wizja tematu transesksualizmu za 15 lat starego_sciemniacza

Zobacz cały wątek:  portal / śmietnik / wizja tematu transesksualizmu za 15 lat starego_sciemniacza
Re: wizja tematu transesksualizmu za 15 lat starego_sciemniacza 2012.02.18, 15:28
[autor]

> Wiec co jest lepsze znieśc ten ból jakikolwiek by on nie był ale mieć tą szanse na swoje

> potomstwo w przyszłości ?

 

Przeprasza z gory... ale z braku czasu odpowiem nieco lakonicznie stosujac skroty myslowe,  moja wypowiedz moze przez to byc zle zrozumiana, ale skracajac tak bardzdo jak sie da napisze;

 

Subiektywnie pewnie mozna miec rozne odczucia. Zapewniam Cie jedank, ze czlowiek, ktory ten bol przezyl jest juz jednostka w mniejszym lub wiekszym stopniu uposledzona spolecznie i mozliwosc wychowywania dzieci jest niestety czesto czysto teoretyczna.

 

Nikt nie ma prawa narazac czlowieka na takie cierpienia w imie zadnej wyzszej wartosci, szczegolnie potrzeby posiadania WLASNEGO potomstwa, ktora jest potrzeba egoistyczna. Taka dyskusja pozornie przypomina troche dylemat: "urodzic i prawdopodobnie umrzec, czy moze jednak usunac".

 

W powyzszym przypadku pozbawiajac plodnosci nikogo jednak nie zabijamy, a mozliwosci medycyny sa ogromne, granica jest najczesciej etyka albo niestety czesto w wynaturzonej formie opartej o dogmaty religijne. Mowiac wprost, pozbawienie macicy/jajek nie wyklucza definitywnie teoretycznej mozliwosci, ze medycyna pozwoli nam kiedys na posiadania wlasnego potomstwa.

 

dziekuje za poruszenie tematu i pozdrawiam cieplutko :-)

zmian: 2, ostatnia: fatal1ty - 2012.02.18, 15:30

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj