Petycja

Zobacz cały wątek:  fundacja / propozycje działań fundacji / Petycja
Re: Petycja 2011.02.14, 15:02
[autor]


Specjalnie wspomniałam o republice. Na początku XX w. w USA prawo głosu mieli tylko ci co zdali egzamin z konstytucji, historii i języka, mogli udokumentować zameldowanie w danym stanie od co najmniej 2 lat oraz zapłacili równowartość wyżywienia na 2-3 dni. Jak ktoś nie miał odpowiedniej wiedzy ani nie zależało mu to nie głosował. Musieli być też to tylko biali mężczyźni. Nie twierdze, że to ostatnie akurat było dobre, ale... Jak idę do chirurga to nie tłumacze mu jak ma mnie ciąć, a w autobusie nie głosujemy czy ma skręcić w prawo czy lewo. ty tłumaczysz lekarzowi jak ma prowadzić zabieg, a głosujesz nad tym jak ma przebiegać trasa autobusu? Skoro na tych sprawach się nie znam i JA ufam ludziom lepiej przygotowanym, to dlaczego nie miałabym zaufać tym lepiej wyedukowanym w sferze socjologii, politologii, ekonomii, etc? I akurat niestety, ale wydaje mi się, że nie trafiłaś z tymi władcami represjonującymi TS czy inne mniejszości. W demokracjach też bez problemu przechodzą podobne pomysły, najwięksi i najgorsi zbrodniarze na świecie doszli do władzy właśnie dzięki demokracji. To nie demokracji zawdzięczamy rozwój nauki i zmiany społeczne, ale ewolucji społeczeństwa. To monarcha Prus uznał swoim dekretem, że nie wolno zabijać czarownic. Coś czuje, że jakby spytać ówczesny prosty lud to wszyscy by równo zagłosowali za dalszym mordowaniem samotnych starszych kobiet. Państwo MOIM zdaniem powinno być liberalne, minimalistyczne i skrajnie nietolerancyjne na każdą formę łamania prawa lub narzucania jednym ludziom opinii innych. Świat byłby chyba jednak sporo lepszym miejscem jakby każdy przestał siłowo wpychać innym do ust swoje poglądy?


"If all mankind minus one were of one opinion, and only one person were of the contrary opinion, mankind would be no more justified in silencing that one person, than he, if he had the power, would be justified in silencing mankind." - John Stuart Mill, On Liberty (1859)


JA po prostu uważam, że problemem nie jest nie akceptacja TS, ale ludzka mentalność ogólno pojętej inności. Tyczy się to, jak i prawej tak i lewej strony sceny politycznej. Czyż nie bez ceregieli stwierdzasz, że ludzie mający inne poglądy są gorsi, mają wypaczony pogląd świata. Podobnie czytając prawicowców przeczytać można o degeneratach z wypaczonym systemem moralnym. Wydaje się, że ludzie i z prawej i lewej nie dostrzegają problemów. Jedni w lewaku rzucającym kamieniami w marsz wolnościowy, drudzy w skinie bijącym geja. Doszłam poprostu do wniosku, że skoro oczekuje od kogoś tolerancji to nie mam prawa odmawiać tego innym, nawet jeśli ich wolą jest nienawidzić mnie samej. Wszystko póki nie dojdzie do przemocy czyli złamania prawa. 

Z tego powodu JA osobiście nie będę brała z powodów ideowych udziału w tego typu happeningach jak parady (chociaż może jak mnie ktoś namówi na zabawe to kto wie :P), ponieważ JA nie uważam, by zbyt szeroka wiedza o TS nam pomagała. Nie przecze, że homoseksualistom czy innym literką z LGBQT takie parady nie pomagają. Mogą MI się też nie podobać nawoływania autorki topicu, mimo że pozostała działalność fundacji jest według MNIE godna pochwalenia i wsparcia. Może po prostu nie jestem romantyczką machającą szabelką, ale upatruje sens działania w pozytywistycznej pracy u podstaw?


Z mojej strony temat polityczny i ustroju jest EOT.

Natomiast odnośnie podstaw parad i zalewania ludzi informacjami o nas się już wypowiedziałam. 

zmian: 2, ostatnia: autumn - 2011.02.14, 15:10

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj