Tu i Teraz w zmianie – Warsztat ustalania priorytetów w osiąganiu celów życiowych w oparciu o Metodę TROP

Zobacz cały wątek:  portal / komentarze artykułów / Tu i Teraz w zmianie – Warsztat ustalania priorytetów w osiąganiu celów życiowych w oparciu o Metodę TROP
Re: Tu i Teraz w zmianie – Warsztat ustalania priorytetów w os 2014.09.04, 22:57
[autor]
mikro:
Ale jeżeli ktoś nie ma celów poza tranzycją to co w tym złego? Każdy człowiek musi mieć cele, ambicje, wartości, itd.?


Nie musi, ale musi mieć sens życia, chęć życia - musi chcieć żyć :)


mikro:
Ale czy rozumiesz czemu jestem niechętna różnym ofertom terapii osób transpłciowych? Nie można po prostu dać im spokoju a nie uważać że zawsze jest w ich głowach coś do naprawy /poprawy?


Ale w czym jest problem? Jeśli nie czujesz żeby w Twojej głowie było coś do naprawy to nie idziesz na takie warsztaty i nic nie naprawiasz :) przecież to dla ludzi, którzy chcieli by coś poprawić/naprawić.


mikro:
W innych kulturach nie ma takiego nacisku na samorozwój, częściej ludzkim życiem kieruje religia i oddanie wartościom niematerialnym, niż materialnym osiągnięciom, i tam też ludzie mają mniej depresji... Nie ma takiego nacisku na bycie człowiekiem sukcesu, więc ludzie nie czują, że są gorsi tylko przez to że nie mają motywacji do zdobywania kolejnych szczytów życia.


Generalnie mnie się takie podejście podoba i nawet się mogę z Tobą zgodzić - też mi się nie podoba pęd za zaliczaniem jakichś kolejnych stopni kariery, prześciganie się w ambicjach itp., ale... widzisz, nie do końca chyba rozumiesz o co chodzi. Pracujesz? Masz jakiś zawód? Studiujesz? Uczysz się jakiegoś zawodu? Wiesz co chcesz robić? Jeśli tak, to masz już więcej niż niektórzy ludzie kiedykolwiek będa mieć. Ja na przykład tak źle się czułem, że w ogóle o tym nie myślałem - myślałem tylko o tym jak uniknąć spotykania ludzi (więc szkół wszelakich), na tym skupione było moje życie, a nie na zdobyciu zawodu. No i praktycznie to żadnego konkretnego nie zdobyłem można powiedzieć. Ale coś robić trzeba, co nie? To znaczy ja osobiście mógłbym nic nie robić, bo mam tak wiele hobby, że byłbym w stanie zapełnić sobie każdą ilość czasu :P (a pomyśl ilu jest ludzi którzy nawet tego nie potrafią! oni po tygodniu urlopu już się nudzą!) no ale żeby żyć to trzeba coś jeść, mieć za co opłacić choćby to że teraz tu piszę ;) itp. Więc ja nie piszę o żadnym pędzie do kariery, tylko chociażby o zwykłym odnalezieniu się w życiu by potrafić zarobić na chleb/łącze internetowe :P

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj