Hostel TF

  liczba postów: 26
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Hostel TF 2015.02.12, 01:46
[autor]
  1. Obowiązuje zasada abstynencji seksualnej na terenie hostelu.
  2. W pokojach mieszkalnych (sypialniach) mogą przebywać wyłącznie osoby tam zakwaterowane. Do wspólnych spotkań służy świetlica.

A masturbację dozwalacie, czy rączki na wierzchu? ;)
Re: Hostel TF 2015.02.12, 02:48
[autor]
:D :D :D
Re: Hostel TF 2015.02.12, 04:59
[autor]
Zerknąłem na regulamin. Załamałem się. Po prostu ... porażka na całej linii.

Zaznaczę:
inicjatywa świetna, spotkałem się z takimi, są idealne dla niektórych no ale ... hostel który ma być dla mniejszości i pomóc im "uporządkować sytuację życiową" i odmawia pomocy osobom LGBT najbardziej narażonym na bezdomność i przemoc jest ... kopem w twarz.

"Przyjmowana osoba jest zobowiązana do uwiarygodnienia, iż doświadcza przemocy lub jest nią zagrożona ze względu na swoją nieheteroseksualną orientację psychoseksualną i/lub transpłciowość i/lub płciową nienormatywność (np. musi być skłonna przekazać sprawę doświadczenia przemocy odpowiednim organom ścigania)"

Pierwsza czerwona lampka - zmuszanie ofiar przemocy do zgłaszania jej. Tak, rozumiem - nakaz z góry, prawo lub bezpieczeństwo dla innych mieszkańców hostelu. Pomyślałem sobie, ok, jedziem dalej. Dalej jest gorzej.

Pominę punkty o zerwaniu kontaktu z osobami z powodu których jest się w złej sytuacji, to znowu może być ze względu na komfort innych. Potem docieramy jednak do pięknych punktów, które mi mówią kogo się wyrzuca za próg.

"Są wykluczone społecznie w sposób względnie trwały (np. osoby trwale bezdomne, tj. powyżej roku)."

OHO! Są osoby, które są chronicznie bezdomne i nie chcą/nie potrafią zmienić tego. Jednakże - co z tymi na ulicach co mają problem w normalnych schroniskach albo czują się niebezpiecznie szukając schronienia? Znałem osoby których jedyną możliwością było znalezienie najciemniejszej dziury by tylko nikt ich nie wyparzył lub mieszkanie w aucie przez lata (drugie w USA, więc ta możliwość była).

"Są ciężko chore psychicznie lub od ostatnich objawów choroby minęło mniej niż rok (dotyczy zaburzeń psychotycznych, uzależnień od środków psychoaktywnych, w szczególności alkoholu i narkotyków; ciężkiej depresji uniemożliwiającej samodzielne funkcjonowanie)"

To jest w ogóle piękne. Rozumiem nałogowców stwarzających zagrożenie dla siebie i innych. Osoby chore psychiczne jednak są grupką, która najczęściej trafia pod gołe niebo :D. Jak fajnie, pozbądźmy się ich! Ba, zniósłbym napomknięcie o ludziach potrzebujących opieki albo będących agresywnymi. Ale, nie, nie stosuje się przemocy wobec wariatów.

"
Są kobietami w ciąży."

Padam. Leżę. Cis panie LGBT odpadają. Oczywiście szczególik, że mogą być w ciąży nie z własnej woli.

"
Są w trakcie uciążliwego leczenia (np. choroby nowotworowej, rekonwalescencji pooperacyjnej) lub planują w okresie przebywania w hostelu takie leczenie (np. operację chirurgiczną, podjęcie chemioterapii itp.)."

Uh. KAŻDY RAK DYSKWALIFIKUJE. Na ulicę psze państwa. Chorzy co tracą nagle grunt pod nogami a jeszcze są w mniejszości i z tegoż powodu nagle znajdują się w ręką w nocniku mają pecha. Wcale taka osoba nie doświadcza wyzysku, wcale.

Oczywiście mają prawo zrobić taki regulamin i zaznaczają że to ośrodek interwencyjny, problem że wykluczają osoby potrzebujące tej interwencji. Mam wrażenie, że ma to ładnie wyglądać na papierku.
Re: Hostel TF 2015.02.12, 12:34
[autor]
sig pisze:
Zerknąłem na regulamin. Załamałem się. Po prostu ... porażka na całej linii.

Zaznaczę:
inicjatywa świetna, spotkałem się z takimi, są idealne dla niektórych no ale ... hostel który ma być dla mniejszości i pomóc im "uporządkować sytuację życiową" i odmawia pomocy osobom LGBT najbardziej narażonym na bezdomność i przemoc jest ... kopem w twarz.

"Przyjmowana osoba jest zobowiązana do uwiarygodnienia, iż doświadcza przemocy lub jest nią zagrożona ze względu na swoją nieheteroseksualną orientację psychoseksualną i/lub transpłciowość i/lub płciową nienormatywność (np. musi być skłonna przekazać sprawę doświadczenia przemocy odpowiednim organom ścigania)"

Pierwsza czerwona lampka - zmuszanie ofiar przemocy do zgłaszania jej. Tak, rozumiem - nakaz z góry, prawo lub bezpieczeństwo dla innych mieszkańców hostelu. Pomyślałem sobie, ok, jedziem dalej. Dalej jest gorzej.

Pominę punkty o zerwaniu kontaktu z osobami z powodu których jest się w złej sytuacji, to znowu może być ze względu na komfort innych. Potem docieramy jednak do pięknych punktów, które mi mówią kogo się wyrzuca za próg.

"Są wykluczone społecznie w sposób względnie trwały (np. osoby trwale bezdomne, tj. powyżej roku)."

OHO! Są osoby, które są chronicznie bezdomne i nie chcą/nie potrafią zmienić tego. Jednakże - co z tymi na ulicach co mają problem w normalnych schroniskach albo czują się niebezpiecznie szukając schronienia? Znałem osoby których jedyną możliwością było znalezienie najciemniejszej dziury by tylko nikt ich nie wyparzył lub mieszkanie w aucie przez lata (drugie w USA, więc ta możliwość była).

"Są ciężko chore psychicznie lub od ostatnich objawów choroby minęło mniej niż rok (dotyczy zaburzeń psychotycznych, uzależnień od środków psychoaktywnych, w szczególności alkoholu i narkotyków; ciężkiej depresji uniemożliwiającej samodzielne funkcjonowanie)"

To jest w ogóle piękne. Rozumiem nałogowców stwarzających zagrożenie dla siebie i innych. Osoby chore psychiczne jednak są grupką, która najczęściej trafia pod gołe niebo :D. Jak fajnie, pozbądźmy się ich! Ba, zniósłbym napomknięcie o ludziach potrzebujących opieki albo będących agresywnymi. Ale, nie, nie stosuje się przemocy wobec wariatów.

"
Są kobietami w ciąży."

Padam. Leżę. Cis panie LGBT odpadają. Oczywiście szczególik, że mogą być w ciąży nie z własnej woli.

"
Są w trakcie uciążliwego leczenia (np. choroby nowotworowej, rekonwalescencji pooperacyjnej) lub planują w okresie przebywania w hostelu takie leczenie (np. operację chirurgiczną, podjęcie chemioterapii itp.)."

Uh. KAŻDY RAK DYSKWALIFIKUJE. Na ulicę psze państwa. Chorzy co tracą nagle grunt pod nogami a jeszcze są w mniejszości i z tegoż powodu nagle znajdują się w ręką w nocniku mają pecha. Wcale taka osoba nie doświadcza wyzysku, wcale.

Oczywiście mają prawo zrobić taki regulamin i zaznaczają że to ośrodek interwencyjny, problem że wykluczają osoby potrzebujące tej interwencji. Mam wrażenie, że ma to ładnie wyglądać na papierku.
...chciałem coś powiedzieć, ale padłem i zdechłem po przeczytaniu tego >.>

"
  1. http://hostel.transfuzja.org/g/b2.gif );">Podczas pobytu nie będziesz miał/a możliwości zapraszania gości." - gorzej niż w pierdlu, doprawdy.
zmian: 1, ostatnia: silveira - 2015.02.12, 14:38
Re: Hostel TF 2015.02.12, 14:57
[autor]
sig pisze:
Zerknąłem na regulamin. Załamałem się. Po prostu ... porażka na całej linii.
Jeśli chcesz zgłaszać jakieś uwagi, pisz na: kontakt@transfuzja.org
Zarząd TF raczej nie czyta forum.
Re: Hostel TF 2015.02.12, 17:06
[autor]
Nah, nie sądzę że nawet by posłuchali w tym wypadku. Po prostu musiałem wyżyć się na tym regulaminie. Oczywiście jako pierwsza osoba którą by odstawili za drzwi (nigdy w sytuacji przemocowej nie byłem, ale trudno powiedzieć gdzie los mnie zaprowadzi).
Re: Hostel TF 2015.02.12, 18:30
[autor]
Myślałam że choć raz Trans-fuzja przyda się do czegoś innego niż promowania Grodzkiej. Ale ja jestem naiwna. Teraz mimo że do 95% ofiar przemocy nie trafi będzie mogła się pochwalić grantodawcom ze realizuje cele statutowe. Żal.ru.

Bo co to ma być, z tego co ja czytam to pobyt w tym ośrodku musiałby być niezłym poniżeniem. Niby przyjmujecie tylko osoby pełnoletnie, ale traktujecie ich jak upośledzone umysłowo dzieci. Klimat jak z jakiejś totalnej, zamkniętej instytucji - idealne miejsce na rozwój przemocy psychicznej i fizycznej. Zaglądacie ludziom w życie seksualne, reglamentujecie leki - jakim prawem? Czy to w ogóle nie jest łamanie praw człowieka?

Czym się inspirował ktoś kto tym kieruje, klasztorem czy psychiatrykiem?
zmian: 12, ostatnia: sfusfu - 2015.02.12, 18:58
Re: Hostel TF 2015.02.12, 18:40
[autor]
Nie mówiąc już o innych rzeczach typu jakieś trans-wieczorki… Chyba, że już ich nie ma(?)
Re: Hostel TF 2015.02.12, 19:43
[autor]
O ile wiem są tylko grupy, ale była już afera z podziałem na "zaawansowaną" i "podstawową".

Z lekami to ciekawa sprawa - w szpitalach na oddziałach dziennych tak jest. Z jednej strony hostel nie przyjmuje osób chronicznie chorych a z drugiej wydaje leki. Nie rozumiem również co definiują jako środki psychoaktywne - kodeina i zolpidem, które biorę regularnie, mogą tak zostać zdefiniowane i przez niektórych są brane rekreacyjnie :D .

Zgadzam się z tym, że to sprawa wywiązania się z grantów - łatwi klienci - łatwo wypracować limity "pomocy".

W Szkocji są popularne takie hostele, ALE przyjmują i niepełnoletnich (dzieciaki wyrzucone z domu), oferują terapię i osoby z grup najbardziej narażonych jak chorzy psychicznie i uwaga, uwaga - nałogowcy (tu rozumiem, mają odrębne ośrodki). Są też takie z personelem medycznym na miejscu dla osób niepełnosprawnych. Do takiego przybytku trudno się dokopać i oczywiście nie są idealne ani dobrze finansowane, ale założenie jest kompletnie inne.
Re: Hostel TF 2015.02.12, 20:02
[autor]
Nie rozumiem również co definiują jako środki psychoaktywne - kodeina i zolpidem, które biorę regularnie, mogą tak zostać zdefiniowane i przez niektórych są brane rekreacyjnie :D
Ale takich osób i tak nie przyjmują, więc tu nie chodzi o kontrolowanie uzależnionych.

Wyobraziłam sobie, że jak będzie mnie napieprzał ząb i nie będę mogła spać to za karę kierownik ośrodka będzie mógł mi zabrać leki przeciwbólowe - bo tak. Jeżeli będę na HRT, będę mogła zostać pozbawiona leczenia przez czyjąś decyzję, bo na przykład uzna, że coś nie zrobiłam po jego myśli. 'Dzień dobry, czy mógłby mi pan dać tabletkę?' 'Nie, byłaś niegrzeczna.'

Tu chodzi chyba tylko o budowanie poczucia kontroli i podległości kierownictwu ośrodka.

Więc mamy pełnoletnie, zdrowe psychicznie i nieuzależnione osoby które są po prostu ofiarami przemocy, i dlatego wciskamy się w ich prywatność, kontrolując przymusowo tyle aspektów ich życia ile tylko pozwala nam prawo. Bo możemy.
W końcu nie mają gdzie pójść...

W dodatku dużo pisze o tym jakie są obowiązki mieszkańców - a gdzie ich prawa?

We wszystkim co pisze na stronie nie zauważyłam nawet niczego, tak podstawowego, jak zapewnienie, że osoby pracujące w ośrodku będą szanować orientację seksualną i tożsamość płciową osoby tam przebywającej. Czy w ogóle coś ich do tego zobowiązuje? Jest natomiast informacja o tym, że każdy przebywający w ośrodku zobowiązuje się do milczenia na temat jego spraw wewnętrznych. Hardkor.
zmian: 18, ostatnia: sfusfu - 2015.02.12, 20:24
Re: Hostel TF 2015.02.12, 20:57
[autor]
Mnie najbardziej intryguje wydzielanie leków przez kadrę. Załóżmy, że trafiam do tego raju na Ziemi i jakimś cudem nie jestem wykluczony ze względu na chorobę psychiczną (ja bym siebie na podstawie takiego regulaminu wykluczył). Muszę brać leki o 9, 15 i 21. Przyjmijmy, że w moim pokoju jest jeszcze kolega z HIV (to chyba nie jest przesłanka dyskrymin... pardon, powód nieprzyjęcia do ośrodka), który musi brać leki o 4, 13, 19 i 23, a także cukrzyk, który musi brać insulinę co kilka godzin. W sąsiednim pokoju leki bierze tylko jedna osoba, ale za to jeden z nich musi brać o 2 w nocy. Wesoło.

Strasznie nieprzyjazne te zasady i regulamin. W moim liceum był hostel dla młodzieży niemogącej mieszkać z rodzinami z podobnych przyczyn - i reguły były o wiele mniej totalitarne.
Jestem pewien, że pobyt w takim ośrodku rozsypałby mnie psychicznie i trzeba by mnie zbierać szufelką. Tylko nie wiem jak, bo kontakt z bliskimi miałbym mocno utrudniony (ze względów bezpieczeństwa, of kors).

Wniosek - nie znajdować się w trudnej sytuacji życiowej.
Re: Hostel TF 2015.02.12, 21:55
[autor]
Może hostel miał być, no to jest - jak łazienka u Solskich z filmu Kogel-Mogel? :)

Re: Hostel TF 2015.02.13, 00:53
[autor]
Ekhm, no dobra, to napisał już ktoś z tymi uwagami na maila podanego przez Freję?
Re: Hostel TF 2015.02.13, 23:58
[autor]
Straszne. Wiązałam duże nadzieje z tym schroniskiem. Mam znajomą, której matka nie akceptuje jej korekty płci (na szczęście ostatnio sytuacja się jakby poprawiła, choć z drugiej strony jeszcze nie doszło do fazy, w której ona będzie musiała przestawić się na stałe funkcjonowanie jako kobieta); mówiłam jej: wytrzymaj, będziesz mogła iść do hostelu i znaleźć szkołę w Warszawie... Ona w gorszym okresie kontaktowała się nawet z Edytą i usłyszała, że mogłaby iść do ośrodka pod warunkiem formalnego złożenia doniesienia na matkę.
Mam wrażenie, że dyrekcja schroniska się przestraszyła. Prawica zaczynała jazgotać "ZA PIENIĄDZE PODATNIKÓW urządzają GEJOWSKI DOM SCHADZEK dla MŁODZIEŻY!!" - to dyrekcja tak się wystraszyła, że dała maksymalnie zamordystyczny regulamin, żeby PiS zobaczył, że tam warunki jak w więzieniu i przestał wyć. Tylko przy okazji stworzyli instytucję SKRAJNIE nieprzyjazną dla osb znajdujących się i tak w trudnej sytuacji.
Stanowczo trzeba teraz podnosić larum - żeby "środowisko" widziało, że poparło projekt zakrawający na psychiczne znęcanie się. Bez tego już zupełnie nie będzie szans, by to odkręcić.
Re: Hostel TF 2015.02.17, 16:31
[autor]
emu pisze:
Straszne. Wiązałam duże nadzieje z tym schroniskiem. Mam znajomą, której matka nie akceptuje jej korekty płci (na szczęście ostatnio sytuacja się jakby poprawiła, choć z drugiej strony jeszcze nie doszło do fazy, w której ona będzie musiała przestawić się na stałe funkcjonowanie jako kobieta); mówiłam jej: wytrzymaj, będziesz mogła iść do hostelu i znaleźć szkołę w Warszawie... Ona w gorszym okresie kontaktowała się nawet z Edytą i usłyszała, że mogłaby iść do ośrodka pod warunkiem formalnego złożenia doniesienia na matkę.
Mam wrażenie, że dyrekcja schroniska się przestraszyła. Prawica zaczynała jazgotać "ZA PIENIĄDZE PODATNIKÓW urządzają GEJOWSKI DOM SCHADZEK dla MŁODZIEŻY!!" - to dyrekcja tak się wystraszyła, że dała maksymalnie zamordystyczny regulamin, żeby PiS zobaczył, że tam warunki jak w więzieniu i przestał wyć. Tylko przy okazji stworzyli instytucję SKRAJNIE nieprzyjazną dla osb znajdujących się i tak w trudnej sytuacji.
Stanowczo trzeba teraz podnosić larum - żeby "środowisko" widziało, że poparło projekt zakrawający na psychiczne znęcanie się. Bez tego już zupełnie nie będzie szans, by to odkręcić.
Wolalabym, żebyś nie wypowiadała się w czyimś imieniu o rozmowie, której nie słyszałaś, a jej treść znasz tylko z jednej strony. Jeśli masz do mnie jakieś zarzuty personalne, jakieś wątpliwości co do treści tej rozmowy z osobą, o której piszesz, to po prostu skontaktuj się ze mną, a nie obsmarowywuj mnie na forum. To, o czym piszesz, jest tylko fragmentem rozmowy, pozbawionym kontekstu, a w żadnym razie wiernym odzwierciedleniem tego, o czym podczas tej rozmowy była mowa i co ta osoba ode mnie usłyszała.
Reszta Twoich wniosków jest co najmniej nieporozumieniem, jeśli nie nadużyciem. Cieszę się, że wiesz lepiej ode mnie, jak działa instytucja, przy której tworzeniu Cię nie bylo, a o której działaniu nie masz bladego pojęcia, a tym samym nie możesz jej oceniać.
zmian: 2, ostatnia: edyta - 2015.02.17, 16:34
Oficjalna odpowiedź zarządu Fundacji Trans-Fuzja 2015.02.17, 16:40
[autor]

Zwracamy uwagę, że placówka, której dotyczy powyższa dyskusja, nie jest hostelem Trans-Fuzji. Jest to hostel interwencyjny dla osób LGBT prowadzony przez Stowarzyszenie Lambda Warszawa we współpracy z Fundacją Trans-Fuzja. Fundacja Trans-Fuzja jest w tym przypadku organizacją partnerską, a nie głównym organizatorem i prowadzącym placówkę.

Regulamin hostelu interwencyjnego powstał na bazie światowych doświadczeń w prowadzeniu podobnych placówek. Nie został on stworzony przez Fundację Trans-Fuzja, a jedynie przy jej udziale. Regulamin ten uwzględnia doświadczenia w prowadzeniu podobnych placówek w innych krajach, jak i polską specyfikę i warunki społeczne panujące w naszym kraju.

Regulamin nie jest rzeczą daną raz na zawsze i niezmienną. Powstał na początku realizacji tego przedsięwzięcia, jednak nie znaczy to, że nie będzie modyfikowany. Od jego pierwotnej wersji do czasu opublikowania obecnie obowiazującej, przeszedł już zresztą modyfikacje. I będzie poddawany kolejnym, jeśli tylko zapisane w nim przepisy nie będą się sprawdzać oraz spowodują niepotrzebne utrudnienia dla kientów hostelu i działania samej placówki.

Podkreślam, że hostel interwencyjny dla osób LGBT jest placówką pionierską w skali naszego kraju. Nie mamy w Polsce żadnych wzorów, z których moglibyśmy korzystać przy tworzeniu i prowadzeniu takiego ośrodka. To, co robimy, jest uczeniem się od podstaw. Logiczne jest zatem, że podczas takiej pionierskiej dzialalności będą się zdarzały niedociągnięcia i błędy. Chcemy jednak wyciągać z nich wnioski i unikać ich w przyszłości.

Wszystkie osoby, które krytykują Fundację Trans-Fuzja za podejmowane działania - tak, jak w tym przypadku - mogą mieć wpływ na nasze decyzje, działania, przedsięwzięcia. Nie odrzucamy głosów płynących ze środowiska, gdyż nasza działalność bez nich nie miałaby sensu. Dlatego zapraszamy wszystkich, którzy chcą mieć wpływ na to, co robimy, do udziału w naszej działalności. Można to zrobić zawsze poprzez włączenie się w prace wolontariatu Fundacji Trans-Fuzja. Wkrótce też zaproponujemy Wam uczestnictwo w grupie focusowej. Każdy, kto weźmie w niej udział, będzie mógł bezpośrednio zapoznać się z tym, co robimy, odnieść się do naszej działalności i zaproponować konkretne rozwiązania. Szukajcie już wkrotce ogłoszenia o grupie focusowej na stronie transfuzja.org i na Facebooku.

Edyta Baker
Fundacja Trans-Fuzja
rzecznik prasowy
członek zarządu

Re: Oficjalna odpowiedź zarządu Fundacji Trans-Fuzja 2015.02.18, 20:08
[autor]
Z uwagi na oficjalną odpowiedź pani Edyty Baker, pragnę na nią odpowiedzieć w związku z jej kompletnym brakiem zwrócenia uwagi na problemy poruszone w wątku i zbycie ich poprzez zdystansowanie się do całego projektu. Osoby, które tutaj pisały, są ewentualnymi zainteresowanymi (lub wspominają o takich) takim przedsięwzięciem, które nadal pozostaje problematyczne. Chcę się odnieść do poszczególnych stwierdzeń, bo brzmią jak typowe truizmy, które czyta się jak “co złego to nie my”.



Zwracamy uwagę, że placówka, której dotyczy powyższa dyskusja, nie jest hostelem Trans-Fuzji. Jest to hostel interwencyjny dla osób LGBT prowadzony przez Stowarzyszenie Lambda Warszawa we współpracy z Fundacją Trans-Fuzja. Fundacja Trans-Fuzja jest w tym przypadku organizacją partnerską, a nie głównym organizatorem i prowadzącym placówkę.


Dlaczego więc, nie jest to nigdzie napisane? Na stronie Trans-Fuzji figuruje taki zapis:

“Hostel prowadzą dwie współpracujące ze sobą organizacje - Stowarzyszenie Lambda Warszawa oraz Fundacja Trans-Fuzja.” - sugeruje to, że obie organizacje są jednakowo odpowiedzialne za projekt. Na stronie Lambdy nie ma kompletnie nic i pod linkiem do informacji o hostelu jest pusto.



Regulamin hostelu interwencyjnego powstał na bazie światowych doświadczeń w prowadzeniu podobnych placówek. Nie został on stworzony przez Fundację Trans-Fuzja, a jedynie przy jej udziale. Regulamin ten uwzględnia doświadczenia w prowadzeniu podobnych placówek w innych krajach, jak i polską specyfikę i warunki społeczne panujące w naszym kraju.




Wszystkich placówek? Której konkretnie? Czy Trans-Fuzja, która będąc (załóżmy) organizacją konsultowaną nie miała nic do powiedzenia na temat regulaminu? Czytając zdanie o “Polskiej Specyfice” wybuchłem śmiechem - czy to oznacza, że broń boziu mamy nigdy czegokolwiek nie zmieniać i Polacy to takie biedne, nieporadne istotki, które nie mają głosu w opozycji do tych drugich Polaków, którzy są niczym szkolny oprawca? Dwie poważne instytucje społeczne, które są fundacjami precendensowymi opartymi na przesuwaniu linii komfortu narodu, boją się tknąć “normy społeczne”. Smutne.


Zarządowi, jako bazę jak pomagać i doradzać osobom doświadczającym przemocy proponuję przeczytać ten biuletyn: http://www.stonewallhousing.org/files/LGBT_Domestic_Abuse.pdf organizacji Stonewall Housing, która jest Angielskim projektem, który zajmuje się wyciąganiem ludzi z toksycznych sytuacji. Różnica między waszym a ich? Oni są nastawieni na klientów - w pliku pdf pokazują wszystkie możliwe opcje i dla tych co chcą zostać w domu, dla tych co chcą skorzystać ze specjalnej placówki, dla innych którzy chcą się wyprowadzić. Nawigują gdzie znaleźć wsparcie, piszą jak wygląda przemoc, co zrobić i nie naciskają na persekucję nikogo. Oczywiście, sami nie prowadzą hosteli, ale można od nich się nauczyć jak sobie radzić z zagrożonymi marginalizowanymi jednostkami.



Regulamin nie jest rzeczą daną raz na zawsze i niezmienną. Powstał na początku realizacji tego przedsięwzięcia, jednak nie znaczy to, że nie będzie modyfikowany. Od jego pierwotnej wersji do czasu opublikowania obecnie obowiazującej, przeszedł już zresztą modyfikacje. I będzie poddawany kolejnym, jeśli tylko zapisane w nim przepisy nie będą się sprawdzać oraz spowodują niepotrzebne utrudnienia dla kientów hostelu i działania samej placówki.


Już powodują. Proszę się odwołać do wypowiedzi powyżej w wątku. Zaczyna się od traktowania ludzi dorosłych jak dzieci i zabraniania im spotkań z rodziną i przyjaciółmi we własnym pokoju (oczywiście, inni moga się czuć niekomfortowo w czyimś towarzystwie - jeżeli goście jednak zachowują się odpowiednio i z szacunkiem do innych, nie widzę problemu. Tak, szacunek do innych zakłada, że osoba po traumatycznych przejściach ma prawo wyprosić współlokatorów i ich znajomych by poszli gdzie indziej) a kończy na nie przyjmowaniu osób chronicznie chorych i odbieraniu im własnej agencjii przy leczeniu. Placówka nie działa dla grantodawców lub po to by organizacje miały satysfakcję, że coś robią a dla osób potrzebujących pomocy.



Podkreślam, że hostel interwencyjny dla osób LGBT jest placówką pionierską w skali naszego kraju. Nie mamy w Polsce żadnych wzorów, z których moglibyśmy korzystać przy tworzeniu i prowadzeniu takiego ośrodka. To, co robimy, jest uczeniem się od podstaw. Logiczne jest zatem, że podczas takiej pionierskiej dzialalności będą się zdarzały niedociągnięcia i błędy. Chcemy jednak wyciągać z nich wnioski i unikać ich w przyszłości.


Macie okazje - zwróciliśmy uwagę na problemy, możecie się do nich odnieść, wyciągnąć wnioski, zwołać poprawnych konsultantów zajmujących się przemocą, bezdomnością i tych co widzą siebie za potencjalnych mieszkańców. Z jednej strony jednak wyjaśniacie siebie “nowością” projektu, z drugiej piszecie, że mieliście bazę.



Wszystkie osoby, które krytykują Fundację Trans-Fuzja za podejmowane działania - tak, jak w tym przypadku - mogą mieć wpływ na nasze decyzje, działania, przedsięwzięcia. Nie odrzucamy głosów płynących ze środowiska, gdyż nasza działalność bez nich nie miałaby sensu. Dlatego zapraszamy wszystkich, którzy chcą mieć wpływ na to, co robimy, do udziału w naszej działalności. Można to zrobić zawsze poprzez włączenie się w prace wolontariatu Fundacji Trans-Fuzja. Wkrótce też zaproponujemy Wam uczestnictwo w grupie focusowej. Każdy, kto weźmie w niej udział, będzie mógł bezpośrednio zapoznać się z tym, co robimy, odnieść się do naszej działalności i zaproponować konkretne rozwiązania. Szukajcie już wkrotce ogłoszenia o grupie focusowej na stronie transfuzja.org i na Facebooku.


Wy też jesteście środowiskiem, nie jesteście ponad nim - współpracujecie z nim, egzystujecie w nim i tak … nie jesteście poza krytyką. Z paragrafu wnioskuję, że należy być oficjalnie związanym z fundacją by mieć prawo głosu i konstruktywnej porady. W całej wypowiedzi, nie było odniesienia do problematycznych elementów regulaminu ani wyjaśnienia jak powstały i dlaczego. Pisanie o grupie focusowej jest totalnym zbyciem, zwłaszcza, że wiele osób w tym wątku a) pracuje już z wami, b) nie mieszka w kraju, c) nie może z wami współpracować bądź nie chce (oczywiście, nie musicie znać wypowiadających się, ale to z lekka ironiczne). Nie widziałem nigdzie żadnego słówka o hostelu przed oficjalnym ogłoszeniem, nie odbyły się żadne konsultacje środowiskowe (o ile wiem, a jeżeli nikt nie słyszał i nie widział…) tylko całość została radośnie wlepiona na stronę.


Informuję uprzejmie, że całość SSIE.

zmian: 1, ostatnia: sig - 2015.02.18, 20:10
Re: Oficjalna odpowiedź zarządu Fundacji Trans-Fuzja 2015.02.19, 00:01
[autor]
Nie żebym bronił być może gniota, bo się nie znam, ale pozwolę sobie zaprezentować inny punkt widzenia niż ten, który przedstawił sig (bo mi się wydaje równie sensowny), bo naprawdę wydaje mi się, że trochę jednak przesadzacie...

sig:
"Przyjmowana osoba jest zobowiązana do uwiarygodnienia, iż doświadcza przemocy lub jest nią zagrożona ze względu na swoją nieheteroseksualną orientację psychoseksualną i/lub transpłciowość i/lub płciową nienormatywność (np. musi być skłonna przekazać sprawę doświadczenia przemocy odpowiednim organom ścigania)"

Pierwsza czerwona lampka - zmuszanie ofiar przemocy do zgłaszania jej. Tak, rozumiem - nakaz z góry, prawo lub bezpieczeństwo dla innych mieszkańców hostelu. Pomyślałem sobie, ok, jedziem dalej. Dalej jest gorzej.


Bezpieczeństwo albo po prostu potwierdzenie, że się takiej pomocy naprawdę potrzebuje. W przeciwnym razie niektórzy mogli by zrobić sobie z takiego hostelu darmowy hotel.


sig:
Pominę punkty o zerwaniu kontaktu z osobami z powodu których jest się w złej sytuacji, to znowu może być ze względu na komfort innych. Potem docieramy jednak do pięknych punktów, które mi mówią kogo się wyrzuca za próg.


Jeśli uciekasz od kogoś do tego stopnia, że musisz się tułać po hostelach, to chyba nie chcesz jednocześnie spotykać się z nim na niedzielnych herbatkach? Ja bym nie chciał.


sig:
"Są wykluczone społecznie w sposób względnie trwały (np. osoby trwale bezdomne, tj. powyżej roku)."

OHO! Są osoby, które są chronicznie bezdomne i nie chcą/nie potrafią zmienić tego. Jednakże - co z tymi na ulicach co mają problem w normalnych schroniskach albo czują się niebezpiecznie szukając schronienia? Znałem osoby których jedyną możliwością było znalezienie najciemniejszej dziury by tylko nikt ich nie wyparzył lub mieszkanie w aucie przez lata (drugie w USA, więc ta możliwość była).


Tutaj trochę nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Jakby czytam ale nie wiem co chciałeś przekazać. Więc odniosę się tylko do punktu regulaminu: skoro ktoś jest chronicznie bezdobny i radzi sobie (od ponad roku), to może jednak nie potrzebuje tego hostelu? Bo tu znowu: jest ryzyko, że ktoś zrobi sobie z niego hotel (możliwość nadużyć).


sig:
"Są ciężko chore psychicznie lub od ostatnich objawów choroby minęło mniej niż rok (dotyczy zaburzeń psychotycznych, uzależnień od środków psychoaktywnych, w szczególności alkoholu i narkotyków; ciężkiej depresji uniemożliwiającej samodzielne funkcjonowanie)"

To jest w ogóle piękne. Rozumiem nałogowców stwarzających zagrożenie dla siebie i innych. Osoby chore psychiczne jednak są grupką, która najczęściej trafia pod gołe niebo :D. Jak fajnie, pozbądźmy się ich! Ba, zniósłbym napomknięcie o ludziach potrzebujących opieki albo będących agresywnymi. Ale, nie, nie stosuje się przemocy wobec wariatów.


Hostel to nie zaklad psychiatryczny, jeśli ktoś potrzebuje takiej opieki, to musi się zgłosić w pierwszej kolejności do kliniki. Na pewno ludzi funkcjonujących normalnie pomimo choroby by nie odrzucili.


sig:
"Są kobietami w ciąży."

Padam. Leżę. Cis panie LGBT odpadają. Oczywiście szczególik, że mogą być w ciąży nie z własnej woli.


Hostel to nie dom matki i dziecka... Chyba dla kobiet w ciąży są odpowiedniejsze placówki? (ale ok, przyznaję, ten punkt jest najdziwniejszy, bo ktoś może być przecież np. na początku ciąży, to nie widzę powodu dla którego jeszcze przez kilka tygodni czy miesięcy nie mógłby skorzystać, ale to też pewnie taki tylko martwy punkt, więc bez paniki).


sig:
"Są w trakcie uciążliwego leczenia (np. choroby nowotworowej, rekonwalescencji pooperacyjnej) lub planują w okresie przebywania w hostelu takie leczenie (np. operację chirurgiczną, podjęcie chemioterapii itp.)."

Uh. KAŻDY RAK DYSKWALIFIKUJE. Na ulicę psze państwa. Chorzy co tracą nagle grunt pod nogami a jeszcze są w mniejszości i z tegoż powodu nagle znajdują się w ręką w nocniku mają pecha. Wcale taka osoba nie doświadcza wyzysku, wcale.


Czemu niby każdy rak dyskwalifikuje?
Ten punkt jednak też wydaje mi się sensowny - hostel to nie szpital, jeśli ktoś wymaga intensywnej opieki lekarskiej, to też nie będzie to dla niego odpowiednie miejsce (bo takie jest wtedy w szpitalu/klinice).


Przecież gdyby nie było żadnych wymagań (np. tego zgłoszenia organom ścigania), to do hostelu mógłby zgłosić się każdy, o np. dlatego że miałby bliżej do szkoły...
Re: Oficjalna odpowiedź zarządu Fundacji Trans-Fuzja 2015.02.19, 00:40
[autor]
I cisza...

Oficjalna odpowiedź na kilometr śmierdzi PR-em. Dobry PR to raczej słabo widoczny PR.

W ramach sugestii: nie chcielibyście wydelegować jakiejś osoby, która reprezentowałaby Fundację na forum, ale uczestniczyłaby w normalnych rozmowach jako rozmówca zamiast wyskakiwać z "oficjalnymi odpowiedziami zarządu Fundacji Trans-Fuzja", które mają mało wspólnego z zastrzeżeniami, a poza tym są wewnętrznie niespójne (co już zauważył Sig, szkoda, że nie dostał oficjalnej odpowiedzi nr 2 - ale może takowa jeszcze się pisze?). Bo na razie, eufemistycznie mówiąc, w tych oficjalnych komunikatach wieje od Was chłodem... :( Nie wiem jak inni reagują na te oświadczenia - mnie to momentalnie zjeża i dystansuje. I kojarzy mi się negatywnie, a w PR chodzi chyba o budowanie pozytywnego wizerunku...

@wendigo:

Jeśli uciekasz od kogoś do tego stopnia, że musisz się tułać po hostelach, to chyba nie chcesz jednocześnie spotykać się z nim na niedzielnych herbatkach? Ja bym nie chciał.
To tak nie do końca działa. Wiele ofiar przemocy po zniknięciu staje się obiektem zainteresowania i sprawcy chcą z nimi nawiązywać kontakt, żeby odzyskać kontrolę. Obiecują poprawę itd. W to chce się wierzyć... i się wraca. A potem jest gorzej.
Ten punkt regulaminu ma więc dużo sensu (serio dużo), ale jest zbyt radykalnie sformułowany. Z uzasadnieniem by się bronił, ale uzasadnienia nie ma - jest suchy wymóg. Trudno się na coś takiego zgodzić, nie rozumiejąc, czemu to służy.

Hostel to nie zaklad psychiatryczny, jeśli ktoś potrzebuje takiej opieki, to musi się zgłosić w pierwszej kolejności do kliniki. Na pewno ludzi funkcjonujących normalnie pomimo choroby by nie odrzucili.
"Są ciężko chore psychicznie lub od ostatnich objawów choroby minęło mniej niż rok"
Osoby ciężko chore psychicznie nie zawsze są chore w widoczny i odczuwalny dla otoczenia sposób. Mogą mieć długie okresy remisji. W ogóle ten punkt jest dla mnie niespójny, bo dla mnie powinno tam być "są ciężko chore psychicznie, a od ostatnich objawów...". Tak to nie wiem, o co chodzi. Ale bym się nie zgłosił, mimo że na co dzień funkcjonuję normalnie, bo ton regulaminu sugeruje raczej odrzucanie każdego, kogo się da.
No a szpital psychiatryczny to nie hostel. Jeżeli ktoś nie jest w ciężkim stanie, a potrzebuje schronienia, to w szpitalu go nie znajdzie.
Re: Oficjalna odpowiedź zarządu Fundacji Trans-Fuzja 2015.02.19, 01:18
[autor]
Do wendigo co do całości posta. Łatwiej mi formatować w edytorze tekstu, stąd post tak pięknie wygląda.

Bezpieczeństwo albo po prostu potwierdzenie, że się takiej pomocy naprawdę potrzebuje. W przeciwnym razie niektórzy mogli by zrobić sobie z takiego hostelu darmowy hotel.


Jeśli uciekasz od kogoś do tego stopnia, że musisz się tułać po hostelach, to chyba nie chcesz jednocześnie spotykać się z nim na niedzielnych herbatkach? Ja bym nie chciał.



Nie pisałem o potwierdzeniu, bo istotne jest nakreślenie sytuacji, podanie dowodów i wspomnienie kto się do przemocy przyczynił. Z persekucją są jednak problemy - w wielu wypadkach nie ma podstawy prawnej by zgłosić przemoc psychiczną wobec LGBT, bo jest subtelna - ciągła krytyka, próby nawrócenia, ataki werbalne, ukrócenie autonomii. Gdy chodzi o fizyczną, z jednej strony łatwiej o zgłoszenie jej z drugiej zależy kto skąd pochodzi i czy w ogóle może się z tym gdzieś udać. W teorii ofiarom przemocy można mówić, że jest Niebieska Linia, tłumaczyć dlaczego oprawca postępuje źle i jak się od tego zdystansować, jednak psychika robi swoje.


Nie jest też zawsze tak, że emocjonalnie się odetniesz od osoby przemocowej nawet jak z nimi nie możesz mieszkać. Inna ewentualność, która jest trochę idealistyczna, ale zdaża się - oprawca może chcieć się zmienić, rozpocząć terapię i też ruszyć do przodu. Nic nigdy nie jest białe i czarne.



Tutaj trochę nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Jakby czytam ale nie wiem co chciałeś przekazać. Więc odniosę się tylko do punktu regulaminu: skoro ktoś jest chronicznie bezdobny i radzi sobie (od ponad roku), to może jednak nie potrzebuje tego hostelu? Bo tu znowu: jest ryzyko, że ktoś zrobi sobie z niego hotel (możliwość nadużyć).



Chodziło mi o osoby które nie pozostają bezdomne z własnej woli i nie mają problematycznego podejścia. Ludzie uczą się radzić sobie żyć na ulicy ale to nie jest jednoznaczne z tym, że mniejszości nie mają przerąbane - zwykłe ośrodki i hostele dla bezdomnych nie są zbyt skore do przygarniania zmarginalizowanych grup, współlokatorzy nie bywają idealni, a mieszkając na dworze jesteś zawsze bardziej narażony na przemoc.



Hostel to nie zaklad psychiatryczny, jeśli ktoś potrzebuje takiej opieki, to musi się zgłosić w pierwszej kolejności do kliniki. Na pewno ludzi funkcjonujących normalnie pomimo choroby by nie odrzucili.



A czy klinika zapewni dach nad głową? Szpitale psychiatryczne przetrzymują ludzi jedynie w okresie gdy są bezpośrednim zagrożeniem dla siebie i innych - potem fora ze dwora. Byli pacjenci są właśnie najbardziej narażeni na bezdomność bo często nie mają dokąd wrócić.


Regulamin wspomina o zaburzeniach z gatunku psychotycznych bądź epizodach psychotycznych albo syndromach z takimi występującymi, do tego się odniosłem - u większości nie są podstawą do hospitalizacji i ludzie są w stanie “normalnie” funkcjonować, jednak wewnętrznie zapadają się w deluzyjnym myśleniu. Także przewlekła ciężka depresja lub pokrewne nie oznaczają, że delikwent leży sobie w łóżku cały dzień (może mieć takie dni).


Nawet jak ktoś perfekcyjnie zachowuje się na codzień i żyje z chorobą psychiczną, może mieć załamania i nawroty.



Hostel to nie dom matki i dziecka... Chyba dla kobiet w ciąży są odpowiedniejsze placówki? (ale ok, przyznaję, ten punkt jest najdziwniejszy, bo ktoś może być przecież np. na początku ciąży, to nie widzę powodu dla którego jeszcze przez kilka tygodni czy miesięcy nie mógłby skorzystać, ale to też pewnie taki tylko martwy punkt, więc bez paniki).



Jasne, że są, ale niekoniecznie przyjazne osobom LGBT. Tak jak piszesz, mowa o ciąży, nie o zamieszkaniu z dzieckiem - tutaj się zgadzam - placówka może być nie przystosowana i reszcie współlokatorów może to nie pasować.



Czemu niby każdy rak dyskwalifikuje?

Ten punkt jednak też wydaje mi się sensowny - hostel to nie szpital, jeśli ktoś wymaga intensywnej opieki lekarskiej, to też nie będzie to dla niego odpowiednie miejsce (bo takie jest wtedy w szpitalu/klinice).



W tym punkcie pisało o rozpoczęciu chemioterapii, ale być może radioterapia też odpada. Nie wiem jaki fajny szpital pozwala mieszkać pacjentom, którzy nie potrzebują stałej hospitalizacji (przy większości, nawet poważnych chorób, tak jest), ale z chęcią tam się przeprowadzę. Chodzi o osoby odbywające leczenie jak mniemam i wracające do hostelu, gdyby placówka miała zapewniać miejsce na sprzęt, personel medyczny i inne udogodnienia to ten punkt miałby sens bo mało który hostel w jakimkolwiek kraju ma taką możliwość - jednak powinien być inaczej napisany.


Skrytykowałem regulamin mając w głowie wizję grupy najbardziej narażone na przemoc spośród LGBT, które wymagają hosteli interwencyjnych i wyszło mi, że to większość tych odrzuconych w regulaminie - stąd wszystko powyższe.



Re: Oficjalna odpowiedź zarządu Fundacji Trans-Fuzja 2015.02.20, 02:26
[autor]
Marcin:
Trudno się na coś takiego zgodzić, nie rozumiejąc, czemu to służy.

Ja nawet jeśli nie pomyślałem o tym co Ty napisałeś, to jednak zrozumiałem na tyle, że ten punkt nie wydał mi się szczególnie kontrowersyjny (ale masz rację, takie uzasadnienie wpisane w regulamin wyglądałoby dobrze).


Sig:
Z persekucją są jednak problemy - w wielu wypadkach nie ma podstawy prawnej by zgłosić przemoc psychiczną wobec LGBT, bo jest subtelna - ciągła krytyka, próby nawrócenia, ataki werbalne, ukrócenie autonomii.


Ok, ale to na pewno można omówić z prowadzącymi hostel.

Właśnie mnie oświeciło czym się różnimy :P Wy chyba z góry zakładacie, że jak regulamin taki jest, to trzeba na 101% pasować, bo inaczej nie ma co się tam nawet zgłaszać. A ja zakładam, że jak się na 99% pasuje, to resztę zawsze można obgadać (więc to samo tyczy się ciąży, choroby psychicznej czy newotworowej - mam po prostu wrażenie, że regulamin jest tak surowy "na wszelki wypadek", co nie znaczy że nie można się dogadać).


Re: Oficjalna odpowiedź zarządu Fundacji Trans-Fuzja 2015.02.20, 06:04
[autor]
Oh, nie masz racji wendigo (znaczy wiem, że po części dlatego ten regulamin po to istnieje, ale nie znaczy, że nie jest okropnym regulaminem i jak widać bywa egzekwowany - jak coś robić, to robić dobrze).

Ja łamię zasady i je obchodzę :D .

Tutaj dygresja o lekach - bywałem często w szpitalach i tak właśnie wyglądało na oddziałach rehabilitacyjnych wydawanie leków. Oczywiście leki wydawałem sobie sam jak i reszta pacjentów (nie mowa o groźnych, ale regularnych, lub przeciw-cośtam). Po prostu ten regulamin traktuje ludzi jakby byli niesfornymi dziećmi.


na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj