Problemy w kontaktach z lekarzem

Zobacz cały wątek:  portal / pytania i odpowiedzi związane z terapią / Problemy w kontaktach z lekarzem
Re: Problemy w kontaktach z lekarzem 2012.03.22, 11:25
[autor]

No ja się poczułam raz zignorowana przez ginekolga. Normalnie poszłam powiedziałam że chcę się zbadać. Wszystko było ok do momentu jak mnie zaprosiła na fotel. Spojrzała, zapytała dlaczego nie mam pochwy. No to jej powiedziałąm że jestem transseksualistką przed SRS no to ona mi powiedziała że mnie będzie badała dopiero jak będę miała waginę. Kazała mi się ubrać i wyjść. Nawet tabletek mi nie przepisała...

 

 

Pozwoliłam sobie na tak żart :)

Rozmiem żeTwoje pytanie bardziej dotyczy transseksualistów po zmianach - znaczy nie mnie. Ale powiem Ci że i "przed" można mieć kłopy -moja lekarka z POZ od czasu jak powiedziałam jej że leczyłam sie kiedyś na depresję taktuje mnie nieco mniej poważnie (to nić że był to epidod kilkumiesięzny). Kardiolog mówi, że powinnam prowadzić bezstresowe życie a dietetyczka namawia do wyciszenia się i znalezienia sensu życia dla którego będzie warto żyć. To znajdź mi Panie Kolego sposób na wyciszenie tego, że przez cały dzień o rana do wieczora wiem, że jestem nie po tej stronie. Ale muszę udawać bo żona, dziecko, praca........ Czy kardiologowi, dietetyczce albo lekarce z POZ to pomoże w diagnozowaniu moich organicznych problemów z konkretnymi narządami jak im powiem, że codziennie od nowa wmawiam sobie, że warto następny dzień walczyć. Że ze strachu przed odrzuceniem narzucam na siebie jakieś męskie łachy i idę do pracy gdzie wszyscy mówią do mnie jak do faceta, bo wyglądam jak facet i mam takl w dokumentach napisane. W takiej sytuacji możesz być nawet profesorem trzech uczelni medycznych  i to nie ma znaczenia. Czujesz sie jak kupka. Możesz to jeszcze wziąć na pijano, narkotykowo lub lekowo ale jeśli nie chcesz być zombie to co????? :) 

 

W takich okolicznościach problemy z lekarzami są tylko wtórne. A w sumie akurat u lekarza to bardziej by mi pasowało jakby do lekarza POZ nie trzeba było się zapisywac z 4tygodniowym wyprzedzeniem (bo rozumiesz jakbym umiała tak każde przeziębienie przewidzieć to bym lekarza POZ nie potrzebowała) i nawet by mi "zwisało i powiewało" jak do mnie mówi lekarz specjalista ważne aby przyszedł na umówioną godzinę a wizytę dało sie umówić w przeciągu dwóch miesięcy.

Trudny kawałek chleba wybrałeś, ale powodzenia.

 

      

zmian: 1, ostatnia: fizia - 2012.03.22, 11:37

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj