Jakich zmian w Ustawie o Transseksualiźmie byście oczekiwali

Zobacz cały wątek:  fundacja / propozycje działań fundacji / Jakich zmian w Ustawie o Transseksualiźmie byście oczekiwali
Re: Jakich zmian w Ustawie o Transseksualiźmie byście oczekiwal 2014.03.22, 13:09
[autor]
marcin pisze:

Dopuszczenie do diagnozy od 18 lat przy jednoczesnej możliwości przyjmowania blokerów testosteronu od momentu ukończenia 15 lat, jeżeli pozostaje się pod stałą obserwacją lekarza.


Prawne zagwarantowanie uzyskania diagnozy niezależnie od deklarowanej orientacji seksualnej praz stosunku do swojego ciała, na podstawie samej tylko deklaracji chęci życia w roli płci przeciwnej do biologicznej i po zweryfikowaniu, czy nie wynika to z jakichś zaburzeń psychicznych (ale przy uznawaniu możliwości współistnienia tych zaburzeń z transseksualizmem).


Możliwość skorygowania płci prawnej administracyjnie bez obowiązku przyjmowania hormonów i przechodzenia jakiegokolwiek zabiegu chirurgicznego, po samym uzyskaniu diagnozy.


Możliwość przejścia zabiegów chirurgicznych na narządach płciowych po udokumentowanym funkcjonowaniu przez dwa lata w roli zgodnej ze swoją tożsamością (żeby nie decydowały się na nie osoby, które tak naprawdę nie są trans). Przy czym te dwa lata mogłyby być liczone od momentu zgłoszenia się do lekarza (jeśli już się tak żyło), a nie od korekty płci prawnej.

Przynajmniej częściowa refundacja hormonów (koniecznie; na to w ciągu życia idzie masa kasy, zwłaszcza u osób M/K) i przynajmniej częściowa refundacja operacji.


Punktu piątego chyba nie rozumiem. Hormony IMO powinien móc przepisywać lekarz seksuolog, lekarz ginekolog/(androlog/urolog?) i lekarz endokrynolog. Mam mieszane uczucia co do lekarza pierwszego kontaktu. Psychoterapia - co z nią? Jest dostępna na NFZ dla każdego chętnego, w tym dla osoby transpłciowej, a kwestia (braku) wiedzy na temat osób trans wykracza poza zakres ustawy.


Co do ostatnich punktów... Uwzględnianie zakazu dyskryminacji ze względu na tożsamość płciową w kodeksie karnym i w prawie pracy. Zapisanie, że używanie starych form imienia i rodzaju gramatycznego w miejscu pracy jest przejawem mobbingu. (Z deklaracją "Ja jestem trans, proszę o..." chyba nie da się nic zrobić).


Zabrakło mi kwestii wymiany dokumentów - powinno być zapisane, że pracodawcy mają obowiązek wymiany świadectw pracy po zmianie danych. Nie mam pojęcia co zrobić, jeśli firma już nie istnieje - żeby uniknąć sytuacji, że skoro ktoś ma świadectwo pracy jakiegoś typu (odpis wystawiony przez jakiś urząd), to na pewno jest trans. Ale to też powinno być jakoś prawnie rozwiązane.

Odnośnie pierwszego akapity: W życiu!!! Dla osób M/K 15 lat to za późno i już mogą wyglądać jak mężczyźni (z zarostem, szeroką żuchwą i wałami nadoczodołowymi). Koniecznie, jeżeli chcemy dopuścić zmianę tych przepisów - należy wnioskować o umożliwienie przyjmowania blokerów w wieku 12-13 lat!!! Koniecznie z dawką estrogenów, ponieważ bez hormonów dojdzie do nadprzeciętnego wzrostu oraz budowy ciała przypominającej eunucha, która będzie bardzo kontrastować z rolą kobiety. Oprócz tego w czasie kilku lat może nastąpić osteoporoza.

Odnośnie 4. akapitu: możliwość podjęcia działań korekcyjnych na ciele nie powinna być niczym ograniczona. Ciało to własność czlowieka i tylko on powinien o nim decydować. Nie powinno się zmuszać osób, które chcą korekty w tym zakresie do drogich wyjazdów do Tajlandii, gdzie zrobi im to każdy lekarz bez pytania o powód, wiek i stan prawny.

Ad. 5: Każdy lekarz, a szczególnie pierwszego kontaktu powinien móc przepisać te leki. niekoniecznie ze zmniejszoną opłatą (refundacja) ale niech może. Kolejki do wymienionych specjalistów na NFZ są gigantyczne!!!

No i do całej litanii pobożnych próśb i życzeń dodam:

Zmiana metryki urodzenia - pełna jej korekta wraz z pierwszą stroną pełnego odpisu.

Możliwość drugiej zmiany danych w dokumentach ze szkół typu dyplom/matura w razie gdy doszło do internetowego zniesławienia osoby, a najlepiej poprawienie tej ustawy tak aby każdy po urzędowej zmianie danych (niezwiązanej ze zmianą oznaczenia płci) mógł otrzymać odpis dyplomu/matury na nowe dane (w tym po wzięciu ślubu - zmiana nazwiska), zmianie imienia i nazwiska z ważnego powodu.

Obecnie przepis "Ustawy o zmianie imienia i nazwiska" o treści:
"Art. 4.
1. Zmiany imienia lub nazwiska można dokonać wyłącznie z ważnych powodów, w
szczególności gdy dotyczą zmiany:
1) imienia lub nazwiska ośmieszającego albo nielicującego z godnością człowieka;
2) na imię lub nazwisko używane;
3) na imię lub nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione;
4) na imię lub nazwisko noszone zgodnie z przepisami prawa państwa, którego
obywatelstwo również się posiada."

nic nie daje osobom, które kwalifikują się pod cytowany artykuł, ponieważ "ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO" w paragrafie 17 mówi:

"§  17.  1.  Po ukończeniu studiów nie dokonuje się zmiany imienia (imion) lub nazwiska absolwenta w jego dyplomie i dokumentach, o których mowa w § 11 ust. 1, chyba że zmiana imienia (imion) i nazwiska nastąpiła na podstawie decyzji administracyjnej lub orzeczenia sądu wydanego w postępowaniu w sprawie zmiany płci. W tych przypadkach wydaje się dyplom na nowe imię (imiona) lub nazwisko, po przedstawieniu decyzji administracyjnej lub orzeczenia sądu."

I tym sposobem Jan Kowalski, który wcześniej nazywał się Jan Dupczyński nadal musi narażać się na pośmiewisko pomimo, że zmienił swoje ośmieszające nazwisko lub ktoś umieścił o nim nieprzychylne informacje w internacie i te rozeszły się po całej Polsce, ponieważ obecnie interpretacja przepisu jest:

nastąpiła (na podstawie decyzji administracyjnej lub orzeczenia sądu) wydanego w postępowaniu w sprawie zmiany płci

nie zaś:

nastąpiła na podstawie (decyzji administracyjnej) lub (orzeczenia sądu wydanego w postępowaniu w sprawie zmiany płci).

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj