście.

A co do rodziny męża itd. - bardzo dobre podejście. Bo rodziny bywają różne, np. mogą twojemu małżonkowi tłumaczyć, że rozwód jest konieczny, bo oni chcą własne wnuki, i próbować mu cię obrzydzić na wszystkie sposoby. Zresztą tak miał pewien znajomy k/m którego było ta niechętność rodziny żony doprowadziła w końcu do rozwodu niestety.

Transseksualizm to nie jest tożsamość, to są sprawy prywatne i naprawdę nie trzeba o tym wszystkim mówić. Tak jak nie trzeba mówić wszystkim o chorobach jajników, tarczycy czy przebytym kiedyś nowotworze.

Powiedzmy, że miałaś raka, wyleczyłaś po ciężkiej walce. Czy będziesz po latach przychodzić na fora ludzi chorujących na raka - czy raczej nie? Pomyśl.

Nikt o mnie nie wie w rodzinie oprócz matki i brata.
O tym że nie jesteś cis dziewczyna czy cis chłopakiem? Bo to fundamentalne dla całej sprawy. :)

Łatwo jest "wiedzieć" wszystko na temat jak powinni a jak nie powinni postępować ludzie po tranzycji gdy samemu nie żyje się nawet full time. Tak samo jak w temacie dzieci - łatwo doradzać i przewidywać czyjąś płeć psychiczną po zachowaniu w wieku kilku lat, zapominając, że większość z nas w tym wieku wcale nie zachowywała się wyraźnie jak nasza płeć i tak jasno nie było widać niezgodności na płeć biologiczną - a jednak okazało się inaczej. Hipokryzja.
zmian: 5, ostatnia: mikro - 2014.10.28, 16:05
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:07
[autor]
mikro pisze:
Jeśli już komuś uda się przejść przez to wszystko, znaleźć chłopaka, ożenić się nawet, adoptować dzieci, znam i takie to czy nie można być dalej na forum i dawać wsparcie i przykład pozostałym osobom które maja to wszystko dopiero przed sobą.
Nie rozumiesz. Jeżeli się nie odetniesz to przeszłością cały czas będziesz żyła i nie będzie cię opuszczać. To nie jest wyjście.
Ach rozumiem że jak będę utrzymywać kontakty z trans przyjaciółmi to moja "przeszłość" będzie ciągle ze mną. Nie rozumiem? Mam zapomnieć że wcześniej miałam wacka i sikałam na stojąco? Ci to będzie miała do rzeczy...
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:11
[autor]
Ach rozumiem że jak będę utrzymywać kontakty z trans przyjaciółmi to moja "przeszłość" będzie ciągle ze mną. Nie rozumiem?
Zacznij żyć full time to zrozumiesz.

Przede wszystkim w którymś momencie nie będziesz chciała być "trans znajomą" tylko zwykłą znajomą. Nie będziesz chciała być "trans kobietą" tylko kobietą. Nie będziesz chciała żyć transowym światkiem a transowe tematy staną się nudne i wtórne, a znajomości utrzymają się z ludźmi z którymi łączy cię coś więcej niż "trans".

I wtedy to, czy są transpłciowi, czy nie, albo to jaką mają orientację, przestanie mieć znaczenie: będzie się liczyło tylko to jakimi są ludźmi.

Czy teraz to jest zrozumiałe? :P

Mam zapomnieć że wcześniej miałam wacka i sikałam na stojąco?
Nie musisz, przecież nikt nikogo do tego nie zmusza. Są osoby które czują się trans i lubią swoją transpłciowość. Nie tylko nie musisz zapominać, możesz się nawet chwalić tym w czasie spotkań towarzyskich - na pewno wzbudzisz zainteresowanie. Możesz go sobie nawet zostawić i robić taki performance.

Każdy ma prawo żyć jak chce. :P
zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.10.28, 16:15
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:15
[autor]
mikro pisze:
Transseksualizm to nie jest tożsamość, to są sprawy prywatne i naprawdę nie trzeba o tym wszystkim mówić. Tak jak nie trzeba mówić wszystkim o chorobach jajników, tarczycy czy przebytym kiedyś nowotworze.
Ale nie zamierzam się obnosić z tym że jestem ts. gdybym miała później chłopaka to starałabym się aby jego rodzina i znajomi się o tym nie dowiedzieli. Chodzi mi tutaj tylko o to że nie będę usuwała np z facebooka swoich znajomych którzy nawet niektórzy maja w nazwie ZUZA trans itp, nie zamierzam też odcinać się od forum.
W czym mi będzie przeszkadzać to że mając już związek z chłopakiem będę jednocześnie wchodziła dalej na forum tras-fuzji i wypowiadała sie na te tematy.
W niczym tak na prawdę. I tak samo zamierzam się spotykać ze swoimi trans przyjaciółmi i będę chciała aby mój chłopak ich zaakceptował i traktował także jak swoich znajomych. Jego rodzina i znajomi nie muszą o tym wiedzieć.
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:20
[autor]
Chodzi mi tutaj tylko o to że nie będę usuwała np z facebooka swoich znajomych którzy nawet niektórzy maja w nazwie ZUZA trans itp, nie zamierzam też odcinać się od forum.
Nie zamierzasz się odcinać, ale któregoś dnia ci się to forum znudzi. Mi się nie znudziło bo mam nadal transowe problemy. Natomiast moim znajomym które tranzycję skończyły nie jest ono do niczego potrzebne a pomaganie ludziom tutaj jest często zbędne, skoro wszystkie potrzebne informacje już są w internecie łatwo dostępne, a ludzie którzy pomagają robią to na poważnie i z pełnym zaangażowaniem (aktywiści).

Niektórzy mają konta o nazwie ZUZA trans ale z czasem zaczniesz się zastanawiać czy znasz tą osobę czy po prostu znasz jej transwcielenie... Transpłciowość to tylko jeden aspekt ludzkiej osobowości. Jeżeli dla kogoś to jest hobby to ok, może łączyć ludzi. Ale jeżeli ktoś to traktuje jako przejściowy etap w życiu to w końcu to przestanie łączyć ludzi - tylko tyle. I skończy się powód do spotkań i odzywania się - bo o czym rozmawiać? O czymś co jest dawno przeszłością?

I tak samo zamierzam się spotykać ze swoimi trans przyjaciółmi i będę chciała aby mój chłopak ich zaakceptował i traktował także jak swoich znajomych.
A pomyślałaś może że twój chłopak może się po prostu nie interesować tematami "trans"? Bo na przykład ty dla niego będziesz zwykłą dziewczyna a nie żadnym transem i całe to "trans" może go interesować w takim samym stopniu jak większość cismężczyzn interesuje się podpaskami? :P


zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.10.28, 16:25
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:35
[autor]
mikro pisze:
Ach rozumiem że jak będę utrzymywać kontakty z trans przyjaciółmi to moja "przeszłość" będzie ciągle ze mną. Nie rozumiem?
Zacznij żyć full time to zrozumiesz.
A przepraszam bardzo a skąd ty możesz wiedzieć kiedy jak i w jakiej roli ja funkcjonuje na co dzień?
Widzę że kolejna która nie zna osoby z realu ale już wie jak ta osoba żyje. :D

Aha no tak. Kiedyś to zrozumiem, bo na razie tylko ty to rozumiesz lepiej, prawda. Czyli tak jak Kaczyński, ty wiesz lepiej a ja jeszcze nic o tym nie wiem.

Ale tak tak ja na co dzień żyje jako chłopak, mam szerokie bary, chodzę w glanach i mam fajnego wąsa. :DD

A więc tak żyję jako ten "chłop":
http://zapodaj.net/d146996e86217.png.html
http://zapodaj.net/20b9bd8683995.jpg.html
http://zapodaj.net/dd3e4f7d589dc.jpg.html

nie wiem dlaczego te pliki się nie wyświetlają
zmian: 4, ostatnia: martyna_1989 - 2014.10.28, 16:58
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:36
[autor]
A przepraszam bardzo a skąd ty możesz wiedzieć kiedy jak i w jakiej roli ja funkcjonuje na co dzień?
Z lektury twoich postów. Piszesz tu dużo i od na tyle długiego czasu, że stali czytelnicy zdążyli mniej więcej cię poznać i wyrobić sobie wyobrażenie na twój temat. Nie chcesz żeby ludzie myśleli różne rzeczy o tobie - to nie pisz o sobie. :P

Poza tym "na co dzień" a full time to dwie różne sprawy. :P Mniej więcej taka różnica jak między chodzeniem po domu w peruce a pełnym funkcjonowaniem społecznym w kobiecej roli.

Kiedyś to zrozumiem, bo na razie tylko ty to rozumiesz lepiej, prawda. Czyli tak jak Kaczyński, ty wiesz lepiej a ja jeszcze nic o tym nie wiem.
Nie piszę że zrozumiesz. Piszę że mogłabyś zrozumieć. Jeżeli się czegoś nie chce zrozumieć, to się nie zrozumie - do tego nikt cię przecież nie przekona bez twoich chęci. :P

A żyć jak wspomniałam możesz jak chcesz - każdy ma prawo być sobą.


zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.10.28, 16:46
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:46
[autor]
mikro pisze:

I tak samo zamierzam się spotykać ze swoimi trans przyjaciółmi i będę chciała aby mój chłopak ich zaakceptował i traktował także jak swoich znajomych.
A pomyślałaś może że twój chłopak może się po prostu nie interesować tematami "trans"? Bo na przykład ty dla niego będziesz zwykłą dziewczyna a nie żadnym transem i całe to "trans" może go interesować w takim samym stopniu jak większość cismężczyzn interesuje się podpaskami? :P


Ale on nie musi sie tym interesować. Tylko jeśli ja dla niego będę normalną dziewczyna to dlaczego ona ma moich znajomych nie lubić. To np tak, będę mogła do nas do domu zaprosić tylko te koleżanki które są genetyczne a tych koleżanek trans juz nie... no bo przecież żyłabym przeszłością...
To nie ma znaczenia czy trans czy nie, dla mnie ważny jest kto jakim jest człowiekiem.
I jak teraz np koleguje sie z koleżanką która jest chłopakiem a w kobietę sie tylko wciela bo jest TV to jak już poznam chłopaka to mam sie z nim nie przyjaźnić? No przecież skoro mój chłopak mnie zaakceptuje i dla niego będę normalna to moi znajomi tez dla niego będą normalni.
Nie rozumiem dlaczego nagle wtedy miałabym zerwać wszystkie przyjaźnie z osobami trans.
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:50
[autor]
mikro pisze:
A przepraszam bardzo a skąd ty możesz wiedzieć kiedy jak i w jakiej roli ja funkcjonuje na co dzień?
Z lektury twoich postów. Piszesz tu dużo i od na tyle długiego czasu, że stali czytelnicy zdążyli mniej więcej cię poznać i wyrobić sobie wyobrażenie na twój temat. Nie chcesz żeby ludzie myśleli różne rzeczy o tobie - to nie pisz o sobie. :P

Poza tym "na co dzień" a full time to dwie różne sprawy. :P Mniej więcej taka różnica jak między chodzeniem po domu w peruce a pełnym funkcjonowaniem społecznym w kobiecej roli.
To ja właśnie w domu w peruce to ja siedzę kilka godzin w tygodniu może, U mnie w domu to mnie nie akceptują i od mamy tylko słyszę -wyp**laj :)
Więc w tej peruce i damskich ciuszkach to ja żyję zawsze poza domem. Nie wychodzę już z domu jako ON. W domu jestem jako ON.
W sumie mogłabym juz nawet powiedzieć że żyję jako ONA. Do full time brakuje mi tylko tego że w domu mam homofobiczną rodzinę i dla świętego spokoju żyje jako ON.
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 16:51
[autor]
Ale on nie musi sie tym interesować. Tylko jeśli ja dla niego będę normalną dziewczyna to dlaczego ona ma moich znajomych nie lubić.
Nie musi ich nie lubić. Mogą go po prostu nie interesować. :P

To np tak, będę mogła do nas do domu zaprosić tylko te koleżanki które są genetyczne a tych koleżanek trans juz nie... no bo przecież żyłabym przeszłością...
Ciągle nie zrozumiałaś. :D Po prostu będziesz zapraszać do domu koleżanki. "Trans" nie jest płcią dla ludzi o których mówimy. Więc samo to że ktoś jest trans znaczy tyle, co że jest blondynką/blondynem. Czy zaznajamiasz się specjalnie z ludźmi o jakimś konkretnym kolorze włosów?

To nie ma znaczenia czy trans czy nie, dla mnie ważny jest kto jakim jest człowiekiem.
To dziwne, bo ciągle piszesz że chcesz utrzymywać kontakty specjalnie z "trans". A przecież gdyby to nie miało znaczenia, to nie potrzebowałabyś specjalnie kontaktów akurat z "trans".

I jak teraz np koleguje sie z koleżanką która jest chłopakiem a w kobietę sie tylko wciela bo jest TV to jak już poznam chłopaka to mam sie z nim nie przyjaźnić?
Przyjaźnij się z kim chcesz. Cały czas próbuje ci wytłumaczyć, że transseksualną kobietę po tranzycji z TV może po prostu nic nie łączyć. Nie to, że ona się "wywyższa" czy "izoluje" czy "odrzuca". Może po prostu nie mieć wspólnych tematów, zajęć, pasji, a samo "transowanie" już jej nie dotyczy.

Więc znajomość zanika. Tak to zawsze działa w świecie ludzkich realcji.

No przecież skoro mój chłopak mnie zaakceptuje i dla niego będę normalna to moi znajomi tez dla niego będą normalni.
Widzisz, tu jest powód dla którego się nie rozumiemy; ty oczekujesz, że twój partner będzie postrzegał i akceptował ciebie jako "trans", wiec twoich znajomych "trans" także. Tymczasem w momencie gdy żyjesz jako kobieta po prostu, i ludzie cię postrzegają jako kobietę po prostu, a transseksualizm jest dla ciebie przeszłością a nie teraźniejszością, nie musisz wcale ani czuć się "trans" ani preferować "trans" przy wyborze ludzi z którymi chcesz spędzać czas. A że cisów jest więcej to może się zdarzyć że wśród twoich znajomych też będą przeważać.

Tak to działa u ludzi o których piszę. Nie twierdzę, że ty musisz ich nasladować.



zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.10.28, 16:55
Re: poznam TS m/k 2014.10.28, 23:52
[autor]
mikro:
Powiedzmy, że miałaś raka, wyleczyłaś po ciężkiej walce. Czy będziesz po latach przychodzić na fora ludzi chorujących na raka - czy raczej nie? Pomyśl.


A NIE??? Chyba kiepski przykład dałaś. Myślę, że właśnie w przypadku raka przede wszystkim (czyli ciężkiej choroby, która niestety lubi wracać) tym bardziej dobrze jest być na bierżco cały czas, obserwować swój organizm itp. żeby w razie czego ewentualne nawroty (czy inne problemy) szybciej dostrzec.


mikro:
Zacznij żyć full time to zrozumiesz.


Ekhm... ja żyję "full time" i na codzień, bo inaczej to nawet nie mogę :D A jednak mimo to bardziej się skłaniam ku zdaniu Martyny.


mikro:
Przede wszystkim w którymś momencie nie będziesz chciała być "trans znajomą" tylko zwykłą znajomą. Nie będziesz chciała być "trans kobietą" tylko kobietą.


Tu się w zupełności zgadzam

mikro:
Nie będziesz chciała żyć transowym światkiem a transowe tematy staną się nudne i wtórne,

a tu nie :P

mikro:
a znajomości utrzymają się z ludźmi z którymi łączy cię coś więcej niż "trans".

a tu się znowu zgadzam... chociaż nie do końca - z moich obserwacji wynika, że znajomości nie muszą trwać z powodu wspólnych tematów - moja mama chodzi do sąsiadki z którą nie ma wspólnych tematów, po prostu gadają o wszystkim i niczym :P Na tej samej zasadzie mogą się utrzymać wszystkie znajomości. Albo się rzeczywiście nie utrzymają, ale na FB wciąż można siebie mieć. Czy należy wywalać znajomych, z którymi się już nie rozmawia?


Mnie to się w ogóle wydaje, że się dziewczyny nie rozumiecie :P i nie chodzi już o to kto jest trans i kto się jak określa... Martyna tylko pisze, że by swoich znajomych w FB nie wyrzuciła tylko dlatego żeby się koniecznie odciąć czy dlatego, że dla jej chłopaka (bądź jego znajomych, rodziny) wyglądaliby jak dziwadła. Ty byś tak mikro zrobiła? Bo ja też nie, po co mam udawać, że kogoś nie znam, skoro znałem? A jakby mi ktoś powiedział, że ktoś z moich znajomych na FB wygląda "jak dziwadło" to nie zacząłbym nawet tak ładnie tłumaczyć jak Martyna, tylko raczej: "a ciebie, k***, co obchodzi wygląd moich znajomych? ciesz się, że twoi wyglądają jak modele" ;)
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 08:42
[autor]
wendigo pisze:
Mnie to się w ogóle wydaje, że się dziewczyny nie rozumiecie :P i nie chodzi już o to kto jest trans i kto się jak określa... Martyna tylko pisze, że by swoich znajomych w FB nie wyrzuciła tylko dlatego żeby się koniecznie odciąć czy dlatego, że dla jej chłopaka (bądź jego znajomych, rodziny) wyglądaliby jak dziwadła. Ty byś tak mikro zrobiła? Bo ja też nie, po co mam udawać, że kogoś nie znam, skoro znałem? A jakby mi ktoś powiedział, że ktoś z moich znajomych na FB wygląda "jak dziwadło" to nie zacząłbym nawet tak ładnie tłumaczyć jak Martyna, tylko raczej: "a ciebie, k***, co obchodzi wygląd moich znajomych? ciesz się, że twoi wyglądają jak modele" ;)
Dobrze że po każdej kłótni emek na drugi dzień przychodzi głos rozsądku.
Fajnie to streściłeś, ja się oczywiście z mikro zgadzam w jednej kwestii. Z osobami trans trzymam kontakt ale z tymi z którymi łączy mnie coś więcej niż to trans.
Przecież ja nie dodaje do znajomych kogoś tylko dlatego że jest trans. Poznałam juz trochę transów, np taka Cleopatrę, wg mnie jest bardziej pusta laską od tych genetycznych z dyskotek więc jej w znajomych nie ma, faktycznie z nią łączy mnie tylko to trans.
Jednak mi chodzi o transów z którymi sie zadaję. Nie rozmawiamy ciągle o sprawach transowych, tylko o zdrowie, ubraniach, normalne tematy. Więc nie wiem też dlaczego po całej tranzycji miałabym kończyć z nimi kontakt.
I teraz tak.
Jak poznam chłopaka, on mnie zaakceptuje to ja swojej znajomej po której widać. Ona nawet nie ukrywa sie z tym że jest TV, jedne zdjęcia ma gdzie widać że chłopak a na jednych ma wysokie szpile i wiadomo jak wygląda. :)
I za Chiny ludowe takiej mojej kumpeli nie zamierzam usuwać z fejsa tylko dlatego że co pomyślą znajomi i rodzina mojego chłopaka. Ze będą jeszcze mnie podejrzewać o to że byłam facetem? Ich problem.
Od swojego chłopaka oczekiwałabym że powie im że co ich to obchodzi, tak samo jak ja teraz już muszę bronic swoich zdjęć i znajomych na FB i tez tak odpowiadam kuzynostwu i wujkom. To nie jest ich sprawa i od moich znajomych wara.

Nie rozumiem takich osób które nagle ze strachu że ktoś im mógłby zarzucić że tez są "inni" odcinają sie od środowiska. Nie mają żadnych kontaktów. Ta moja znajoma która niebawem wychodzi za mąż to z nią mam tylko kontakt na skype bo na fejsie to mi powiedziała żebym też jej zdjęć nie lajkowała bo ona nie chce aby siostra jego brata mnie zobaczyła... A niech jej będzie. Niech se żyje, ona już w głowie pewnie sama uwierzyła w to że jest genetyczną... jeszcze w jej towarzystwie zaczną żartować z transów a ona będzie razem z nimi sie nabijała... Skoro jest krypto gej to i są krypto transi. :))
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 12:11
[autor]
jurekaleks pisze:
Chcę się przekonać, czy gdy spojrzę w Twoje oczy, to zobaczę po prostu kobietę.
Zdaje mi się , że może tak być.
A wtedy będę już tylko normalnym hetero ( jeżeli okaże się że jesteś ładna i mi się spodobasz ).
A czyli jak ładna to kobieta i ty będziesz dla mnie miły a jak brzydka to już Arrivederci Roma, wow... ty to jesteś Gentleman...

Tylko mi nie mów że mnie nie widziałeś skoro wczoraj i to nawet w tym samym temacie zamieściłam swoje zdjęcia.
Post był bodajże około 17, więc w tym wątku podjedź kursorem o kilka postów do góry i zobaczysz tam moje 3 pliki które wstawiłam bo nie chce mi się nowych dawać. :P
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 12:43
[autor]
Martyna tylko pisze, że by swoich znajomych w FB nie wyrzuciła tylko dlatego żeby się koniecznie odciąć czy dlatego, że dla jej chłopaka (bądź jego znajomych, rodziny) wyglądaliby jak dziwadła. Ty byś tak mikro zrobiła?
Z tego powodu nie. Zresztą nie mam znajomych których się wstydzę. Ale z powodu np. że nie chcę outować się przed rodziną narzeczonego lub męża mogłabym po prostu nie udzielać się w tematach transowych... Dotyczy to tylko związku hetero właściwie, bo związek homoseksualny sam już jest na tyle obciążony społeczna nietolerancją żeby to mogło pogorszyć sprawę. :P

Więc raczej tak, spośród znajomych którzy o mnie wiedzą utrzymywałabym kontakty tylko z tymi którym ufam i których znam dobrze.

Związki nieheteronormatywne są znacznie mniej trwałe nie bez przyczny. W związkach hetero zwykle rodziny bardzo dbają o to żeby był trwały, wspierają narzeczonych i małżonków. W przypadku gdy chłopak ma co prawda dziewczynę ale m/k, bez względu na jej wygląd, mogą już nie być tak tolerancyjni: bo dzieci nie będzie, bo mogą postrzegać tą osobę jako mniej wartościową partnerkę dla swojego syna niż cis dziewczynę i dlatego dążyć do zniszczenia tego związku, w czym rodziny bywają bardzo skuteczne. Współmałżonek może nas akceptować przez miłość - ale jego rodzina się w nas nie zakocha, może jedynie lubić lub nie. Warto o tym pamiętać. Zwłaszcza, że nie ma też gwarancji że ktoś "życzliwy" spośród tak kochanych przez nas znajomych których nie chcieliśmy opuścić nie powie im tego za nas.

Wendigo, pomyśl o tym co by było gdybyś był hetero i chciał mieć żonę, a rodzina żony dowiedziała się że urodziłeś się kobietą, z uwzględnieniem tego wszystkiego co społeczeństwo myśli o transseksualistach, obrazu nas w mediach oraz uprzedzeń podsycanych przez Kościół. Ja potrafię sobie wyobrazić, jaka będzie pierwsza reakcja rodziców tej dziewczyny: "Czy ty zwariowałaś?".
zmian: 5, ostatnia: mikro - 2014.10.29, 12:51
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 12:57
[autor]
Ta moja znajoma która niebawem wychodzi za mąż to z nią mam tylko kontakt na skype bo na fejsie to mi powiedziała żebym też jej zdjęć nie lajkowała bo ona nie chce aby siostra jego brata mnie zobaczyła... A niech jej będzie. Niech se żyje, ona już w głowie pewnie sama uwierzyła w to że jest genetyczną.
To źle? Że kobieta wierzy w to że jest kobietą a nie transwestytą?

jeszcze w jej towarzystwie zaczną żartować z transów a ona będzie razem z nimi sie nabijała
Czy masz jakieś dowody na takie a nie inne zachowanie, czy największym objawem "pustości" jest to kto na jakie chodzi dyskoteki? Dla mnie to jest dopiero puste. I głupie.

Powiedzieć ci coś szczerze? Nie znamy się, ale jesteś jedną z tych osób, z którymi w przypadku związku hetero pierwszymi zerwałabym kontakt. Ponieważ nie akceptujesz tego że ktoś wpisuje się w heteronormę i może mu być z tym dobrze...

Skoro jest krypto gej to i są krypto transi.
I to jest problem TG i TV z TS, że wy nie potraficie zrozumieć, że ktoś się nie czuje transem, tylko mężczyzną lub kobietą, i tak chce żyć. Zaraz pewnie wstawisz masę fotek żeby pokazać jak zajebiście wyglądasz i to będzie ostateczny argument w dyskusji: dla niepustych lasek wszak najważniejsze są ładna buzia i ew. wielkie cyce, do tego sprowadza się kobiecość i cała mądrość świata...
zmian: 6, ostatnia: mikro - 2014.10.29, 13:09
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 13:01
[autor]
jurekaleks pisze:
martyna_1989 pisze:
A czyli jak ładna to kobieta i ty będziesz dla mnie miły a jak brzydka to już Arrivederci Roma, wow... ty to jesteś Gentleman...

Tylko mi nie mów że mnie nie widziałeś skoro wczoraj i to nawet w tym samym temacie zamieściłam swoje zdjęcia.
Nie widziałem ! Nie czytałem postów , gdzie t-ski między sobą rozmawiają , nie na temat moich wpisów.
Ale teraz obejrzałem.
Na pewno nie bierzesz jeszcze hormonów???
I czy to naprawdę Ty a nie ktoś inny? Nie robisz mnie w balona?
Nie widzę w Tej osobie nic męskiego.
------------------------------------------------------------------------------------
Przekręcasz sens końca mojej wypowiedzi - przeczytaj to jeszcze raz.
Mam 25 wiosen i nie biorę hormonów, czy to jakiś wielki problem?
I nie biorę ich dlatego że mam taki kaprys bo tak na prawdę chciałabym żyć i leczyć się jak reszta trans dziewczyn w tym kraju.
Problemem są tylko moje obecne problemy zdrowotne i jak tylko je pokonam to zacznę leczenie. Jak przegram z chorobą to trudno, zanim zejdę do odejdę z forum i nie będę tutaj już truła. ;-)

Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 13:09
[autor]
mikro pisze:
Zaraz pewnie wstawisz masę fotek żeby pokazać jak zajebiście wyglądasz i to będzie ostateczny argument w dyskusji: dla niepustych lasek wszak najważniejsze są ładna buzia i ew. wielkie cyce, do tego sprowadza się kobiecość i cała mądrość świata...
Dobra jak masz tak to odczytywać to już więcej nie wstawię. A wcześniej je wstawiłam bo też sama mi zarzuciałaś że co ja tam wiem skpro nie żyje "full time". Więc skoro jesteś taką ekspertką od "full time" to Ci też chciałam pokazać jak to ,moje funkcjonowanie wygląda. Jak wychodzę z domu to wszyscy mnie odbierają jako kobietę, tak samo przez telefon, ale nikomu nie zarzucam że ktoś za mało wie bo jest tylko TV albo jeszcze przed cala tranzycją.

Tak na prawdę taka z Ciebie ekspertka od życia w "full time" jak z Macierewicza ekspert od katastrof lotniczych.
Ty i reszta tych prawdziwych trans kobiet które już chyba się całkowicie wyleczyły z transseksualizmu to wy jak zawsze wy wiecie lepiej i zarzucacie innym np mnie że ja to nic nie wiem bo przecież nie żyje "full time" a nawet hormonów nie biorę.
No pewnie bo tylko wy wiecie jak to wszystko wygląda.
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 13:39
[autor]
A wcześniej je wstawiłam bo też sama mi zarzuciałaś że co ja tam wiem skpro nie żyje "full time".
Ty gdy czytasz "nie żyjesz full time" odczytujesz "nie wyglądasz jak kobieta" a ja nie mówiłam o wyglądzie. Mówiłam o funkcjonowaniu społecznym, ogólnie: praca, dom, relacje międzyludzkie. Nie musisz wyglądać nie wiadomo jak ładnie żeby tak funkcjonować, ani ładna buzia wszystkiego nie załatwi.

A to że nie rozumiesz sytuacji to po prostu widać z postów. Biorąc pod uwagę że jesteś chyba hetero (?) to bardzo dziwi mnie nie zrozumienie sytuacji dziewczyny która nie chce outować się jako trans przed wszystkimi których zna i która po prostu nie czuje się trans. Jedynym wyjaśnieniem dla nie jest to że nie żyjesz full time i dlatego wciąż postrzegasz siebie jako transa.

Ty i reszta tych prawdziwych trans kobiet które już chyba się całkowicie wyleczyły z transseksualizmu to wy jak zawsze wy wiecie lepiej i zarzucacie innym np mnie że ja to nic nie wiem bo przecież nie żyje "full time" a nawet hormonów nie biorę. No pewnie bo tylko wy wiecie jak to wszystko wygląda.
Dokładnie - nie bierzesz hormonów, nie żyjesz full time, nie zrobiłaś SRS, a wiesz wszystko o ludziach którzy skończyli tranzycję, o tym jak powinni żyć. Czyli jesteś hipokrytką, bo wypowiadasz się o sytuacji życiowej w której nigdy nie byłaś, nawet, gdy ludzie w tej sytuacji tłumaczyli ci jak co wygląda i jakie mają potrzeby.

Gdybym się całkowicie wyleczyła z transseksualizmu to nie pisałabym tutaj. Ale faktycznie nie czuję potrzeby wszystkim mówić że jestem "trans", tym bardziej rodzinie osoby z którą jestem w związku i z którą mieszkam - ponieważ niestety wiem jak to się kończy.

Tak, wiem, zaraz tu przyjdzie pół transfuzji i powie żę trzeba być dumną "trans" a seks z shemaleloverami bez zobowiązań i za pieniądze jest fajny i pozytywny, o niczym więcej nie marzyć, a próba wpisania się w heteronormatywne stereotypy (których na pewno nikt nie chce) świadczy że jestem zła i negatywna. Jak kto woli. :P

zmian: 6, ostatnia: mikro - 2014.10.29, 13:56
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:00
[autor]
mikro pisze:
A to że nie rozumiesz sytuacji to po prostu widać z postów. Biorąc pod uwagę że jesteś chyba hetero (?) to bardzo dziwi mnie nie zrozumienie sytuacji dziewczyny która nie chce outować się jako trans przed wszystkimi których zna i która po prostu nie czuje się trans. Jedynym wyjaśnieniem dla nie jest to że nie żyjesz full time i dlatego wciąż postrzegasz siebie jako transa.
Ty myślisz że ja chcę aby się wszyscy outowali? Nie, ja nie chcę aby trans dziewczyna która jest już po wszystkim powiedziała o swojej przeszłości rodzinie i znajomym swojego chłopaka, nic z tych rzeczy! Mi zależy tylko na tym aby te osoby były aktywne nadal np na takim forum jak to, przecież tutaj ich rodzina i znajomi jej chłopaka nie znajdą. Nawet jak by się spotykała z osobami trans w klubach, na mieście, rodzina jej chłopaka nie musi o niczym wiedzieć. Tylko o to jest ta cala kłótnia, a ty od razu dopisujesz mi rzeczy do których ja nie namawiam czyli wyoutowanie się przed rodziną i znajomymi nowego partnera.

To oczywiste że każdy trans m/k czy k/m nie powinien się nigdy nie ujawniać bez potrzeby.
I w tej kwestii to ja się z Tobą zgadzam w 100% bo tez wiem że jak bym miała chłopaka to robiłabym wszystko aby jego rodzina i znajomi nigdy nie dowiedzieli się o mnie. Tylko że znajomych na fejsie nie zamierzam usuwać, konta na tras-fuzji także i na mieści spotykać się z trans przyjaciółmi będę nadal i tutaj rodzina mojego chłopaka nic o tym nie musi przecież wiedzieć.
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:06
[autor]
Mi zależy tylko na tym aby te osoby były aktywne nadal np na takim forum jak to, przecież tutaj ich rodzina i znajomi jej chłopaka nie znajdą.
Poczytaj albo popytaj się o historii Bereniki z niebieskiego, jak się dla tych osób i ich związków pisanie na takich forach i utrzymywanie kontaktów z TS kończy.

Jeżeli ty się nie wyoutujesz to zawsze jest szansa że ktoś wyoutuje cię za ciebie. Bo np. będzię ją/go bardzo drażniła krypto-trans i uzna, że postępujesz nie outując się nie uczciwie, albo wygada się przez przypadek, po prostu się zapomni.

Np. znajomi jednej z moich koleżanek która jest po tranzycji i ma męża poinformowali mnie życzliwie jak ona wcześniej miała na imię. Miłe, nie? :/
zmian: 5, ostatnia: mikro - 2014.10.29, 14:09
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:10
[autor]
mikro pisze:
Mi zależy tylko na tym aby te osoby były aktywne nadal np na takim forum jak to, przecież tutaj ich rodzina i znajomi jej chłopaka nie znajdą.
Poczytaj albo popytaj się o historii Bereniki z niebieskiego, jak się dla tych osób i ich związków pisanie na takich forach i utrzymywanie kontaktów z TS kończy.

Jeżeli ty się nie wyoutujesz to zawsze jest szansa że ktoś wyoutuje cię za ciebie. Bo np. będzię ją/go bardzo drażniła krypto-trans i uzna, że postępujesz nie outując się nie uczciwie.

Np. znajomi jednej z moich koleżanek która jest po tranzycji i ma męża poinformowali mnie życzliwie jak ona wcześniej miała na imię. Tak po prostu, wygadali się. Miłe, nie? :/
Czyli jak ktoś miała takie złe doświadczenia to ja tez mam je mieć?
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:18
[autor]
mikro pisze:
a seks z shemaleloverami bez zobowiązań i za pieniądze jest fajny i pozytywny, o niczym więcej nie marzyć,
Przyjemny to zależy jaki facet. Pozytywne na pewno tak, bo jeśli ma się z tego mieć jeszcze jakieś pieniądze to czemu nie.

Słuchaj koleżanko, nie chcę mi się już kłócić bo muszę iść obiad zrobić. W dodatku non stop edytujesz te posty że w tym momencie kiedy komentuje Twój post on nagle później znowu ewoluuje.

Z tej całej kłótni też w wielu kwestiach się zgadzam. Też siłą rzeczy to też piszemy przez neta i nie znamy się z reala to tylko wszystko utrudnia. Rozumiem też Twoje podejście, nie jest wcale tak że wszystko neguje.
Rozumiem z czego to Twoje podejście wynika.
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:18
[autor]
Nie musisz, możesz ryzykować. Ale zrozum ludzi którzy tego nie chcą...

Rozumiem z czego to Twoje podejście wynika.
Domyślam się: jestem negatywna, uprzedzona, spaczona społecznie i zacofana. I mam chore podejście do związków i seksualności.
zmian: 3, ostatnia: mikro - 2014.10.29, 14:24
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:21
[autor]
mikro pisze:
Nie musisz, możesz ryzykować. Ale zrozum ludzi którzy tego nie chcą...
Myślę że dalsze utrzymywanie kontaktu z trans przyjaciółmi i wypowiadanie się na forum chyba aż takim wielkim ryzykiem nie jest.
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:23
[autor]
No to wyobraź sobie że któryś z tych przyjaciół postanowi któregoś dnia wysłać do rodziny twojego chłopaka / narzeczonego list zaczynający się od słów "Czy wiecie z kim chce się ożenić wasz syn?". :)
zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.10.29, 14:24
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:24
[autor]
mikro pisze:
Nie musisz, możesz ryzykować. Ale zrozum ludzi którzy tego nie chcą...

Rozumiem z czego to Twoje podejście wynika.
Domyślam się: jestem negatywna, uprzedzona, spaczona społecznie i zacofana. I mam chore podejście do związków i seksualności.

Wcale tak nie pomyślałam, serio.
Wiem że Twoje podejście wynika z obaw oraz innych znanych Ci już przykładów. Żyjemy w takim społeczeństwie w jakim żyjemy więc doskonale wiem że to ma wielki wpływ na to.
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:39
[autor]
mikro pisze:
No to wyobraź sobie że któryś z tych przyjaciół postanowi któregoś dnia wysłać do rodziny twojego chłopaka / narzeczonego list zaczynający się od słów "Czy wiecie z kim chce się ożenić wasz syn?". :)
Ładny mi przyjaciel.
Tylko że taki przyjaciel jeśli dobrze mnie zna to musiałby się liczyć z tym że na drugi dzień miałby duże braki w uzębieniu.
A implantologia to nie taka tania sprawa,a protezy zaś tanie tyle że nie wygodne.

A tak na poważnie to rozumiem to. Też zdaję sobie sprawę że nawet z kimś z kim ma się dobre relacje można się kiedyś poróżnić do tego stopnia że ta osoba może stać się dla mnie największym wrogiem.
Wtedy faktycznie mogłoby dojść do takiej sytuacji więc masz też w tym rację.
Re: poznam TS m/k 2014.10.29, 14:44
[autor]
jurekaleks pisze:
Na zasadnicze pytanie nie odpowiedziałaś jednak.
I pomyśl jak to zrobić poza forum, jeśli można prosić.
Słuchaj jak klikniesz w nazwę mojego konta na tym forum to wyświetli Ci się mój profil a tam zakładka "Kontakt".
Ale dla ułatwienia podam tutaj gg 12784870 i email taki publiczny: Ain89@interia.eu, tam głównie SPAM mnie ciągle adoruje. Dostaje od niego nawet po 7-9 maili dziennie i to już od kilku dobrych lat tak o mnie zabiega!

Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 00:24
[autor]
gabi pisze:
Ja też nie wyobrażam sobie związku z facetem i choć nie przeżyłam żadnej traumy to przeżyłam zbyt wiele lat wśród facetów i znam ich od podszewki. Co wcale nie znaczy że kiedyś nie marzyłam o tym by ktoś mnie przytulił bym mogła wesprzeć się na kimś i przestać sama decydować o wszystkim.

Zdawało mi się, że od przytulania, zawsze i w każdym przypadku jest mąż lub żona, ale się zawiodłem, bo nie widzę tego po swoich znajomych lub rodzinie. Martwi mnie trochę ten fakt.
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 03:36
[autor]
Jurku, twoja koleżanka po prostu na stan obecny nie chce się wiązać z facetem i nie planuje - szanuje ciebie na tyle by ci powiedzieć prawdę. Słusznie, że SRS robi dla siebie i nie wiąże tego z potencjalnym partnerem_ką, to pozytyw. Żeby być szczęśliwą nie potrzebuje kogoś u boku i zdanie sobie z tego sprawy jest dużym krokiem do przodu. Jeżeli ma traumę co do mężczyzn, to już jej problem i zapewne sobie z tym poradzi. Zrozumiałe, że się frustrujesz jak widziałeś z nią przyszłość, no ale ... życie. Ludzie się zmieniają, ty się zmieniasz i tyle.
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 10:16
[autor]
Jurku, wylewa się z Ciebie frustracja i złość na tę kobietę. Przykro mi, że poczułeś się tak głęboko dotknięty jej zachowaniem wobec Ciebie, ale uwierz mi - to nie było personalne. Człowiek w trakcie tranzycji przechodzi szereg zawirowań emocjonalnych i często nie jest najprzyjemniejszą osobą do kontaktowania się - mimo dobrych intencji, może mieć tendencję do pomijania tego, jak jego zachowanie wpływa na innych. Trochę jak nastolatek, który myśli bardzo mało o tym, że jego rodzice się o niego martwią, kiedy nie wraca długo do domu po imprezie. Niestety teraz taką osobą, o której emocjach ktoś nie pomyślał, byłeś Ty. Naprawdę bardzo mi przykro, że trudności, z jakimi boryka się szereg osób transpłciowych, uderzyły akurat w Ciebie, bo fajny z Ciebie człowiek. Mam nadzieję, że z czasem Twój ból osłabnie i że dalej będziesz chciał tu przychodzić.
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 14:41
[autor]
jurekaleks pisze:
Pisać tutaj, coraz bardziej mi się nie chce. Sadziłem, że dla równowagi ktoś cis się przyda, nawet proszą mnie o to niektóre znajome ts. Ale po co ? Co to da? Wy i tak wiecie wszystko najlepiej , nawet widząc wszelkie problemy tylko z jednej strony.

To akurat wynika z jednorodności grupy. Gdyby było więcej osób cis, to pojawiłaby się równowaga, ale póki to tylko garstka...
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 19:27
[autor]
jurekaleks pisze:
A coś dobrego dla niektórych transek udało już mi się zrobić.
To akurat jest prawda.
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 19:29
[autor]
jurekaleks pisze:
Aha! jakby były stare i brzydkie (pewnie jak Ty) to bym mógł? czy nie tak? Nie pajacuj.
Za takie coś powinieneś dostać z liścia w twarz!
Zwykłe chamstwo!
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 21:45
[autor]
martyna_1989 pisze:
Za takie coś powinieneś dostać...
Tak uważasz? To mi daj. Tylko okulary pozwól mi zdjąć.
Nie bój się , nie oddam ... Nie będę się nawet zasłaniał.


zmian: 3, ostatnia: jurekaleks - 2015.01.03, 23:10
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 21:47
[autor]
gabi pisze:

A ty oczekiwałeś, że zrobi sobie głęęęęboką pipkę dla ciebie?

Nie dla mnie . Ja mam penia 5 cm.
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 21:47
[autor]
Proponuje ochłodzić ton dyskusji bo staje się nieprzystojny dla Dam i Panów , OK?
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 21:49
[autor]
fizia pisze:
Proponuje ochłodzić ton dyskusji bo staje się nieprzystojny dla Dam i Panów , OK?
To ja to zrobię. ŻEGNAM.
Re: poznam TS m/k 2015.01.03, 22:35
[autor]
martyna_1989 pisze:
jurekaleks pisze:
A coś dobrego dla niektórych transek udało już mi się zrobić.
To akurat jest prawda.
Dokładnie trzem.
Re: poznam TS m/k 2015.01.04, 01:03
[autor]
gabi pisze:
Wybacz Jurku mam transową wersję Napięcia przed miesiączkowego X-D
Hahahaha, to Ci się udało! :D :D :D
Re: poznam TS m/k 2015.01.04, 01:50
[autor]
gabi pisze:
Wybacz Jurku ...
Kuźwa jak mnie wkurzają tacy "supermeni"
Nie obrażaj mnie. Nie jestem trans , ale też mam swoją godność i nie pozwalam , abyś mogła ją deptać. Nie porównuj mnie do łajdaków bez zasad, jakich spotykałaś w swoim życiu. Nie mam z nimi nic wspólnego.
Nie wybaczę Ci , bo Twój żal jest fałszywy.
KONIEC PRZEKAZU.
zmian: 3, ostatnia: jurekaleks - 2015.01.04, 01:55
Re: poznam TS m/k 2015.01.04, 02:46
[autor]
gabi pisze:
Najpierw mamiąc dziewczynę mówił " jakaś ty piękna, księżniczka, cud, szczęście moje, a jakie masz gładziutkie rajstopki, a ile guziczków ma ta bluzeczka, rozepnę ci bo pewnie ci gorąco, a to rajstopki czy pończoszki? pokaż, A jak dziewczyna powiedziała stanowcze NIE zostaw mnie to nagle stała się " głupią, bezmózgą ci..pą że mogła mieć to o czym marzy każda laska, najlepszego mena ale jak nie to niech spier..la , niech ją je..ią wiejskie debile.
Nie widziałem nigdy Oli. Nawet na zdjęciu. Wiec jej urody nie mogłem chwalić. Nasze miasta dzieli 500 kilometrów. A zatem pleciesz od rzeczy , tak jak zawsze.
A takiego słownictwa jak Twoje , to ja nie używam.
Chyba opisujesz więc Swoje własne nieudane podboje miłosne , z czasów kiedy jeszcze pomiędzy nogami coś Ci wisiało. Bo opisujesz to tak sugestywnie, że musiałeś to robić osobiście.

Re: poznam TS m/k 2015.01.04, 02:59
[autor]
Jurku, nie pisałem do ciebie tego w odniesieniu do tematu trans w ogóle - to samo bym napisał każdemu w podobnej sytuacji, nie istotnie kto cis, kto trans (załóżmy, ona mogłaby być cis i powiedzieć że zamierza skoncentrować się na sobie i swoich zainteresowaniach lub zdrowiu, nie na tranzycji, podobna sytuacja). Frustrujesz się prze-okrutnie i nic nie uzasadnia docinek wobec innych (ani innych wobec ciebie). Potencjalnych koleżanek, innych kobiet które będą tobą zainteresowane jest wiele, odpuść ją, zrób to co ona - skoncentruj się na sobie bo inaczej zje to ciebie od wewnątrz.
Re: poznam TS m/k 2015.01.04, 08:41
[autor]
sig pisze:
Jurku, nie pisałem do ciebie tego w odniesieniu do tematu trans w ogóle - to samo bym napisał każdemu w podobnej sytuacji, nie istotnie kto cis, kto trans (załóżmy, ona mogłaby być cis i powiedzieć że zamierza skoncentrować się na sobie i swoich zainteresowaniach lub zdrowiu, nie na tranzycji, podobna sytuacja). Frustrujesz się prze-okrutnie i nic nie uzasadnia docinek wobec innych (ani innych wobec ciebie). Potencjalnych koleżanek, innych kobiet które będą tobą zainteresowane jest wiele, odpuść ją, zrób to co ona - skoncentruj się na sobie bo inaczej zje to ciebie od wewnątrz.
Docinki innych wobec mnie są OK. Tylko moje docinki w odpowiedzi są BE... . Taka tu niestety panuje logika, bo to nie ja jestem w przewadze liczebnej.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Radzisz mi dobrze , więc Ci za to dziękuje. Tak własnie zrobię.
Masz rację. Nie spotkało mnie tu nigdy nic miłego. Tylko same niepotrzebne nerwy. Jutro pewnie zamknę to konto na amen. Jak ktoś chce coś mi napisać to proszę dziś, to może jeszcze odpowiem. A może i nie, bo brakuje mi już tylko jednego bana do zawieszenia konta. Bo odwołań składać nie zamierzam.

zmian: 4, ostatnia: jurekaleks - 2015.01.04, 08:54
Re: poznam TS m/k 2015.01.04, 15:20
[autor]
jurekaleks pisze:
Docinki innych wobec mnie są OK. Tylko moje docinki w odpowiedzi są BE... . Taka tu niestety panuje logika, bo to nie ja jestem w przewadze liczebnej.
Przestań marudzić o przewadze liczebnej, nie o to chodzi. Ty jesteś (prawdopodobnie) zdrowszy psychicznie od nas (zaraz na mnie zlecą gromy ale trudno, napiszę to co myślę :P ), osoby TS mają więcej problemów, to nie może nie rzutować na stan psychiczny. Tyle.
Do nas po prostu trzeba więcej cierpliwości mieć. Jeśli jej nie masz - rozumiem. Chociaż szkoda, bo rzeczywiście osoby nie-ts na tym forum też by mogły coś więcej wnieść.
Co do tego że masz jakieś ostrzeżenia(?), szkoda że są tu tacy, którzy w ten sposób chcą eliminować wszystkich nie-ts z tego forum :(
Re: poznam TS m/k 2015.01.04, 22:41
[autor]
jurekaleks pisze:
sig pisze:
Jurku, nie pisałem do ciebie tego w odniesieniu do tematu trans w ogóle - to samo bym napisał każdemu w podobnej sytuacji, nie istotnie kto cis, kto trans (załóżmy, ona mogłaby być cis i powiedzieć że zamierza skoncentrować się na sobie i swoich zainteresowaniach lub zdrowiu, nie na tranzycji, podobna sytuacja). Frustrujesz się prze-okrutnie i nic nie uzasadnia docinek wobec innych (ani innych wobec ciebie). Potencjalnych koleżanek, innych kobiet które będą tobą zainteresowane jest wiele, odpuść ją, zrób to co ona - skoncentruj się na sobie bo inaczej zje to ciebie od wewnątrz.
Docinki innych wobec mnie są OK. Tylko moje docinki w odpowiedzi są BE... . Taka tu niestety panuje logika, bo to nie ja jestem w przewadze liczebnej.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Radzisz mi dobrze , więc Ci za to dziękuje. Tak własnie zrobię.
Masz rację. Nie spotkało mnie tu nigdy nic miłego. Tylko same niepotrzebne nerwy. Jutro pewnie zamknę to konto na amen. Jak ktoś chce coś mi napisać to proszę dziś, to może jeszcze odpowiem. A może i nie, bo brakuje mi już tylko jednego bana do zawieszenia konta. Bo odwołań składać nie zamierzam.

Jaka przewaga liczebna? przecież dyskutowałeś tylko ze mną ;-)
Ale ok przesadziliśmy oboje, zgodzisz się z tą opinią? Czy wolisz trwać przy wyłącznej winie wrednych transek? Ja nie chowam urazy, zrobisz jak będziesz chciał. Ze swojej strony mówię Przepraszam.
Freju proszę przywróć konto Jurkowi. Nie chcę aby ktoś usuwał swoje konto przeze mnie.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.01.04, 22:47
Re: poznam TS m/k 2015.01.04, 23:50
[autor]
gabi pisze:
Freju proszę przywróć konto Jurkowi. Nie chcę aby ktoś usuwał swoje konto przeze mnie.
Jeżeli wolą użytkownika było usunąć swoje konto, to czemuż miałabym nie uszanować jego woli?
Re: poznam TS m/k 2015.01.05, 00:02
[autor]
freja pisze:
gabi pisze:
Freju proszę przywróć konto Jurkowi. Nie chcę aby ktoś usuwał swoje konto przeze mnie.
Jeżeli wolą użytkownika było usunąć swoje konto, to czemuż miałabym nie uszanować jego woli?
No bo to przeze mnie. Zrobiło mi się szkoda dziewczyny , na którą wieszał psy za to, że nie chciała się z nikim wiązać i przesadziłam. :-( A najgorsze, że mimo, że jego słowa do mnie były złośliwością to miał rację. Po pierwsze to nie moja sprawa była a po drugie faktycznie bliżej mi do faceta niż jakiejkolwiek kobiety.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.01.06, 00:53
Re: poznam TS m/k 2015.01.05, 00:15
[autor]
gabi pisze: a po drugie faktycznie bliżej do kobiety jest jakiemukolwiek KMowi nawet po wszystkich operacjach niż mi :-( I nic tego nie zmieni.
Jeśli to co napisałaś jest choćby w 30% efektem tego co napisał Ci Jurekaleks to powinien dostać od razu 3 bany i wylot. Nie obchodzi mnie komu pomógł ale nie pozwolę na to aby na forum gnoił kogoś.
Ma żal to niech go skieruje pod dobry adres !!!
Re: poznam TS m/k 2015.01.05, 13:41
[autor]
fizia pisze:
gabi pisze: a po drugie faktycznie bliżej do kobiety jest jakiemukolwiek KMowi nawet po wszystkich operacjach niż mi :-( I nic tego nie zmieni.
Jeśli to co napisałaś jest choćby w 30% efektem tego co napisał Ci Jurekaleks to powinien dostać od razu 3 bany i wylot. Nie obchodzi mnie komu pomógł ale nie pozwolę na to aby na forum gnoił kogoś.
Ma żal to niech go skieruje pod dobry adres !!!
Dokładnie tak.
Co to za facet którzy pisze w taki sposób do kobiety.

Gabi nie przejmuj się takim czymś. Pamiętaj że jak zaczniesz tranzycje i HRT, usuniesz zarost, wykonasz makijaż to Twój wygląd się zmieni na lepsze. :)
I nie słuchaj jakiś facetów którzy obrażają się o byle pierdółkę i zieją chamskim jadem jak politycy PISu.
Wielu takich w necie spotkałam i wielu tak mnie chamsko obrażało, to jest zwykłe chamstwo.
Re: poznam TS m/k 2015.01.06, 00:17
[autor]
gabi pisze:
a po drugie faktycznie bliżej do kobiety jest jakiemukolwiek KMowi nawet po wszystkich operacjach niż mi :-( I nic tego nie zmieni.
Dzięki. To rzeczywiście był strasznie budujący tekst, tak jakbym dziś miał nie wystarczająco paskudny humor ;)
Ekhm... ja wiem że nie to miałaś na myśli, ale nie obrażaj nas :P
Re: poznam TS m/k 2015.01.06, 00:52
[autor]
Chciałabym przeprosić wszystkich KM za moje słowa. Nie miałam nic złego na myśli a wręcz przeciwnie ale faktycznie to co dla mnie jest marzeniem dla was jest cierpieniem. Chcę dodać, że miałam na myśli genetykę i nic poza tym a ponadto podkreślić że komuś zupełnie nie kobiecemu jest bliżej niż mi. Wiem, że jesteście wspaniałymi facetami lubię was i szanuję z całego serca. Jeszcze raz przepraszam za niefortunne słowa. Przepraszam ale nie potrafię się sensownie wytłumaczyć i chyba bardziej się pogrzebię. Wybaczcie.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.01.06, 01:23
Re: poznam TS m/k 2015.01.06, 01:25
[autor]
gabi pisze:
Chciałabym przeprosić wszystkich KM za moje słowa. Nie miałam nic złego na myśli a wręcz przeciwnie ale faktycznie to co dla mnie jest marzeniem dla was jest cierpieniem. Chcę dodać, że miałam na myśli genetykę i nic poza tym. Wiem, że jesteście wspaniałymi facetami lubię was i szanuję z całego serca. Jeszcze raz przepraszam za niefortunne słowa.
Jak mi wyjdzie Klinefelter to będę o jeden chromosom bliżej kobiety! Ach... jakie to cudowne uczucie przez 19 lat nie wiedzieć o tym i całkowicie to ignorować.
W sumie dopiero jak zaczęłam się zastanawiać nad potencjalnym zaburzeniem genetycznym, to dopiero zauważyłam jak bardzo to zlewam i nie ma to większego znaczenia w życiu codziennym.
Wg. mnie myślenie "nie jestem kobietą, bo nie mam genów" prowadzi do paranoi.
A osobiście wolałabym mieć zwykłe XY i nie zawracać sobie głowy dodatkowymi powikłaniami z powodu zrytego kariotypu.
Re: poznam TS m/k 2015.01.06, 01:34
[autor]
Wiem, że nie miałaś nic złego na myśli :) Po prostu:
gabi pisze:
ale faktycznie to co dla mnie jest marzeniem dla was jest cierpieniem.

no właśnie.
A więc zaprawdę powiadam Ci - jest CI bliżej do kobiety niż nam i nie waż się z tym dyskutować! ;)
Re: poznam TS m/k 2015.01.06, 01:50
[autor]
wendigo pisze:
A więc zaprawdę powiadam Ci - jest CI bliżej do kobiety niż nam i nie waż się z tym dyskutować! ;)
Dokładnie, Gabi nie przejmuj się jakimś chamstwem, jesteś kobietą i tyle, poprostu. A my się nie gniewamy za tamte słowa :)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj