Jak żyć?

  liczba postów: 9
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Jak żyć? 2013.08.17, 07:09
[autor]
Ma 39 lat, ja 28. Mamy 4 letniego syna. Odkryłam, że prowadzi podwójne życie. Na zbiorniku najpierw czatował z innymi kobietami, teraz ograniczył się tylko do trans. Zawsze byłam bardzo wyrozumiała, miał prawo do wszystkiego. Teraz czuje się oszukana przez życie. Kocham go najmocniej na świecie ale nie dam rady tego tolerować. Gdyby był szczery, powiedział mi o tym może bym wybaczyła. Teraz zawsze gdy śpię wchodzi na zbiornik. Przebiera się w moje szpilki, moją bieliznę... Mnie to nie kręci. Już nie. Nie kojarzy mi się to ze świetną zabawą tylko z ogromnym cierpieniem. Co ja mam zrobić? On się wkurza gdy mu mówię, że znów był na zbiorniku. Wytyka mi wtedy wszystkie moje błędy. Czuję, że zaczynam umierać w środku. Przestaje cokolwiek czuć, bo moje uczucia w tym związku są nieważne. Jakiś czas temu obiecywał, że z tym koniec ale nie skończył. 
Re: Jak żyć? 2013.08.17, 08:29
[autor]
Jesteś dosyć młoda, więc może pomyśl o innym partnerze, jeżeli to jest dla Ciebie zbyt dużo, ponieważ On już się nie zmieni po prostu jest transwestytą i tego się nie da leczyć podobnie jak transseksualizmu, tyle że my się przemieniamy w kobiety i żyjemy już poprawnie, natomiast transwestyci nigdy nie zostaną kobietami, poza tym zakładam że nei jesteś lesbijką więc chcesz dalej mieć faceta, mówię ci chyba to nie ma sensu, ale przeprowadź z nim konkretną dyskusję, bo jeżeli chcesz z nim być to musicie twardo ustalić kiedy może się przebrać gdzie itd, bo on bez tego nei wytrzyma, pozdrawiam i życzę powodzenia:)
Re: Jak żyć? 2013.08.17, 11:21
[autor]
Jak już wspomniała Natalia, transwestytyzmu nie da się leczyć, niemniej istnieją pary, które wypracowały pomiędzy sobą zasady zgodnego pożycia (talie lub inne) i żyją ze sobą zgodnie.

Natomiast trudno jest prowadzić zgodne pożycie w przypadku nielojalności któregoś z partnerów. Z twojego postu wnioskuję (no chyba, że się mylę), że czaty twojego partnera mają charakter erotyczny. W sytuacji, gdy jedno z partnerów chce się realizować erotycznie gdzieś na boku, trudno prowadzić zgodne życie niezależnie od tego, z kim ów partner wtedy czatuje i czy się przy tym przebiera.

-------------

A teraz spróbuję na spokojnie. Zachowania twojego partnera mogą wynikać z faktu, że takie przebieranie się i gadanie o tym, że "właśnie mam na sobie czerwone szpilki" zwyczajnie go kręci, a nie ma możliwości realizowania tej potrzeby w swoim związku.

Zatem jeśli chciałabyś myśleć jeszcze o jakimś wybaczeniu i próbowaniu jeszcze raz, to jedyną możliwością zbudowania czegoś stabilnego byłoby tu zapewne włączenie specyficznych upodobań męża do waszego własnego życia. Oczywiście nie jest powiedziane, że coś takiego musi ci się podobać, i że w ogóle coś musisz.

Poza tym, nietypowe upodobania to jedno, a nieuczciwość i niedojrzałość reakcji to drugie. Zatem odpowiadając na pytanie: ty się zastanów, czy chcesz dalej tak żyć i czy koniecznie razem z nim.
Re: Jak żyć? 2013.08.17, 13:55
[autor]

Opcjonalnie możesz się w ogóle zastanowić, co jest dla Ciebie ważne w relacji i dlaczego - co Ci to daje. Jeżeli chcesz, żeby Twój partner coś robił - to po co? A jeśli znajdziesz odpowiedź, to znowu zapytaj "dlaczego?". Co jest Twoim celem? Gdyby Twój partner zmienił zachowanie - co by Ci to dało, jaką zmianę w Twoim życiu by wprowadziło? Dlaczego to ma dla Ciebie znaczenie?  


Na swojego partnera nie masz wpływu. To dorosły człowiek, który ma swoje potrzeby i próbuje je realizować, mimo że mogą być ze sobą sprzeczne.


Ale masz wpływ na siebie, na to, co o sobie wiesz, jak dobrze rozumiesz własne potrzeby.

Im głębiej się zanurzysz, tym łatwiej będzie Ci wypracować satysfakcjonujące Cię rozwiązanie - ale sam proces znajdowania odpowiedzi może być bardzo trudny.

Re: Jak żyć? 2013.08.28, 17:16
[autor]
Ale co ja mam z Nim ustalić? Kocham go, chcę z Nim być, mamy wspaniałego syna..
Wiele jestem w stanie znieść ale musi być sprawiedliwie. W takim razie co ma być w zamian? Jeśli On lubi facetów, przebieranki itp i się w tym spełnia to czy ja powinnam spotykać się z innymi facetami? Jak żyć? 
Re: Jak żyć? 2013.08.28, 19:30
[autor]
niepozbierana pisze:
Ale co ja mam z Nim ustalić? Kocham go, chcę z Nim być, mamy wspaniałego syna..
Wiele jestem w stanie znieść ale musi być sprawiedliwie. W takim razie co ma być w zamian? Jeśli On lubi facetów, przebieranki itp i się w tym spełnia to czy ja powinnam spotykać się z innymi facetami? Jak żyć? 
Nie wiem, czy lubi (woli?) facetów czy raczej kręcą erotycznie go same przebieranki.

Jeśli chodziłoby o same przebieranki, to pytanie brzmi, czy byłabyś w stanie zaakceptować je jako element waszego zycia/seksu (może nie na ten moment, jak ci się one ze zdradą głównie kojarzą, ale tak w ogólności).

Jeśli chodziłoby raczej o seksrozmowy z facetami, no to wóz, albo przewóz. Chcesz człowieku być ze mną w związku czy chcesz być wolny i robić co ci się podoba - wybieraj.

Co w zamian? A co byś chciała?

Zdarzają się TV, których kręci, jak im się każe w kiecce i szpilkach szorować naczynia i gotować obiad i wszyscy są zadowoleni.  Na ten moment możesz nie bardzo mieć nastrój do podobnych zabaw, ale jeśli któreś z partnerów ma nietypowe upodobania, to rozwiązaniem może być nietypowy, akceptowalny dla obu stron i odbierany przez nie jako sprawiedliwy układ.

Pod warunkiem, że obie strony potrafią ze sobą rozmawiać czy nawet przyznać się wprost do swoich upodobań przed drugim partnerem. Bo jeśli miałabyś poświęcić kilka następnych lat na "pukanie do drzwi kamienia" bez gwarancji, że coś z tego wyjdzie, to zastanów się, czy w ogóle warto.
Re: Jak żyć? 2013.08.28, 20:29
[autor]
niepozbierana pisze:
Ale co ja mam z Nim ustalić? Kocham go, chcę z Nim być, mamy wspaniałego syna..
Wiele jestem w stanie znieść ale musi być sprawiedliwie. W takim razie co ma być w zamian? Jeśli On lubi facetów, przebieranki itp i się w tym spełnia to czy ja powinnam spotykać się z innymi facetami? Jak żyć? 


Kocham go , chcę z Nim być.................ale musi być sprawiedliwie.

 

Przeczytaj to zestawienie i powiedz mi o co tak naprawdę chodzi. To jest szantaż jakiś?

 

Chcesz się spotykać z innymi facetami, czy przemawia przez Ciebie żal?

Zaakceptuj i obgadaj od nowa związek - jak Ci zależy, jak masz go zamiar szantażować: jak Ty -transwestytyzm to ja-kochankowie, to może jednak to nie jest miłość, daj sobie z nim spokój i buduj rodzinę Twoich marzeń od nowa. Znam transwestytów, którzy dłużej (kilka lat) bądź krócej się nie przebierali. Zapłacili za to stresem, depresją, nałogami. Nie znam natomiast transwestytów, którzy się "wyleczyli" na stałe. Transwestytyzm to nie jest tragedia. Mnóstwo kobiet ma takich partnerów i sobie to układają, nie jesteś sama ale nikt oprócz Ciebie nie wie jak Ci trudno i od Ciebie zależy czy to zaakceptujesz czy nie. Tylko nie próbuj go "prostować" na siłę bo nic dobrego z tego nie będzie  

 

 

Re: Jak żyć? 2013.08.29, 22:20
[autor]
Fizia, ale chodzi o to, że gdyby on chciał się spotykać z innymi facetami (i nie mam tu na myśli innymi TV z którymi by się mógł przebierać, tylko z takimi z którymi by raczej sobie flirtował czy może nawet poszedł do łóżka), to czy ona ma to akceptować? czy w takim układzie też powinna może z innymi...
Przynajmniej ja to tak zrozumiałem.
Re: Jak żyć? 2013.08.30, 03:46
[autor]
niepozbierana pisze:
Ale co ja mam z Nim ustalić? Kocham go, chcę z Nim być, mamy wspaniałego syna..
Wiele jestem w stanie znieść ale musi być sprawiedliwie. W takim razie co ma być w zamian? Jeśli On lubi facetów, przebieranki itp i się w tym spełnia to czy ja powinnam spotykać się z innymi facetami? Jak żyć? 

Hmm, my Ci nie powiemy jak masz żyć. Ty sama musisz to odkryć, schodząc głębiej i lepiej poznając własne cele i potrzeby. Ale możemy Ci pomóc zejść głębiej :)


Co rozumiesz przez "musi być sprawiedliwie"? Po czym poznałabyś, że jest znowu sprawiedliwie w Waszej relacji? 

na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj