[usuniety]

Zobacz cały wątek:  portal / pytania i odpowiedzi związane z terapią / [usuniety]
Re: Quo vadis Pinokio? 2012.04.05, 13:14
[autor]
No to w sumie o ile dobrze zinterpretowałem ten tekst (?)
Zadajesz sobie wiele pytań w jakis sposób nadając temu odpowiednia dramaturgie.
Pisząc o pewnego rodzaju bezwładności i niepewności.
Dochodzisz chyba do wniosku iż celem nie jest bezwładność i niepewność tylko odkrywanie kolejnych kart jakie przyniesie życie.
Zycie jak karty tarota

Natomiast koncepcja przeznaczenia jest ciekawa.
Przy założeniu że wszystko w życiu mas sens  brzmi to prawie jak zależnie od poglądów "bo Bóg tak chciał" albo tak miało być. W tym wypadku czynnik ryzyka nie jest elementem określającym trafność decyzji . Ponieważ  kazda decyzja bedzie decyzją odbierana jako czynnośc bez zadnej rangi.
Skoro nie sposób kwalifikować decyzji w żadnej skali . To po co je podejmować ?
Ano po to że treba wiedziec co sie chce a potem podejmować decyzje ,chyba.

No i tu pojawia sie koncepcja celu ,albo celi . Jak sa cele to sa tez lochy.
Jak sa lochy to jedyne co mi przychodzi do głowy to anihilacja pustostanu kubatury tego okienka textowego bojowym okrzykiem chrum chrum.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj