A czas leci...

Zobacz cały wątek:  portal / trans-cośtam - i co z tym robić? / A czas leci...
Re: A czas leci... 2013.12.22, 02:04
[autor]

Wyprowadzę się jeśli w końcu znajdę odwagę przez to przejść. Może nie dokładnie wyjaśniłam - moja obawa jest o punkt dotyczący procesu sądowego przeciw rodzicom, a nie martwienia się ich opinią... Dla nich to będzie wielki szok, niezależnie czy mamy dobry kontakt czy nie... A nie chciała bym się z nimi spotykać zbyt często w celu wyjaśniania swoich racji... Szczerze mówiąc nie chciałabym w ogóle się z nimi spotykać w tym celu... ale to zapewne jest nie do obejścia...

 

Co do przyjaciół - wiem, że prawdziwi przyjaciele zrozumieją - ale zwyczajnie ja nie dam rady żyć w tym samym otoczeniu, więc biorę pod uwagę tylko kompletna zmianę otoczenia.

Moja rozterka dotyczy bardziej tego, że żeby być w pełni sobą muszę wpierw zburzyć bardzo uporządkowane i w pewnym sensie wygodne życie zewnętrzne... Wiem czego tak na prawdę chcę w życiu, ale niesamowicie boję się porzucić to co osiągnęłam dla w pewnym stopniu niewiadomej przyszłości... Szczerze mówiąc, najzwyczajniej w świecie boję się, że może mnie dotknąć samotność, której szczęśliwie teraz udaje mi się unikać w sposób znakomity.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj