miłość przed zmianą

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / miłość przed zmianą
Re: miłość przed zmianą 2013.03.27, 06:09
[autor]
wendigo pisze:
Marcin:
Upewnię się: rozważasz negatywnie przez Ciebie ocenianą operację, ponieważ masz obsesję na punkcie zbyt małej w Twoim przekonaniu wypukłości w kroczu, mimo że również Tobie nikt nigdy nie dał odczuć, że coś z Twoim kroczem jest nie tak?


Ja bym nie nazwał tego obsesją :P (bo też bez przesady, nie spędza mi to snu z powiek, po prostu jak zwykle - jest trochę przykro) ale tak, rozważam "tą gorszą" opcję aby pod innym względem czuć się lepiej.

To jest obsesja. Nie znam nikogo innego, kto przejmowałby się tym, że przy wiązaniu sznurowadeł widać, że w kroczu jest trochę mało. W ogóle nie znam nikogo, kto by się ludziom gapił na krocza, kiedy oni wiążą sznurowadła. Nawet geje tego nie robią!

Już nie mówiąc o tym, że to jest równie racjonalne co "Tak, planuję zaszantażować Batmana" ( http://www.youtube.com/watch?v=1z6o1GIEsQE )

No i wybacz, ale jeśli rozważasz operację subiektywnie pogarszającą efekt poprzedniej, bo jest Ci "trochę przykro" z powodu za małej wypukłości w kroczu, to samo to spełnia moje osobiste kryteria obsesji i jest nawet bardziej niepokojące, niż jakbyś nie mógł przez to spać.


wendigo pisze:

Marcin:
Przepraszam, że zasugeruję cyniczne rozwiązanie, ale czy nie myślałeś o kupieniu sobie wkładki do bielizny, która rozwiązałaby ten problem w mniej inwazyjny sposób, dając Ci i większą wypukłość, i znacznie lepiej przez Ciebie ocenianego penisa, i sporo kasy na inne wydatki?


Myślałem. Jednak to nie jest raczej zbyt wygodne rozwiązanie (z czego by to miało być? plastik za twardy, gąbka/poduszka za miękka, paker... no nie po to chyba robiłem operację by nosić dalej pakera).

No jasne, na pewno falloplastyka to wygodniejsze rozwiązanie. Oczywiście. I bez porównania tańsze. I taaakie racjonalne w obliczu Twojej motywacji. I odwracalne. I w ogóle nie boli. I nie ma ryzyka powikłań, blizn ani innych problemów. No i, przede wszystkim, podoba Ci się wizualnie i funkcjonalnie, byłbyś megazadowolony z efektu, taaaak. 

Przyjętą metodą jest wkładanie skarpetek albo wkładanie penisa do dziecięcej skarpetki.


Serio Cię nie rozumiem. Rozumiałbym Cię, jakbyś rozważał falloplastykę, bo za krótki, bo seks, bo efekt meto Ci się nie podoba. Ale przecież Ty wolisz meto! Psuć to sobie dla czegoś, co można załatwić SKARPETKĄ...?


wendigo pisze:

Marcin:
ZWŁASZCZA że piszesz, że (poza Tobą) nikt się tego nigdy nie czepiał.


No wiesz... ale jak widzisz człowieka z jakąś wadą, to mówisz mu to wprost? No chyba raczej nie ;) Także to że nikt nigdy nic nie powiedział, to dla mnie żaden argument. Chyba tylko wyjątkowy cham wyskoczył by z: "Ej, a ty masz coś między nogami, bo jakoś tak płasko masz w spodniach?" ;)

Wiesz co, nigdy nie widziałem krasnoludka, ale to dla mnie nie argument. Na pewno się świetnie ukrywają.

A tak serio, poszedłem skonsultować to z dwoma zaprzyjaźnionymi cisgejami, takimi co to nie mamy tematów tabu. Cisgeje zareagowali różnie, ale byli zgodni w jednym: To. Jest. Dziwne. Ten, który się raczej przygląda, powiadomił mnie, że u wielu chłopaków nie widać wypukłości - wystarczą luźne, wygodne spodnie i już nic nie widać. Czyli, jakby ktoś już się nawet gapił, to nie zauważy...

...no ale mam poczucie, że racjonalne argumenty do Ciebie nie trafiają.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj