Wątpliwość

Zobacz cały wątek:  portal / pytania i odpowiedzi związane z terapią / Wątpliwość
Re: Wątpliwość 2013.10.10, 18:45
[autor]
marcin pisze:
antares pisze:
hikaru pisze:
Chce zmiany ponieważ tożsamość osoby transseksualnej jest całkowicie odmienna niż biologia ciała.

Dziwny argument, ponieważ są osoby których tożsamość jest całkowicie inna niż płeć biologiczna a mimo to nie potrzebują brać hormonów.


A dla mnie jest to dziwne że nie czują takiej potrzeby i że nie przeszkadza im funkcjonowanie na takiej zasadzie. Skoro nie czują cholernego dyskomfortu to chyba nie są osobami transseksualnymi. Ja rozumiem że nie zawsze jest możliwość podjęcia kuracji, są różne problemy i przeszkody, nierzadko osobiste ale potrzeba jest mocno odczuwalna. Życie upomni się o swoje.


Fajnie, że już nie nazywasz niepasujących Ci do definicji ludzi kobietami, ale to decydowanie, kto jest, a kto nie jest "prawdziwym transseksualistą"... 

Sposób, w jaki rozmawiasz, współtworzy klimat sprzyjający ściganiu się, kto jest lepszym, prawdziwszym, bardziej przekonującym transsseksualistą.  

To przez to ludzie potem mają wątpliwości kim są i czy naprawdę zmierzają w dobrym kierunku albo orientują się, że zaszli za daleko i zrobili coś, czego nie da się cofnąć. Bo już mówisz o różnorodności, ale nadal transseksualiści są tymi najbardziej, i sugerujesz, że trzeba spełniać jakieś kryteria, by dostać certyfikat "prawdziwego transseksualisty". Co, w połączeniu z tym, że korekta płci u nas jest przedstawiana jako dostępna tylko dla osób transseksualnych, a już na pewno "prawdziwy transseksualizm" trzeba udowodniać w trakcie korekty, jest naprawdę bardzo szkodliwe.


Nie, akurat jeśli chodzi o mnie to jestem transseksualną osobą ale nie mam korekty ciała. I nie wiem czy będę miał chociaż chciałbym przynajmniej brać hormony. Chcę zwrócić tylko uwagę na to żeby nie mieszać różnych odmian transgenderyzmu i zacierać granic jakie przecież istnieją pomiędzy jednym a drugim. Przecież jako transseksualne osoby określa się tych którzy mają poważny konflikt w odczuwaniu swojej tożsamości płci pomiędzy płcią biologiczną. 

A tutaj pewna osoba twierdzi że istnieje na granicy dwóch płci i to jest transseksualizm a nie odczuwa żadnej potrzeby aby to zmienić. To w takim razie dlaczego transseksualiści to czują? Taki kaprys? Bo z tych wypowiedzi tak wynika, ale trzeba wziąć pod uwagę tak silną potrzebę tej zmiany że dalsze życie jest niemożliwe. Ja tak mam i tak czuję, nie wiem czy dam radę tak funkcjonować jak teraz, czuję poważny dyskomfort i jestem teraz na krawędzi dwóch płci, jakby pomiędzy dodając również moją androgyniczną naturę i fizyczność do tego wszystkiego. Słyszałem że takie osoby, transseksualne ale bez korekty ciała nazywa się tyransgenderystami. 
Ja nie zacząłem tych dyskusji a jest tutaj ktoś komu nie podobają się jak widać moje wypowiedzi i moje dylematy które odczuwam i reaguje w agresywny sposób.
Prosiłem tylko o poszanowanie tego co ktoś czuje, ponieważ to są moje problemy związane z tym kim jestem, a ktoś pisze mi żeby założyć cierpiętnicze kółko przy radiu Maryja i nie robić z tego krzyża. Jeśli ktoś dobrze czuje się z tym co ma to nich poszanuje tych którzy czują inaczej. Cierpienie i ból takiego życia nie jest udawany. Nie każdy ma słodką sytuację. 

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj