co by było jak bym od zawsze formalnie był kobietą...

Zobacz cały wątek:  portal / pogaduchy / co by było jak bym od zawsze formalnie był kobietą...
Re: co by było jak bym od zawsze formalnie był kobietą... 2015.03.11, 00:37
[autor]
Chyba nie do końca Ci wierzę :P Dlaczego? Ponieważ pojawiłaś się tutaj jako m/k, próbująca całkiem kobieco wyglądać itp.
Z czasem zaczęłaś pisać, że jednak nie, że zmiana Ci nie jest potrzebna, to i tamto. Co mnie trochę przypomina wymówki i szukanie potwierdzenia, że nie musisz (czy nawet nie chcesz) korygować płci. To mi chyba mnie przypomina, bo też przeszedłem tą drogę, tylko ja w odwrotnym kierunku :P (najpierw było: "źle mi, ale tylko tyle, nie potrzebuję chyba korekty", potem: "potrzebuję ale się boję, czy sobie poradzę, co powiedzą inni, przeeecież nigdy tego nie zaakceptują" aż w końcu: "zrobię, zrobię, kiedyś... jak się zmienią okoliczności" i się w końcu zmieniły :P ). Jakie są Twoje powody, to nie wiem (aczkolwiek podobno istnieje tylko jedna podstawowa emocja - miłość /nie utożsamiać tylko z romantyczną/, a jej przeciwieństwem jest strach, który tkwi u podstaw wszystkich negatywnych emocji, więc powiedziałbym że to też strach), strach przed reakcją innych, strach przed trudnościami, może strach przed problemami jakie mogłyby stawiać sądy itp., może niechęć do przechodzenia w ogóle tych procedur, może strach przed "jak sobie poradzę będąc kobietą" itp. I ok, mogę to wszystko zrozumieć. Ale kiedy piszesz, że prawie byłabyś k/m jakbyś była kobietą to już wątpię :P Osobiście myślę, że lepiej byś się wpasowała (zwłaszcza jak jesteś kobietą genetycznie). Ok, na pewno interesowałabyś się nadal elektryką - tu akurat wierzę, że jako starsze dziecko ojciec by Cię i tak ze sobą brał i pewnie tak samo byś to polubiła, ale to nie umniejsza niczyjej kobiecośi przecież :) byłabyś taką kobietą o co najwyżej trochę bardziej stereotypowo męskich zainteresowaniach, oryginalną. No i... no. Tak uważam ja :P

A co by było gdybym od zawsze formalnie był facetem? To bardzo trudne pytanie. Myślę, że nie miałbym zaburzeń lękowych, bo np. odpadłoby absurdalne banie się, że mnie ktoś zapyta o imię i będę musiał podać żeńskie, więc lepiej żeby w ogóle nie pytał i się w ogóle nie odzywał :P Myślę, że nie miałbym tak czesto infekcji dróg moczowych, bo nie musiałbym unikać publicznych toalet (no i mężczyźni ogólnie mają je rzadziej niż kobiety :P ). Na ile jednak przystawałbym do rówieśników czy był outsiderem, to nie mam zielonego pojęcia. Tak się chyba w ogóle nie da o tym pisać - ok, lubię czytać książki i wolałem je niż gadać z ludźmi na przerwach w szkole i wydaje mi się, że tak samo by było... ale może nie? Może gdybym wychował się chłopakiem, byłbym jednak "normalniejszy" i wygłupiałbym się z kolegami zamiast czytać? Może byłbym hetero i całe zagadnienie LGBT nie interesowałoby mnie wcale? No to tak jak odpowiadać na pytanie: jaki byłby kolor niebieski gdyby kolor czerwony był kolorem czerwonym zamiast niebieski niebieskim XD (tu nie ma błędu, specjalie tak to napisałem :D )

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj