Po co jest to forum?

Zobacz cały wątek:  portal / pytania i propozycje / Po co jest to forum?
Re: Pozegnanie 2009.10.06, 13:51
[autor]
ania33 pisze:
Otoz jestem zwiazana z tym tematem, gdyz moj maz zmienia plec.

Duzo czytalam o tych sprawach, ale wciaz ciezko mi to zrozumiec...

Bo to niełatwe sprawy i często wiążą się dla najbliższych transseksualisty z zawaleniem ich świata. Nie jest to żadne pocieszenie, ale dla samego transseksualisty zazwyczaj również oznacza to niemałą katastrofę, wejście w konflikt z "całym światem", rozterki i poczucie winy.

Z drugiej strony czuje sie tez jak w szkole, gdzie za zle zachowanie pani postawi do kata, czy da kare, tu akurat za kare dajecie "bana".

Julita z własnej woli usunęła sobie konto

przeciez kazdy powinien moc wypowiadac sie swobodnie na kazdy temat( no chyba, ze w gre wchodza niecenzuralne slowa). A podobno jest wolnosc slowa i mysli.

Daje się zauważyć (nawet w tym wątku) obecność poglądów diametralnie rozbieżnych, za które nikt postów nikomu nie usuwa.

Chcecie, zeby ludzie Was tolerowali i akceptowali.

Tak.

Czujecie sie, jak najwazniejsze osoby, zeby bylo Wam wszystko wolno, a tak naprawde rozejrzycie sie wokol siebie, ile ludzi jest, ktore maja wiekszy problem.

Nie czujemy się najważniejsze na świecie. Czujemy się ważne/ni dla siebie na tyle, by mieć odwagę zabiegać o swoje własne prawa. Zachowujemy się przy tym podobnie do całej reszty społeczeństwa naszego kraju, które np. zabiega o polski wzrost gospodarczy, zamiast poświęcić się dużo poważniejszym problemom głodu w Afryce.
Ile osob jest kalekich, niepelnosprawnych, chorych ale oni nie walcza az tak jak Wy o swoje. A tez nie sa akceptowani przez spoleczenstwo.

Ależ walczą. Walczą o przestrzeń publiczną bez barier: "walka z trzema schodami". Walczą o szacunek i docenienie osób niepełnosprawnych: "niepełnosprawni - pełnosprawni w pracy".

Ile w Was jest zaklamania, gdy tylko zauwazyliscie osobe " pdejrzana" w TV zaraz wzieliscie sie za " gdybanie", ciekawe kim on jest, czy jednym ( jedna) z nas.

Po co te plotki i domysly, spojrzcie na siebie a nie na innych. 

Czy jest coś złego w tym, że zauważamy osoby podobne do nas? Cieszy nas publiczne pojawianie się podobnych osób, bo rodzi szansę przełamywania stereotypów. W opiniach na temat tego, kim on jest byliśmy z resztą dość powściągliwi. Nie każdy, kto wygląda jak trans, musi być transem.

Ja tez mam problem, gdyz mam taka a nie inna sytuacje, ale musze radzic sobie sama, nie licze na rozwiazanie mojego problemu przez kogos. 

Domyślam się, że czujesz żal i rozgoryczenie w związku ze swoją obecną sytuacją. Nie wątpię, że postrzegasz to jako niesprawiedliwość losu. Nie wątpię, że cierpisz, jesteś przerażona, załamana, etc.
Niektórzy z nas przeżywali podobne sytuacje (co prawda z drugiej strony), ale to nie oznacza, że jesteśmy nieczułymi potworami, które nie dostrzegają emocji innych osób.

Jeśli jesteś kompletnie zagubiona w tym, co na ciebie spadło, możesz tu o tym pogadać (najlepiej w nowy wątku), opisać sytuację i wysłuchać naszych sugestii. Nie jest powiedziane, że każemy ci sławić bezwarunkowo twego partnera i pozostać z nim również po zmianie płci. Jeśli to jest coś, czego absolutnie nie jesteś w stanie zaakceptować, będziemy sugerować raczej rozstanie.

Proszę tylko - nie myśl, że zmienianie płci jest wynikiem złej woli, złośliwości i okrucieństwa ze strony osoby transseksualnej.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj