Jakich zmian w Ustawie o Transseksualiźmie byście oczekiwali

Zobacz cały wątek:  fundacja / propozycje działań fundacji / Jakich zmian w Ustawie o Transseksualiźmie byście oczekiwali
Re: Jakich zmian w Ustawie o Transseksualiźmie byście oczekiwal 2011.12.04, 16:34
[autor]

Dopuszczenie do diagnozy od 18 lat przy jednoczesnej możliwości przyjmowania blokerów testosteronu od momentu ukończenia 15 lat, jeżeli pozostaje się pod stałą obserwacją lekarza.


Prawne zagwarantowanie uzyskania diagnozy niezależnie od deklarowanej orientacji seksualnej praz stosunku do swojego ciała, na podstawie samej tylko deklaracji chęci życia w roli płci przeciwnej do biologicznej i po zweryfikowaniu, czy nie wynika to z jakichś zaburzeń psychicznych (ale przy uznawaniu możliwości współistnienia tych zaburzeń z transseksualizmem).


Możliwość skorygowania płci prawnej administracyjnie bez obowiązku przyjmowania hormonów i przechodzenia jakiegokolwiek zabiegu chirurgicznego, po samym uzyskaniu diagnozy.


Możliwość przejścia zabiegów chirurgicznych na narządach płciowych po udokumentowanym funkcjonowaniu przez dwa lata w roli zgodnej ze swoją tożsamością (żeby nie decydowały się na nie osoby, które tak naprawdę nie są trans). Przy czym te dwa lata mogłyby być liczone od momentu zgłoszenia się do lekarza (jeśli już się tak żyło), a nie od korekty płci prawnej.

Przynajmniej częściowa refundacja hormonów (koniecznie; na to w ciągu życia idzie masa kasy, zwłaszcza u osób M/K) i przynajmniej częściowa refundacja operacji.


Punktu piątego chyba nie rozumiem. Hormony IMO powinien móc przepisywać lekarz seksuolog, lekarz ginekolog/(androlog/urolog?) i lekarz endokrynolog. Mam mieszane uczucia co do lekarza pierwszego kontaktu. Psychoterapia - co z nią? Jest dostępna na NFZ dla każdego chętnego, w tym dla osoby transpłciowej, a kwestia (braku) wiedzy na temat osób trans wykracza poza zakres ustawy.


Co do ostatnich punktów... Uwzględnianie zakazu dyskryminacji ze względu na tożsamość płciową w kodeksie karnym i w prawie pracy. Zapisanie, że używanie starych form imienia i rodzaju gramatycznego w miejscu pracy jest przejawem mobbingu. (Z deklaracją "Ja jestem trans, proszę o..." chyba nie da się nic zrobić).


Zabrakło mi kwestii wymiany dokumentów - powinno być zapisane, że pracodawcy mają obowiązek wymiany świadectw pracy po zmianie danych. Nie mam pojęcia co zrobić, jeśli firma już nie istnieje - żeby uniknąć sytuacji, że skoro ktoś ma świadectwo pracy jakiegoś typu (odpis wystawiony przez jakiś urząd), to na pewno jest trans. Ale to też powinno być jakoś prawnie rozwiązane.

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj