Tu i Teraz w zmianie – Warsztat ustalania priorytetów w osiąganiu celów życiowych w oparciu o Metodę TROP

Zobacz cały wątek:  portal / komentarze artykułów / Tu i Teraz w zmianie – Warsztat ustalania priorytetów w osiąganiu celów życiowych w oparciu o Metodę TROP
Re: Tu i Teraz w zmianie – Warsztat ustalania priorytetów w 2014.09.09, 13:21
[autor]
mikro pisze:
Równie dobrze możnaby robić ludziom horoskopy albo stawiać tarota, chociaż osobiście horoskopy i tarota wolę nawet bardziej bo mają fajniejszy klimat.

Stawiałem ludziom karty. I wiesz jak to niekiedy wyglądało? Ktoś przychodził z problemem, dajmy na to, nie dogadywał się z partnerem. Rozkładam karty, patrzę... a tam konflikt z kilkorgiem ludzi. Rozmawiamy o nim i okazuje się, że tak naprawdę człowiek ma problem z czymś zupełnie innym niż przyszedł. I to, z czym przyszedł, to wierzchołek góry lodowej.

Kiedy byłem na coachingu, było podobnie. Poszedłem z czymś związanym z pracą zawodową, sabotowaniem się itd. Rozmawialiśmy o źródłach problemu.


A teraz Ci wkleję to, co Ci napisałem wczoraj, kiedy napisałaś praktycznie to samo co teraz, ale byłaś uprzejma to skasować.

Szczęście i Satysfakcję z życia dałaby mi na pewno kariera w wybranym przeze mnie zawodzie, dochody przekraczające pewną określoną sumę i spędzanie czasu w pewien sposób. Są rzeczy, które lubię, w których jestem dobry, które mógłbym robić za darmo dla własnej satysfakcji i które są dochodowe. Więc to niby jest realny cel. Niby mógłbym to osiągnąć, ale jakoś nie mogę. Czyli czy coś ze mną jest nie tak?

Problem polega na tym, że kiedy się na tym powyżej koncentruję, to zapominam o tym, co mam tu i teraz. A tu i teraz mam taką sytuację, że to wyżej jest dla mnie nieosiągalne. To powyżej jest moim celem długoterminowym, który będę mógł realizować, kiedy zapewnię sobie inne ważne dla mnie rzeczy. Więc lepiej, żebym zajął się czymś innym niż Kariera, Dochody i Lifestyle: skoncentrował się na daniu sobie tego, czego teraz potrzebuję.

I tymi ważnymi dla mnie rzeczami są teraz na przykład:
- mieszkanie gdzieś, gdzie jest ładnie i spokojnie, bo dzięki temu czuję się komfortowo i jestem w stanie skupiać się na innych rzeczach (to już mam, ale muszę to umieć zachować)
- opanowanie sposobów radzenia sobie z dwubiegunówką, na którą jestem dożywotnio skazany, więc jedyne co mogę, to ograniczyć jej wpływ na moje życie (to jest, czego będę się uczył jeszcze długo)
- pozbycie się traum z przeszłości, które wracają w koszmarach i blokują mnie przed robieniem tego, co bym chciał robić (nad tym pracuje cały czas, ale ostatnio zauważalnie przyspieszyłem)
- zapewnienie sobie poczucia bezpieczeństwa, bo jeśli go nie mam, to nie jestem w stanie zrobić NIC (to jest trudne)

Jeżeli koncentruję się na SOBIE i na tym, czego TERAZ potrzebuję, to czuję, że jest lepiej. Bo na początku tego roku byłem w nieporównanie gorszym położeniu, w porywach do dramatycznego. A teraz po prostu mam lepsze i gorsze dni. Jak na kilka miesięcy pracy nad sobą - to cholernie dużo. Więc mogę być zadowolony ze swoich osiągnięć i kontynuować.

Jeżeli koncentruję się na ludziach, którzy już teraz realizują moje długoterminowe cele, to zapominam o wszystkim, co sam dla siebie zrobiłem i widzę tylko to, czego mi brakuje, co mi przeszkadza itd. I wtedy, surprise, wpędzam się w depresję!
A jeżeli koncentruję się na ludziach, którzy mają gorzej, to owszem, poprawiam sobie humor, ale wcale, ale to wcale tym sobie nie pomagam. To jak jedzenie chipsów, kiedy jestem głodny.

Nieporównywanie się z innymi jest trudne. Trzeba się tego nauczyć i to zajmuje sporo czasu. Ale bez tego po prostu ani rusz, jeżeli naprawdę chcesz się rozwijać, a nie ścigać z innymi.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj