miłość przed zmianą

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / miłość przed zmianą
Re: miłość przed zmianą 2013.03.23, 00:28
[autor]
@itsme_a
Maleją jak ktoś ma tam sam tłuszcz :P jak ktoś ma szeroko rozstawione kości to niestety ;)


wicki:
Napisałam o sobie o SRS i wydaje mi się, że tępi się mnie tu za to, że ja chcę SRS i że to JA bez tego nie czuję się jeszcze lepiej i pewniej, pełnowartościowo...


Nie przejmuj się, ja Ciebie rozumiem :)


fteroto:
A po co ludziom do-życia penis lub pochwa?


To bardzo proste: jak robisz te zakupy (jak nie zakupy to cokolwiek innego, może być w pracy, a może być w czasie wolnym kiedy np. zawiązujesz buta) i ukucniesz... to albo masz wypukłość między nogami odznaczającą się w spodniach albo nie - i już o samo to się rozchodzi :P Z resztą, wypukłość widać i bez tego. W sumie w przypadku małego rozmiaru może nie być widać, ale z kolei jak u faceta nie widać, to jest dziwne ;)


autumn:
Używaj cytatów tylko jak ich umiesz używać.


Na tym forum jest strasznie trudno używać cytatów...
Btw. Freja coś tam kiedyś wspomniała, że można by przejść na BBCode - tak tylko nieśmiało przypominam, bo byłoby to o wiele prostsze :P


autumn:
Interesująco brzmią Twoje zapewnienia, że nie potępiasz osób TS, które nie robią sobie SRS, ale po prostu Ty go byś chciała, w perspektywie tych stale przewijających się określeń na osoby po SRSie: pełnoprawna, prawdziwa, w pełni, pełnosprawna. Pokazuje to pomiędzy wierszami co myślisz o dziewczynach bez SRS. Bo w tych wypowiedziach SRS jest cechą prawdziwej, pełnej, pełnoprawnej jakoś jedynie kobiety.


Bo widzisz to jest tak... Jak widzę faceta bez SRS, to ogarnia mnie takie dławiące uczucie - przypominam sobie siebie przed (a to nie jest przyjemne), przypomina mi się że nawet teraz daleko mi do idealności (to też nie jest przyjemne). Mnie nawet ciężko/smutno patrzeć, ciężko mieć świadomość, że jest więcej ludzi w podobnej sytuacji i nawet jeśli wszem i wobec zapewniają że akceptują czy nawet kochają swoje ciała w takiej postaci... mnie jest bardzo trudno to sobie wyobrazić, że to jest w ogóle możliwe (i zawsze włącza mi się lampka, że może to albo z powodu braku kasy na operację albo strachu przed nią itp.). Może Wicki widzi to podobnie tylko w odniesieniu do dziewczyn. To nie jest ze złej woli mówione, to jest bardziej... reakcja obronna organizmu - raczej tak bym to nazwał.


fteroto:
Motywacji tylko pozazdrościć, ale co gdy okaże się że cel jest osiągnięty i klapki z oczu spadną...?


No to co się wtedy takiego strasznego stanie? Dostrzeże inne problemy najwyżej :) (tak jak ja, ale gdybym nie zrobił SRS, to byłby nadal dla mnie największy problem).

Wicki, nie tłumacz się, nie musisz :) Mam wrażenie, że ja Ciebie doskonale rozumiem... a każdy niech robi co chce ;)


wicki:
Nigdy prze nigdy nie wmówicie mi do głowy, że po SRS spadną mi jakieś klapki.


Tak to też bym tego nie ujął, po prostu poszerzy Ci się horyzont. Bo już nie będzie tego wielkiego problemu między nogami (zostanie tylko mały pod tytułem: "czy aby ta operacja wyszła dość dobrze? czy może dałoby się lepiej, może coś poprawić?", oraz cała masa innych malutkich problemów już nawet niekoniecznie związanych z ts ale zwykłych ludzkich).

wicki:
Z tym zaglądaniem do majtek przez biletera to było dość hamskie i grubiańskie jak na kogoś kto uważa się za dojrzalszego ode mnie.


Ja bym powiedział że to było dość... nieprzemyślane. Do majtek nie trzeba zaglądać żeby było widać czy coś/jak dużo w nich jest :P

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj