wizja tematu transesksualizmu za 15 lat starego_sciemniacza

Zobacz cały wątek:  portal / śmietnik / wizja tematu transesksualizmu za 15 lat starego_sciemniacza
Re: wizja tematu transesksualizmu za 15 lat starego_sciemniacza 2012.02.21, 20:41
[autor]
fizia pisze:

"Niewidoczność" transseksualistów to jest spowodowana chyba głównie przez dwa czynnniki :

1) Częstość zjawiska - 1/....niech będzie 50.000ludzi - wiele osób nigdy w zyciu nie zetknie się z takim przypadkiem

2) Transseksualiści "przed" się kryją bo wiadomo.... "po" też nie mają się z czym afiszować bo ich jedynym celem było właśnie "normalne" życie

 

Ja postawię pozornie przewrotną tezę - media pokazują nas częściej niż "przeciętnych". Szkoda tylko, że pokazująnas jako "zjawisko" . "Baba z brodą" od stuleci była tematem medialnym i dlatego jeśli jakiś TS ma parcie na szkło to z pewnością do programu trafi. Problemy biorą się z tego że telewizja swoje kąski trzyma dopóki dobrze wypełniają przerwy między reklamami, jak temat "słabnie" to się "opatrzonego" delikwenta wypluwa jak starą gumę do rzucia a zaraz za bramą telewizji jest ulica i "fani" nie zawsze spragnieni autografu i wspólnej fotki :(  

ad 1) faktycznie mało tych osób hmm myslalem ze jest ich wiecej 4-5 razy
ad2 2) jakos "a" trzeba powiedziec co do reszty nie wypowiem sie
Zastanawiałem sie przez chwile jakie ponosi sie koszta jezeli publicznie stwierdzi sie że jest sie osoba transeksualna. Ale to kwestia wyboru metody.


barbwire pisze:
Zgadzam się z wypowiedzią Fizi. Jako osoba po pragnę prowadzić zwyczajne spokojne życie, założyć rodzinę i być tak szczęśliwą jak tylko się da. Nie czuję potrzeby doprowadzania do zbrojnego konfliktu na Paradzie Równości czy izolowania się w klubach dla LGBT. To że jestem kobietą daje mi np. 30% zniżki na hormony które przyjmuję. Nie mam potrzeby demostrowania swojej inności bo nie jestem inna. W każdej sekundzie mojego obecnego życia jestem kobietą. Najzwyklejszą kobietą.
Słyszałem jak Pani to dobitnie manifestuje :)
Nie wypowiem sie co jest właściwe kazdy ma swoja motywacje albo to co lubi.

Rozumiem że Pani czując sie tym kim jest nie zyczy sobie zeby ktos okreslał ją etykieta transeksualistka. W takim razie chciałem spytac czy sformułowanie transeksualna przemiana jest bardziej adekwatne. Bo cos sie przeciez wydarzyło co pozwoliło Pani osiagnąc ten stan zwykłości.
Czy to jest tak że transseksualistka sie jest do momentu aż nie zostaną wykonane wszystkie zabiegi  w Pani odczuciu?

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj