Petycja

  liczba postów: 41
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Petycja 2011.01.22, 15:26
[autor]
Witam piszę tego posta bo dziwi mnie ,że organizacji pomagających psychicznie osobą transseksualnym jest wiele. Pomoc psychologiczna grupy wsparcia jest tego wiele zwłaszcza ,że niektóre osoby po prostu chodzą do psychologa. Nie które mają wsparcie u bliskich. Dlaczego żadna organizacja nie chce zająć się walczeniem o refundowane leczenie? Jakby nie patrzeć osoby transseksualne muszą przyjmować leki do końca życia co powinno być chorobą przewlekłą. Leczenie powinno być bezpłatne tak z tym wszyscy się zgodzą ale dlaczego nikt nic z tym nie robi? Wiadomo ,że z transseksualizmem żyć się da bo przecież od tego się nie umiera no ale znowu nie leczony powoduje depresje i prowadzi do prób samobójczych. Depresje psychozy już leczy się bezpłatnie ale co z tego? To i tak powróci chyba ,że wyeliminuje się główny powód przez który ma się inne schorzenia. Dlaczego nikt nie zajmie się walką o leczenie bezpłatne chociażby jak cukrzyce. Leki za złotówkę. Wszyscy mają dokładnie szlifować swój charakter? Tylko tutaj w tym wszystkim o to chodzi? By być bardziej odpornym czy odporną na ludzi i przeciwności losu? Boże... Jeszcze trochę to TS będą miały jak największe predyspozycje do bycia żołnierzem w Afganistanie - z taką twardą psychiką jak najbardziej. No tak nikt nie jest twardy wewnątrz ale na zewnątrz jak puszka. Czy wszyscy tylko siedzieć potrafią w tajemnicy czekać na kogoś kto coś zrobi i mówiąc w myślach ja tego nie zrobię ja się wstydzę poczekam aż ktoś zrobi to. No racja najlepiej jest czekać i ,żeby wszyscy za kogoś robili. Można zadać pytanie kto chce bezpłatnego leczenia? Kto chce bezpłatnej operacji? Kto? Ręka w górę. No jasne ,że wszyscy... A kto dołączy do działania? Zabrakło chętnych... Ja nie mówię ,że wszyscy mają wyjść na ulice z transparentami sztandarami i flagami krzycząc my chcemy ,pokazując się wszystkim. Przecież wiadomo ,że nie o to chodzi. Zbierać podpisy ,pisać do ministra zdrowia do prezydenta a jak nic nie da to do europejskiego trybunału praw człowieka. Zbierać podpisy wysyłać petycje gdzie się da. A nie tylko siedzieć w necie i narzekać "nikt mnie nie kocha nikt mnie nie chce tak mi źle dlaczego ja jak ja wyglądam śmieją się ze mnie tak trzeba trzeba to znosić trzeba cierpliwości" Ja nie mówię,że informacje o lekarzach i innych sprawach się nie przydają bo się przydają ja mówię o tym ,że to jest minimum. Wszędzie w internecie na każdym forum jedno i to samo informacje o lekarzach jak się ubierać jak składać pozew co jest potrzebne od czego zacząć. To jest minimum które można na ten czas dostać w poradni. Transseksualizm to jest niezły interes dla lekarzy dla państwa bo przecież łykać tabletki osoby TS muszą. Muszą odmawiać sobie wszystkiego muszą się wyrzekać wielu rzeczy. Co może nie mam racji? Oczywiście ,że mam. Czy wszyscy tylko będą sobie czekać i życzyć refundacji? No tak tak jest najlepiej czekać aż samo się zrobi albo gadać to jest nie możliwe to tylko marzenia. A kto tak powiedział na jakiej podstawie? Na takiej ,że był zwykłym tchórzem. Gdzie jest solidarność i wytrwałość w dążeniu do celu? Nie ma zabrakło ,jest tylko chwała komuś za to i za tamto. Czy wszyscy mają we krwi tylko wstyd uległość i pogodzenie się z tym wszystkim? Czy najlepiej jest schować swoją głowę do piasku? Więc dlatego proponuję zająć się walką o refundacje a nie tylko wspierać zrozumieniem.
Re: Petycja 2011.01.26, 13:10
[autor]
Niby masz rację, ale wiesz co... w momencie, kiedy państwo polskie zastanawia się gdzie jeszcze uciąć koszty (może nie refundować insuliny), to czarno to widzę. Poza tym - ja szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia jak należałoby się zabrać za "walkę o refundację".
Ale masz rację... Niemcy mają refundowaną nawet laserową depilację czy poduszkę do siedzenia po operacjach... nawet takie rzeczy, a my nic - już nawet nie hormony...
Re: Petycja 2011.01.26, 21:57
[autor]
Mając taka pensje co oni wszystkim żyłoby się lepiej i nie byłoby ludzi martwiących się czy to o hormony , insulinę czy leki na raka ale niestety nie wszyscy mają predyspozycje do bycia posłem senatorem czy gubernatorem. Zwykli szarzy ludzi i szukają informacji i nadziei ale państwo polskie to odbiera dając najczęściej bezsensowny powód. Jak mówisz ,że zastanawiają się czy może nie warto refundować insuliny. Niech najlepiej odbiorą życie bo teraz i tak za śmierć dostaje się połowę więc wyjdzie im to na rękę. Odbiorą insulinę i co będzie? Ludzie będą płakać czy to w domu czy publicznie - ale nic robić nie będą. Wszędzie to wiedzą ,że niczego nie zrobią bo prędzej czy później ludzie będą zmuszeni się pogodzić a w jaki sposób? A w taki ,że będą potrzebowali wsparcia przynajmniej psychicznego nie licząc tego ,że zacznie się wegetacja w ich życiu a gdy zrozumieją będzie za późno. Za późno na życie bo do grobu za ten czas ich wpędzą. W innych krajach mają prawa mają przywileje ale w jakiś sposób ktoś musiał to zacząć. Bez przesady jeszcze ,że ktoś śmiałby powiedzieć - źle wam to wyjedźcie. Co racja to racja wyjechać jest najłatwiej najprościej ale co z tymi których na wyjazd jest nie stać? Co z tymi którzy wyjeżdżać nie chcą z przyczyn własnych takich jak rodzina ,przyjaciele ,przywiązanie. Tylko współczucie i zrozumienie w najlepszym wypadku pozostaje. Jak mówisz ,że w Niemczech jest lepiej bo w Niemczech mają inny rząd jakby nie patrzeć są inni ludzie. Niby trzeba doceniać co się ma ale co jeśli jest coraz gorzej? Pozostaje patrzeć z zazdrością na inne Państwa? Nie. Nie wolno się poddawać bo wtedy pozostaje tylko łaska innych. Prawie wszyscy jak Ty widzą to na czarno ale świadomie bądź nie gdzieś musi być światło w tym całym mroku bo nikt by nie miał nadziei nikt by sobie nie życzył przy toastach darmowego leczenia ,operacji i zabiegów bo to wszystko nie miałoby sensu nic poza pracą ,dodatkowymi nadgodzinami ,wyrzeczeniami i żeby jeszcze można było bardziej wegetować. W tym tygodniu postaram się napisać do MZ w sprawie osób transseksualnych z pytaniami dlaczego nie ma leczenia refundowanego skoro potrzebne i niezbędne jest ,czy będzie coś z tym robione przez nich. Wiem jaką odpowiedź dostanę tak jak i cała reszta może się domyśleć. Jednak taka jest kolejność. Później w kolejce jest petycja i zbieranie podpisów. Jeśli to nic nowego nie wniesie chociaż powinno pozostaje pisać jeszcze dalej jeszcze wyżej. Bo trzeba zacząć działać skoro wcześniej się nie robiło wszystkiego. Swoją drogą ciekawe jest to ile osób podpisze się pod tym. Ile ludzi będzie na tyle odważnych żeby powiedzieć swoje zdanie a zdanie na temat refundacji wszyscy mają takie same. Pod tym względem na pewno się nie mylę. Chyba ,że ktoś tutaj ma już w planach działanie i zaczął coś robić? Próbować trzeba i nigdy się nie poddawać.
Re: Petycja 2011.01.26, 22:40
[autor]
Amira zgadzam się z Tobą w każdym słowie.Czemu my chociażby na tym forum nie zajmiemy się  sprawami dla nas najważniejszymi?Pomoc psychologiczna dla osób ts jest już na niezłym poziomie,wszystkie podstawowe informacje o lekarzach czy lekach są bardzo łatwo dostępne.Przecież tak na prawdę najważniejsze dla nas sprawy to właśnie te o,których napisała Amira.Jak to na przykład jest,że do 99r. SRS było refundowane i nie była to operacja plastyczna a nagle od 99 r.stała się operacją plastyczną?I oczywiście przestała być refundowana.Przecież tak na prawdę ts to choroba przewlekła, czemu w związku z tym nie zajmiemy się wszyscy właśnie walką o refundację hormonów? Przecież na przykład ludzie przewlekle chorzy na serce mają swoje leki refundowane.A wracając jeszcze do SRS,ktoś może wysunąć zarzut,że w budżecie nie ma pieniędzy na refundacje tej operacji ale tych operacji w Polsce jest przeprowadzanych około 70 rocznie a w związku z tym dla budżetu państwa na prawdę nie jest to wydatek.Jasne ,że najłatwiej jest siedzieć i w ciszy po prostu ponarzekać na to wszystko ale tak nieprędko coś się dla nas zmieni, trzeba właśnie jak napisała Amira wywierać naciski na przykład na Ministerstwo Zdrowia właśnie w tych wszystkich sprawach.Amira podaje Tobie mój mail simplenati@gmail.com możemy się spotkać i mogę pierwsza podpisać się pod listem do MZ.Przestańmy w końcu narzekać a zacznijmy coś robić.
Natalia

Re: Petycja 2011.01.30, 03:05
[autor]

Jak Wam MZ odpisze, to koniecznie dajcie znać jakie mają stanowisko.

Ok, wszystko fajnie, tylko że kto napisze tą petycję? Jak się brać to na poważnie, niech na to zerknie jakiś prawnik - jakoś tak bym to widział.
Re: Petycja 2011.02.01, 22:05
[autor]
Mail do MZ już poszedł w czwartek. Ciekawe kiedy zechce im się odpisać. Ja się mogę wziąć za pisanie petycji skoro nie ma chętnych. A prawnik? Trzeba będzie poszukać takiego który nic nie weźmie w przeciwnym wypadku trzeba będzie działać tak jakby na własną rękę. To jest trudne ale nie jest niemożliwe. Chyba ,że ktoś ma jakiegoś znajomego prawnika do którego pójdzie a potem opisze czego się dowiedział.
Re: Petycja 2011.02.02, 01:44
[autor]
Wiem, że KPH razem z Trans-Fuzją pisali już do MZ w tej sprawie.
Poza tym Trans-Fuzja występowała również do Rzecznika Praw Obywatelskich.
A tutaj znajdziesz stanowisko Trans-Fuzji w sprawie leczenia TS.
http://fundacja.transfuzja.org/pl/artykuly/oswiadczenia_i_komentarze/komentarz_do_zmiany_prawa_o_finansowaniu_leczenia_transseksualizmu.htm
"Jednym z postulatów “Trans-Fuzji” jest wprowadzenie refundacji kosztów zmiany płci." (cytat z artykułu: http://www.homoseksualizm.org.pl/index.php/transseksualisci-przerywaja-milczenie/ )
Re: Petycja 2011.02.02, 09:19
[autor]
Tylko do dwóch miejsc? Więc dlaczego się poddali? Bo obecnie nie słychać ,żeby coś się działo. Więc wszystko nie jest zrobione bo nikt nie wystąpił w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ,poza tym trzeba pisać do skutku a nie poddawać się.
Re: Petycja 2011.02.02, 12:00
[autor]
Nie sądzę, żeby się poddali. Słyszałam, że w ub. tygodniu byli w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Ale wiesz, jak to jest... 2-3 osoby pracujące zawodowo, które po pracy zajmują się sprawami osób trans, a żeby wybrać się na spotkanie do RPO muszą brać urlop.
Re: Petycja 2011.02.03, 22:18
[autor]
Słyszałaś od nich? Skoro coś robią, to dlaczego nic o tym nie piszą? Mówisz, że zajmują się tym po pracy, więc dlaczego nic nie piszą o swoich działaniach i planach? Ja (jak i pewnie wiele innych osób) mogłabym się do nich przyłączyć. Nie potrzebują czasem tego ? Wiadomo - jeśli jedna osoba nie znalazłaby czasu, to znalazłyby się inne które owym czasem dysponują. 
Re: Petycja 2011.02.10, 20:05
[autor]

To Ja się też wypowiem , wszystkie osoby trans zgodzą się ,że dla Rządu jesteśmy na marginesie dla społeczności nie douczonej , niewiedzącej na czym polegają nasze problemy z resztą też . Garstka ludzi nie jest wstanie wpłynąć na nich , ale jak by wkręcił w to MEDIA to jest szansa coś zdziałać, jest tych programów od groma np. Uwaga ,Sprawa dla reportera , Interwencja itd. Wystarczy zrobić z tego dobry temat ( sensacje ) to zrobi się głośno jak z tym krzyżem ' garstka emerytów a we wszystkich mediach byli" Ja dzisiaj rano myślałam napisać do POLSAT NEWS bo zawsze przed pracą ich oglądam na Polsacie a oni czytają e-maile jak ich coś zaciekawi . Wydaje mi się że pomysł nie jest zły , a trzeba coś z tym zrobić .

Bo Ja bym z chęcią za czoła leczenie , ale świadomość że mię po prostu nie stać ! odbiera chęć do życia .

 

 Czekam na opinie i propozycje.

Re: Petycja 2011.02.11, 16:45
[autor]
Ja póki co odpowiedzi od MZ nie dostałam. Pewnie moją wiadomość dodali do spamu bo przecież po co odpisywać. Pomysł z nagłośnieniem też jest dobry jak najbardziej może szybciej dzięki temu zaczną się przynajmniej wypowiadać. Dzięki temu mieliby świadomość ,że tym razem tak łatwo ust innym nie zamkną a zamykać lubią. Gdyby zrobili program jakąś interwencje parę wywiadów i zaleliby się tym co do nich należy to pewnie zwiększyłoby to szanse nie mówię o jednym programie tylko o kilku a taką sensacją na pewno by się zajęli bo mało się mówi o problemach TS w mediach. A wywiady robić lubią a chyba nie jedna osoba mogłaby się wypowiedzieć przed kamerą - bez znaczenia czy z Twarzą czy bez twarzy? :) Napisz do nich ciekawe co Ci odpiszą. A ja zabieram się powoli za pisanie petycji bo chyba tracę nadzieje ,że dostanę odpowiedź na mój mail do MZ.

Re: Petycja 2011.02.12, 14:34
[autor]

Jak trochę czasu wygospodaruję to skrobnę do Polsatu i innych , bo trzeba to z głową napisać żeby ich zainteresować . Bo jak stwierdzą że temat jest słaby to będzie lipa , najlepiej to zaprosić ich na to forum niech się zapoznają z naszą sytuacją itd. ale ja nie mogę wypowiadać się za innych po prostu nie mam prawa bo każdy ma swoje zdanie .

No a w tym dziale jest jakiś mały ruch , większość umie się tylko użalać nad swoim losem .

I mam prośbę do admina ( Freja jak się nie mylę ) żeby "najnowsze posty " wyświetlały się dla wszystkich Działów  no i brakuje opcji " Szukaj " co ułatwia znalezienie postów które już są .

To takie moje zdanie jeśli chodzi o forum .

 

Re: Petycja 2011.02.12, 15:09
[autor]

Żartujecie? Chcecie nagłośnić sprawę przywrócenia refundacji leczenia? I serio myślicie, że większość przeciętnych przysłowiowych Kowalskich się pod tym podpisze? Poczytajcie fora, tam co i rusz pod artykułem o ts czy nawet homoseksualistach można przeczytać: "Jak chcą się leczyć to za swoje a nie za państwowe powinni!" - co po pierwsze sugeruje, że ludzie myślą iż my już mamy leczenie refundowane, a po drugie, że są temu zdecydowanie przeciwni.
Akurat jeśli chodzi o refundację, to uważam, że wręcz nie należy tego nagłaśniać.

Poza tym amira, fajnie, że chcesz się choćby sama za to wziąć, ale ja uważam, że jak już się za coś brać to porządnie. Przekonana jesteś, że potrafisz napisać odpowiednio taką petycję? (mam na myśli 100% poprawnie gramatycznie, ortograficznie, stylistycznie i jeszcze w języku prawniczym)? Dlatego sugerowałem tu wciągniecie jakiegoś prawnika. A skoro Transfuzja coś robi... to faktycznie mogliby o tym napisać. Nina mówi: "2-3 osoby pracujące zawodowo"... no właśnie, a może by i o tym napisali, że potrzebują ludzi? Ja nie pracuję zawodowo (jak na razie), zasadniczo też bym mógł podziałać trochę. Czy te "2-3" osoby muszą jeździć razem? Bo jak tak 2-3 osoby muszą na raz brać urlop to jest problem, ale gdyby raz mogła jedna (i powiedzmy jakaś inna lub dwie osoby nie pracujące zawodowo lub po prostu deklarujące chęć pomocy), innym razem druga ze znowu jakimiś innymi działaczami... To by to może miało większą skuteczność.


Teraz w kwestii refundacji - mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę, że gdyby się jakimś cudem udało ją wywalczyć, to całe leczenie musiałoby mieć ściślej określoną formę niż ma to w tej chwili gdzie w sumie jest duża samowolka? Mam na myśli... np. Niemcy mają refundację, ale do chwili starania się o zmianę danych muszą być pod obserwacją 1,5 roku, a hormony brać co najmniej pół roku... Generalnie u nas idzie wszystko załatwić szybciej.
Oczywiście jak ktoś nie ma kasy, to nic mu po tym, że da się szybciej, tak tylko zwracam uwagę na pewne rzeczy, o których trzeba pamiętać...
zmian: 1, ostatnia: wendigo - 2011.02.12, 15:10
Re: Petycja 2011.02.13, 10:47
[autor]
wendigo pisze:

Chcecie nagłośnić sprawę przywrócenia refundacji leczenia? I serio myślicie, że większość przeciętnych przysłowiowych Kowalskich się pod tym podpisze? Poczytajcie fora, tam co i rusz pod artykułem o ts czy nawet homoseksualistach można przeczytać: "Jak chcą się leczyć to za swoje a nie za państwowe powinni!" - co po pierwsze sugeruje, że ludzie myślą iż my już mamy leczenie refundowane, a po drugie, że są temu zdecydowanie przeciwni.
Akurat jeśli chodzi o refundację, to uważam, że wręcz nie należy tego nagłaśniać.
Dokładnie tak jak piszesz jest wiele opinii przeciw nam, ale kto je pisze dzieci którym rodzice nie chcą poświęcić trochą czasu , a ludzie którzy mają jakiś wpływ na takie decyzje na pewno nie piszą jakichś bezsensownych opinii na forach .
Ale dobrze że wyrażasz swoje zdanie .
 Ja powtarzam jest nas garstka ludzi ( jak się przekonałam na Grupie wsparcia ) i nikt nas nie będzie słuchał do puki nie zrobi się głośno , ale sama nie podejmę takiej decyzji .

Re: Petycja 2011.02.13, 18:20
[autor]

A ja jestem przeciwna nagłaśnianiu. W USA nagłaśniają i krzyczą i dochodzi rok w rok do brutalnych przestępstw na osobach transgenderowych. Aktualna wizja transeksualistki u typowego kato-fanatyka jest taka jak w niedawnym artykule na frondzie:  




Niech taka pozostanie. Niech szukają kolorowych panów poprzebieranych za Panie w fantazyjnych ciuchach, a nie jak w USA, że wypatrują u dziewczyn długości palców, ledwo widocznych jabłek adama, etc. Na frondzie z przerażeniem pisza o "dewiantach", czyli transkach, które dzięki prawu w Kanadzie będą mogły korzystać z toalet i szatni damskich. Totalnie nie zdają sobie sprawy, że każda transka czy transmęższczyzna korzysta w Polsce z toalet swojej płci odczuwalnej bez problemów jeśli wystarczająco dobrze wygląda. Społeczeństwo jest ogólnie zaściankowe i nie rozumie problemu, ani nie jest otwarte na ogólno pojętą inność. Wystarczy zobaczyć jaką ciągle ciekawostką potrafią być osoby na wózku na ulicach. Jednak w naszym wypadku niewiedza działa na naszą korzyści, tylko czekać, aż władza dobierze się do aktualnie wykorzystywanje luki w prawie, dzięki czemu TS ma czyszczoną karte i może po wszystkim brać ślub czy adoptować dziecko. To jest wcale tak oczywiste nawet w cywilizowanym zachodzie, w tym w niektórych stanach USA.

Re: Petycja 2011.02.13, 19:26
[autor]
Ja jak pisałam chętnie się do tego dopisuje. Założę się ,że jeśli działania w mediach by już były organizowane to dołączyłoby parę innych osób które udział w mediach wziąć by chciały. Szkoda tylko ,że refundacji wszyscy by chcieli a tak mało osób potrafi wypowiedzieć na ten temat swoje zdanie. To smutne wiedzieć o istnieniu i widzieć tyle osób mających te same marzenia ,plany które potrafią tylko stać z boku i trzymać kciuki albo co gorsza mówiących ,że to ich nie dotyczy. A nagłaśniać trzeba bo wtedy nie jest tylko wołanie o pomoc oraz nie są to bezsensowne marzenia ze łzami w oczach w ciemnym pokoju a tylko działanie potrafi coś zmienić. Działanie ale jak już wiadomo od zawsze im więcej osób tym więcej zdziałać mogą. Skoro MZ nie rozumie problemu i twierdzi ,że leczenie terapią nie jest więc nie podlega refundacji ale dodaje ,że o refundacji mowa może być jak będą pieniądze w budżecie to jedno wyklucza się z drugim. Leczenie jest terapia i wszyscy o tym dobrze wiedzą. Nie ma na to pieniędzy? To kiedy będą? za rok? za dwa? Nie... może w następnym tysiącleciu. Pieniędzy nigdy nie mają ,aż nie robi się na jakiś temat głośno. Czy to strajki czy to media im ludzie bardziej pokazują ,że czegoś chcą ,że się czegoś domagają i żądają to zaczynają zwracać na nich uwagę i wtedy wygrywają i dopiero odchodzą jeśli raz się dostanie odmowę jeśli raz się przegra to nie znaczy ,że już na zawsze się przegrało bo za którymś razem się wygra. A najczęściej twierdzą ,że ludziom się znudzi słuchanie ciągłych odmów ,że dadzą sobie spokój i wszystko przycichnie. Skoro tak twierdzi ,że nie ma na to czy na tam to więc niech sobie obniży pensje bo na podwyżkę zawsze coś znajdą. Śmiać mi się chcę jak czytałam ,że MZ nie ma na to funduszy. Prosta odpowiedź jak do dziecka w sklepie - nie ma pieniążków na samochodzik porozmawiamy jak będą. Dawniej były więc może Pani M nie nadaje się na to stanowisko? Jeśli ludzie się w końcu zbiorą i zorganizują to szanse są szybsze. Dużo szybsze niż jedna jedyna osoba która zamiar ma coś robić. Ja jestem gotowa nawet i iść z tym do Trybunału Europejskiego jeśli u MZ nic się nie zdziała. Tak prawnik by się przydał ale poszukać można przez internet może któryś powie tak i nie będzie żądał za to wynagrodzenia. Poszukam popiszę do prawników może któryś się zgodzi ale bardzo miło byłoby gdyby też ktoś inny tak samo wysłał parę maili z zapytaniem. Wiesz gdyby miało określoną formę i było refundowane to też dobre byłoby a jak zmienić na korzyść pomyślałoby się wtedy jak już byłby postęp. Co do przeciętnych ludzi oni tego nie rozumieją bo się o tym nie mówi Transseksualizm Transwestytyzm mylą ze sobą jakby jedno i drugie było jednym i tym samym. Dlatego tak twierdzą bo zupełnie nic nie wiedzą więc czas ich uświadomić bo odwlekaniem nic się nie zyska. Na tą chwilę w większości gdzie padnie słowo transseksualizm jest śmiech ale z czego ten śmiech? Ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy z powagi i cierpienia jakie niesie za sobą transseksualizm bo o tym już nie wiedzą. O tym nie mówi się często najczęściej padają zdania kobieta czuje się facetem czy facet czuje się kobietą co za zboczenie hahaha... Gdyby wiedzieli gdyby choć na jeden dzień byli w skórze osoby transseksualnej to by ich oświeciło. Źle mówię? Jak 100 i więcej procentowy facet czy kobieta czułby się mając żyć w ciele płci przeciwnej? Wszyscy wiedzą jak. Ludzie najczęściej słuchać o tym nie chcą ale jak jest w TV to obejrzą popatrzą sobie na ludzi których mają za tzw zboczeńców i... posłuchają wysłuchają a jeśli będzie w odpowiedni sposób wytłumaczone to z czasem zrozumieją bo na początku mogą być zmieszani albo zdania nie mieć. Oczywiście są ludzie którzy nie poprą i zrobią wszystko aby dać swoje negatywne zdanie gdzie popadnie ale po co się nimi przejmować? Są ludzie którzy poprą jakiekolwiek działania i którzy będą słuchali ludzi którzy wykażą chociażby najmniejszą chęć wysłuchania bo z czasem to wszystko poprą i na nich trzeba się skupiać.
Re: Petycja 2011.02.13, 21:20
[autor]
Do autumn i nie tylko - przestańcie czytać takie fora jak fronda i jemu podobne! To tam właśnie są prawdziwi zboczeńcy! Ludzie chorzy z nienawiści, fanatycy, psychopaci... I Ty się chcesz kierować opiniami takich zwyrodnialców? Nie rozumiesz, że oni właśnie tego chcą? Nie ulegaj takiemu szantażowi...
W ogóle radzę zachować duży dystans do tego co ludzie piszą w sieci - to poczucie anonimowości i swobody pozwala na wiele więcej, niż w realnym świecie...
Re: Petycja 2011.02.13, 22:02
[autor]
autumn pisze:

Aktualna wizja transeksualistki u typowego kato-fanatyka jest taka jak w niedawnym artykule na frondzie [tu obrazek]

To ty nie wiesz, że Fronda to portal poświęcony? Nie piszą co prawda czemu, ale podejrzewam, że odmiennym orientacjom seksualnym. Osobiście podejrzewam, że ichni admin ma jakiś problem, bo wyznaje zasadę, że dzień bez kilku newsów na temat homoseksualizmu, jest dla katolickiego admina dniem straconym, a bywało, że stamtąd czerpałam najświeższe tęczowe newsy, bo się pojawiały szybciej niż na stronach branżowych :p
Re: Petycja 2011.02.13, 22:04
[autor]
ania pisze:
Do autumn i nie tylko - przestańcie czytać takie fora jak fronda i jemu podobne!
Ja już nie czytam, a nawet jeśli to już się z nimi nie kłócę, ale był czas kiedy oddawałam się tej perwersyjnej "rozrywce". :>
Re: Petycja 2011.02.13, 23:21
[autor]

Czytam jak mi się nudzi w pracy z tego właśnie powodu co piszesz freja :P. Plus można się pośmiać z ich wizji świata jako oblężonej twoerdzy katolicyzmu.

Co nie zmienia faktu, że dla typowego swietojebliwego taki właśnie jest wizerunek typowej tski. I dla naszego bezpieczeństwa uważam, że niech taki pozostanie. 


Trans-fuzja odwala kawał dobrej roboty, ale nagłaśnianiem i pikietami nic nie wskóramy. Jedynie pogorszymy sytuacje. Takie poradniki "jak rozpoznać tske" sa  w USA, chcemy coś takiego u nas? Obrywa się głównie młodym, nie uważnym, które chcą jakto dziewczyny poznać co to miłość i bliskość.

Re: Petycja 2011.02.14, 00:23
[autor]

Milcząc nic nie wskórasz , a pracując płacimy składki do ZUSu i na podatki , więc mamy takie samo prawo jak na przykład "cukrzycy " a jeśli chodzi o zagrożenie życia to jest i to większe niż u nich bo w przypadku TS jest impuls i tylko strach albo bliscy ratują nam życie ,a w przypadku cukrzyków to raczej śmierć im grozi z zaniedbania . Leczenie M/K miesięczne to koszt około 300 zł. więc 1/3 najniższej krajowej a podatki i zus i tak płacimy , nie liczę że trzeba jeszcze nazbierać na operacje i inne koszty .

Takie pytanie sprawdzał ktoś ilu jest mniej/więcej TS jaki to wydatek dla MZ .

Ja się założę że większość TS nie podejmuje się leczenia ze względów finansowych i świadomości że ludzie są niedoinformowani i nie za akceptują go/ją .

A trzeba sobie zadać jedno podstawowe pytanie ; Skąd mają się dowiedzieć ? Bo sami na pewno nie znajdą w necie dopóki ich nie dotyczy ten problem (wiem z doświadczenia ) łatwiej wytłumaczyć se po prostu zboczeniec czy coś w tym stylu .

Re: Petycja 2011.02.14, 03:19
[autor]
Bo i czemu się mają dowiadywać? To nie do końca działa jak homoseksualizm. moim na przykład największym marzeniem jest po prostu wtopić się w tłum i tyle. Żyję jako dziewczyna bez żadnych głupich akcji, nie poświęcę tego nagle "dla sprawy". Chętnie zobaczyłabym refundację ale prawda jest taka, że poradzę sobie  i bez tego. Cóż, tak czy owak jakoś dam radę.
Re: Petycja 2011.02.14, 03:52
[autor]
To nie jest tak ze NFZ nic nie dorzuca do naszego leczenia!! Fakt na leki co miesiac wydaje około 300 zł ale drugie 300 zł płaci firmom farmaceutycznym co miesiac NFZ, bo przeciez te leki są 50% refundowane. Gdyby nie refundacja to bym musiała płacic co miesiac 600 zł za leki.
Hormony biore około 6 lat przez ten okres NFZ zrefundował mi leki za kwote   21 600 zł
Re: Petycja 2011.02.14, 11:36
[autor]
Żyjemy w kraju demokratycznym, a nie państwie prawa. Demokracja to rządy tłuszczy, gdzie równe prawo głosu ma wioskowy idiota i profesor ekonomii. W tej sytuacji o prawie nie decyduje logika, nie decydują realne potrzeby ludzi, ani nawet prawo, ale wola wyborców oraz zimna kalkulacja sondaży. Jakbyśmy żyli w normalnym państwie np. Republice, gdzie np. prawo do głosowania mieliby tylko ludzie inteligentni to można by porozmawiać z ministrem zdrowia i ten pan będący po studiach i nie obawiający się tłuszczy potencjalnych wyborców mógłby nam pomóc. Tak łatwo nie mamy, więc niestety działania fundacji na razie nie przynoszą efektów.



Z drugiej strony pozostaje opcja pikiet, marszy i protestów. Niestety dla nas, ale homoseksualistów jest 5% społeczeństwa, kobiet jest 50%, a murzynów w USA ~25%, a osób ts 1/30000. To są pewne różnice liczebności grup walczących o swoje. Spotkania TS pokazują jak nas dużo. W mojej rodzinnej Łodzi według tych danych powinno być 20+ osób TS, a ile z nich męczy się z decyzją? A ile jest już po i żyje w tzw. Deep stealth? Nie ma możliwości byśmy krzyczeniem cokolwiek zdziałali. Zresztą co byśmy mieli osiągnąć? Rozumiem, że homoseksualiści chcą walczyć o związki partnerskie, że gender queery o wolność ekspresji gender. Ale my? Jak zapuszczę włosy, popracuje chwile nad głosem i dostane hormony będę wyglądać jak wysoka dziewczyna i nie potrzebuje specjalnych praw by skorzystać z toalety z której chce czy w przyszłości wziąć ślub z facetem, jeśli jakiegoś poznam. Z punktu widzenia ustawodawstwa możemy jedynie próbować wywalczyć w ten sposób refundacje, co się nie uda bo jest nas

a) za mało, byśmy mogli jak grupy zawodowe walczyć o swoje (plus nie widzę jakoś nas rzucających płytami chodnikowymi w policje, a siła to jedyny argument, jakim można coś ugrać).

b) jak wspomniałam na początku, żyjemy w państwie, gdzie nie liczy się prawo, ale głosy wyborców.

Możemy natomiast na sobie samych skupić wzrok fanatyków i twardogłowych. Nie boje się ich i nie mam zamiaru żyć przez takich ludźmi sterroryzowaną, ale małym pocieszeniem dla matek zamordowanych TSek w USA, są wyroki dożywocia czy kar śmierci dla oprawców.

Czekam również jak się okaże, że zacznie być o TS głośno i nagle jakiś pisowczyk zauważy, że tak naprawdę blokery mamy refundowane, że możemy się leczyć na NFZ w Łodzi, że możemy zmienić metrykalną płeć i wstąpić po tym w normalny związek małżeński, a nawet adoptować dziecko. Dla nich ja jestem pedziem/homosiem, który chce udawać kobietę, a wendigo lesbą, której się wydaje, że jest facetem. Tym jesteśmy dla wielu osób rządzących tym krajem.



Dochodzimy więc do sedna i... Jedyną opcją pozostaje delikatna edukacja o problemie, o tym można by mówić w szkołach, na uczelniach, wśród znajomych, w tv. I to robi też fundacja i to robią lekarze, którzy nas leczą np. Robacha czy Dulko występując w programach w TV. To powodują artykułu w necie o sławach zmieniających płeć, czy o tych odważniejszych z nas jak Ania. Ja nie mam takiej siły i odwagi, by występować przed kamerami. Podobnie jak askalz kiedyś wejdę w stealth po wszystkim i co najwyżej będę starała się pomóc radą i wsparciem tsom w mojej okolicy, tak jak mi dzisiaj pomaga Iwona. Od siebie wnoszę tyle, że na tą chwile mimo, że przed większością znajomych czeka mnie jeszcze coming out to już staram się prostować błędne wyobrażenie wielu z nich o TS. A że w ten sposób nie dotrzemy do każdego? Człowiek ma prawo do ignorancji i nie musimy mu wpychać naszych poglądów do gardła. Tym JA się różnie od katolików.
zmian: 6, ostatnia: autumn - 2011.02.14, 12:29
Re: Petycja 2011.02.14, 14:07
[autor]
Przepraszam, że znowu napiszę do autumn ale jak już zajrzałam na forum i przeczytałam, to muszę dorzucić swoje kolejne trzy grosze :-)
To co piszesz o ustroju, to jest niestety typowo prawicowy populizm, głoszony przez np. UPR i inne takie. Chcesz, żeby głosować mogli tylko inteligentni ludzie - dobrze, a kto będzie decydował, kto jest inteligentny, a kto nie jest? Jakie będą kryteria? Powiedzmy, że byłby jakiś król lub jakaś rada która o tym decyduje, skąd wiesz, że nie ustaliłaby, że np. transseksualiści nie mają prawa głosu, bo cierpią na psychiczne zaburzenie osobowości? Przecież jeszcze sto lat temu, taki pogląd był zapewne powszechny nawet wśród lekarzy i naukowców i taka rada bez wątpienia by tak zdecydowała. To, że dzisiaj jest inaczej jest właśnie zasługą demokracji, także w dziedzinie nauki. Demokracja ma swoje wady i zapewne nie jest idealnym rozwiązaniem, ale inne systemy są jeszcze gorsze.
Co do działań fundacji - jak nietrudno się domyśleć, najlepiej jest je zdywersyfikować, to znaczy podejmować różne działania na wielu polach. Dlatego fundacja włącza się zarówno w różne marsze jak np. parada równości, ale także prowadzi działalność edukacyjną, np. warsztaty, szkolenia, publikacje. Każde z tych działań daje pewne efekty i o to chodzi.
Zdecydowanie nie zgadzam się z poglądem, że lepiej jest nie mówić o pewnych sprawach, nie pokazywać ich, udawać, że nie istnieją tylko dlatego, żeby nie ściągać na nie uwagi innych. Rozumiem, że to może być strategia na poziomie indywidualnego człowieka - ma wrogie otoczenie i nie może go zmienić, więc musi żyć tak, aby dopasować się do otoczenia, a nie do swoich potrzeb. Natomiast na poziomie organizacji, jest to podejście kompletnie bez sensu, bo zakłada utrzymanie status quo, nie daje szans na zmianę sytuacji.

PS. Jeszcze raz powtórzę, może namolnie, daj sobie spokój z czytaniem opinii ludzi którzy z założenia maja negatywny stosunek do wszelkiej inności. To jest po prostu szkodliwe, wypacza obraz świata - trochę tak, jak z oglądaniem wiadomości 24h - cały czas pokazują tam wypadki, katastrofy, tragedie i oglądając to dłużej można byłoby dojść do przekonania, że na świecie nie dzieje się nic innego jak tylko jedna wielka hekatomba...

zmian: 1, ostatnia: ania - 2011.02.14, 14:08
Re: Petycja 2011.02.14, 15:02
[autor]


Specjalnie wspomniałam o republice. Na początku XX w. w USA prawo głosu mieli tylko ci co zdali egzamin z konstytucji, historii i języka, mogli udokumentować zameldowanie w danym stanie od co najmniej 2 lat oraz zapłacili równowartość wyżywienia na 2-3 dni. Jak ktoś nie miał odpowiedniej wiedzy ani nie zależało mu to nie głosował. Musieli być też to tylko biali mężczyźni. Nie twierdze, że to ostatnie akurat było dobre, ale... Jak idę do chirurga to nie tłumacze mu jak ma mnie ciąć, a w autobusie nie głosujemy czy ma skręcić w prawo czy lewo. ty tłumaczysz lekarzowi jak ma prowadzić zabieg, a głosujesz nad tym jak ma przebiegać trasa autobusu? Skoro na tych sprawach się nie znam i JA ufam ludziom lepiej przygotowanym, to dlaczego nie miałabym zaufać tym lepiej wyedukowanym w sferze socjologii, politologii, ekonomii, etc? I akurat niestety, ale wydaje mi się, że nie trafiłaś z tymi władcami represjonującymi TS czy inne mniejszości. W demokracjach też bez problemu przechodzą podobne pomysły, najwięksi i najgorsi zbrodniarze na świecie doszli do władzy właśnie dzięki demokracji. To nie demokracji zawdzięczamy rozwój nauki i zmiany społeczne, ale ewolucji społeczeństwa. To monarcha Prus uznał swoim dekretem, że nie wolno zabijać czarownic. Coś czuje, że jakby spytać ówczesny prosty lud to wszyscy by równo zagłosowali za dalszym mordowaniem samotnych starszych kobiet. Państwo MOIM zdaniem powinno być liberalne, minimalistyczne i skrajnie nietolerancyjne na każdą formę łamania prawa lub narzucania jednym ludziom opinii innych. Świat byłby chyba jednak sporo lepszym miejscem jakby każdy przestał siłowo wpychać innym do ust swoje poglądy?


"If all mankind minus one were of one opinion, and only one person were of the contrary opinion, mankind would be no more justified in silencing that one person, than he, if he had the power, would be justified in silencing mankind." - John Stuart Mill, On Liberty (1859)


JA po prostu uważam, że problemem nie jest nie akceptacja TS, ale ludzka mentalność ogólno pojętej inności. Tyczy się to, jak i prawej tak i lewej strony sceny politycznej. Czyż nie bez ceregieli stwierdzasz, że ludzie mający inne poglądy są gorsi, mają wypaczony pogląd świata. Podobnie czytając prawicowców przeczytać można o degeneratach z wypaczonym systemem moralnym. Wydaje się, że ludzie i z prawej i lewej nie dostrzegają problemów. Jedni w lewaku rzucającym kamieniami w marsz wolnościowy, drudzy w skinie bijącym geja. Doszłam poprostu do wniosku, że skoro oczekuje od kogoś tolerancji to nie mam prawa odmawiać tego innym, nawet jeśli ich wolą jest nienawidzić mnie samej. Wszystko póki nie dojdzie do przemocy czyli złamania prawa. 

Z tego powodu JA osobiście nie będę brała z powodów ideowych udziału w tego typu happeningach jak parady (chociaż może jak mnie ktoś namówi na zabawe to kto wie :P), ponieważ JA nie uważam, by zbyt szeroka wiedza o TS nam pomagała. Nie przecze, że homoseksualistom czy innym literką z LGBQT takie parady nie pomagają. Mogą MI się też nie podobać nawoływania autorki topicu, mimo że pozostała działalność fundacji jest według MNIE godna pochwalenia i wsparcia. Może po prostu nie jestem romantyczką machającą szabelką, ale upatruje sens działania w pozytywistycznej pracy u podstaw?


Z mojej strony temat polityczny i ustroju jest EOT.

Natomiast odnośnie podstaw parad i zalewania ludzi informacjami o nas się już wypowiedziałam. 

zmian: 2, ostatnia: autumn - 2011.02.14, 15:10
Re: Petycja 2011.02.14, 16:02
[autor]
Ech, no właśnie, zasady były prawie dobre - głosować mogli tylko biali mężczyźni...
Re: Petycja 2011.02.14, 21:39
[autor]

Autumn każdy ma prawo do swoich opinii ,więc szanuje to że się wypowiadasz ,ale nie zgadzam się z tym co piszesz . Tak dla przykładu na wioskach też są TS ( jestem tego dowodem ) i dlatego np. p.K.....ski mógłby zamie decydować , jest nas garstka owszem a ilu było moherowych beretów walczących o krzyż , emeryci mogą walczyć .A my co ? Większość TS na tom forum to młodzi ludzie i to dla nich ta walka . Na Grupie Wsparcia we Wrocławiu miałam przyjemność zobaczyć poznać ANTYFACETA i powiem tak on walczy o swoje poglądy SAM pomagają mu czasami inni ludzie ,ale pomimo że też się boi o swoje życie popracował nad samoobroną i dąży do swoich przekonań dalej. Wiem że chciała byś ( jak i wiele z nas ) wyjść normalnie na ulice bez obaw na spokojnie , ale dopóki ludzie myślą że jesteśmy zboczeńcami itd.itp. to musimy się martwić czy ktoś nas rozpozna . Ta jak się już czepiłam tych cukrzyków ,pociągne ten przykład dalej , Dlaczego ludzie nie myślą o nich że to ćpuni ? przecież oni szprycują się insuliną trzy razy dziennie , Ale ludzie wiedzą że to nie nałóg że to choroba . I pytanie do Transów którzy podzielają zdanie AUTUMN Czy chcecie żeby ludzie wiedzieli że wasz trans to choroba ? Czy chcecie żeby dalej myśleli że to zachcianka albo zboczenie ? Bo chłopak wieku nastu lat nie może znaleźć sobie dziewczyny to chce być dziewczyną . Zgodzę się że wszystkim się nie da wytłumaczyć ,zwłaszcza że jest nas garstka ale nasza garstka razy media to ogromna siła a telewizja to dla wielu (jak piszesz ) wieśniaków to jedyne źródło informacji nie wszyscy mają neta i mogą poczytać , nikt nie wymaga od nich akceptacji, ale zrozumienia czym jest TRANSSEKSUALIZM , wyobraź sobie np. że TS jest normalny tak jak cukrzyca, jaki byś miała problem , taki jak 100% kobieta ? W co się ubrać,  a nie czy cię rozpoznają .

 

 CYRYNKA tego nie wiedziałam że są 50% refundowane , ale uważasz że 300 zł./miesięcznie to mało insuline mają za 1 zł. nas jest garstka więc zrezygnują z jednego auta i są wszyscy zadowoleni .

zmian: 2, ostatnia: angela - 2011.02.14, 21:48
Re: Petycja 2011.02.14, 21:58
[autor]
Idąc twoim tokiem myślenia autumn, to niestety nie pomoże żadna też praca u podstaw, ponieważ edukując dzieci w szkołach nic nie wskórasz, ponieważ będą rodzice, którzy będą mieli odmienny pogląd przez niewiedze i będą co innego kłaść swoim pociechom do głów, lub też nawet zbrojnie się sprzeciwią takiej edukacji i taki materiał zostanie wyeliminowany ze szkół.

Niestety ja jestem za tym aby sprawę nagłaśniać ale w bardzo ostrożny i delikatny sposób, czyli nie jakieś parady, krzyczenie, domaganie się praw, tylko spokojne akcje społeczne tu i ówdzie, które by edukowały społeczeństwo o problemie ts. Tu gdzieś jakieś stoisko w sobotnie popołudnie do którego podeszliby zainteresowani ludzie, tu gdzieś ktoś wręczyłby parę ulotek.

Czyli takie edukowanie z ukrycia, tak żeby po cichu starać się powiedzieć społeczeństwu w najlepiej możliwy sposób o ts a przy tym nie zwracając na siebie uwagi rządu i jakiś ugrupowań anty....itp.

Bo krzyczenie nic nie da, jeśli będziemy wydzierać się, to tylko rozjuszymy społeczeństwo i nastawimy je przeciwko nam, bo nikt nie słucha dzieciaka wydzierającego się i zachowującego jak furiat, taki ktoś jedynie wzbudza odrazę.

Te wszystkie parady równości tylko pogarszają sprawę, ktoś kto się rozbiera na ulicy prawie lub calkiem do naga i wykrzykuje o równości, to tylko moze zostać odebrany za wariata i człowieka pozbawionego inteligencji i rozsądku.

Niektórzy powiedzą, że włąśnie dzięki takim akcjom homoseksualiści wywalczyli sobie jakieś prawa... a ja uważam, że tylko pogorszyli swoją sprawę, bo teraz każdy typowy kowalski na słowo homo widzi taką paradę golasów i robi mu się niedobrze. Mam paru tolerancyjnych przyjaciół, nawet dwie osoby, które wiedzą o moim transseksualiźmie i mnie akceptują, a jedna z tych osób ma nawet bardzo dobrą koleżankę homoseksualistkę, ale nawet oni reagują obrzydzeniem na te gołe parady równości.

Więc tak, jestem za nagłaśnianiem sprawy, ale nie w taki sposób jak te parady, to trzeba robić w bardzo delikatny i subtelny sposób.
Re: Petycja 2011.02.14, 23:27
[autor]

Te wszystkie parady równości tylko pogarszają sprawę, ktoś kto się rozbiera na ulicy prawie lub calkiem do naga...


Chce mi się powiedzieć tak: homofobia - to się leczy. Ale powiem tylko tak: ręce opadają :(

Re: Petycja 2011.02.18, 13:34
[autor]

angela pisze:
Dokładnie tak jak piszesz jest wiele opinii przeciw nam, ale kto je pisze dzieci którym rodzice nie chcą poświęcić trochą czasu , a ludzie którzy mają jakiś wpływ na takie decyzje na pewno nie piszą jakichś bezsensownych opinii na forach .

Ok, tylko że po co to nagłaśniać? Ja uważam, że należy właśnie dotrzeć do tych ludzi, którzy mają jakiś wpływ na to, a najlepiej poprzez ludzi zorientowanych w temacie (może jakichś lekarzy). Tak trochę "za plecami" ogółu ;)


autumn pisze:

A ja jestem przeciwna nagłaśnianiu.


A ja jestem przeciwny nagłaśnianiu sprawy refundacji - tylko tego :P Bo w kwestii reszty to jednak zgadzam się z Amirą.

Czyli jeszcze raz: ogólnie to oczywiscie, że mówić, edukować! Ale kwestię refundacji załatwiać z NFZ po cichu, poprzez autorytety w dziedzinie medycyny, nie inaczej, bo społeczeństwo, gdyby nawet było "za", to i tak nam w tym nie pomoże...
Re: Petycja 1970.01.01, 01:00
[autor]

W odpowiedzi na pismo przekazane drogą elektroniczną w dniu 27 stycznia 2011 r.
w sprawie finansowania świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu opieki psychiatrycznej 
i leczenia uzależnień, uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.

Warunki udzielania, zakres oraz zasady i tryb finansowania świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych określa ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. 
o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.), wydane na jej podstawie akty wykonawcze oraz zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Zgodnie z ww. ustawą, finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej, w tym świadczeń 
z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień, co do zasady, należy do zadań Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz finansuje świadczenia opieki zdrowotnej 
ze środków finansowych pochodzących ze składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Minister Zdrowia działając na podstawie delegacji z art. 31d ww. ustawy, w rozporządzeniu 
z dnia 30 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień (Dz. U Nr 140, poz. 1146 z późn. zm.) określił wykaz oraz warunki realizacji świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej 
i leczenia uzależnień. W ramach tego wykazu nie uwzględniono świadczeń gwarantowanych 
w postaci operacji zmiany płci. Minister Zdrowia tworząc tzw. koszyk świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień posiłkował się treścią rekomendacji Rady Konsultacyjnej Agencji Oceny Technologii Medycznych zawartej 
w stanowisku nr 54/16/2009 z dnia 6 sierpnia 2009 r. w sprawie wykazów świadczeń opieki zdrowotnej gwarantowanych do finansowania ze środków publicznych. Rada Konsultacyjna AOTM rekomendowała finansowanie ze środków publicznych świadczeń zawartych 
w wykazach świadczeń załączonych do rozporządzeń Ministra Zdrowia wydanych 
na podstawie art. 31 d ww. ustawy, pod warunkiem, że obejmują one wszystkie świadczenia 
w tamtym czasie finansowane w ochronie zdrowia ze środków publicznych. W okresie przed wejściem w życie rozporządzeń tzw. koszykowych finansowanie świadczeń z tego zakresu odbywało się w oparciu o zarządzenie Nr 83/2008/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia  14 października 2008 r. w sprawie określenia warunków zawierania 
i realizacji umów w rodzaju opieka psychiatryczna i leczenie uzależnień, na podstawie którego wskazywane przez Pana zabiegi również nie były finansowane.

Prezes Funduszu, zgodnie z art. 146 ust. 2 ww. ustawy, przed określeniem przedmiotu postępowania w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, kryteriów oceny ofert i warunków wymaganych od świadczeniodawców zobowiązany jest 
do zasięgnięcia opinii właściwych konsultantów krajowych.

Regulacje zawarte we wskazywanym zarządzeniu oraz rozporządzeniu były poddawane konsultacjom konsultantom krajowym, wojewódzkim i innym podmiotom reprezentującym środowisko medyczne. W takim kształcie został przyjęty obecnie obowiązujący wykaz świadczeń z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień.

Podstawą zakwalifikowania świadczenia opieki zdrowotnej jako świadczenia gwarantowanego w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień jest jego ocena uwzględniająca kryteria określone w art. 31a ust. 1 ww. ustawy tzn.:

1) wpływ na poprawę zdrowia obywateli przy uwzględnieniu:

a)     priorytetów zdrow-34

Re: Petycja 2011.03.02, 20:10
[autor]
I jak widać jednak odpisali.
Re: Petycja 2011.03.02, 21:17
[autor]
Ja nie mogę, jaki bełkot. Z tego co w każdym razie rozumiem, refundacji nie ma i nie będzie?
Re: Petycja 2011.03.03, 00:18
[autor]
Nie jest napisane kategorycznie nie. Ja się tym zajmę dalej jak moja sytuacja mieszkaniowa się ustabilizuje... ;)

Tak w ogóle - leczenie uzależnień??? To jakiś gotowiec musi być.
zmian: 1, ostatnia: amira - 2011.03.03, 00:22
Re: Petycja 2011.03.03, 12:26
[autor]
Swoją drogą to jest jakaś chora reguła, że ilekroć piszesz do jakiegoś państwowego urzędu z konkretnym pytaniem, to ów państwowy urząd zacytuje ci w odpowiedzi 3 strony przepisów "na podstawie których..." (które to przepisy zazwyczaj się już zna, pisząc do nich) bez ustosunkowywania się tak naprawdę do twojego pytania.

I to nawet wtedy, gdy twoje pytanie brzmi: Czy...? (tak/nie)

Podejrzewam, że większość tego to po prostu gotowce, które się ludkom odsyła i tyle.
Re: Petycja 2011.03.03, 16:47
[autor]


askalz pisze:
Ja nie mogę, jaki bełkot.
To samo chciałem powiedzieć :D

Oczywiście, że refundacji nie będzie tylko dlatego, że my tak chcemy ;) moim zdaniem trzeba by zestawić naszą sytuację z genetycznymi - jeśli faceci mają refundowaną operację ginekomastii a k/m po wyroku (po wyroku!! tu psychika już nic do rzeczy nie ma, psychiatria czy psychologia, teraz to już tylko chirurgia) nie, no to to jest dyskryminacja. To samo z falloplastyką.
Plus wykazać, że leczenie wpływa na komfort życia w sposób istotny.
zmian: 1, ostatnia: wendigo - 2011.03.03, 16:52
Re: Petycja 2011.07.15, 21:29
[autor]
Czy coś się w temacie ruszyło??? Bo ja to bym coś podpisała na ten przykład... Może jednak Haga???
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj