miłość przed zmianą

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / miłość przed zmianą
Re: miłość przed zmianą 2013.03.22, 22:49
[autor]
autumn pisze:
Używany język, jest jednoznacznym wykładnikiem poglądów jakie wyraża człowiek. Wychodzi to pomiędzy wierszami. Skoro mówisz o sobie i tak miło nie potępiasz osób bez SRS to zastanówmy się logicznie. Skąd określenie, aby być prawdziwą kobietą musisz mieć pochwę. Aby być kobietą w pełni musisz być po SRS. Aby być kobietą pełnoprawną nie możesz mieć penisa. Pisząc takie coś sugerujesz, że w Twoim mniemaniu pełnia bycia kobietą, prawdziwość czy pełnoprawność to obecność konkretnego organu. Czym różni się to podejście od podejścia obrońców moralności dla których prawdziwą, pełną, pełnoprawną kobietą jest tylko ta z XX i taka, która urodziła się z odpowiednimi genitaliami. A różni się to tym, że Twój zbiór prawdziwych, pełnych i pełnoprawnych kobiet obejmuje też Ciebie? Nie potępiasz osób bez SRS, ale nie uznajesz ich za osoby pełnoprawne, pełne i prawdziwe? Jeśli nie to przepraszam, ale warto abyś zastanowiła się nad tym co piszesz. To i nauczyła się czytać z zrozumieniem. Może wtedy przestaniesz też produkować przydługie posty bez składu i powielające swoją treść. Może nawet dojrzejesz? Bo obrazu dojrzałej osoby z Twoich postów raczej nie idzie dostrzec. Na razie mamy dużo wielokropków, wykrzykników i bezładnych ciągów myślowych.

Nie wytrzymam!!

"Nie potępiasz osób bez SRS, ale nie uznajesz ich za osoby pełnoprawne, pełne i prawdziwe?"

Czemu zadajesz to pytanie skoro już enty- raz mówię że uznaję takie osoby za pełnoprawne pełne i prawdziwe!!!! 
I wybacz, ale nie jestem jakąś POLONISTKĄ! Rozumy pozjadałaś? Wiesz czemu się powielam?
Bo takim jak ty trzeba w kółko powtarzać jedno i to samo bo nic do takich nie dociera! 
Ja tu mówię o tym, że to 

ja

 chcę się czuć wartościowsza 


a inne kobiety ts bez SRS uznaję za prawdziwe i pełne kobiety



A ty zaraz wyjeżdżasz mi z takim pytaniem i wciskasz mi na hama, że nie wiem co pisze! Wiem co pisze! To ty chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem skoro ja ciągle muszę wałkować to samo! 
Być kobietą ma wiele innych kwestii, trzeba się nią czuć itp. 
W byciu kobietą nie chodzi mi o sam narząd płciowy,a mówie o nim bo obecny sprawia mi dyskomfort.
Nie oceniaj mnie i nie obrażaj mówiąc, że jestem niedojrzała. Nie znasz mnie! 

zmian: 3, ostatnia: wicki - 2013.03.22, 23:02

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj