pieprzenie w bambus XD

Zobacz cały wątek:  portal / śmietnik / pieprzenie w bambus XD
Re: pieprzenie w bambus XD 2014.11.01, 22:57
[autor]
Jak zwykle nie wiem gdzie o tym napisać, a mam trochę niezidentyfikowanych myśli. Pierwsze to różne aspekty samotności. Jak siedzę w domu i nie mam zajęcia to cały czas myślę jak by to było fajnie się z kimś spotkać, czyt: jak by ktoś tak do mnie wpadł na dłuższą chwilę, żeby pogadać a potem poszwędać się po mieście wieczorem ( najlepiej w nocy, do samego świtu ). I wtedy całe dnie mi upływają, w sumie, na leżeniu w łóżku i myśleniu, z którego nic nie wynika. " a może by tak ktoś wpadł do mnie, bo mi smutno i samotnie... "
Ostatnio udało mi się podłapać ciekawe zlecenie dzięki innej tsce z Wrocławia. Elektryka do wymiany w całym mieszkaniu a przy okazji inne prace dodatkowe. Młodzi inwestorzy nie bardzo chcą mieszkać w rozgrzebanym mieszkaniu, więc zabierają dziecko i w ciągu tygodnia wyjeżdżają na parę dni. Wtedy nocuję na "placu budowy". Ale co dziwne, w nocy jest przerażająca cisza, nic się nie dzieje pod oknami, w ciągu dnia mało co, a ja siedzę tam zupełnie sam i nie czuję że kogoś mi brakuje przez te parę dni ale np ta cisza mi dokucza. Brakowało mi radia przez długi czas. I od kiedy wczoraj inwestor wyszukał mi tego radia to jest i większa chęć do pracy. Ale samotności już tak bardzo nie odczuwam. A dzisiaj jestem znowu u dziadków i to uczucie powraca, mimo że śpią za ścianą. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Może chodzi o to że w pracy myślę tylko o pracy, a nie o tym, że mi brakuje kogoś do rozmowy. Nie mam ze sobą nawet komputera ale tam, na miejscu to nie jest wielki problem, bo nawet nie mam na to czasu. Wczoraj byłem na grupie we Wrocku i wspomniałem że w domu, po pracy ta samotność mi jednak dokucza i usłyszałem że muszę coś zmienić w swoim życiu. Tyle że nie mam pomysłu co i jak ... baaa - nawet NIE CHCĘ nic zmieniać, bo uważam że tak jak teraz jest ok, tylko że ludzie powinni do mnie przyjeżdżać, a ja robić swoje. Tyle że to nie działa. Tak właściwie to już nie wiem co z tym zrobić. A nic nie zmienię bo co i jak? A nie chcę pozostać osobą samotną do końca.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj