Jak mu dać do zrozumienia...

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / Jak mu dać do zrozumienia...
Re: Jak mu dać do zrozumienia... 2014.04.30, 23:46
[autor]
Freja:
Ech Wendigo, generalnie jesteś dojrzałym rozsądnym facetem, ale tutaj się chyba zaangażowałeś emocjonalnie i efekty są wiadome ;)


Eee, niee... Tak? :D Nie :P Do łóżka bym z nim poszedł od razu :D ale... emocjonalnie? A nie wiem ;)


Freja:
Nie nazwałabym subtelnymi spojrzeń i uśmiechów faceta pod adresem drugiego faceta, którego orientacji nie zna i na dodatek razem z nim pracuje. Wyobraź sobie typową reakcję typowego hetero (nawet niekoniecznie homofoba) na próbę rwania go przez kolegę w pracy.


No, może to i racja. Znaczy miałem na myśli że to są na tyle subtelne rzeczy, że jakby oficjalnie nie ma się do czego przyczepić :P Tylko że faktycznie ryzyko jest takie, że zacznie mnie unikać i nie będzie już nawet uśmiechów na powitanie/pożegnanie, a tego bym nie chciał ;)


Freja:
Ja bym na twoim miejscu postarała się znaleźć jakieś namiary na gościa: mail, gg, facebook i najpierw zrobiła risersz po znajomych, lajkach, portalach, na których się rejestrował. Bo może coś znajdziesz jeśli jest bi/homo i nie używa do takich celów osobnych adresów. A potem bym zagadała anonimowo, nawiązując do jakichś jego fotek/wpisów w necie.


Cały czas próbuję ale ma tak popularne nazwisko że nawet gdyby był na FB, to raczej nie uda mi się go znaleźć... bo już próbowałem :P ale próbuję po innych bo może akurat znajdę kogoś innego, kto będzie miał go w znajomych...


lifenewyorkbabycola:
Może 1 nawiąż z nim jakikolwiek kontakt? Skoro razem pracujecie, to będzie raczej łatwe.


No niekoniecznie, raczej nie ma okazji pogadać o prywatnym życiu... Ale oczywiście będę próbować ;)

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj