[usuniety]

Zobacz cały wątek:  portal / pytania i odpowiedzi związane z terapią / [usuniety]
Re: Quo vadis Pinokio? 2012.04.05, 18:18
[autor]
wronowata pisze:
stary_sciemniacz pisze:
W tym wypadku czynnik ryzyka nie jest elementem określającym trafność decyzji .
Dokładnie tak - jeśli dobrze Ciebie rozumiem. Po prostu jest tylko ryzyko, ale sam wynik nie może być oceniany na zasadzie trafności, tylko na zasadzie "ufffff... w bramce nr. 3 nie było Zonka" - bo i tak nigdy się nie miało możliwości dowiedzieć czy to kot w worku, czy też nie. Choć zawsze pozostaje maskotka na pocieszenie...

Chyba, że ciągnąc karty ukaże się:
    Wówczas to tragedia murowana.
W sumie tak.
Jezeli   decyzje będą   podporządkowane pewnym zamierzeniom(celom). Wtedy można skonfrontowac wynik(z bramek) z założeniami.
Jezeli nie ma sie zdefiniowanych założeń to w sumie kazdy rodzaj nagrody odbierze sie jak nagrode podbijając jej wartość nieuzyskaniem tego czego sie nie chce (zonkiem).
//czyli jak sie nie wie czego chce i patrzy sie z perspektywy tygodnia/miesiaca

Gorzej jak  nagroda jest zostanie honorowym dawca nerki w trybie natychmiastowym ..wtedy kwestia staje sie problematyczna.

Z wieżą to nie wiem jak jest ...Bo nie wierze w paranauki .
Natomiast jak sie wyciagnie zła karte to mozna poprosic o inna .
To tylko karty ..

Zreszta kto gra w karty ten ma łeb obdarty ..

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj