Dodaję ponownie mój post - tym razem sama wybieram kategorię

Zobacz cały wątek:  portal / śmietnik / Dodaję ponownie mój post - tym razem sama wybieram kategorię
Dodaję ponownie mój post - tym razem sama wybieram kategorię 2009.11.01, 23:19
[autor]

Poniżej zamieszczam kopię mojego postu napisanego wieczorem 1 listopada w jędnym z wątków, a skasowanego wraz z przyznaniem mi ostrzeżenia przez adminkę. Jednocześnie apeluję do w/w osoby o pozostawienie go w tym nowym miejscu, danie szansy zapoznania się jego treścią większej ilości osób. Nie uważam, aby mój krytyczny punkt widzenia w jakikolwiek sposób mógłby Wam realnie zagrażać, Drodzy Transfuzjanie. Nie bójcie się konfrontacji z kimś myślącym inaczej. Dajcie samym czytelnikom/użytkownikom portalu wyrobić sobie zdanie. Nikogo konkretnego w nim nie atakuję, nie obrażam - proszę zatem o zachowanie obiektywizmu.

Saro - przepraszam, że będę personifikowała ten post – adresując go tylko do Ciebie, ponieważ nie sądzę, żeby do „praktykujących” Transfuzjan coś stojącego w opozycji do ich linii programowej było w stanie jeszcze dotrzeć. Chcą Ci Państwo bawić się w prowokacyjne happeningi, marsze równości, występować w mediach i pseudonaukowo tłumaczyć herezje, że włożenie kiecki i peruki przez faceta przemienia go w kobietę, że odtąd enigmatycznego pana Zdzisia należy tytułować panią Anią – proszę bardzo.  A niech mają prawo wyartykułować swoje pragnienia jako bardzo nieliczna mniejszość, którą uwiera powszechna w świecie dychotomia. Życzę powodzenia w przekonaniu do tego szaleństwa kogoś jeszcze poza nawiedzonymi feministkami i lesbijkami. Ja będę stała po stronie ich opozycjonistów, bo nie po to przeszłam cały proces korekty płci, by cieszyć się wątpliwym przywilejem przynależności do sztucznej - 3 kategorii – pobłażliwie traktowanych queerowych freaków. Mam ponoć szczęście nie straszyć fenotypem, więc szczerze mówiąc, nie obchodzą mnie nawet najbardziej drastyczne wypowiedzi na temat transseksualizmu i wirtualne odbieranie mi kobiecości przez osoby reprezentujące stanowiska takie jak Kaspar, chociażby. Bardziej denerwuje mnie ta nachalna propaganda niby nowoczesnej cywilizacyjnie poprawności, że nie można krzywo spojrzeć na uszminkowanego draba mówiącego basem o sobie: byłam, zrobiłam, żeby nie groziło mi podanie do sądu za dyskryminację, jakąś kolejną – tysięczną odmianę fobii, które ruchy spod znaku LGBT uwielbiają mnożyć, kreując się na najbardziej uciśnioną na globie ziemskim grupę. Jasne, że nie chciałabym skończyć jak Gwen Araujo z filmu Agnieszki Holland, dlatego mieszkając od wielu, wielu lat w tym samym mieście, które wypełniło się przez ten czas gęstą siecią znajomości, powiązań najprzeróżniejszego typu, w miejscu, które znało mnie także za poprzedniej tożsamości, unikam sytuacji potencjalnie niebezpiecznych, mogących skończyć się dla mnie jeśli nie dramatycznie, to przynajmniej niemile dla psychiki. Czy jestem w stanie wszystko przewidzieć – czas pokaże. Chyba dopiero w mieście wielkości Nowego Jorku można by poczuć się w pełni anonimowym. Chcę zadać Ci pytanie, Saro – czy naprawdę aż tak bardzo ekscytują Cię te – w gruncie rzeczy – drugorzędne, semantyczne dysputy o różnicach znaczeniowych tłumaczenia słów sex i gender na polski?

Dzięki Tobie, dzięki poznaniu Ciebie uwierzyłam, że można być transseksualną osobą, która nie decyduje się przysłowiowo „pójść na całość”,  a nie jest się szukającym alibi dla swojego hobby transwestytą. Zweryfikowałam – uelastyczniłam swoje zdanie na ten temat. Rzeczywiście, patrząc na to choćby przez pryzmat statystyki – przyjmując bezemocjonalnie na chłodną logikę:  przecież gdzieś muszą się podziewać, gdzieś istnieć osoby TS typu m/k w Polsce i pozostałych krajach byłego Bloku Wschodniego, w których w stosunku do rozwiniętych państw zachodnich proporcje liczebności typów k/m i m/k trafiających do diagnostów są odwrócone. A raczej oczywiste jest to, że nie może to być jakimś niewytłumaczalnym cudem o determinancie biologicznej. Kłaniają się tu uwarunkowania społeczne, kulturowe, które najpewniej w 100 % odpowiedzialne są za ten stan rzeczy.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj