miłość przed zmianą

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / miłość przed zmianą
Re: miłość przed zmianą 2013.03.21, 00:36
[autor]
No ja powiem coś troszkę innego... 
Jeżeli jakaś dziewczyna jest w związku z trans k/m i o tym nie wie i powoli sprawy zaczynają się wyjaśniać to nie jest tak źle! 
Nie wiem czemu, ale jak jakaś kobieta dowiaduje się o tym, że jej facet był kobietą to nie reaguje tak mocno jak reaguje facet kiedy dowiaduje się, że jego kobita ma jaja między nogami xD 
Wybaczcie za śmiech! 

Dziewczyny są bardziej wyrozumiałe jeżeli chodzi o k/m... 
Najgorzej mają się m/k! nawet po SRS
Facet to facet! 
Dla niego to jest nie pojęte że jego dziewczyna miała tam kiedyś penisa. 
Dla niego jest to automatyczne z tym, że jesteś facetem! 
Masz piersi jesteś ładna i masz pochwę, ale dla niego i tak będziesz facetem z cyckami i dzurką. 

Ja sama często zastanawiam się nad tym gdybym poznała fajnego faceta a sama była bym przed SRS to było by mi ciężko :( 
Koleś jest zarąbisty! Mega ciacho! O! wyższy ode mnie o 5 cm xD 
Jest miły, troskliwy, kulturalny.... Nie jakiś drechol czy ktoś tam! 
To powiem, że długo bym się hamowała, ale w końcu i tak miłości nie uciekniesz... 
Od silnych uczuć nie uciekniemy. 
Ale kurde! Nawet nie wiecie jak by mnie rwało by się z nim kochać! 
Wiem też, że będzie wiele takich sytuacji kiedy się zapomnę i kiedy on będzie chciał zejść niżej to i ja będę musiała zejść na ziemię i przerwać! 
I co ja mu powiem? 
Nie jestem gotowa! To najlepsza wymówka. No, ale jak długo będziesz ją stosowała. 
Zacznie potem się czegoś domyślać. Facet nie jest głupi. 
Jak jest cierpliwy to poczeka, aż nie stanę się pełnowartościową kobietą... 
W końcu i tak prędzej czy później dowie się. Sama dłużej nie mogłabym go oszukiwać, a kiedy bym już wiedziała, że mocno mnie kocha i zrobi dla mnie wszystko i zrozumie wszystko wtedy będę pardziej pewna siebie by mu powiedzieć. 
No niestety... Sama nie będę w stanie przewidzieć jego reakcji. 
Jak będzie kochany to zrozumie i nie będzie mógł się doczekać mojej operacji
Jak będzie mniej kochany to zwieje, ale nikomu nie powie i zachowa to dla siebie
Jak będzie świnią to się na mnie porzyga i zaraz zacznie sms'ować do znajomych i zaraz wsiądzie na facebooka i opisze wszystko, a wtedy mi pozostanie nic innego jak wiać do innego kraju! 
Biegun Północny? Alaska? 

Nawet po SRS kiedy bym kogoś poznała to nie wydaje mi się że będzie również łatwo... 
Choć przyznam, że nie co łatwiej... 
Mamy wszystko na swoim miejscu no, ale teraz zostaje jedna rzecz i ona zależy już od nas... 
Można facetowi nic nie mówić i ukrywać to że się było facetem... 
Można nigdy nie mówić, nawet po ślubie! Można uznać, że jesteś tym kim od zawsze byłaś i nie ma potrzeby gadać o tym że dostało się wyrok odsiadki w nieswoim ciele... 
Dostałaś 20 lat! Karę będziesz odbywać w ciele faceta! To więzienie! A nawet gorsze od niego. 
I nic was nie przekona by powiedzieć o kiciu. Nawet domek z ogrodem i pieskiem?

No i wreszcie jak siądziesz sobie na tarasie swojego wymarzonego domu.. Piesek się bawi z twoim księciem i jak już wtedy zaczniesz się zastanawiać czy by mu prawdy nie powiedzieć! 
W końcu powinien wiedzieć! Jest moim mężem.... Księciem na białym koniu! 
Zrobicie fantastyczną kolajcę i może wtedy mu powiecie? 
A może sprawa wyjdzie w łóżku? Przerywam bo mam mu coś do powiedzenia, albo będę tydzień łazić jak w depresjii.... 
No to chwila prawdy... 
Mówicie mu!! Delikatnie! Nie zaczynajcie od słów... Wiem jak to być facetem, albo wiem jak to jest kiedy swędzą jaja, albo jeszcze gorzej! Ty ty wiesz, że kiedyś byłam facetem i jeździłam na motorze w skórzanej kórtce z frędzelkami... 
No i jak już mu to powiecie to jest parę możliwości.
" Kochanie liczy się to co jest teraz! Nie obchodzi mnie to, że byłaś kiedyś facetem. Jesteś teraz! Tu! Ze mną! I nic innego się nie liczy"
"Nic nie szkodzi. Dobrze że mi powiedziałaś. To teraz nie ważne. Nie zamartwiaj się bo kocham Cię taką jaką jesteś" 

Poważną rolę odgrywają tu uczucia! I nasze charaktery. Nie wiążmy się z pajacami i blacharami! 
Po za tymi opcjami istnieje możliwość, że facet się wkurzy nie o to, że byłście kiedyś facetami, ale o to, że nie powiedziałaś mu dużo wcześniej! Zacznie czepiać się o zaufanie i szczerość. 
W sumię wolę to najbardziej.... Bo dla niego fakt, że byłam facetem nie robi różnicy i nie wiadomo kiedy bym mu nie powiedziała to nadal będzie mnie kochać. 
Njgorsze scenariusze: 
" A więc byłaś facetem? Super to od jutra podzielimy dom na dwie połówki"
Weźmie z nami rozwód albo nie będzie miał z nami nic wpólnego bo poczuje się oszukany... 
No wiadomo, że najgorsze jest rozstanie, wojna i zdemaskowanie.
Musimy to dobrze rozegrać! 

A wiecie jak ja sobie to rozegrałam? No może to teraz pół żartem pół serio, ale pomyślałam sobi czy by mu prawdy nie wyznać jak już będzie starym dziadem! 
Wtedy będzie tak stary i tak mocno do nas przyzwyczajony, że wszystko będzie mu obojętne byle by obiad był i wyprane skarpety xD 
Będzie już tak stary, że nie będzie miał siły i odwagi by zrobić coś z tym :) 
Niemniej jednak wiem, że jest to dość okrutny sposób. 
Ale tak jak już mówiłam na początku... 
W kwestiach związków lepiej mają się k/m a gorzej m/k bo wiadomo, że rozumowanie biologicznego faceta jest zupełnie inne od rozumowania kobiet... 
Są bardziej wyrozumiałe i bardziej angażują się we związki. Romantyczki i marzycielki. 
Dlatego Panowie jak odpowiednio dobrze to rozeracie to nie powinno być łez. 
A ja nadal mogę się zastanawiać co ja biedna pocznę w związku przed SRS czy po!
I ciąglę będę wierzyć w to, że kiedyś ktoś pokocha mnie tak mocno, że nic innego nie będzie się liczyć. Moją przeszłość przełknie po czym pocałuje mnie i pocieszy nas oboje słowami że najważniejsze jest to co jest teraz...
 Wierzę w prawdziwą miłość!    

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj