Interseksualizm u zwierząt

  liczba postów: 3
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Interseksualizm u zwierząt 2011.12.05, 12:00
[autor]
Swoją drogą przydałby się dział o interseksualizmie - w ogóle nie mogę znaleźć działu pasującego do pytania. Niech będzie ten, bo to pytanie z grubsza naukowe.
Parę osób, m.in. Marcin, dobrze się zna na interseksualizmie - może ktoś będzie w stanie odpowiedzieć na moje pytanie. Podobno jeżeli rozumieć interseksualizm dość szeroko, osoby międzypłciowe stanowią około procenta społeczeństwa. A jak jest u zwierząt? Mówię o tych, które nie są z natury obojnakami, u których cechy obu płci u jednego osobnika należałoby uznać za drobną omyłkę natury.
W pewnym zoo żyje lew z dwiema żonami, z obydwiema spłodził w odstępie miesiąca siedem lwiątek (zdjęcie podpisałam: "Lew dzieciorób i jego roczna produkcja ;)"), w pierwszym miocie były trzy lwiczki i lewek*, ale początkowo pracownikom zoo przy rutynowym badaniu wydawało się, że to same samiczki. Podobno u małych lwiątek nie tak łatwo odróżnić, u małego lewka nie zwisa pod ogonem jak u starego lwa, zwierzęta zwykle nie mają takich przesadnie wielkich interesów jak ludzie... Ale tak mi a propos przyszło do głowy, czy i jak często u zwierząt zdarzają się cechy obu płci u jednego zwierzęcia.

* A tak już tytułem anegdotki... w ogóle ja uwielbiam lewki, tygryski, irbiski itp., i to - obok skoczni czy polityki umysłowej - jeden z tematów, o których mogę gadać godzinami... Otóż wybieg, co częste, ma fosę i pracownicy zoo uznali, że trzeba się upewnić, że lwiątka w razie wpadnięcia do fosy nie zrobią sobie krzywdy, tylko będą w stanie same wyjść - zrobili im "egzamin na kartę pływacką". Lwy, w odróżnieniu od tygrysów, zwykle nie lubią pływać, choć jeśli się przyzwyczają, to zdarzają się i lwy obierające zapędzenie ofiary do wody jako strategię łowiecką. W każdym razie w sieci można zobaczyć "egzamin" lwiątek... Pierwsze trzy lwiątka (i później drugi miot) z grubsza tak samo - raczej wystraszone i niezadowolone, ale były w stanie utrzymać się na wodzie i wyleźć na brzeg. Za to ostatnia lwiczka... to było urocze: wcale nie płynęła jak najszybciej do obramowania fosy, tylko na środek i chyba nie chciała wychodzić - najwyraźniej pływanie jej się spodobało.
zmian: 1, ostatnia: emu - 2011.12.05, 12:00
Re: Interseksualizm u zwierząt 2011.12.05, 15:23
[autor]
emu pisze:
Swoją drogą przydałby się dział o interseksualizmie
No to już jest :)
http://forum.transfuzja.org/pl/watki/portal/interseksualizm.htm
Re: Interseksualizm u zwierząt 2011.12.05, 20:56
[autor]
Kiedyś miałam kota, który był rudy (praktycznie wszystkie rude koty to samce, a jeśli zdarzy się samica to jest bezpłodna), mały kocurek z jąderkami, kiedy podrósł bił się ze wszystkim co się dało - kocur jak nic. Po jakimś czasie mama zeszła prawie na zawał jak zobaczyła jak jej kotek się wykocił - niestety nie miał instynktu opiekuńczego, więc nowo urodzone kotki zostały podrzucone drugiej kotce.
Brat tego rudego kociaka (też rudy) był z kolei masochistą i lubił być głaskany pod włos i ciągnięty za ogon - domagał się tego i mruczał jak się go tak ciągnęło po dywanie.

Inny przykład ze świata przyrody, tym razem transwestytyzmu.

Jest takie cholernie fajne zwierzątko, które nazywa się mątwa (krewniak ośmiornic, kałamarnic i ślimaków). Wedle wielu naukowców należy do najinteligentniejszych stworzeń w oceanie. Rozmawiają ze sobą za pomocą kolorów (zmieniają je szybciej niż kameleon, potrafiłyby wyświetlić na sobie film)... jednak najlepsze w nich jest to, że mają ciekawą strategię rozrodczą. U gatunku tego można zaobserwować to, że samce są zwykle znacznie większe niż samice (dymorfizm płciowy). Samce biją się między sobą o haremy samic (standard) i ten, który jest silny zbiera ich więcej niż ten słabszy. Samce dodatkowo barwią się na agresywne kolory, a samice barwią się na łagodne (suprajs).
W każdym razie poza wielkimi samcami, u mątw są jeszcze takie malutkie. One jednak zamiast bić się o samice mają inną strategię... udają samice, naśladują je w ruchach w kolorach etc. Dzięki czemu strażnik haremu wpuszcza "transwestyte" a ten.... hulaj duszo!!!!!
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj