Opowiadanie z pogranicza fikcji i prawdy

Zobacz cały wątek:  portal / śmietnik / Opowiadanie z pogranicza fikcji i prawdy
Re: Opowiadanie z pogranicza fikcji i prawdy 2015.02.22, 09:52
[autor]
wendigo pisze:

Opowiadanie?! Ty wiesz co to jest opowiadanie? Moje ostatnie opowiadanie ma 26 stron a nie 8 linijek :D

Poza tym jak już to powinno tak wyglądać:


- Mamo, jeśli uważasz, że jestem jak dziewczyna, to weź i ubierz mnie jak dziewczynę i będziesz zadowolona! - wykrzyknął rozgoryczony.

- Co?! Coś ty powiedział?! Rozbieraj się! - matka nie kryła wściekłości.

- Mamo nie, błagam! - próbował się jeszcze obronić, lecz na nic to się zdało.

- Rozbieraj się, bo ja cię rozbiorę! - matka była nieugięta. - Masz tu sukienkę i biustonosz, załóż to.

Po założeniu sukienki poczułem się odprężony, na luzie, bez męskiej czy chłopięcej presji i wynikającego z niej stresu. Czułem, że w sukience mi więcej wolno, że mówiąc wprost mogę się powygłupiać, być niepoważny/a, że mogę pleść bzdury i głupoty. Ale z drugiej strony upokarzający stał się ten przymus bycia piękną i podobania się chłopcom, np. chodzenie na wysokich obcasach, makijaż, kobieca fryzura, malowanie paznokci, połyskujące satynowe ciuchy... Zrozumiałem, że moja nowa sytuacja ma plusy i minusy.



No! Teraz to przynajmniej wygląda jak fragment opowiadania
(co ja robię o północy, poprawiam fantazje fetyszystów XD )
Po tysiącu lat, twój talent pisarski zbudził moje genitalia ze spiro-snu

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj