pieprzenie w bambus XD

Zobacz cały wątek:  portal / śmietnik / pieprzenie w bambus XD
Re: pieprzenie w bambus XD 2014.11.06, 14:51
[autor]
Emily Mae - naprawdę radziłabym Ci wziąć pod uwagę rady innych osób, bo gnając po swojemu możesz sobie jednak zrobić krzywdę.
Skręt osobisty: nie zamierzam Ci mówić, żebyś brała leki antypsychotyczne, bo sama mam powody być do nich negatywnie nastawiona. Na pewno nie mam schizofrenii, na pewno nie mam depresji. Ale też według oficjalnych kryteriów odbiegam od "normalności". Nie jestem agresywna, nikomu w zęby nie daję, ale nie potrafię panować nad gniewem, nierzadko zachowuję się wręcz histerycznie. Mimo tego jestem w stanie dość sprawnie normalnie funkcjonować i twardo odmawiam konsultacji psychiatrycznej. Obawiam się właśnie tego, że wtedy zwłaszcza mama mogłaby wywierać na mnie nacisk, bym brała leki, trochę naiwnie widząc w nich panaceum na moje nieprzystosowanie. A ja nie chcę brać leków, które ogłupiają, otępiają, zmniejszają amplitudę odczuć, zmieniają świadomość w kierunku dokładnie przeciwnym do tego, który mi odpowiada. Moje odczuwanie jest jakie jest i ja nie chcę zmieniać swojej intensywności odczuwania (co najwyżej okazjonalnie ją wzmagać), bo uważam takie odczuwanie za filozoficznie twórcze, nie życzę sobie, by ktoś mnie tego pozbawiał.

Więc nie będę Ci mówić, żebyś się leczyła - istnieją przypadki osób nawet ze sporymi "zaburzeniami psychicznymi", które uczą się same panować nad "chorobą" i nie zamierzają jej konwencjonalnie leczyć właśnie dlatego, że uznają ją za pewien dar, a nie wadę. Ale stanowczo odradzałabym Ci "drastyczne kroki". Norrie May-Welby wygląda mi na osobę poukładaną, która zdołała wykorzystać wątpliwości w taki sposób, by znaleźć swoją drogę. Ale to nie jest coś, co można osiągnąć w jednej chwili i zapewne po drodze było i wiele żalu, pytania siebie "co ja narobiłem??". Jednej osobie to się uda, druga może bardzo żałować. Mam wrażenie, że trochę za bardzo traktujesz swoje pomysły jako sposób przeciwstawienia się normom płciowym - ale tego się nie robi tak drastycznymi środkami, bo można potem sobie nie poradzić.
Zresztą, jeśli się nie mylę, na operację się nie przychodzi z ulicy - stosowanie leczenia hormonalnego to jedno, ale trzeba też mieć skierowanie od seksuologa i osoba agenderowa go nie dostanie. Chyba że nakłamie, ale to już działanie na szkodę i swoją (pakowanie się w sytuację, z którą można sobie nie poradzić), i lekarza (podrzucanie mu kolejnej porcji stereotypów na temat transpłciowości, utrudniające mu zrozumienie rzeczywistej różnorodności osób transpłciowych), i innych osób w podobnej sytuacji (wystawianie ich na stereotypy, którymi nasiąkł lekarz).
Co bym Ci doradzała - na pewno psychoterapię, raczej odstawienie hormonów (nie można ich bezkarnie brać w nieskończoność, a nadwaga skądinąd stanowi jedno z przeciwwskazań) i przede wszystkim świadomą pracę nad sobą. Zastanowienie się nad swoimi pomysłami, ale także świadome kształtowanie swojego stylu tak, by móc osiągnąć efekt androginii bez szafowania swoim zdrowiem.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj