elektryczka

Zobacz cały wątek:  portal / szkoła, praca i reszta świata / elektryczka
Re: elektryczka 2014.11.27, 19:47
[autor]
lena_kazuro pisze:
Może masz inne, złe doświadczenia

W sumie to mam bardzo małe doświadczenie, bo nie uważam, żeby było się czym chwalić i po prostu dotychczas nie było innej okazji, aby się przekonać. Jeśli to działa w ten sposób, że pracuję dla kogoś jako Kamil K. to w ten sposób również zostanę polecony dalej, mimo, powiedzmy... pewnych charakterystycznych cech wizerunkowych. A nie poprawiam nikogo, póki co, żeby być Emilką K. ,bo uważam, że przy akuratnie tym co robię... mogę nie zostać zrozumiany. W dużym stopniu zależy to od tego, na kogo trafię, bo np dla Skąpca pracuję już 5 lat? chyba i cały czas dla niego coś robię, więc jemu powiedziałem ale bardzo źle przyjął to do wiadomości i nie popiera do końca tego, co robię, a pewna miła Pani X z małej wioski, np przyjęłaby taką informację bardzo ciepło... tylko... tylko, no właśnie... wiem, że nie każdemu by się spodobała e l e k t r y c z k a w pracy, bo woleliby w sumie faceta, nawet zniewieściałego, ale jednak faceta. I mam obawy, że z tego powodu, jak by mi przyszło się ujawnić, to może mi przepadnąć dużo ciekawych zleceń. Albo może mi się tak tylko wydaje... jednak nie bardzo chcę ryzykować i się przekonywać - co innego gdybym już w tym 2006r , jak się wprowadzałem w nowe miejsce miał tą <<drugą>> tożsamość i wszyscy by mnie od początku znali jako elektryczkę płci K, ale teraz to może nie być takie łatwe.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj