Dodaję ponownie mój post - tym razem sama wybieram kategorię

Zobacz cały wątek:  portal / śmietnik / Dodaję ponownie mój post - tym razem sama wybieram kategorię
Re: Dalida 2009.11.02, 16:44
[autor]
Nino,

Cytat:
Nie potrafię zrozumieć takiej osoby jak Letizia (vel Beatle Juice czy Jus, jak zwraca się do niej Sara), która już wielokrotnie podkreślała, że jest kobietą i czuje się tylko kobietą oraz nie ma i nie chce mieć nic wspólnego z transami. Czego więc tu szuka?

Oczywistym jest, że Letizia tak jak samo jak i my próbuje pomóc osobom, które miały to nieszczęście trafić na to forum i uchronić je przed życiem w "trans-świecie trans-ludzi". Chce im pokazać, że pomimo problemów, z jakim się borykają, mogą żyć normalnie bez identyfikowania się z literką T (w końcu życie to nie Ulica Sezamkowa i nie sponsorują go literki ;)). Chce pokazać, że kurioza typu Wybory Miss Świata Transseksualistów to najgorsze co może spotkać zagubioną kobietę.

Cytat:
A inni krytykanci? Jeśli nie interesuje mnie filatelistyka, to nie wchodzę na portale filatelistyczne i nie usiłuję przekonać tamtejszych forumowiczów,że zbieranie znaczków jest głupie i świadczy o chorobie psychicznej. Coś w tym musi chyba być, że przychodząc jako gość na portal Trans-Fuzji próbują mącić w głowach biednym, często zagubionym duszyczkom, które szukają tu pomocy i zrozumienia,właśnie takim, jak ja. Zastanawiam się od razu, dlaczego takie osoby chcą za wszelką cenę zdyskredytować tych, którzy chcą zrobić coś dobrego dla innych niepewnych, zagubionych i trochę przestraszonych życiem i tym, co ich spotkało. Frustracja? Rozczarowanie obecną sytuacją? Chęć dokopania innym za swoje niepowodzenia? Bo przecież ktoś szczęśliwy i spełniony w życiu nie będzie szukał możliwości szkodzenia innym, bo nie będzie potrzebował wylewać swej nienawiści do innych, choćby odmiennych ludzi, bo tej nienawiści w sobie nie będzie po prostu miał.

Wydaje mi się, że jedyną osobą w tej chwili, która w powyższym cytacie wylewa swoje frustracje to Ty. Już uzasadniam swoją wypowiedź. Tak naprawdę osobą zagubionym, szukającym pomocy może pomóc lekarz specjalista z wieloletnim doświadczeniem. Lekarz ten przeprowadza wywiady i prowadzi obserwację, tworzy portret psychologiczny po to, aby w jak najlepszy sposób pomóc, zdiagnozować i dać porady w tym, jak dana osoba ma funkcjonować w społeczeństwie. Tak naprawdę jedynym zadaniem takiego forum jak TransFuzja jest kierowanie osób do właściwych lekarzy.
Ciężko tez zrozumieć jak osoba w Twojej sytuacji daje sobie prawo do krytykowania osób mających prawdziwy problem. Ty jako osoba cytuje profil "płeć: mężczyzna - tv" jedynym problemem z jakim się borykasz (w związku ze swoim transwestytyzmem) to to, jaką sukienkę wybrać na paradę lub na spacer po mieście, lub też jak poruszyć serca społeczeństwa, aby za swoje "dziwactwa" nie dostać w łeb. To tak w dużym skrócie, ale ogólnie wiadomo o co chodzi.
Motylek lub Letizia i inne podobne im osoby natomiast muszą borykać się z całym życiem. Mam tu na myśli szukanie pracy, codzienne kontakty społeczne, życie codzienne, dlaczego? Bo one nie zakładają sukienek od czasu do czasu, tylko żyją normalnym codziennym życiem, nie mogąc i nie chcąc oczywiście w wygodnych chwilach chować się za wygodniejszą z płci w danym momencie.
Żyją jak kobiety 24h na dobę ze wszystkimi tego konsekwencjami. To trochę tak jakby porównywać sparaliżowaną osobę na wózku inwalidzkim do osoby, której nie chce się używać nóg. Przecież poruszając się na wózku inwalidzkim z napędem elektrycznym po dobrze przystosowanej powierzchni musi być całkiem wygodnie. (Oczywiście nie robię z nich kalek, ale ten przykład bardzo dobrze tutaj pasuje.)

Cytat:
Czyż Letizia nie czuje się źle ukrywając swoją małą "tajemnicę? Wszak biologicznie nie jest kobietą, biologia nie dała jej macicy i żeńskich gonad tak jak i mnie. Więc w czym jestem gorsza od niej? Mam 22 lata i delikatną urodę, wystarczy, że dokładnie ogolę mizerny zarost, nawet nie potrzebuję się malować i zakładać szpilek, by wyglądać jak kobieta. Czym psuję jej wizerunek? Wyglądam jak zwykła wysportowana dziewczyna w dżinsach i luźnej bluzie polarowej. Nikt nie mówi do mnie "pan", a w bibliotece uniwersyteckiej obcy rówieśnicy zwracają się do mnie jak do dziewczyny. Sprawia mi to wielką satysfakcję. CO ZŁEGO ROBIĘ? Dlaczego mnie tępisz, Letizio?

Nikt nie potępia Cię za to, że co jakiś czas chcesz poczuć się kobietą, którą my jesteśmy na co dzień. To tak jakby wszystkie niedźwiadki świata byłyby wściekłe na pana w stroju misia na Krupówkach. Najwidoczniej post Letizi nie jest skierowany do Ciebie. Bo jeśli nie robisz wokół siebie niepotrzebnego szumu tylko po to, żeby podkreślić swoją inność, to nie masz się za co obrażać. Jeśli jednak czujesz się urażona tym co napisała Letizia to może coś jest w Twoim postępowaniu nie tak.

Cytat:
Czasem zrobię się na laskę, ale na co dzień mój strój jest uniseksowy, a i tak mówią do mnie per "ona". Jestem transwestytą i nie wstydzę się tego. Lubię czuć się dziewczyną, sprawia mi satysfakcję to, że za nią jestem uważana. Co Ty na to?
Piszesz, że "transwestyta tylko chwilo "robi" się na kobietę!!!" Ja praktycznie stale robię się na kobietę, a tylko czasami maluję się i zakładam spódniczkę i szpilki. Kobieta genetyczna też nie zawsze się maluje i też nie zawsze ubiera się jak "laska". ja nie odróżniam się od nich, jestem jak one i to właśnie jest fajne.
Ja na wybory poszłam jako ona-on, czyli tak jak wyglądam cały tydzień i miałam (niewielkie, ale jednak) kłopoty z identyfikacją. Chciałabym mieć taką legitymację, która ułatwiłaby mi codzienne życie. Nie rozumiem, dlaczego i w czym osobom ts przeszkadzać może to, że mam taką legitymację. Tylko błagam nie piszcie o toaletach i "gwałceniu" kobiet przez tv, bo nie wytrzymam takiej głupoty.

Być może dla transwestytów takie legitymacje byłyby przydatne. Jednak nie należy wciskać takich samych legitymacji kobietom w trakcie korekcji płci.
To, że Ty praktycznie non stop wyglądasz unisex albo jak kobieta, moim zdaniem kwalifikuje się do wizyty u specjalisty (być może Twój "problem" jest inny niż Ci się wydaje, ale tylko Ty znasz siebie i wiesz jak jest naprawdę). Różnica i cały problem pomiędzy TS a TV jest tak jak pomiędzy pracą a hobby. Przytaczam tu jeszcze raz przykład, że to trochę tak jakby mylić delfina z rybą.
Być może Ty swoją osobą nie szkodzisz osobom, które chcą dokonać korekcji płci i jak najszybciej o tym zapomnieć. Ale zachowania osoby typu Rafalala przyczepiają kobietom, które chcą po prostu normalnie i spokojnie żyć, etykietkę dziwoląga.

Pozdrawiam,
E.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj