Jak mu dać do zrozumienia...

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / Jak mu dać do zrozumienia...
Re: Jak mu dać do zrozumienia... 2014.05.03, 13:11
[autor]
A może coś w stylu.. http://o2.fbl.pl/np2/201011/FA/79247933.jpg i miej odsłoniętą rękę. Zawsze możesz odpowiedzieć że dobra przyjaciółka Ci dała w prezencie :-)

Co do moich przeżyć.. pracowałam na produkcji kosmetyków z jednych - z działów.
Na drugim dziale przykuła moją uwagę pewna dziewczyna i.. pan kierownik :-)

Jak zaczynałam prace, w koszuli (jako chłopak) spodnie jeansowe ( ogólnie elegancko ) to i tak mój dział na początku brał mnie za dziewczynę, były różne docinki często bardzo nieprzyjemne.

Wracając do tamtej dziewczyny i kierownika. Działy były podzielone szybami, ona się uśmiechała do mnie gdy patrzyła w moją stronę, pytała czy przypadkiem nie gram na gitarze elektrycznej, tak jakbym się jej podobał. A mi się podobał pan Kierownik, cały w tatuażach, tunelach, ogólnie podobny do Tomasza Karolaka :D, gdy Tylko miałam okazje patrzyłam w jego stronę, gdy on w moją szybko uciekałam zwrokiem.. niestety ani ta dziewczyna ani kierownik nie nawiązali ze mną bliższego kontaktu - ponieważ.. uciekłam do innego miasta z powodu lepszej oferty :D Ale prędzej czy później pewnie kończyło by się Tym że faceci z mojego działu niedaliby mi spokoju, kończyłoby się to pewnie płaczem w domu :D. Dlatego subtelność jest najważniejsza, z bransolety zawsze wytłumaczyć się można. A swój swego pozna :-)
zmian: 4, ostatnia: ciasteczko - 2014.05.03, 13:27

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj