miłość przed zmianą

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / miłość przed zmianą
Re: miłość przed zmianą 2013.03.28, 00:44
[autor]
Marcin:
No i wybacz, ale jeśli rozważasz operację subiektywnie pogarszającą efekt poprzedniej, bo jest Ci "trochę przykro" z powodu za małej wypukłości w kroczu, to samo to spełnia moje osobiste kryteria obsesji i jest nawet bardziej niepokojące, niż jakbyś nie mógł przez to spać.


No ok, może i masz rację :P


Marcin:
 byłbyś megazadowolony z efektu,


Może byłbym, kto wie ;)


Marcin:
...no ale mam poczucie, że racjonalne argumenty do Ciebie nie trafiają.


Nie lubię za luźnych spodni (mam już i tak wystarczająco szerokie biodra, w luźnych wyglądam jeszcze gorzej). Nie no, jakośtam trafiają i postaram się o nich pamiętać ;)


@barbwire
No masz trochę racji, ale z drugiej strony... mam wrażenie, że mówimy nawet o dość podobnych kwestiach - dążenie do "normalności". Czy dążenie do wyglądania powiedzmy bardziej w przedziale większości (większość ma jednak niewystające uszy czy nie drastycznie powyciąganą skórę na brzuchu) i niechęć do wyróżniania się można nazwać kompleksem? Dlaczego mamy wszystkie nieodpowiadające nam w naszym wyglądzie cechy akceptować? zwłaszcza że można je zmienić.

itsme_a:
Ponad to widziałem po dobrych meto, że całkiem fajnie(a nawet normalnie) się wygląda w boskerkach/slipach... Więc troszke nie rozumiem problemu :P


Problem jest w "po dobrych meto" :P tzn. nie nawet w tym, raczej w rozmiarze - jak zawsze ;) U nas jak u genetycznych (tylko na mniejszą skalę) - nie każdemu urośnie 5cm, no i nie każdy ma budowę przy której da się małego wyeksponować.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj