Partner-transwestyta?

  liczba postów: 8
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Partner-transwestyta? 2014.09.22, 00:52
[autor]
Witam, tydzień temu dowiedziałam się, że mój partner, z którym jestem od ponad roku od dwudziestu lat się przebiera za kobietę, żeby się zaspokoić seksualnie. Miał konto (jako kobieta) na jednym z portali, gdzie poznają się osoby transseksualne. Mój partner twierdzi, że robił to tylko wyłącznie dla zaspokojenia seksualnego. Gdy osiągał orgazm nie czuł już potrzeby takiego stroju na sobie. Bardzo się kochamy. Na początku czułam się z tym strasznie, bardziej z myślą, że mi nie powiedział wcześniej. Oboje nie chcemy rozstania. Idziemy na terapię, jednak zdaję sobie sprawę, że jeśli jest transwestytą to będzie nim do końca życia...
Re: Partner-transwestyta? 2014.09.22, 09:52
[autor]
magdalena32 pisze:
zdaję sobie sprawę, że jeśli jest transwestytą to będzie nim do końca życia...
No właśnie.
Co jednak nie musi wykluczać stworzenia satysfakcjonującego, stałego związku.
Re: Partner-transwestyta? 2014.09.22, 12:17
[autor]
Na portalach erotycznych można spotkać bardzo wielu mężczyzn którzy są tacy jak Twój partner. Spotykam wielu takich, na portalu mają swoje zdjęcia w kobiecych ubraniach, często w wysokich szpilach i rajtuzach a ich partnerki nic o ty nie wiedzą.
Nie mówią o swoich skłonnościach partnerkom ponieważ obawiają się tego że ją stracą, ale także tego jak ta partnerka to odbierze. Żyjemy w takim a nie innym społeczeństwie w którym nie rozmawia się dużo o seksie a już na pewno mężczyźni którzy mają nietypowe skłonności wolą o tym nie mówić.
Nie wiem oczywiście kim jest twój chłopak, ja tutaj tylko opisuje swoje doświadczenia, więc też tak uogólniam. Domyślam się że jest on na codzień zwykłym przeciętnym mężczyzną, ale jeśli chodzi o jego skłonności wolał trzymać w tajemnicy.

Myślę że nie chwalił się tym bo też może i bał się tego że ktoś go odrzuci, nie zrozumie tego.
Myślę że on jest albo biseksualny (nie napisałaś czy interesują go seksualnie także mężczyźni) albo jest takim typowym transwestytą jakich ja znam sporo chociażby z portalów takich jak zbiornik.
Jeśli jest takim transwestytą to myślę że to nie powinno źle rzutować na Wasz związek. On przebiera się do seksu, czyli podnieca go wcielenie się jakby w kobietę lub może po prostu ma jakiś fetysz w którym to lubi np damską bielzinę lub tym podobne. To wszystko pozwala mu osiągnąć przyjemność z seksu. Po tym wszystkim staje sie już tym mężczyzną, tak? Czyli wraca do nazwijmy to pierwotnej postaci czy męskich ubrań i męskich zachowań. Jeśli tak jest to njuż teraz jest pytanie do Ciebie, czy ty to zaakceptujesz? Czy nie będzie przeszkadzało Ci to że Twój parter ma akurat takie skłonności.

Pamiętaj że te jego skłonności, fetysze nie muszą mieć żadnego wpływu na Wasz związek.

Re: Partner-transwestyta? 2014.09.23, 01:38
[autor]
Hej, dzięki za odpowiedź. Ja byłam zawsze tolerancyjna i otwarta na ludzi o innej orientacji, kolorze skóry czy wyznania. Najbardziej zabolało mnie to, że znając moje podejście do tych tematów nie potrafił powiedzieć mi wcześniej. Zaczęliśmy planować rodzinę, więc chyba powinnam była dowiedzieć się przed tym. Mój partner powiedział to tylko mi i od lat męczył się samotnie z ta tajemnicą. Rozumiem, jakie to musiało być dla niego straszne. Twierdzi, że raczej jest heteroseksualny, ale... Jutro idziemy do poradni, która zajmuje się takimi problemami, więc mam nadzieje, że dowiemy się czegoś więcej. Wiem, że bardzo go kocham i jestem w stanie zaakceptować jego transwestytyzm. Cały czas o tym rozmawiamy, trochę "maglujemy" temat. I tak jak piszesz podnieca go damskie ubranie, w którym się zaspokaja. Po zaspokojeniu zdejmuje je z siebie. Wszystko, co jest związane z damską bielizną bardzo go podnieca i przyznaję, że przy nim stałam się bardziej kobieca, bo lubi jak wkładam seksowne ciuchy na siebie. I udało mi się nawet je polubić. Odkąd mieszkamy razem przebrał się tylko raz i jak na razie na tym koniec. Chcemy oboje walczyć o ten związek, bo jesteśmy zgraną parą w wielu dziedzinach. Co do naszego społeczeństwa, albo rozsiewającej się homofobii nawet nie chcę pisać.
A Ty? Dość wcześnie zdecydowałaś się na leczenie hormonalne....?

Pozdrawiam,
Magda
Re: Partner-transwestyta? 2014.09.23, 08:26
[autor]
magdalena32 pisze:
A Ty? Dość wcześnie zdecydowałaś się na leczenie hormonalne....?
Kiedy podjęłam leczenie miałam 22 lata więc nie wiem czy to aż tak wcześnie jak na dzisiejsze standardy. ;)
Jednak moje leczenie trwało wtedy pół roku, przerwałam je i nie leczę się hormonalnie do dziś ze względów zdrowotnych.
Ale chwileczkę, czy ty pytasz mnie o leczenie hormonalne bo uważasz że transwestyci leczą się hormonalnie i że Twój partner będzie chciał takie zacząć?
Co do osób transwestytycznych to pamiętaj że te osoby (czyli twój chłopak) nie podejmują leczenia hormonalnego. Tak jak też pisałaś transwestyci przebierają się w damskie ubrania, często tylko do seksu, czasem też chcą tak wyjść na miasto, do znajomych ale to tylko na jakiś czas, po jakimś czasie wracają do swej pierwotnej męskiej postaci. Np Twój partner po południu chce się przebrać, poczuć się np. Moniką, czy Pauliną, może nawet wyjść do jakis znajomych podobnych do niego ale następnego ranka czy jeszcze nawet tego samego wieczoru on znów wróci do męskiej postaci i też będzie się z tym bardzo dobrze czuł.
Transwestyci nie czują potrzeby faktycznej zmiany płci tzn, nie czuja potrzeby żeby żyć jak ta kobieta przez cały dzień 24 godziny na dobę tylko raz na jakiś czas.
Tym te osoby różnią się właśnie od osób transseksualnych które podejmują się faktycznej zmiany płci metrykalnej w sądzie ponieważ chcą już żyć jako kobiety tak cały czas na zawsze już.
Dlatego też transseksualiści podejmują leczenie hormonalne dzięki któremu rosną piersi, ciało robi się bardziej kobiece, owłosienie na ciele nieco ustępuje. Później są ewentualne operacje powiększenia sobie biustu, czy narządów płciowych, czyli z męskich genitaliów chirurgicznie wytwarza się kobiecą pochwę.
A Twój parter jest transwestytą a nie transseksualistą. I to jest różnica, ponieważ on nie czuje najwidoczniej potrzeby życia jako kobieta tak full time czyli juz na zawsze non stop, tylko tak raz na jakiś czas chce się ubrać w damska bieliznę, najwidoczniej go to podnieca. Osiągnie przyjemność z tego, czasem też się ubierze w damskie ubrania ale później i tak wróci do swej męskiej postaci.
Więc Twój partner raczej nie czuje chyba potrzeby leczenia hormonalnego, prędzej mógłby np mieć chęć na laserowe usunięcie zarostu z twarzy lub innych części ciała. ;)
Ale transwestyci nigdy nie decydują się na chirurgiczne operacje które by miałyby zmieniać ich faktyczna męską płeć i ingerować jakkolwiek w ich ciało, jeśli już to są to zabiegi upiększające albo właśnie ta depilacja laserowa.
O tym czym się różnią transwestyci od transseksualistów możesz oczywiście poczytać sobie na tej stronie, jest tutaj trochę o tym.
Re: Partner-transwestyta? 2014.09.23, 09:02
[autor]
magdalena32 pisze:
Twierdzi, że raczej jest heteroseksualny, ale... Jutro idziemy do poradni, która zajmuje się takimi problemami, więc mam nadzieje, że dowiemy się czegoś więcej.
To że jest transwestytą i lubi robić to co robi nie musi oznaczać że nie jest heteroseksualny. Lubi się przebrać ok ale orientacja seksualna to już osobna kwestia. Może być tak że ok lubi się poczuć kobietą ale jednocześnie jeśli chodzi o pociąg seksualny to mogą go interesować (podniecać) tylko kobiety więc może być heteroseksualny.
Jednak może się okazać że może być także biseksualny. Tylko abyś nie myślała że skoro miałby być biseksualny to że od razu musiałby go podniecać seks z mężczyznami.
Pamiętaj o jednym że mężczyzna biseksualny drugiemu mężczyźnie biseksualnemu może być bardzo obcy. :)

W pierwszym poście wspomniałaś że Twój chłopak założył sobie konto na jednym z takich portali gdzie są inne takie osoby. Hmm, nie wiem tylko czy założył to konto po to aby tylko popisać z innymi takimi jak on aby o tym pogadać czy może też aby spotykać się wzajemnie na możliwe seks spotkania.
Nie chcę broń boże coś tutaj sugerować że Twój partner się spotyka na seks ale o takich sprawach należy spokojnie porozmawiać. No jest tak też że wielu transwestytów dobrze zdają sobie sprawę kim są i czego chcą i te konta na takich portalach wykorzystują już też do tego aby poznawać inne osoby na seks spotkania.
Często też jeden transwestyta umawia się z innym transwestytą czyli z innym mężczyzną który też lubi się tak przebierać, może ich to wspólnie podniecać. Jednak to jest wtedy tylko seks, pociąg seksualny, fetysz, silne pragnienie zaspokojenia się po czym każdy chce wrócić do "siebie" i swych często związków z kobietami które niewątpliwie kochają.

Dobrze byłoby aby on był teraz szczery i abyście o seksie, o fetyszach o wszystkim co go podnieca co daje mu zaspokojenie rozmawiali i nie robili z tego jakiegoś takiego tematu niezręcznego/ Tabu.
Pamiętaj że jeśli jest biseksualny to nie oznacza też że on musi się z kimś tam spotykać na boku. Jeśli kocha Ciebie ale też będzie przy Tobie mógł czuć się swobodnie to możesz też być spokojna.

Piszesz że planujecie dzieci, planujecie przyszłość i dobrze. Najpierw oczywiście lepiej jest aby on powiedział Ci wszystko o sobie, o swojej seksualności tak abyś ty wiedziała na co się decydujesz jeśli zamierzasz z nim być.
Myślę że powinniście teraz dużo na spokojnie o tym rozmawiać i chyba poznawać się na nowo. Ty też powinnaś samej sobie za jakiś czas zadać pytanie czy na pewno chcesz być z tym człowiekiem, czy jego skłonności, fetysze nie będą stanowiły dla Ciebie problemu.
Dopiero kiedy już się poznacie na nowo, odkryjecie siebie, zaakceptujesz go w 100% i będziesz czuła że chcesz z nim być to wtedy zacznijcie myśleć o planowaniu wspólnej przyszłości i dzieci.
Jednak dobre i zdrowe relacje są potrzebne, para dorosłych ludzi zanim zdecydują się na posiadanie dzieci sami powinni między sobą się świetnie dogadywać i rozumieć. Bo co to by była za rodzinka w której dzieci by słyszały teksty typu -Bogdan oddawaj mój stanik! już i tak mi zajumałeś moje podwiązki!

Jeśli między Wami będzie wszystko poukładane, bez żadnych tajemnic i tarć to możecie stworzyć całkowicie normalny i szczęśliwy związek oraz wychowywać dzieci czego Wam Życzę. :
Re: Partner-transwestyta? 2014.09.23, 09:46
[autor]
magdalena32 pisze:
Hej, dzięki za odpowiedź. Ja byłam zawsze tolerancyjna i otwarta na ludzi o innej orientacji, kolorze skóry czy wyznania. Najbardziej zabolało mnie to, że znając moje podejście do tych tematów nie potrafił powiedzieć mi wcześniej. Zaczęliśmy planować rodzinę, więc chyba powinnam była dowiedzieć się przed tym. Mój partner powiedział to tylko mi i od lat męczył się samotnie z ta tajemnicą. Rozumiem, jakie to musiało być dla niego straszne. Twierdzi, że raczej jest heteroseksualny, ale... Jutro idziemy do poradni, która zajmuje się takimi problemami, więc mam nadzieje, że dowiemy się czegoś więcej. Wiem, że bardzo go kocham i jestem w stanie zaakceptować jego transwestytyzm. Cały czas o tym rozmawiamy, trochę "maglujemy" temat. I tak jak piszesz podnieca go damskie ubranie, w którym się zaspokaja. Po zaspokojeniu zdejmuje je z siebie. Wszystko, co jest związane z damską bielizną bardzo go podnieca i przyznaję, że przy nim stałam się bardziej kobieca, bo lubi jak wkładam seksowne ciuchy na siebie. I udało mi się nawet je polubić. Odkąd mieszkamy razem przebrał się tylko raz i jak na razie na tym koniec. Chcemy oboje walczyć o ten związek, bo jesteśmy zgraną parą w wielu dziedzinach. Co do naszego społeczeństwa, albo rozsiewającej się homofobii nawet nie chcę pisać.
A Ty? Dość wcześnie zdecydowałaś się na leczenie hormonalne....?

Pozdrawiam,
Magda
Większość tranwestytów jest hetero. Jeśli fetysz nie jest na tyle silny, żeby uniemożliwiał/utrudniał jakąkolwiek inną aktywność, to to nie jest aż tak straszna rzecz.

przyznaję, że przy nim stałam się bardziej kobieca, bo lubi jak wkładam seksowne ciuchy na siebie.
Słyszałam, że niektórzy TV dzięki czemuś takiemu mogą się w jakimś stopniu "przekierować" więc pomysł nie jest zły (jeśli sama tak lubisz). Ale to jest informacja z drugiej ręki i nie wiem czy to jest jakaś "oficjalna" i skuteczna metoda leczenia, czy nie :P
Warto spytać lekarza, ale nie ma co robić z tego dramatu - w założeniu rodziny to nie powinno przeszkodzić, bo niby czemu?

No i tak jak pisze magdalena - transwestyta to nie transseksualista/tka. Nie leczą się przeważnie hormonalnie (chyba, że wliczyć blokery w przypadku nadzwyczaj silnych form fetyszu, a to co opisujesz na takie nie brzmi :P).
zmian: 6, ostatnia: prolaktynka - 2014.09.23, 09:54
Re: Partner-transwestyta? 2014.09.24, 15:27
[autor]
Hej, dzięki za pomoc i pozytywne wibracje. Teraz, jak już wiem tak dużo to mniej się boję :)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj