Propozycja

Zobacz cały wątek:  portal / pytania i propozycje / Propozycja
Re: Propozycja 2009.11.05, 01:31
[autor]
Sądzę, że odłączenie forum od Fundacji niczego nie zmieni. Wszyscy razem tam pozostaniemy wraz ze swoimi poglądami, wiedzą, doświadczeniem i przekonaniami. Nikt z nas ie zacznie ukrywać się pod kolejnym nickiem.
Linia podziału, na której iskrzy prawdopodobnie długo jeszcze pozostanie. Świat taki jest że ie wszyscy myślą jednakowo i to dobrze. WAŻNE BY CHCIEĆ ROZMAWIAĆ Z INTENCJĄ ZROZUMIENIA istoty odmiennych poglądów. Każdy z nas na pewno wielokrotnie przekonał się że często warto słuchać zamiast mówić. Broniąc swoich poglądów można i należy je zmieniać i modyfikować jeśli dostrzega się cudze racje. Ale jeśli się wzajemnie do siebie krzyczy i złorzeczy pozostanie tylko wzajemna obrona i atak, bez wymiany racji.

Letizja pisała o niehomogeiczności środowisk TS i TV. Ta niehomogeniczność jest do pewnego stopnia faktem. Osoby TV są tylko poznawczo zainteresowane problematyką korekty płci i zwiazanymi z nią zjawiskami. A osoby które są bądż były transseksualne podejrzliwie często nie rozumieją, lub nawet nie akceptują transwestytów.
Mówiąc TRANSPŁCiOWOŚĆ mamy na myśli transseksualizm i transwestytyzm podwójnej roli. Te zjawiska łączy nie tylko jedna ogólna kategoria medyczna w ICD 10, (F 64.0 i F 64.1) ale i zjawisko nie akceptacji lub nie pełnej akceptacji własnej płci. Oba te zjawiska dotyczą płci.
Różne jest w obu tych zjawiskach nasilenie owej nieakceptacji i indywidualne formy radzenia sobie z nią. Oba nie są uważane za parafilię.
Czymś całkiem innym, bo dotyczącym sfery seksualości, a nie płciowości, jest zjawisko męskiego fetyszyzmu dotyczącego damskich części garderoby. Zwane jest ono zupełnie niefortunnie także transwestyctyzmem - transwestytyzmem fetyszystycznym. Tej grupy osób nie zaliczamy do osób transpłciowych.
Parafilie są, były i będą. Nie jestem zwolenniczką potępiania i obrażania dotkniętych nią osób. Ale niestety odbiór społeczny i wrzucanie wszystkich podobnych nazw do jednego worka jest faktem który bywa problemem dla wszystkich.
To brak wiedzy i ksenofobiczne nastawienia społeczne są problemem.
Przeciwko temu brakowi wiedzy i za wzajemną tolerancją (a może i akceptacją) opowiadają się ludzie związani z Trans-Fuzją.
Dlatego też czujemy się częścią szerokiego ruchu LGBT i organizacji związaych z obroną i upowszechniamiem praw człowieka.

Zwolennicy podobnych do naszych poglądów i ich adwersarze pozostaną. Ważne aby trwało ścieranie poglądów i wymiana myśli bo nikt nie posiada wszystkich rozumów.
Postanawiając zrobić forum mieliśmy intencję stworzyć forum wymiany (nawet sprzecznych) poglądów. Mieliśmy nadzieję na wzajemne wsparcie. Byliśmy przekonani, że uda nam się zbudować w ten sposób miejsce dla wszystkich, którzy chcą rzeczowo rozmawiać o transpłciowości, nie zależnie od tego kim są.
Wierzyliśmy, że zamiast na siebie krzyczeć, bezzasadnie krytykować, uprawiać propagandę swoich poglądów, będziemy tu argumentować i próbować autentycznie zrozumieć się wzajemnie. A nie zwalczać.Znosić a nie budować bariery.

Niestety prawdopodobnie zbyt idealistycznnie myśleliśmy o naturze ludzkiej. Pojawiają sięosoby którym zależy głównie na dyskredytaci innych osób i ich poglądów, a nie na przekonywaniu.

Fundacja może działać bez forum, a forum bez fundacji
Jednak odłączenie forum niczego nie zmieni. Jeśłi się sami nie zmienimy pozostaniemy tacy sami tylko na innych forach.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj