Chyba trochę pogmatwało mi się w życiu uczuciowym.

Zobacz cały wątek:  portal / nasze związki / Chyba trochę pogmatwało mi się w życiu uczuciowym.
Re: Chyba trochę pogmatwało mi się w życiu uczuciowym. 2015.02.27, 18:36
[autor]
Jak tak piszesz, to dziw, że tyle wytrzymałeś. :E Miałeś naprawdę zdrowie i cierpliwość. Ja niby jestem flegmatykiem, ale jak się mnie lepiej pozna, to bywam też cholerykiem i kiedy mi coś nie pasuje, to nie ma bata, bym to ignorował.
Hm, jakby to ująć - mam naturalny talent do zrywania znajomości. Po prostu zrobiłem się wobec tej osoby brutalnie szczery i wygarnąłem, jakie zachowania mi się w niej nie podobają. Była bardzo niedojrzała emocjonalnie, co chwila fochy, nie dało się z nią porozmawiać na poziomie, na dodatek egocentryczna - ważne, żeby ją pocieszyć i wysłuchać, i martwić się o nią, ale Ty z jej strony na to nie licz, mimo że uważa się za Twojego wielkiego przyjaciela (tak, po kilkumiesięcznej znajomości przez gg... chyba wyznaję jakąś przestarzałą definicję tego słowa). I wyszło tak, że sama chciała zerwać kontakt, a ja na to z przyjemnością przystałem (potem próbowała go kilkukrotnie odnowić, ale traktowałem ją dosyć chłodno, więc w końcu odpuściła).
Może właśnie przez to, że jest palantem, ubzdurał sobie nie wiadomo co. :P
A co do tamtej dziewczyny - początkowo utrzymywaliśmy kontakt bez problemu. Potem pisaliśmy coraz rzadziej, aż w końcu wyszło to, co jest teraz. Po części to moja wina, bo to ja pewnie wykazałem za mało inicjatywy, ale jako pierdoła nieprzystosowana do życia wśród ludzi zawsze mam wrażenie, że się narzucam, gdy to ja zagaduję.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj