Transseksualizm a osobowość mnoga?

  liczba postów: 22
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.25, 19:36
[autor]
Witam serdecznie!
Od dawna przeglądam Wasze forum, ale dopiero dzisiaj postanowiłam się zarejestrować i zadać pytanie, które dotyczy kogoś dla mnie bardzo ważnego. Ja jestem biseksualną ciskobietą i mam 23 lata. Od prawie roku koresponduję z transchłopakiem - od razu zaznaczam, że jest to znajomość na odległość, ponieważ mieszkamy w różnych krajach, ale w ciągu kilku ostatnich miesięcy zbliżyliśmy się do siebie emocjonalnie i planujemy spotkanie. Jestem pewna, że chcę się z nim spotkać, nawet jeśli na zawsze mielibyśmy pozostać po prostu przyjaciółmi... Ale jest jedna rzecz, która nie daje mi spokoju.

Kiedy się poznaliśmy, on jeszcze przedstawiał się jako dziewczyna i używał kilku imion - wszystkie różniły się od jego oficjalnego imienia, ale były to jednak imiona żeńskie. Trochę mnie to dziwiło, ale wiedziałam o jego dość skomplikowanej historii życiowej i używałam takiego imienia (żeńskiego), o które on prosił. Właściwie dał mi do wyboru dwa imiona, a ja po prostu wybrałam to, które mi się bardziej podobało. Widziałam, że jest osobą nieszczęśliwą i że wciąż próbuje uciec sam od siebie, ale wtedy jeszcze nie znałam powodu. W sierpniu przyjaciel ujawnił się przede mną jako osoba transseksualna (a właściwie interseksualna, jest genetycznie XXY), oczywiście zaczęłam od razu zwracać się do niego męskim imieniem i szybko zauważyłam ogromną pozytywną zmianę w nim, w jego stosunku do życia, ludzi i świata. To chyba właśnie wtedy zaczęliśmy się do siebie zbliżać... Po pewym czasie wyznał mi, że zanim sam zaakceptował swoją męską tożsamość, która była długo tłamszona przez jego rodziców i społeczeństwo, cierpiał na osobowość mnogą. Te wszystkie żeńskie imiona to nie były po prostu pseudonimy, to były różne alter ego. Ja przez przypadek (wybierając konkretne imię) trafiłam na to alter ego, które było najbardziej zbliżone do jego prawdziwego "ja". Ale inny ludzie, którzy mieli do czynienia z innymi osobowościami, byli bardziej zaszokowani po jego nagłej przemianie. Obecnie przyjaciel jest pod opieką psychiatry i seksuologa i jest w trakcie "real life test", który w jego kraju trwa 10 miesięcy. Potem będzie mógł przyjmować testosteron i zmienić dokumenty. Ja w pełni go akceptuję i wspieram... Ale czy w przypadku osoby, która cierpiała na osobowość mnogą, można mieć pewność, że to nie wróci? Że ta osoba, z którą rozmawiam teraz, to już jest ta prawdziwa? Czy zdarza się, że osoby transseksualne cierpią na to zaburzenie, kiedy "uciekają" od swojej prawdziwej tożsamości płciowej, natomiast kiedy już odważą się na ujawnienie i tranzycję, ono więcej nie powraca? Przepraszam, jeśli stwarzam wrażenie, jakbym mu nie ufała i chciała jakoś sprawdzić... Bardzo cenię go jako człowieka i mam nadzieję, że nasza znajomość będzie się nadal rozwijać, ale coś wewnątrz mnie nakazuje mi pewną ostrożność... Być może dlatego, że po prostu nigdy nie spotykałam się z takimi osobami... Ja wiem, że Wy i tak nie możecie dać mi konkretnej odpowiedzi, bo każdy przypadek jest inny. Ale być może ktoś z Was ma podobne doświadczenia. Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie!
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.25, 22:01
[autor]
Osobowość mnoga to naprawdę rzadka przypadłość, podobnie jak transseksualizm, ale chyba jeszcze rzadsza. Transseksualizm jednak nie jest zaburzeniem psychicznym z tej grupy co osobowość mnoga i nie może być wywołany przez osobowość mnogą. Osobowość mnoga może dawać z pozoru podobne objawy, ale z transseksualizmem nie ma nic wspólnego. Naprawdę jest mała szansa, bliska zera, żeby ktoś mógł mieć osobowość mnogą i transseksualizm na raz - ponieważ ich przyczyny są zupełnie inne i w żadnym przypadku ludzi z osobowością mnogą nie leczy się na transseksualizm.

Takie coś wyklucza diagnozę transseksualizmu. Jest jednak możliwość że osoba taka zmieni płeć ponieważ zatai swoje objawy związane z osobowością mnogą - te osobowości są bardzo spójne i lekarz może się nie zorientować, szczególnie, że bardzo mało lekarzy spotyka się z takimi pacjentami w swojej praktyce.

Ponadto, osobowość mnoga nie może zniknąć ot tak, sama, tym bardziej nie od zmiany płci. Zmiana płci nie leczy zaburzeń psychicznych, tym bardziej tak złożonych. Pomóc takiej osobie może tylko długa psychoterapia i bardzo duży własny wysiłek, i nie gwarantuje to nigdy sukcesu w pełni. Może jest tak, że osobowość tej osoby rozszczepiła się tworząc osobowość osoby trans k/m i teraz jej się wydaje, ze osobowość mnoga znikła, gdyż inne osobowości nie dochodzą do głosu albo dochodzą, tylko że ona nie pamięta kiedy to robią.
zmian: 5, ostatnia: lynn12 - 2014.12.25, 22:22
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.25, 22:06
[autor]
Nie widzę nic na przeszkodzie żebyś przyjaźniła się z tą osobą, zwłaszcza, jeżeli mówimy o przyjaźni internetowej. Ludzie z osobowością mnogą nie są źli ani niebezpieczni, mają po prostu pewną cechę psychiczną która odróżnia ich od reszty, czyni oryginalnymi. Nie skreślajmy ich tylko za to!
zmian: 1, ostatnia: lynn12 - 2014.12.25, 22:12
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 00:59
[autor]
orange91 pisze:
... Obecnie przyjaciel jest pod opieką psychiatry i seksuologa i jest w trakcie "real life test", który w jego kraju trwa 10 miesięcy. Potem będzie mógł przyjmować testosteron i zmienić dokumenty ...
A mi się zdaje że musisz bardzo uważać. Bo chyba jesteś robiona w balona, a ktoś bezczelnie gra na Twoich uczuciach. Ta historia kompletnie nie trzyma się kupy. Osoba o kariotypie XXY jest chłopcem, CHŁOPCEM!!! , zatem nie musi robić żadnej przeniamy aby nim się stać! Trochę zniewieściałym w budowie ciała i niepłodnym , ale jednak bez wątpienia chłopcem . Ma od urodzenia penis i jądra . Odsyłam do cioci wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Klinefeltera
Takich chłopców leczy się faktycznie testosteronem , aby wykształcić bardziej męską budowę ciała , ale niemożliwe aby po urodzeniu zostali wzięci za dziewczynki. Tym bardziej że , w dziecinstwie ich rozwój nie odbiega praktycznie od normy, rozwój umysłowy jest też OK. Wyraźne różnice pojawiają się dopiero w okresie dojrzewania, które nie zachodzi prawidłowo z powodu braku odpowiednio wysokiego poziomu testosteronu. To że ktoś taki zostałby wzięty po urodzeniu się za dziewczynkę to bzdura. Sorry , ale on Cię oszukuje. Jedyna prawda jest taka , że gość potrzebuje psychiatry. Skoro jego sposób na dziewczyny jest taki jak opisujesz, to z jego psychiką jest zdecydowanie nie tak . Uważaj dziewczyno jak saper , bo jak saper możesz skończyć: szybko , tragicznie i z dużym hukiem. Nie dziękuj - wystarczy że nie zrobisz tej durnoty aby mu uwierzyć i wkopać się w bagno.
zmian: 2, ostatnia: jurekaleks - 2014.12.26, 01:03
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 01:05
[autor]
@lynn12
Chyba nie rozumiesz do końca tego co napisała orange91. Znajomy orange91 MA obie te przypadłości i kropka - skoro jest pod opieką specjalistów, to z tym nie dyskutujmy (bo to bez sensu), a skoro do tego dodajesz, że transseksualizm i osobowość mnoga są zaburzeniami z innych grup i nie wywołują siebie nawzajem, to w zasadzie nie ma problemu - można być TS i mieć osobowoć mnogą.


orange91:
Ale czy w przypadku osoby, która cierpiała na osobowość mnogą, można mieć pewność, że to nie wróci?


Osobowość mnoga? Nie mam pojęcia. Ale jeśli chciałabyś z nim ewentualnie spędzić życie, to warto się przygotować chyba, że może być trudno...


orange91:
Czy zdarza się, że osoby transseksualne cierpią na to zaburzenie, kiedy "uciekają" od swojej prawdziwej tożsamości płciowej, natomiast kiedy już odważą się na ujawnienie i tranzycję, ono więcej nie powraca?


Nie spotkałem się z przypadkiem osobowości mnogiej u osoby transseksualnej, ale to co napisałaś brzmi prawdopodobnie :)

Przede wszystkim nie wkręcałbym sobie jakichś niesprawdzonych informacji - skoro jest pod opieką psychiatry i seksuologa, to znaczy że jest pod opieką specjalistów... Właściwie tak sobie myślę, że możesz nawet jego o to zapytać jak to jest z osobowością mnogą, czy problem może wrócić... Jeśli rozmawiacie szczerze, to chyba najlepsze wyjście - jesteś jego przyjaciółką, to normalne że okazujesz zainteresowanie jego problemami.


Ewentualnie Jurekaleks ma rację (ale wcale nie jestem przekonany, że to zawsze jest tak z tym kariotypem...).

Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 01:23
[autor]
wendigo pisze:

Ewentualnie Jurekaleks ma rację (ale wcale nie jestem przekonany, że to zawsze jest tak z tym kariotypem...).

Gość ewidentnie "łowi rybki na litość" i to w mętnej wodzie. Mężczyzna z niego można powiedzieć połowiczny , ze 100% facetami nie ma szans . To szuka wrażliwej ale naiwnej dziewczyny ( jest taki psychologiczny typ młodych panienek) co się nad takim będzie użalać . Bo po przygotowaniu takiej bajeczki dziewczyna nie powinna się juz czepiać , że "interes" jego jest do niczego i facet z niego żaden. Nie ma sprawy jeżeli ona wiedząc to wszystko, zechce się z nim wiązać - nie każdy szuka w związku sexu czy liczy na potomstwo. Jeżeli sama go zechce , to proszę bardzo . Ale nie może być oszukiwana. Na kłamstwie szczęścia się nie zbuduje , co najwyżej wywoła tragedię.
A te całe brednie o mnogiej osobowości , to haczyk wędki - po zjawieniu sie dziewczyny wszystko to rozwieje się , bo to tylko zasłona dymna. A dziewczyna zostanie kupiona na bajer , jaki to magiczny i leczniczy wpływ wywarła na tego cwaniaczka. To już perfidia!
zmian: 1, ostatnia: jurekaleks - 2014.12.26, 01:28
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 01:34
[autor]
Nie odpływasz teraz trochę za bardzo w swoje fantazje?
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 01:58
[autor]
orange91 pisze:
(a właściwie interseksualna, jest genetycznie XXY)

Potwierdzam obawy innych forumowiczów. Osoba z kariotypem XXY jest mężczyzną, niepłodnym z pewnymi fenotypowymi cechami żeńskimi ALE to nie robi z niego od razu dziewczyny i żaden rl test nie wchodzi w grę w tym przypadku, bo on już jest mężczyzną. Ta osobowość mnoga też może być u niego przy okazji, ale jako całość ten przypadek wydaje mi się podejrzany. Wgl interseksualizm jest niejednoznaczny z kariotypem XXY, bo mogą tom być równe dobrze dwie różne przypadłości, niezależne od siebie. Raczej osoby interseksualne będą miały normalny kariotyp XX lub XY. Interseksualizm to posiadane narządów płciowych jednocześnie męskich i żeńskich. Zespół Klinerfeltera to upośledzenie narządów typowo płciowych męskich przy jednoczesnej kobiecej budowie ciała oraz wysokim wzroście. Poczytaj na wikipedii, upewnij się. Dla mnie jest to po prostu podejrzane :/
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 02:01
[autor]
wendigo pisze:
Nie odpływasz teraz trochę za bardzo w swoje fantazje?
Nie. Moja sympatia (chyba tak mogę już powiedzieć? ona to na pewno przeczyta, bo tu ją poznałem ) jest jak sądzę ts-ką z kariotypem XXY. I jest dokładnie odwrotne: od urodzenia jest fizycznie i urzędowo chłopcem (bo ma penisa i jądra) i marzy o transformacji. Ale w kobietę!!! ten gość może być XXY , 1 /500 razy to się zdarza, ale na pewno nie jest osobą trans . Wiem co piszę, spoko.

Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 05:20
[autor]
Co do kariotypu, to paradoksalnie tak fajnie nie jest, bowiem osoba z XXY mogła zostać przypisana płci żeńskiej i lekarze mogli zdecydować się na przymusowy SRS jeżeli był konieczny wg. ich widzimisie lub zdrowotnie (nie słyszałem o uzasadnionych więc..., ale zakładam że możliwe urologicznie). Więc chłopak z postu mógł się o tym dowiedzieć dopiero po rozpoczęciu diagnozy (bywają i takie sytuacje).

Jeżeli chodzi osobowość mnogą - nie przewidzisz. Zależy od tego z czego wynikła - traumy, naturalnie, itd.; jaki był stopień komunikacji między obecną personą a wcześniejszą resztą; czy pojawiały się zaniki pamięci - praktycznie milion czynników. Generalnie - wszystkie osoby z którymi miała do czynienia orange91 były prawdziwe, być może faktycznie wyrosły z problemu z płciowością i obecna jest poza traumą. Trudno powiedzieć.

Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 11:06
[autor]
Dziekuje bardzo za Wasze odpowiedzi. Przepraszam z gory za brak polskich trzcionek, ale jestem obecnie poza domem.
Dopoki to wszystko bylo na poziomie znajomosci/przyjazni internetowej, bylo mi wszystko jedno na jakie on cierpi zaburzenia i jakie to moze miec skutki - w koncu nie osadza sie ludzi wedlug chorob, na ktore cierpia, niezaleznie czy dotycza one ciala czy umyslu. Ale poniewaz zaczelismy sie do siebie zblizac i planujemy spotkanie, ktore dla obojga z nas bedzie wymagalo dosc dalekiej podrozy, zaczynaja mnie meczyc watpliwosci. Tylko i wylacznie dlatego zwrocilam sie do Was z tym pytaniem.

Dokladnie on przedstawia mi swoja sytuacje tak: po urodzeniu zostal okreslony jako dziewczynka, jednak w okresie dojrzewania zaczely sie problemy, bo nie mial miesiaczki i zachowywal sie "nie po dziewczynsku" - wtedy zaczeto mu podawac estrogen. Kiedy zdecydowal sie przestac go przyjmowac w tym roku, powrocila meska identyfikacja i zanikly miesiaczki, chociaz nie jest jeszcze na testosteronie. W przeszlosci probowal zyc jako "normalna kobieta" i spotykal sie z heterykami, ktorzy narzekali na "dziwny wyglad" jego narzadow plciowych. Latem trafil pod opieke specjlisty, zrobil kariotyp i okazalo sie, ze jest XXY. Oczywiscie nie moge miec 100% pewnosci, ze to wszystko jest prawda, chociaz intuicyjnie czuje, ze ten czlowiek jest ze mna na tyle szczery na ile moze. Czytalam z reszta, ze jest pewna grupa osob XXY, ktore sa fizycznie bardziej kobietami:

"These individuals identify or choose to identify as women, take estradiol, and are for all practical purposes ordinary females. Some of them can and have been documented as bearing children. There is no syndrome for an XXY person who identifies female; their breasts, hips, and lack of masculine features are considered normal."

Mi jest wszystko jedno,czy ta osoba jest mezczyzna, kobieta, osoba bigenderowa... To nie ma dla mnie wiekszego znaczenia. Moje obawy wynikaja tylko z tego, ze nie ma pewnosci, czy jego obecna osobowosc jest ta "wlasciwa",. to znaczy nie rozszczepiona. Przepraszam, jesli uzywam niewlasciwych terminow. Nie jestem naiwna, przynajmniej staram sie nie byc - dlatego mnie to zastanawia. Z drugiej strony, oczywiscie najlatwiej byloby dac sobie spokoj z czlowiekiem, ktory ma taki "pokrecony" zyciorys - ale czy tacy ludzie sa mniej wartosciowi i powinni byc skreslani z powodu swojej przeszlosci? To tez nie byloby fair.
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.26, 11:50
[autor]
W sferze fizycznej to musiałoby być wystąpienie zespołu Klinefeltera z wyraźnym hermafrodytyzmem łącznie. Pewnie to możliwe: skoro zwykłego chłopca może dotknąć obojnactwo , to czemu nie takiego z ZK? Ale nie czytałem nawet o takim przypadku, ale po prawdzie i nigdy nie szukałem , bo mnie to nie obchodzi. Ale to musi być bardzo , bardzo rzadkie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
A co do problemów z osobowością to się nie wypowiadam i nic nie radzę, bo się na tym nie znam. Ale uważaj czy kiedyś Twój wybranek nie przyprowadzi faceta i powie że jednak po części jest dalej kobietę i zostaniesz tą "trzecią" w trójkącie. Jak się nie boisz ... to próbuj. Ale sama tego musisz chcieć. Pozdrowienia.

zmian: 1, ostatnia: jurekaleks - 2014.12.26, 12:10
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.29, 19:22
[autor]
Jurekaleks ma rację. Nie ma chyba ani jednego przypadku XXY oznaczonego jako dziewczynka przy urodzeniu. Jeśli jest - proszę o linki, zawsze dobrze się dokształcić. No chyba, że lekarze z jakichś sobie tylko znanych powodów zrobili operację na noworodku, co jest niestety częste w przypadku osób interseksualnych - i zarazem tragiczne.
zmian: 1, ostatnia: user999 - 2014.12.29, 19:24
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.29, 20:05
[autor]
Zadałam sobie trochę trudu i poszukałam. Tu macie na przykład artykuł naukowy, który mówi o takim przypadku:

http://link.springer.com/article/10.1007%2FBF00220456

A 47,XXY karyotype was found in a 6-year-old girl. The patient had female external genitalia, clitoromegaly, remnants of the ductus mesonephricus, uterus, and gonads in the labia majora which were determined to be testes by histology. Cytogenetic and DNA analyses suggest that the Y chromosome had a normal structure and that both X chromosomes were of maternal origin. The unusual clinical findings in the patient are discussed.


Żeby nie tłumaczyć całości, 6-letnia dziewczynka z żeńskimi zewnętrznymi narządami płciowymi miała kariotyp XXY. Fragment angielskiej Wikipedii, cytowany przeze mnie wcześniej, mówi, że zdarzały się przypadki płodnych kobiet z kariotypem XXY, które rodziły dzieci. Oczywiście, to wszystko jeszcze nie świadczy o prawdomówności mojego przyjaciela, to tylko tak z naukowego punktu widzenia.

Ale wracając do mojej sytuacji, raczej nie może on być biologicznie "zwykłym facetem", bo rozmawiamy przez Skype i głos ma raczej kobiecy, chociaż niski. Jak już mówiłam, dla mnie płeć tej osoby nie ma najmniejszego znaczenia - zdarzało mi się zakochiwać i w kobietach, i w mężczyznach, nie miałabym też nic przeciwko związkowi z osobą niebinarną, która nie odnajduje się w tradycyjnym podziale płciowym. Mnie niepokoi wyłącznie kwestia osobowości mnogiej i czy faktycznie może być tak, że dławienie w sobie swojej prawdziwej tożsamości płciowej wywołuje rozszczepienie osobowości, a usunięcie przyczyny (czyli zaakceptowanie swojej tożsamości) usuwa również efekt, czyli owe zaburzenie. Obawiam się po prostu tego, że jego obecna tożsamość również może być po prostu kolejnym alter ego, i że za pewien czas pojawią się inni. Ale chyba jednak zaryzykuję spotkanie w lutym. Po prostu czuję, że byłoby to bardzo nie fair, gdybym skreśliła go tylko przez to, że mi zaufał i ujawnił prawdę o swojej przeszłości... W końcu nie musiał mi mówić o zaburzeniu osobowości, mógł tylko ujawnić się jako osoba trans i - biorąc pod uwagę charakter naszej dotychczasowej znajomości - raczej nie domyśliłabym się, że był jeszcze jakiś problem. W każdym razie dziękuję wszystkim za szczere odpowiedzi! :)
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.29, 21:40
[autor]
Teraz pomyśl jaka jest szansa, że jest jednym z kilku takich przypadków na świecie, a jaka, że jest ściemniającym mitomanem ;)

i czy faktycznie może być tak, że dławienie w sobie swojej prawdziwej tożsamości płciowej wywołuje rozszczepienie osobowości,
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie_dysocjacyjne_to%C5%BCsamo%C5%9Bci
Podejrzewam, że jeśli już to jest to jedyny prawdziwy element całej historii :P

Czy zdarza się, że osoby transseksualne cierpią na to zaburzenie, kiedy "uciekają" od swojej prawdziwej tożsamości płciowej
Nie.
zmian: 5, ostatnia: ktynka - 2014.12.30, 02:25
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.30, 01:19
[autor]
ja Ci radzę się spotkać z nim, nic nie tracisz, no może poza kasą na bilet i czasem, ale myślę że warto tą osobę poznać na żywo, rozwiejesz wtedy przynajmniej część swoich wątpliwości, na żywo to trochę co innego niż przez neta, dużo łatwiej wyczuć czy ktoś kłamie. skreślić go zawsze zdążysz, ale uważam że szansa się należy
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.30, 02:54
[autor]
http://www.iiav.nl/ezines/web/ijt/97-03/numbers/symposion/ijtc0404.htm
Ciekawy artykuł.
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.30, 05:18
[autor]
ktynka pisze:

Czy zdarza się, że osoby transseksualne cierpią na to zaburzenie, kiedy "uciekają" od swojej prawdziwej tożsamości płciowej
Nie.
znasz wszystkie osoby transseksualne na świecie?
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.30, 17:19
[autor]
Ktynka, dziękuję za linka. Faktycznie może to być podobny przypadek, tylko że u mojego przyjaciela wszystkie wcześniejsze alter ego były żeńskie. Wariant totalnego ściemniania możemy chyba wykluczyć, bo człowiek zorientował się chyba, że zadaję zbyt dużo pytań i wysłał mi (ja o to nie prosiłam) zdjęcie swojego dowodu, w którym figurują żeńskie dane, oraz zaświadczenia od psychiatry o tym, że jest osobą trans w trakcie korekty. Że to jest ta sama osoba, z którą rozmawiam wiem na pewno (Skype + kamerka). Co oczywiście nie wyklucza tego, że obecne jego "wcielenie" może być kolejnym rozszczepieniem. Z tego co wyczytałam w owym artykule, nawet psychiatrzy miewają problemy z wychwyceniem tego, więc tym bardziej osoba bez odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia jak ja. Chyba mogę tylko zdać się na własną intuicję i mieć się na baczności i nie przyjmować wszystkiego bezkrytycznie.

Jestem naprawdę osobą dość sceptyczną i gdybym wierzyła we wszystko na słowo, to na pewno nie byłoby tego wątku na forum. Ale osobiście uważam, że automatyczne osądzanie jest taką samą skrajnością, jak bezgraniczna ufność. Wiem, że są osoby, w przypadku których jedynym zaburzeniem jest transseksualizm, a poza tym są całkowicie zdrowe psychicznie. Ale wiele jest osób, u których transseksualizm jest sprzężony z innymi zaburzeniami, zwłaszcza jeśli doświadczały dyskryminacji i przemocy. To też trzeba brać pod uwagę. Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłam, na pewno nie było to moim celem.
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.30, 18:54
[autor]
orange91 pisze:
Jestem naprawdę osobą dość sceptyczną i gdybym wierzyła we wszystko na słowo, to na pewno nie byłoby tego wątku na forum. Ale osobiście uważam, że automatyczne osądzanie jest taką samą skrajnością, jak bezgraniczna ufność. Wiem, że są osoby, w przypadku których jedynym zaburzeniem jest transseksualizm, a poza tym są całkowicie zdrowe psychicznie. Ale wiele jest osób, u których transseksualizm jest sprzężony z innymi zaburzeniami, zwłaszcza jeśli doświadczały dyskryminacji i przemocy. To też trzeba brać pod uwagę. Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłam, na pewno nie było to moim celem.
nikogo nie obraziłaś :) też uważam, że nie należy nikogo skreślać automatycznie, myślę że każdemu trzeba dać szansę by poznać choć trochę tę osobę i dopiero wtedy ocenić. nie jestem psychologiem ale wydaję mi się że chyba całkiem spory odsetek osób Ts zmaga się choćby z depresją
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.30, 20:23
[autor]
Z racji że znam daną osobę osobiście to linka nie podam, ale u znajomego wyglądało to tak (zaznaczam, że UK, więc brak badań kariotypu gdyż my tego nie mamy):

- Urodził się właśnie z kariotypem XXY, lekarze przeprowadzili odpowiednie operacje (za wiedzą rodziców, którzy nie bardzo wiedzieli o co w tym biega) i brał hormony i blokery jako mało dzieciak znowu przy niskim rozeznaniu rodzicieli o co halo.

- Przyszło dojrzewanie i lekarze uznali, że ma PCOS (nie, nikt nie wpadł na co innego)

- Rozpoczął później tranzycję i przeprowadził w wyniku pracy do Korei gdzie zbadał kariotyp bowiem wyniki były dziwne.

- W tym momencie dowiedział się prawdy i ubiegał się o wgląd do informacji medycznej i historii od rodziców (nie byli szczególnie blisko).

Tak więc są takie historie.

Co do osób trans z osobowością mnogą, zawsze linkuję wtedy edukatorów w tym zakresie bo są najlepsi :P .

Stronka
Blog
Re: Transseksualizm a osobowość mnoga? 2014.12.31, 10:11
[autor]
Sig, dzięki za ciekawe linki :) Szczerze mówiąc, mój strach może wynikać z tego, że mam nikłą wiedzę na temat osobowości mnogiej. O ile z tematem TS jestem w miarę obyta, bo po pierwsze mam osobę M/K w dalszej rodzinie (niestety przerwała leczenie i doprowadziło to do strasznego załamania w jej życiu), a po drugie sporo czytałam na ten temat, to osobowość mnoga wydaje mi się być czymś "niebezpiecznym'. Ale zaczynam się dokształcać i dochodzę do wniosku, że nie zawsze tak jest. Chociaż nie ukrywam, że wolałabym, żeby prawdą było to, że ten problem jest już przeszłością.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj