miłość przed zmianą

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / miłość przed zmianą
Re: miłość przed zmianą 2013.03.27, 23:41
[autor]

"Psuć to sobie dla czegoś, co można załatwić SKARPETKĄ...?"

 Ta. Na górze się związać bandażem, a na dole powpychać se skarpetki. A potem czekać na rozwój raka narządów, które niszczeją. Bardzo to radosna wizja życia... 

 Co do patrzenia na krocze - ja bym sobie nic nigdy nigdzie nie wpychał. Niektóre lęki i obawy wynikają z natury problemu a nie z tego, że faktycznie ktoś Cię tam lustruje. Musisz nauczyć się rozróżniać sprawy które sobie wmawiasz od tych które istnieją faktycznie ;) Ponad to widziałem po dobrych meto, że całkiem fajnie(a nawet normalnie) się wygląda w boskerkach/slipach... Więc troszke nie rozumiem problemu :P


 Swoją drogą zauważyłem, że najwięcej do powiedzenia o plusach i minusach danej operacji zawsze mają osoby, które wiedzą o nich najmniej. 

zmian: 1, ostatnia: itsme_a - 2013.03.27, 23:42

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj