miłość przed zmianą

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / miłość przed zmianą
Re: miłość przed zmianą 2013.03.21, 21:36
[autor]
Kochani, Kwestia SRS i innych zabiegów to indywidualna sprawa każdej z nas. Ja wyraziłam swoją opinię i nie zmuszam do tego byście wszyscy myśleli jak ja. Jeżeli mieć pochwę jak każda kobieta to dla nas wisienka na torcie to ja właśnie chcę tej wisienki bo bez niej JA nie czuła bym się wartościowo. Jeżeli ktoś czuje się dobrze bez SRS i uważa , że jej nie potrzebuje to nie ma sprawy... Wszystkie dobrze wiemy, że kobieta różni się od faceta nie tylko psychiką ale w szczególności różni się tym że ma piersi i pochwę! Wszystkie tak mocno czujecie się kobietami, a zapytajcie inne kobiety czy mogły by żyć bez pochwy.... Pochwa jest czymś co sprawia że kobieta to kobieta a facet to facet. Taka mała dygresja: Skoro wszystkie czujecie się jak pełnowartościowe kobiety i uważacie, że nie potrzebujecie SRS, to po co Wam w takim bądź razie hormony? One też nas zmieniają, rosną piersi itp. Mogłybyście równie ich nie brać, założyć damskie ciuchy i być sobą. Bo bez hormonów czułybyście się i tak pełnowartościowymi kobietami. SRS to etap, który w przybliżeniu "dopasowuje" nas do płci jaką się czujemy. Hormony robią to samo, a być kobietą to nie tylko nią się czuć, ale i wyglądać i mieć w przybliżeniu jej cech. Bo wiadomo, że nigdy nie będziemy jak biologiczna kobieta.... Bo po to się bierze hormony by wykształciły się cechy odpowiednie jak u kobiety, po to się robi SRS by by osiągnąć do końca te cechy, które są typowe dla kobiet.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj