Laser przed ,czy podczas kuracji hormonalnej?

Zobacz cały wątek:  portal / pytania i odpowiedzi związane z terapią / Laser przed ,czy podczas kuracji hormonalnej?
Re: Laser przed ,czy podczas kuracji hormonalnej? 2012.08.12, 08:30
[autor]

Nawet 200-250zł to taniocha nie jest ale jak macie gdzieś płacić po 500zł to moze sie opłacić przyjazd do Łodzi? Bez "ochrony" przy użyciu blokerów to jest kosztowana i niezbyt przyjemna zabawa bo ja musze chodzić tak min. co 1,5miesiąca. Po zabiegu te odstrzelone włosy stają się wizualnie jakoś bardziej widoczne na twarzy ;( , po 3-5dniach pojawiają sie syfy po 2 tygodniach wychodzą wszystkie odstrzelone włosy (po ostatnim byłam wnibowzieta bo wyleciało mi około 90% czarnych jakie były widoczne przed zabiegiem; ale bywało też znacznie gorzej). Później sa dwa tygodnie względnego spokoju i wyglądu a przez następne dwa tygodnie odrastają mi nowe :) . Czyli za 250zł /6tygodni dostaję: 2 tygodnie spokojnego wyglądu, 1 tydzień walczenia z zasyfiałą twarzą i 3 tygodnie oglądania zarostu:)

 

Mam spore problemy z syfami "po", więc do "apteczki" zawiarajacej obowiązkowo Bepanthen lub Alanatan dopisałabym: Maść Hydrokortyzon - przez dwa dni "po" (obrzek i stan zapalny), Oxycort - maść - jak się robi dużo syfów to juz na te syfy, Bactroban - antybiotyk skuteczny na "syfy" - trzy maści na receptę. Oczywiście te środki nie są bez powodu "na receptę" i nie ma powodu zakładać, z góry, że będą potrzebne.

Z "niereceptowych": Octenispet - płyn do dezynfekcji świetny do dezynfekcji wszelakiej różnych ranek ale mnie się przydaje przez kilka pierwszych dni jako pierwsza warstwa "kładziona" po goleniu, Sudocrem - świetnie wysusza syfy, biała, więc tylko na noc raczej :), Tribiotic - maść z trzema "lżejszymi" antybiotykami (u mnie Oxycort działa lepiej ale wiem że są dziewczyny  zadowolone z Triobioticu).

 

Co do bólu: ostatnio "dostałam" nowsza dawką. Po pierwszych "strzałach" pomyślałam " jestem chorą masochistką!!!" :); później zaczełam wstrzymywać oddech :), po delikatnym podduszeniu się takim oddychaniem, przez kilka sekund sekundy miałam napad myśli : "powiem przepraszam i wychodzę" :) .  Aż w końcu się opanowałam :) i powtarzając sobie że "będe ładna" zajęłam się kontrolowaniem własnego oddechu, co pozwoliło "oddalić" sie od bólu. Być może w końcu zdecyduję się na Emlę "przed" bo inaczej zacznę tam przy wiekszej dawce skakać lub jęczeć :).  Dla mnie najbardziej nieprzyjemne jest "obrabianie" okolic nad dolną krawedzią żuchwy.

 

Chłopaki maja fajnie - "posieją" testosteron , sączą piwko i patrza jak rośnie :) :) :)  

 

zmian: 1, ostatnia: fizia - 2012.08.12, 09:12

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj