Czy Swing jest dla normalnych??

  liczba postów: 50
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Czy Swing jest dla normalnych?? 2011.08.31, 11:19
[autor]
Nie dawno przeczytałam artykuł o swingu, dla tych którzy jeszcze nie wiedzą co to jest podaję link do artykułu o tej zabawie [kasuję spamerskiego linka]  . Ja osobiście uważam jest to jakiś rodzaj zboczenia seksualnego, no bo jaki normalny człowiek który jest w normalnym związku małżeńskim ma ochotę współżyć z innymi ludźmi i patrzeć jak robi to samo jego partner? Chyba nikt o zdrowych zmysłach tego by nie chciał. No ale ktoś może ma inne zdanie na ten temat, więc piszcie, jestem bardzo ciekawa co myślicie o tym całym Swingu..................
zmian: 2, ostatnia: freja - 2011.09.01, 21:28
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2011.08.31, 12:02
[autor]
dorotka010588 pisze:
Nie dawno przeczytałam artykuł o swingu, dla tych którzy jeszcze nie wiedzą co to jest podaję link do artykułu o tej zabawie [kasuję spamerskiego linka]   . Ja osobiście uważam jest to jakiś rodzaj zboczenia seksualnego, no bo jaki normalny człowiek który jest w normalnym związku małżeńskim ma ochotę współżyć z innymi ludźmi i patrzeć jak robi to samo jego partner? Chyba nikt o zdrowych zmysłach tego by nie chciał. No ale ktoś może ma inne zdanie na ten temat, więc piszcie, jestem bardzo ciekawa co myślicie o tym całym Swingu..................

jesteś niepoważna. ludzie to zwierzeta poligamiczne, przystosowane do rozpłodu z wieloma osobnikami homo sapiens, więc co w tym nienaturalnego i chorego? zejdź na ziemię i porzuć bajeczki o wielkiej miłości, monogamiczności i wierności.
zmian: 2, ostatnia: freja - 2011.09.01, 21:28
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2011.08.31, 23:06
[autor]

Ludzie są różni i mają bardzo różne potrzeby. Nie każdy chce być w związku na stałe, nie każdy chce być w łóżku we dwójkę, nie każdy chce być w związku z jedną osobą. Póki obojgu/wszystkim partnerom odpowiada to, co dzieje się w ich relacji/relacjach, nie widzę w tym nic nienormalnego. Co najwyżej - niestandardowego.

Być może seksuolodzy słusznie ostrzegają, ale rozpad związku nie wydaje mi się tragedią. Raczej kwestią wyboru: jesteśmy we dwójkę na zawsze albo eksperymentujemy i ewentualnie się rozstaniemy. 

Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2011.09.03, 14:31
[autor]

"jaki normalny człowiek który jest w normalnym związku małżeńskim" - no właśnie, normalny. A co Ty rozumiesz przez słowo "normalny". Bo pewnie zgodzisz się, że wielu "nienormalnych" ludzi, będących w "nienormalnych" związkach małżeńskich będzie chciało to robić.


Pytanie: kto z nas jest normalny?

Kto ma monopol na normalność?

Jakim prawem osądzamy inne osoby?

Jak byśmy się sami czuli osądzeni?

Czy chcemy mieć coś wspólnego z "nienormalnymi"?

Czy, jeśli założyć, że sami nie jesteśmy normalni, ci normalni będą chcieli z nami w ogóle gadać? Itd., itp...


A odpowiadając na pytanie, myślę, że jest trochę "normalnych", kórzy by się dali pokroić za takie przeżycia. Tylko, że oni pewnie nigdy nawet przed sobą się do tego nie przyznają:) Sugeruję na to spojrzeć z perspektywy jungowskiego cienia. Otóż Jung (dla nieuświadomionych - taki bardzo znany psycholog, o którym grzeczne dzieci uczą się na uniwersytetach:) uważa, że najbardziej wścieka nas i oburza w innych, to, czego nie akceptujemy w sobie. To jest właśnie nasz cień. 

Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2011.09.03, 14:37
[autor]

"zejdź na ziemię i porzuć bajeczki o wielkiej miłości, monogamiczności i wierności." - e..., jeśli Ty nie wierzysz w wielką miłość, to nie znaczy, że ona nie istnieje.


Proszę, nie ściągaj ludzi z chmur. Bajeczki, bujanie w obłokach i złudzenia są nam bardzo potrzebne:) To dzięki nim łatwiej nam się żyje:) 


A wielka miłość, wielka, wierna, monogamiczna miłość to kwestia wyboru. Jeśli ktoś tego naprawdę chce i potrafi tak żyć - będzie to miał. Inną kwestią już jest to, czy taka miłość jest łatwa, prosta, zaspokoi wszelkie potrzeby itd.

Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2011.09.03, 14:50
[autor]
voca pisze:

"zejdź na ziemię i porzuć bajeczki o wielkiej miłości, monogamiczności i wierności." - e..., jeśli Ty nie wierzysz w wielką miłość, to nie znaczy, że ona nie istnieje.


Proszę, nie ściągaj ludzi z chmur. Bajeczki, bujanie w obłokach i złudzenia są nam bardzo potrzebne:) To dzięki nim łatwiej nam się żyje:) 


A wielka miłość, wielka, wierna, monogamiczna miłość to kwestia wyboru. Jeśli ktoś tego naprawdę chce i potrafi tak żyć - będzie to miał. Inną kwestią już jest to, czy taka miłość jest łatwa, prosta, zaspokoi wszelkie potrzeby itd.


Tak tylko potem o wiele bardziej boli jak spadniesz z takiej chmurki. Lepiej marzyć i fantazjować na bardziej przyziemne sprawy
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2011.09.03, 15:54
[autor]
Nie przesadzaj. Istnieje zarówno wielka monogamiczna miłość jak i zdradzający się poligamiści. Przez uogólnianie powstawały największe wojny. 
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.15, 01:29
[autor]
voca pisze:


Pytanie: kto z nas jest normalny?

Kto ma monopol na normalność?

Jakim prawem osądzamy inne osoby?

Jak byśmy się sami czuli osądzeni?

Czy chcemy mieć coś wspólnego z "nienormalnymi"?

Czy, jeśli założyć, że sami nie jesteśmy normalni, ci normalni będą chcieli z nami w ogóle gadać? Itd., itp...



Voca, to jest świetne :) Przypomina mi to rozmowę z moim kolegą, On mówi, wszyscy są nienormalni, oprócz mnie. Ja się go pytam, jak wszyscy są nienormalni, a on jedyny jest normalny, to kto jest nienormalny? Chłopak nie zrozumiał dowcipu, a nie chciałam mu tłumaczyć.

Jak to mówią, kto jest bez winy, niech 1 rzuci kamień. Bo tak naprawdę nie ma normalnych ludzi. Normalność, to rzecz umowna. My się umawiamy, inni się umawiają.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.15, 19:28
[autor]
A co to wogóle ten Swing, po pierwszy raz o tym słyszę
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.15, 23:15
[autor]
chica pisze:
A co to wogóle ten Swing, po pierwszy raz o tym słyszę
Pierwszy post - jest wyjaśnione: wymienianie się partnerami seksualnymi pomiędzy partnerami (np. małżeństwem), no z singlami też można.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 11:22
[autor]

"Rób wszystko co sprawia Ci szczęście, jeżeli nie ranisz tym innej osoby "  

 


Przetoczenie maksymy, którą podałam powyżej wystarczyłoby na skomentowanie tego tematu, ale tak nie będzie.


Może to co zaraz napiszę nie jest swing-iem, ale ja będąc w związku spróbowałam tej zabawy i do dnia dzisiejszego pluje sobie w brodę, że takie coś zrobiłam, ponieważ nie znałam swojej psychiki, nie obchodził mnie los partnera osoby, z którą zrobilam świadomy "skok w bok". Gdybym wiedziała co się ze mną stanie potem to uderzyłabym się w twarz wtedy.l


Skok w bok zaprowadził mnie do hulanek seksualnych z wieloma osobami naraz - tak to było superowe. Czuło się wolność seksualną i tą swobodę oraz brak sztywnych reguł. Z tego poziomu zeszłam do tego stopnia, że zaczęłam to robić z kimkolwiek - z nieznajomymi mi osobami współżyłam seksualnie (umawianie przez internet) - wszystko happy, "hulaj dusza, piekła nie ma". Sytuacja finansowa i mój stopień NIMFOMANII (bo tak można nazwać to w co wpadłam) sprowadziła mnie na drogę prostytucji i na końcu - agentura.


Myślicie, że radość z wolnego seksu trwała wiecznie ? W pewnym momencie popadłam w najgłębszą depresję jaką miałam od lat. Nienawidziłam swego ciała, uważałam je za koszmar i za przedmiot. Dodatkowo stwierdziłąm, że to nie zabawa dla mnie - owszem seks seksem, ale w pewnym momencie obudziły się u mnie uczucia z tym związane. Niestety nie ma czegoś takiego jak seks bez uczuć - one pojawią się prędzej czy później. Jestem w chwili obecnej wrakiem psychicznym choć z lepszym nastawieniem bo z agencji wkońcu się wynoszę i normalizuje swoje życie seksualne.


Uwierzcie mi - może u innych tak nie ma, ale u mnie nie ma czegoś takiego jak wolność seksualna. Wolność prowadzi szybko do niewoli - tak ja to miałam. To co napisałam to autentyczne przeżycia jakich doznałam.


A wszystko zaczęło się od niewinnego skoku w bok..........


Swoją drogą budowa tematu nie jest moim zdaniem dobra - lepsze byłoby pytanie: Czy Swing jest szkodliwy dla nas samych i związku ? Ja opierając o samą siebie i swoje doświadczenie odpowiem - tak.

zmian: 2, ostatnia: samantha - 2012.12.16, 11:37
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 12:03
[autor]
swing , swingers ...doskonale określony sposób  zachowania...nic dodać.
Jest to obraz życia jakby wzięty z rdzennego słownictwa slangowego ..czyli życie tak krótkie jak utwór muzyczny , tak krótkie jak przelotna znajomość na maźa po imprezce .

Albo chce się układu partnerskiego i wzajemności relacji , szcunku  albo jest się gotowym/gotową na zbieranie kolejnych guzów  w życiu.
A teraz pomyślcie sobie ...jak wyglądałybyście jako swingerki w wieki ...powiedzmy 55 lat ?? 
Czy byłaby to ta sama otrakcyjna trans kobieta  , jak ta 24 letnia..??
I czy prowadząc styl życia swing , osoba tak w wieku  pózniejszym  ma wogóle jakikolwiek bagaż przeżyć pozytywnych , czy tylko  ,,granie,, koljnej miłości  i co jakiś czas kolejne love story oczywiście przeplatanych ciężkimi depresjami z powodu ,, już mnie nikt nie kocha,, .
Swing  jest pozorem szczęścia ale na krótko , nie wymaga żadnego wysiłku do stworzenia relacji, wystarczy dać swoje ciało do takich lub innych praktyk i zabaw. Za pieniądze , czy bez to i tak sprowadza się do tego samego - silnik do przedwczesnego remontu....tyle ,że częsci zamiennych nie dowiezli i nie będzie do końca życia.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 12:18
[autor]
No ja osobiście nie wyobrażam sobie życia takiego dla siebie. Mam raczej domową naturę i myślę, że lepiej być z kimś bez sexu, ale z miłością, niż kochać się z wieloma osobami, bez miłości. Nawet chyba samotność jest lepsza, niż skakanie po kochankach. No, ale to kwestia gustu. Każdy ma swoje potrzeby i niech każdy robi co chce.
zmian: 1, ostatnia: karolciakosmyk - 2012.12.16, 12:19
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 12:25
[autor]
wendigo pisze:
chica pisze:
A co to wogóle ten Swing, po pierwszy raz o tym słyszę
Pierwszy post - jest wyjaśnione: wymienianie się partnerami seksualnymi pomiędzy partnerami (np. małżeństwem), no z singlami też można.

Ja jestem tolerancyjna, ale moim skromnym zdaniem to jest zboczone, przecież można się zarazić różnymi chorobami, np. AIDS
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 12:31
[autor]
chica pisze:
wendigo pisze:
chica pisze:
A co to wogóle ten Swing, po pierwszy raz o tym słyszę
Pierwszy post - jest wyjaśnione: wymienianie się partnerami seksualnymi pomiędzy partnerami (np. małżeństwem), no z singlami też można.

Ja jestem tolerancyjna, ale moim skromnym zdaniem to jest zboczone, przecież można się zarazić różnymi chorobami, np. AIDS

Za chwilę pojawią się "specjaliści", którzy będą podważać określenie - zboczenie : P

Z tymi chorobami jest różnie - równie dobrze mozesz się zarazić od swojego partnera życiowego (IHMO masz oczywiście mniejsze ryzyko).


Patrząc na wasze wypowiedzi i moje doświadczenie stwierdzam, że "wolność seksualna" powstała na tych samych zasadach co narkotyki - "Ciesz się swoim życiem, nieważne że Ci to niszczy psychikę i ciało".


Swoją drogą uważam, że takie zagrywki i eksperymenty seksualne związane z poligamią (może za mocne słowo) robią osoby o niskim poczuciu własnej wartości i dopatrują się w tych zabawach możliwosci poczucia się lepszym zapominając o konsekwencjach swoich działań. I nie jest tak, że to widać po tej osobie bo każdy z nas ma jakiś okruch aktorstwa - może to ukrywać głęboko w sobie i zamiast przyznać się samej sobie - ucieka w to a nie co innego.

zmian: 1, ostatnia: samantha - 2012.12.16, 12:37
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 12:45
[autor]
A mi się przypomniała pewna ciekawostka. Sataniści mają podobno jedno wielkie święto, na 1 dzień wiosny. Spotykają się w specjalnych klubach i wtedy jest grupowy sex, po kilkadziesiąt par razem. Nikt tam nie zwraca uwagę, czy sex jest w 5 osób, czy pan - pan, czy pani - pani. Po prostu idą na całość
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 12:50
[autor]
samantha pisze:
chica pisze:
wendigo pisze:
chica pisze:
A co to wogóle ten Swing, po pierwszy raz o tym słyszę
Pierwszy post - jest wyjaśnione: wymienianie się partnerami seksualnymi pomiędzy partnerami (np. małżeństwem), no z singlami też można.

Ja jestem tolerancyjna, ale moim skromnym zdaniem to jest zboczone, przecież można się zarazić różnymi chorobami, np. AIDS

Za chwilę pojawią się "specjaliści", którzy będą podważać określenie - zboczenie : P

Z tymi chorobami jest różnie - równie dobrze mozesz się zarazić od swojego partnera życiowego (IHMO masz oczywiście mniejsze ryzyko).


Patrząc na wasze wypowiedzi i moje doświadczenie stwierdzam, że "wolność seksualna" powstała na tych samych zasadach co narkotyki - "Ciesz się swoim życiem, nieważne że Ci to niszczy psychikę i ciało".


Swoją drogą uważam, że takie zagrywki i eksperymenty seksualne związane z poligamią (może za mocne słowo) robią osoby o niskim poczuciu własnej wartości i dopatrują się w tych zabawach możliwosci poczucia się lepszym zapominając o konsekwencjach swoich działań. I nie jest tak, że to widać po tej osobie bo każdy z nas ma jakiś okruch aktorstwa - może to ukrywać głęboko w sobie i zamiast przyznać się samej sobie - ucieka w to a nie co innego.

Ale przecież to jest zboczone, ja osobiście nie życzyłabym sobie żeby mój facet uprawiał seks z pierwszą lepszą dziewczyną. Chyba w małżeństwie wierność to podstawa. Bynajmniej moim zdaniem.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 13:03
[autor]

Chodziło mi o to, że za chwilę przyjdą tzw. "specjaliści od spraw zboczeń" i zaczną pisać wywody, że nie jest to zboczeniem :]


Co do satanistów to oni te hulanki robią ku czci Belzebuba.

zmian: 1, ostatnia: samantha - 2012.12.16, 13:03
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 13:48
[autor]
Dzieci nie powinny się bawić zapałkami.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 14:57
[autor]
marcin pisze:

Ludzie są różni i mają bardzo różne potrzeby. Nie każdy chce być w związku na stałe, nie każdy chce być w łóżku we dwójkę, nie każdy chce być w związku z jedną osobą. Póki obojgu/wszystkim partnerom odpowiada to, co dzieje się w ich relacji/relacjach, nie widzę w tym nic nienormalnego. Co najwyżej - niestandardowego.

Być może seksuolodzy słusznie ostrzegają, ale rozpad związku nie wydaje mi się tragedią. Raczej kwestią wyboru: jesteśmy we dwójkę na zawsze albo eksperymentujemy i ewentualnie się rozstaniemy. 


Nie zauważyłem powyższego postu wcześniej , dlatego pozwalam sobie go cytować...
Cóż... każdy ma prawo...tylko warto myśleć nieco do przodu i myśleć o konsekwencjach a nie potem plakać  na skutek wrednego zakażenia , komplikacji i świadomości (jeśli taki swingerhomoeroticus ją posiada ), że sprzedało się śmierć innej osobie za chwilę złudy..
To co opisuje Marcin , wypełnia całkowicie znamiona filozofii śmierci.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 15:47
[autor]
androgenid pisze:
To co opisuje Marcin , wypełnia całkowicie znamiona filozofii śmierci.
I nadejdzie Pan, a jego słow krwawe będzie.
Zmyje plugastwo z ziemi świętaj, a jego imie bedzie chawalone na wieki.
Sodomici, drżyjcie gdyż bliska jest godzina smierci waszej.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 16:13
[autor]
BOZE, gdzie ja jestem, czy to Fronda czy transfuzja?
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.16, 16:17
[autor]
safiya pisze:
BOZE, gdzie ja jestem, czy to Fronda czy transfuzja?
A pytanie wynika z......?
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 03:17
[autor]
@androgenid
Chyba trochę nie na temat piszesz (z resztą nie tylko Ty). Swing to nie jest seks grupowy (chociaż może być), seks bez miłości (chociaż może być) itp.
Co to jest swingowanie: http://www.zdrowy-seks.pl/dzialy/udany-seks/inne-formy-seksu/2010/06/swing-wiecej-niz-dwoje-w-lozku.aspx


chica:
Ja jestem tolerancyjna, ale moim skromnym zdaniem to jest zboczone, przecież można się zarazić różnymi chorobami, np. AIDS


Od tego są prezerwatywy :P


chica:
Chyba w małżeństwie wierność to podstawa. Bynajmniej moim zdaniem.


Dla mnie też :) Ale są ludzie, którzy mają inną wizję związków i mają do tego prawo! :)


Samantha:
Chodziło mi o to, że za chwilę przyjdą tzw. "specjaliści od spraw zboczeń" i zaczną pisać wywody, że nie jest to zboczeniem :]


Bo nie jest :D ale ja tylko powiem też swoim zwyczajem: zależy od definicji zboczenia :D


androgenid:
że sprzedało się śmierć innej osobie za chwilę złudy..


Co Wy z tymi chorobami/śmiercią? :/ Prezerwatywa to naprawdę taka egzotyka?


samantha:
A pytanie wynika z......?


Z tego, że kolejny temat zaczyna być o Szatanie/piekle/filozofii śmierci...
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 11:14
[autor]

Cytat z artykułu podanego powyżej:


""Podejmując decyzję o trójkącie czy "swingowaniu" zawsze trzeba liczyć się z tym, że po takim doświadczeniu związek nie będzie już taki sam - mówi terapeutka. - Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy zmieni się na gorsze. Niektóre pary podkreślają, że to doświadczenie scaliło ich związek, że jest to coś nowego, ożywczego w ich relacji. Jednakże, trzeba pamiętać, że, pomimo iż na początku może być atrakcyjnie i związek może się stabilizować, istnieje ryzyko, że życie bez dodatkowych bodźców może stać się nudne i że pojawi się pragnienie coraz to nowych doznań. W mojej pracy z pacjentami mogę zaobserwować, że takie eksperymenty prowadzą po jakimś czasie do znużenia oraz zapotrzebowania na kolejne bodźce aktywizujące i to może mieć poważne konsekwencje dla związku.


Zdarzało się, że układ "dwa plus" owocował odejściem partnera z osobą trzecią, pojawiały się także kwestie porównawcze, które mogą tylko pogłębić problem, który od początku stanowił przyczynę zaproszenia osób trzecich do partnerskiej sypialni. U niektórych pacjentów budzą się też wątpliwości, czy to jest "normalne", zgłaszają się również osoby, (1)które czują się w jakiś sposób przymuszane do układu "dwa plus" i robią to, bo nie chcą stracić partnera czy partnerki. (1)Przy czym nawet jeżeli obie strony są absolutnie przekonane, że taki układ im służy, to gdzieś tam w oddali powinny pamiętać, że może ich związek dobrze funkcjonuje, ale tylko wtedy, gdy jest w nim więcej osób. (2)Nie sądzę jednak, żeby dało się przeżyć tak całe życie."(2)

Ważne jest również, że gdy partner proponuje nam pożycie w układzie więcej niż dwoje, a my czujemy silny opór przed spełnieniem takiej prośby, przede wszystkim powinniśmy z nim o tym porozmawiać. Opowiedzieć, dlaczego nie widzimy się w takim związku i jakie mamy obawy z tym związane.
(3)Warto wspólnie zastanowić się, co możemy zmienić w naszej relacji, żeby było ciekawiej oraz postarać się uzyskać odpowiedź na pytanie, dlaczego nasz układ nie sprawia nam już przyjemności. Jeśli sami, poprzez rozmowy z partnerem czy fachową literaturę, nie możemy znaleźć rozwiązania, warto skorzystać z pomocy specjalisty.(3)


Najbardziej trafny jest ostatni akapit tego artykułu. Może zamiast eksperymentować z dużym ryzykiem jakie autorka arytułu wymieniła nam, warto porozmawiać z partnerem czego brakuje w związku między obojgiem, aby można było bez żadnych fanaberii szczęśliwie, radośnie i z różnymi przygodami przeżyć szczęśliwy związek.


Zmartwiło mnie to, że moda na swingowanie staje się popularniejsza w Polsce a nawet powstawają takowe strony internetowe.....:/

Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 11:49
[autor]
samantha pisze:

Zmartwiło mnie to, że moda na swingowanie staje się popularniejsza w Polsce a nawet powstawają takowe strony internetowe.....:/

Doprawdy smutny to fakt, że nawet w Polsce nie jesteśmy bezpieczni przed złem cywilizacji śmierci - Matko Boża módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinie śmierci naszej.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 12:15
[autor]
chica pisze:
Ale przecież to jest zboczone, ja osobiście nie życzyłabym sobie żeby mój facet uprawiał seks z pierwszą lepszą dziewczyną. Chyba w małżeństwie wierność to podstawa.
Mi by to absolutnie nie pasowało (podobnie jak np. nie lubię nierozcieńczanej wódki i wigilijnego kompotu z suszonych owoców), ale jeśli są pary, w których obojgu/obu dorosłym partnerom coś takiego pasuje, to cóż mi do tego?

chica pisze:
Bynajmniej moim zdaniem.
"Przynajmniej"
"Bynajmniej" znaczy tyle, co: "w żadnym razie".
http://pl.wiktionary.org/wiki/bynajmniej
zmian: 1, ostatnia: freja - 2012.12.17, 12:18
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 12:55
[autor]
Albo chce się układu partnerskiego i wzajemności relacji , szcunku albo jest się gotowym/gotową na zbieranie kolejnych guzów w życiu.

Monogamia nie ratuje przed odrzuceniem, zdradą, męczeniem się latami w nieudanym związku który ciagnie się przez np. wzgląd na dzieci (żeby miały namiastkę rodziny). Czyż nie?

zmian: 1, ostatnia: fteroto - 2012.12.17, 12:55
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:05
[autor]
fteroto pisze:
Albo chce się układu partnerskiego i wzajemności relacji , szcunku albo jest się gotowym/gotową na zbieranie kolejnych guzów w życiu.

Monogamia nie ratuje przed odrzuceniem, zdradą, męczeniem się latami w nieudanym związku który ciagnie się przez np. wzgląd na dzieci (żeby miały namiastkę rodziny). Czyż nie?

Ponieważ większość ludzi bierze pierwszą, lepszą osobę i wiąże się w akcie desperacji, żeby nie czuć się osobą samotną, zamiast czekać na poznanie tego kogos, z kim będzie mógł zyć szczęśliwie i nazwać bratnią duszą. Wymienione rzeczy to nie wynik monogamii droga fteroto tylko braku rozumu przy podejmowaniu decyzji życiowej związanej z doborem partnera.


Za to poligamia dla mnie jest ucieczką od problemów i pójściem w luźne życie, gdzie wszystko jest łatwe. A co mam się zadręczać wyższym powodem problemów w związki ? Pójdźmy w trójkącik i bądźmy szczęśliwi no nie ?


I nie gadajcie głupot, że małżeństwo to zło - zdrady i rozpad wynika z złego wyboru partnera a nie dlatego, że jeden nam się znudził to szukamy nowego - bądźmy cywilizowani. Jesteśmy mądrzejsi od zwierząt...


Gdyby np. mój partner zechciałby takiego układu nie zgodzilabym się na niego, niezaleznie od tego jak mocno bym go kochała. Ponadto po takim pytaniu postarałabym się, aby nasz związek był lepszy bo sądze, ze takie "pomysły' wychodzą z wyższych problemów zakorzenionych w relacji partnerskiej.

zmian: 1, ostatnia: samantha - 2012.12.17, 13:14
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:13
[autor]
samantha pisze:
fteroto pisze:
Albo chce się układu partnerskiego i wzajemności relacji , szcunku albo jest się gotowym/gotową na zbieranie kolejnych guzów w życiu.

Monogamia nie ratuje przed odrzuceniem, zdradą, męczeniem się latami w nieudanym związku który ciagnie się przez np. wzgląd na dzieci (żeby miały namiastkę rodziny). Czyż nie?

Ponieważ większość ludzi bierze pierwszą, lepszą osobę i wiąże się w akcie desperacji, żeby nie czuć się osobą samotną, zamiast czekać na poznanie tego kogos, z kim będzie mógł zyć szczęśliwie i nazwać bratnią duszą. Wymienione rzeczy to nie wynik monogamii droga fteroto tylko braku rozumu przy podejmowaniu decyzji życiowej związanej z doborem partnera.


Za to poligamia dla mnie jest ucieczką od problemów i pójściem w luźne życie, gdzie wszystko jest łatwe. A co mam się zadręczać wyższym powodem problemów w związki ? Pójdźmy w trójkącik i bądźmy szczęśliwi no nie ?


I nie gadajcie głupot, że małżeństwo to zło - zdrady i rozpad wynika z złego wyboru partnera a nie dlatego, że jeden nam się znudził to szukamy nowego - bądźmy cywilizowani. Jesteśmy mądrzejsi od zwierząt...


Chciałabym za dwadzieścia, trzydzieści lat porównać Twoje podejście do małżeństwa (i związek jaki uda Ci się stworzyć), z tym co napisałaś w tej chwili. 
J.B.



Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:16
[autor]

Nie ma problemu ;)

Mi się nie spieszy do małżeństwa, ponieważ wolę czekać na prawdziwą miłość, niż szukać i być zdesperowana. Prócz związku życie skłąda się z wielu cennych rzeczy jak np. zainteresowania, pasje zyciowe, rozwój, zdrowie, praca itd.


Cenię np. wieloletnie dziewice (znam taką, która ma 26 lat i nigdy nie kochała się), ponieważ są to osoby, które czekają na tą jedyną, prawdziwą miłość a nie lecą "z kwiatka na kwiatek" i ganiają niczym zdesperowane idiotki.


Cierpliwość to cnota.

zmian: 2, ostatnia: samantha - 2012.12.17, 13:19
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:35
[autor]
Od siebie dodam, uważam, ze to zależy od człowieka, ciężko tu mówić, co dobre, a co złe, bo każdy jest innym człowiekiem, każdy ma swoje doświadczenia, swój tok myślenia i punkt patrzenia, który w dużej mierze, zależy od doświadczeń. Znam dziewczyny, które szybko wychodzą za mąż, do 25 roku życia. Bo według wiejskich stereotypów, 25 lat mieć, bez męża i dzieci, to panny, brzydkie i niechciane są. Głupie to, ale tak bywa. Potem bywa, że to była za szybka decyzja i takie pary łączy tylko przysięga i dziecko, albo przyzwyczajenie. Znam dziewczyny, co lubią sex i bawią się, a jak im się znudzi po latach, to szukają związku, albo tak długo chodzą do łóżka, aż znajdą. Znam parę, która się kocha, ale jak jest napięcie miedzy nimi negatywne, to idą sex z kimś innym uprawiać, wracają do domu i są znowu zakochani. Dlatego, niech każdy robi jak chce, ale zdając sobie sprawę, z konsekwencji.  Dodam, że moim skromnym zdaniem, życia seksualnego nie powinno zaczynać się przed 20 roku życia. Dzieciaki z wpadką, mogą tym skrzywdzić dziecko i siebie.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:37
[autor]
Dodam, że moim skromnym zdaniem, życia seksualnego nie powinno zaczynać się przed 20 roku życia. 

Ale i tak się zacznie. Więc co tu da mówienie co powinno być? :D

Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:39
[autor]
samantha pisze:

Nie ma problemu ;)

Mi się nie spieszy do małżeństwa, ponieważ wolę czekać na prawdziwą miłość, niż szukać i być zdesperowana. Prócz związku życie skłąda się z wielu cennych rzeczy jak np. zainteresowania, pasje zyciowe, rozwój, zdrowie, praca itd.


Cenię np. wieloletnie dziewice (znam taką, która ma 26 lat i nigdy nie kochała się), ponieważ są to osoby, które czekają na tą jedyną, prawdziwą miłość a nie lecą "z kwiatka na kwiatek" i ganiają niczym zdesperowane idiotki.


Cierpliwość to cnota.


Po czym poznasz że to jest właśnie ta "prawdziwa miłość"?
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:40
[autor]
fteroto pisze:
Dodam, że moim skromnym zdaniem, życia seksualnego nie powinno zaczynać się przed 20 roku życia. 

Ale i tak się zacznie. Więc co tu da mówienie co powinno być? :D

Swoją opinie wyrażam, nikomu nie nakazuje nic, to tylko moje przemyślenie

Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:45
[autor]
samantha pisze:
Cenię np. wieloletnie dziewice (znam taką, która ma 26 lat i nigdy nie kochała się), ponieważ są to osoby, które czekają na tą jedyną, prawdziwą miłość a nie lecą "z kwiatka na kwiatek" i ganiają niczym zdesperowane idiotki.
Tak mi się wydawało jak miałam naście lat: nie będę się rozdrabniać, tylko zwiążę się od razu z taką osobą, z którą zechcę stworzyć związek. Jak miałam dwadzieścia parę, to się niestety przekonałam, że żeby móc się z kimś na trwałe związać, to trzeba miec jakieś doświadczenie w związkach, wiedzieć jak taki związek działa, czego ja tak naprawdę od związku oczekuję, co mi pasuje a co nie (tak w praktyce, a nie na zasadzie: bo ja to myślę). Że trzeba zerbać jakieś doświadczenie na temat ludzi z którymi się wiążemy, żeby móc w miarę racjonalnie oceniać potencjalnego partnera. A tej wiedzy niestety nie da się zdobyć bez przerobienia w swoim życiu przynajmniej kilku różnych relacji.

Co do dziewic, to znam jedną 33 letnią. W sumie to już nie dziewicę, bo chłopak w tym roku pierwszy raz z kimś był tak naprawdę i ciągle ma do nadrobienia materiał, który większość ludzi poznaje w wieku 1x-2x lat i wcale mu tego nie zazdroszczę.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:53
[autor]

@julita


Tego nie można określić - to się po prostu wyczuwa. Nie jestem podatna przedewszystkim na 'ciepłe słówka'. Dla mnie liczą się czyny i zachowanie partnera w stosunku do mnie i ogólnie do drugiego człowieka, bo ja do swego życia nie dopuszczę osoby, która traktuje przedmiotowo inne osoby. Zresztą moje wypowiedzi (ostatnie 2 posty) dotyczyły podjęcia decyzji co do małżeństwa. Ja zawrzę ślub z osobą dopiero po bardzo długim okresie czasu (ok. 10 lat), ponieważ chcę taką osobę poznać od podszewki i ona mnie. I bynajmniej nie jestem zwolenniczką 'seks po ślubie' bo trzeba się poznać, ale matko.....nie mam zamiaru iść do łóżka z byle kim i wpadać w jakieś wielokąty bo dla mnie seks = uczucie.

Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:56
[autor]
tabletki antykoncepcyjne - 15zł
prezerwatywy - 10zł
tabletki "po" - 80zł

dziewictwo - bezcenne


Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:57
[autor]
samantha pisze:

Dla mnie liczą się czyny i zachowanie partnera w stosunku do mnie i ogólnie do drugiego człowieka, bo ja do swego życia nie dopuszczę osoby, która traktuje przedmiotowo inne osoby.

A jak ma się to do twojej filozofii podejścia do innych ludzi?
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 13:59
[autor]
samantha pisze:

@julita

 ponieważ chcę taką osobę poznać od podszewki i ona mnie. I bynajmniej nie jestem zwolenniczką 'seks po ślubie' bo trzeba się poznać, ale matko.....nie mam zamiaru iść do łóżka z byle kim i wpadać w jakieś wielokąty bo dla mnie seks = uczucie.

hmmm... Ci którzy płacą Tobie za to, zapewne darzą cię wielkim uczuciem.
I nie są byle kim, w końcu ich na to stać.
zmian: 2, ostatnia: wronowata - 2012.12.17, 14:06
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 15:09
[autor]
wronowata pisze:
samantha pisze:

Dla mnie liczą się czyny i zachowanie partnera w stosunku do mnie i ogólnie do drugiego człowieka, bo ja do swego życia nie dopuszczę osoby, która traktuje przedmiotowo inne osoby.

A jak ma się to do twojej filozofii podejścia do innych ludzi?
Nie chce odbiegać od tematu, więc powiem krótko - "Żyję aby być szczęśliwą, ale nie chce krzywdzić tym drugiej osoby". Nie jestem idealna, ale staram się mieć szacunek i być dobra dla drugiego człowieka.
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 15:21
[autor]
samantha pisze:
wronowata pisze:
samantha pisze:

Dla mnie liczą się czyny i zachowanie partnera w stosunku do mnie i ogólnie do drugiego człowieka, bo ja do swego życia nie dopuszczę osoby, która traktuje przedmiotowo inne osoby.

A jak ma się to do twojej filozofii podejścia do innych ludzi?
Nie chce odbiegać od tematu, więc powiem krótko - "Żyję aby być szczęśliwą, ale nie chce krzywdzić tym drugiej osoby". Nie jestem idealna, ale staram się mieć szacunek i być dobra dla drugiego człowieka.
A jak partner będzie miał do ciebie jakieś "ale" to czy będziesz uważała, że:
Krytykę przyjmuj z wielkim dystansem od drugiego człowieka niezależnie kim jest (nie miej autorytetów). Mów sobie "Ta osoba/by nie są mnie warte. One nie dorastają mi do pięt. Ich zdanie jest wynikiem zazdrości."
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 15:30
[autor]
wronowata pisze:
samantha pisze:
wronowata pisze:
samantha pisze:

Dla mnie liczą się czyny i zachowanie partnera w stosunku do mnie i ogólnie do drugiego człowieka, bo ja do swego życia nie dopuszczę osoby, która traktuje przedmiotowo inne osoby.

A jak ma się to do twojej filozofii podejścia do innych ludzi?
Nie chce odbiegać od tematu, więc powiem krótko - "Żyję aby być szczęśliwą, ale nie chce krzywdzić tym drugiej osoby". Nie jestem idealna, ale staram się mieć szacunek i być dobra dla drugiego człowieka.
A jak partner będzie miał do ciebie jakieś "ale" to czy będziesz uważała, że:
Krytykę przyjmuj z wielkim dystansem od drugiego człowieka niezależnie kim jest (nie miej autorytetów). Mów sobie "Ta osoba/by nie są mnie warte. One nie dorastają mi do pięt. Ich zdanie jest wynikiem zazdrości."

Widać nie lubimy się : >

Gdyby miał jakieś "ale" to rzecz jasne nie powiem: "wywalaj ode mnie", tylko oczekiwałabym szczerej i obustronnej rozmowy na temat danego problemu, jednocześnie nie biorąc na siebie odrazu poczucia winy....

zmian: 1, ostatnia: samantha - 2012.12.17, 15:31
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 15:42
[autor]
Tylko bez kłótni proszę ;) może zrobię na temat tolerancji temat z poradami :) Taki temat jest istotny i to na każdym forum. Dajcie sobie

Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 16:55
[autor]
samantha pisze:

Widać nie lubimy się : >

Bardzo Ciebie lubię - szczerze. Po prostu nie zgadzam się z twoim moralizatorstwem. Poparzyłaś się ogniem, ale nie znaczy, że ogień to zło.

Nie ma zła w atomie, jest ono tylko w duszach ludzkich.
zmian: 2, ostatnia: wronowata - 2012.12.17, 17:04
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 17:11
[autor]
wronowata pisze:
samantha pisze:

Widać nie lubimy się : >

Bardzo Ciebie lubię - szczerze. Po prostu nie zgadzam się z twoim moralizatorstwem. Poparzyłaś się ogniem, ale nie znaczy, że ogień to zło.

Nie ma zła w atomie, jest ono tylko w duszach ludzkich.

Spoko, nie musisz się zgadzać :) Ja nikogo nie zmuszam do moich poglądów.

Btw. zło to pojęcie względne.

zmian: 1, ostatnia: samantha - 2012.12.17, 17:13
Re: Czy Swing jest dla normalnych?? 2012.12.17, 17:26
[autor]
samantha pisze:
wronowata pisze:
samantha pisze:

Widać nie lubimy się : >

Bardzo Ciebie lubię - szczerze. Po prostu nie zgadzam się z twoim moralizatorstwem. Poparzyłaś się ogniem, ale nie znaczy, że ogień to zło.

Nie ma zła w atomie, jest ono tylko w duszach ludzkich.

Spoko, nie musisz się zgadzać :) Ja nikogo nie zmuszam do moich poglądów.

Btw. zło to pojęcie względne.

W sumie holokaust sprawił wiele dobrego.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj