Podróżowanie

Zobacz cały wątek:  portal / pogaduchy / Podróżowanie
Re: Podróżowanie 2015.02.08, 11:36
[autor]
Lubię uczucie wgniatania w fotel, ale szczerze - jak dla mnie w samolocie prawie tego nie czuć. Sam lot jest już nudny... A poza tym z biegiem czasu coraz bardziej się boję latać. Boję się właśnie tego, że w razie katastrofy ma się nikłe szanse. Ja chcę żyć!! (Choć jednocześnie z dużym spokojem - może dlatego, że to nadal odległa perspektywa - przyjmuję to, że przy moim zdrowiu jest raczej niewyobrażalne dożycie 70 czy 80 lat.) Przeleciałabym się jakąś awionetką czy kukuruźnikiem, proszę bardzo, ale samolotem pasażerskim mam nadzieję już nigdy nie lecieć.
Zaznaczam, że od lat nie miałam takiej okazji, w sumie leciałam samolotem siedem razy w życiu (Warszawa-Moskwa i z powrotem, Warszawa-Warna i z powrotem, Duesseldorf-Palma de Mallorca i z powrotem oraz lot samolocikiem wycieczkowym nad Helem).
Pamiętam natomiast, że wprost zachwycił mnie rejs promem (Tallinn-Helsinki) podczas lekkiego sztormu. To była zorganizowana mała wycieczka do Finlandii, nas pięć dziewczyn plus kierowca busika. Na promie one poszły spać, bo im było niedobrze, kierowca poszedł spać, żeby choć trochę wypocząć (to już było przesadne i może nawet niezgodne z prawem - cała droga z Rygi do Kuusamo, prawie doba, na jednym ciągu. Jedyny wypoczynek to był właśnie ten prom i potem godzinny postój w Lahti), a ja najpierw poszłam do kącika dla dzieci oglądać "Toma i Jerry'ego" (jakby co miałam wtedy 22 lata, ale filmy dla dzieci lubię i tego nie ukrywam), a potem łaziłam i tańczyłam w korytarzach, żeby mną bardziej zarzucało. ;)

A tak kończąc wątek środków transportu - trochę się najeździłam, choć wyłącznie w obrębie Europy. "Zaliczone" kraje: Związek Zdradziecki (Moskwa), Niemcy (RFN, Enerdówek przejazdem i wielokrotnie już wolne Niemcy), Austria, Szwajcaria, Włochy, Francja, Bułgaria, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Szwecja, Norwegia, Dania (raczej przejazdem), Czechy, Słowacja, Słowenia, Holandia, Hiszpania (Majorka - więcej wyjazdów typu "grzejnego" nie planuję, to absolutnie nie dla mnie, ale w Hiszpanii jest też kilka skoczni... o tym niżej). Eto chyba wsio.
Moją pasją podróżniczą jest skoczniołazostwo, czyli zwiedzanie skoczni, w miarę możliwości z wejściem na szczyt i oczywiście z obfotografowaniem skoczni ze wszystkich stron. W sumie byłam na 245 skoczniach (w tym bodaj 100% zachowanych skoczni w Czechach i prawie wszystkie w Polsce), ale dawno nie miałam okazji... utrudnia mi to utrata, już lata temu, zniżek wraz z ukończeniem studiów, brak entuzjazmu mamy dla skoczniołazostwa (mama proszę bardzo, zgadza się "po drodze" zajechać na skocznie - a ja różne nasze wyjazdy planowałam m.in. pod kątem "dostępnych" skoczni - ale teraz woli jeździć z Bogdanem...) i oczywiście moje absolutne niezmotoryzowanie. Gdyby ktoś z Was był(a) zainteresowana_y odkryciem piękna skoczni i skocznioznawstwa, zapraszam... Obecnie marzę m.in. o wyjeździe na Ukrainę - nie, zupełnie się nie boję, bo wszystkie skocznie są na zachodzie (Tysowec, Nadwirna, Worochta, Werchowyna, Krzemieniec). Na wschodzie Ukrainy skoczni w ogóle nigdy nie było, a nieodżałowanej skoczni kijowskiej, jedynej na świecie skoczni o takiej kontrukcji, też już nie ma.
Przy okazji odnośniczek: Skisprungschanzen-Archiv. Ja zwykle korzystam z wersji niemieckiej, ale jest też angielska i (niepełna) polska. W dziale "Artykuły" m.in. mojego autorstwa starszy tekst o problemach z przebudową skoczni we Wiśle i Szczyrku, ale bodaj polskiej wersji nie ma - wtedy strona miała tylko wersję angielską i niemiecką. Zresztą chyba i tak napisałam tekst tylko po niemiecku, a administrator raczej niespecjalnie przetlumaczył na angielski.
Swoją drogą sytuacja była bardzo ironiczna. Mój artykuł (zamieszczony w sierpniu 2007!) kończy się stwierdzeniem, że do końca stycznia skocznia w Szczyrku musi być gotowa na MŚ Juniorów. Niesamowite, ale zdążyli - rzutem na taśmę zdążyli, skocznia była trochę niewykończona, ale zdatna do użytku i oficjalnie oddana. I wtedy... okazało się, że z powodu warunków pogodowych zawody trzeba przenieść do Zakopanego, w Beskidach po prostu było za ciepło. Cały pośpiech na próżno...
zmian: 2, ostatnia: emu - 2015.02.08, 11:44

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj